•  

    Séance - Theatre in Complete Darkness - coś co przerabia mózg na papkę i w dłuższej perspektywie może produkować ludzi obłąkanych. Co to jest? Coś w rodzaju teatru, ale w totalnej ciemności - teatr głosu. Scenografia jest niezwykle uboga ale i bogata jednocześnie - ta prawdziwa to dwa rzędy siedzeń ustawione po bokach pomieszczenia. Między nimi stół oraz kilka wiszących lampek które gasną zaraz po rozpoczęciu seansu. Tu pojawia się druga scenografia - wyobraźnia. Zakładamy na głowę słuchawki i z pomocą dźwięku przestrzennego bierzemy udział w seansie spirytystycznym. Całe wydarzenie jest fajnie stonowane, mamy najpierw przygotowanie do seansu i krótką instrukcję co robić, później sam seans i mega mocną końcówkę, gdzie zły duch próbuje nas opętać. W pewnym momencie można pogubić się co jest prawdziwe a co jest nagraniem. To co wiemy siedząc w ciemności, to że oprócz nas siedzi jeszcze kilka innych osób, to czego nie wiemy to czy to one odpowiadają duchowi czy gościowi który prowadzi cały seans czy tylko nagranie. Faktycznie realizm jest niesamowity i sam się do teraz zastanawiam czy ktoś z obecnych coś tam mówił.
    Oczywiście przez cały czas nie widzimy totalnie nic, jest ciemno co pobudza wyobraźnie i jak ktoś potrafi sobie zwizualizować w głowie to co się dzieje w nagraniu, dostaje kawał świetnego show.

    Jeśli w Polsce jest coś takiego to warto się wybrać :)

    #australia #sydney #teatr #sztuka #gruparatowaniapoziomu

    PS. Mam dylemat czy tagować bo u mnie jest dzień, czy nie bo w Polsce jest nocna? xD