•  

    A co jeśli jesteśmy sami we Wszechświecie?

    Miliardy dużych galaktyk i ponad trzy miliardy karłowatych tworzących wspólnie 25 miliardów grup galaktyk zwartych w 10 milionach supergromad, a to tylko w obserwowalnej przez nas części Wszechświata o średnicy 92 miliardów lat świetlnych. Widzialny Wszechświat jest niewielki w porównaniu do pozostałej jego części, która pozostaje ukryta przed naszym wzrokiem przez ograniczenia spowodowane prędkością światła. Czy możliwe jest, że mimo to jesteśmy jedyną tak inteligentną formą życia we Wszechświecie?

    Z pewnością większość z was słyszała już o Paradoksie Fermiego, więc nie będę się na ten temat po raz kolejny rozpisywać. Chcę przelać swoje przemyślenia na temat inteligentnego życia we Wszechświecie. Jeśli wam się spodoba to super, a jeśli nie - trudno :) Właśnie. Inteligentnego życia. Nie wątpię w istnienie organizmów żywych na innych planetach w formie mikrobów, czy nawet trochę bardziej złożonych żyjątek. Myślę, że w ciągu najbliższych kilkunastu lat uda się potwierdzić obecność życia na którymś z księżyców Jowisza lub Saturna. Pod powierzchnią Europy i Enceladusa znajdują się pokaźne oceany, w których prawdopodobnie panują wystarczające warunki do tego aby powstało i rozwinęło się w nich życie komórkowe. Pozostaje nam tylko czekać aż NASA wyśle jakąś sondę, która przeleci nad gejzerami Enceladusa i zbada skład pobranej wody. Jeśli odkryjemy mikroby na innych ciałach niebieskich w Układzie Słonecznym to spokojnie możemy założyć, że takie formy życia są popularne we Wszechświecie.

    A co z inteligentnym? W rzeczywistości to ono nas najbardziej interesuje. Marzymy, snujemy opowieści i wyobrażamy sobie pierwszy kontakt na wiele rozmaitych sposobów. Bardzo łatwo trafić na argument sugerujący, że życie inteligentne jest powszechne ze względu na wielkość Wszechświata. Przecież tam musi coś być! No ale Wszechświat przecież nic nie musi i wiele razy nas zaskakiwał. Może jesteśmy przypadkiem unikatowym na skalę kosmosu. Zanim życie na naszej planecie osiągnęło obecny poziom i ewolucja doprowadziła do powstania ludzi, miało miejsce przynajmniej kilka wymierań i innych kataklizmów, które niejednokrotnie zmieniały warunki panujące na naszej planecie, a te sprzyjały raz jednym gatunkom, raz drugim. Jak już sobie tak gdybamy to załóżmy, że asteroida nie uderzyła 65 milionów lat temu w Ziemię, a dinozaury nie wyginęły (no przynajmniej nie tak szybko). Ssaki pozostają dalej w ich cieniu bez większych szans na gwałtowną ewolucję, która to w przyszłości miała doprowadzić do powstania Homo Sapiens Sapiens. Wymieranie kredowe to tylko jedno z kilku, które dotknęły w przeszłości naszą planetę. Z pewnością były one okropnymi okresami w dziejach planety.

    Druga rzecz, która mnie martwi, to ilość gatunków różnego rodzaju zwierząt, które kiedykolwiek żyły i wyginęły. Liczba ta idzie w miliardy. Miliardy gatunków z czego zaledwie jeden osiągnął poziom inteligencji pozwalający na wysłanie człowieka na Księżyc czy zwykłe z naszego punktu widzenia wrzucanie zdjęć na Instagram. Trudno nie zauważyć na przykładzie samej Ziemi, że o ile “normalne” życie jest powszechne, tak inteligentne formy życia zdolne do zbudowania cywilizacji są rzadkością. Być może świadomość i wysoka inteligencja nie są tym do czego dąży ewolucja i powstały przez przypadek? Poszukujemy w kosmosie śladów technicznych cywilizacji i na tę chwilę nie odkryliśmy choćby najmniejszej rzeczy wskazującej na to, że gdzieś tam daleko wśród gwiazd pewna forma życia osiągnęła podobny poziom rozwoju do naszego (lub wyższy) i na swój sposób poznaje tajemnice Wszechświata.

    Jeśli jesteśmy jedyną formą inteligentnego życia w kosmosie, lub nawet jedną z niewielu to nie możemy zaprzepaścić szansy na dokładne poznanie Wszechświata. Nikt inny tego za nas nie zrobi. Jesteśmy zbudowani z tego samego materiału co otaczające nas zewsząd gwiazdy i inne ciała niebieskie. Można więc stwierdzić, iż jesteśmy inteligentną częścią Wszechświata, który próbuje lepiej zrozumieć samego siebie. Kolonizujmy więc, rozprzestrzeniajmy życie na inne planety i układy zanim dojdzie do następnego wielkiego wymierania i będzie za późno.

    Zakończę jednym z moich ulubionych cytatów.

    You want to wake up in the morning and think the future is going to be great - and that's what being a spacefaring civilization is all about. It's about believing in the future and thinking that the future will be better than the past. And I can't think of anything more exciting than going out there and being among the stars. - Elon Musk

    #kosmicznapropaganda #eksploracjakomosu #przemyslenia #gruparatowaniapoziomu

    •  

      @OCISLY: myślę, że jako ludzie popełniamy błąd myślowy i zakładamy, że inteligentne życie jest gdzieś we wszechświecie w tym samym momencie co my. W skali wszechświata czas w jakim ludzie żyją jest niewielkim promilem i być może akurat w tym momencie jesteśmy sami w kosmosie, ale wcześniej albo później były/pojawią się inteligentne istoty

    •  

      @OCISLY: Po co nam tak wielki kosmos dla nas samych? Co stwórca miał na myśli dając nam taką przestrzeń? Nie mam pojęcia, często się nad tym zastanawiam, chciałbym dożyć czasów, kiedy poznamy odpowiedzi na niektóre pytania.

    •  

      @OCISLY: Moze to my jestesmy Zniwiarzami. Pierwszą rasą, ktora bęzie tą staroźytną.

    •  

      @OCISLY: póki co nie mamy żadnych za ani przeciw istnieniu obcych. Nasze sygnały radiowe.przebyły ledwo 100 lat świetlnych, z innej strony odkryto kilka planet podobnych do Ziemi.

    •  

      @gizmo930: ale zajebista myśl ᶘᵒᴥᵒᶅ

    •  

      @gizmo930: @kocham_jeze: A może Proteanami i to nasze biblioteki odkryją na Marsie? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @OCISLY: Oho, ktoś tu skopiował SciFun-a ;)
      https://www.youtube.com/watch?v=2W0QkV-Noy0

      Od siebie jeszcze dodam, że ograniczeniem jeżeli chodzi o znalezienie innej cywilizacji jest nie tylko przestrzeń (odległości) czy możliwości techniczne, ale też czas. Możliwe, że takie cywilizacje już istniały bądź dopiero się pojawią, tylko my akurat żyjemy w "niewłaściwym" czasie.

    •  

      @MaybeTomorrow Często używam tego fragmentu z jego filmiku. Bardzo mi się podoba a biorąc pod uwagę że nie nagrywa tak fajnie jak kiedyś to mam nadzieję że nie będzie miał mi za złe xD

    •  

      @luvencedus: Z tym, że nie istnieje jeden globalny czas wszechświata, żaden zegar wskazujący wszędzie tę samą godzinę, w tej samej chwili.
      Czas jest tak samo lokalny, jak przestrzeń i możemy sięgnąć w czasie tylko tak daleko, jak sięgamy w przestrzeni (czyli baaardzo niedaleko). Nie można więc w ogóle stwierdzić, że w dwóch galaktykach istnieje życie w tym samym czasie. To będą dwa lokalne czasy i dwie lokalne przestrzenie, zbyt odległe aby przenieść się z jednej do drugiej z jakąkolwiek fizycznie możliwą prędkością.
      Być może kiedyś dotrą do nas jakieś sygnały obcej cywilizacji (a może wciąż docierają, tylko nie umiemy ich rozpoznać), ale na pewno nie dowiemy się, skąd i z kiedy pochodzą.

    •  

      @OCISLY A może paradoksalnie to my z powodu naszej (jak nam się wydaje) większej inteligencji nie widzimy tego co powinniśmy zobaczyć i przez to nigdy nie będziemy mieli możliwości skontaktowania się z obcymi formami życia. Może jesteśmy wyjątkiem w naturze i to powoduje że jesteśmy zaślepieni? Może to przez nasz sposób myślenia szukamy nie tam gdzie trzeba?

    •  

      @luvencedus Możliwe jest też to,że żadna rasa inteligentna nigdy po nas nie powstanie,a cały wszechświat to tylko skupiska gazów i skał zalanych promieniowaniem z różnych źródeł.Dopuszczam do siebie myśl,że jesteśmy unikatem na skalę kosmiczną.

    •  

      @OCISLY czyżby ktoś zadał Ci takie pytanie na PW? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @OCISLY To albo masz słabą pamięć, albo twoja skrzynka jest codziennie pełna

    •  

      @OCISLY: ja jeszcze bym brał poprawkę czasową - kosmitów szukamy stosunkowo niedługo. A co jeżeli w czasach dinozaurów (albo nawet Chrystusa) istniała jakaś uber rozwinięta cywilizacja gdzieś daleko? Bez wykopalisk się nie obejdzie. Nasza, ludzka historia starożytna sprawia nam masę problemów, a co dopiero obcej cywilizacji w odległej galaktyce...

    •  

      Mimo wszystko wolałabym, abyśmy mieli jakiś kumatych, kosmicznych sąsiadów. Jeśli przyjąć, że jesteśmy jedyni, że jesteśmy samoświadomością tego wszechświata... czy z tej perspektywy krwawa historia ludzkości, podłosć i małostkowość człowieka nie wydaje się plamą na honorze nie do zmycia? bo jeżeli jesteśmy wyjątkowi, czy nie powinniśmy wlaśnie tacy byc, WYJĄTKOWI? może nie... nie wiem.( ͡° ͜ʖ ͡°)

      jestem idealistką i lubię myśleć, że istnieje gdzieś dobro i piękno absolutne, coś co nas przewyższa. chcę wierzyć, że przed człowiekiem jeszcze daleka droga i przyszłe pokolenia, przegonią nas moralnie i intelektualnie, że z ich perspektywy będziemy barbarzyńcami. Chciałabym rownież, aby istniało inteligentne życie poza ziemią, które podzieliłoby z nami odpowiedzialność za świat.

      a na marginesie @OCISLY jak zwykle dobry content. :) Jakkolwiek by nie było, ze zdaniem "nie możemy zaprzepaścić szansy na dokładne poznanie Wszechświata" zgadzam się całkowicie. ach... chciałabym mieć taką koleżankę jak Ty w realu. :) pozdro mirabelko!

    •  

      wystarczające warunki do tego aby powstało (...) w nich życie

      @OCISLY: nawet nie wiemy jakie warunki są potrzebne do powstania życia.

    •  

      Obił mi się kiedyś o oczy artykuł w którym pisało, że naukowcy stwierdzili że wszechświat jest zbyt młody żeby powstało wiele form życia czy cywilizacji, ale nie pamiętam czym się sugerowali i na czym były oparte ich tezy, z innej beczki, zakładając że wszechświat ma x mld lat i istnieją w nim miliardy galaktyk a w każdej z nich miliony gwiazd, które mają po x planet w swoim układzie a te mają swoje księżyce, to daje to ogromną liczbę którą ciężko sobie wyobrazić, potencjalnych ciał niebieskich na których mogłoby istnieć życie.

      Pomijając czas istnienia ludzkości (nie będę tu negować mądrości starożytnych itp) raptem na przestrzeni ostatnich stu - dwustu lat, zrobiliśmy wielki postęp technologiczny oraz zgłębiliśmy wiedzę i fizykę praktycznie do granic, do granic których nie umieją złamać najlepsi naukowcy, bo po prostu fizyki nie da się zmienić, i możliwe że w pewnym stopniu ona determinuje to co możemy osiągnąć a czego nie, zrobiliśmy tak wiele przez kilka ostatnich dekad, a wyobrazcie sobie co mogłaby zrobić cywilizacja która rozwijała się setki tysięcy czy miliony lat, taka którą naszą wiedzę i technologie jaką my obecnie posiadamy, miała w małym palcu już miliony lat temu.

      Pytanie gdzie te cywilizacje są ? czy naprawdę ogranicza ich fizyka czy odległości w kosmosie ? a może po prostu z jakiś powodów wymarli, z powodu wojen, katastrofy itp, może po prostu jest cholernie ciężko wybrnąć z x planety i agresywnie ruszyć w kosmos, jest wiele czynników które mogą zatrzymać ekspansje cywilizacji, np jednym z nich są super wulkany, co xxx.xxx tysięcy lat wybucha super wulkan, który teoretycznie może "zresetować" życie nie tylko na ziemi ale na każdej innej planecie jeśli tam występuje, w takich warunkach ciężko się rozwijać...

    •  

      @thymotka: Może kiedyś spotkamy się na jakimś wykoparty ʕ•ᴥ•ʔ

    •  

      @ciasteczkowy_monster: Pewnie wypadło mi już z głowy ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      @OCISLY jak dla mnie to albo sytuacja przypomina tę z "Facetów w czerni" (i nie jesteśmy sami ale większość z nas tego nie wie) albo kosmici są od nas tak różni, że kontakt z nimi jest albo niemożliwy albo ich nie interesuje/nie widzą sensu (i wtedy jesteśmy "sami"). Chciałbym dożyć kontaktu, bo to będzie wydarzenie, które może odmienić ludzkość - mam tylko nadzieję, że będzie jak u Teda Chianga, a nie Wellsa. ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      @OCISLY: Po raz kolejny robisz mi dzień swoimi wpisami ;) dziękuję Ci pani OCISLY!

    •  

      @OCISLY: Kiedyś ktoś wrzucił na wykop zajebisty artykuł omawiający właśnie jak bardzo absurdalnie mało prawdopodobne jest że życie wyewoluuje w formę inteligentną. Polecam bardzo!
      https://fanbojizycie.wordpress.com/2015/05/09/dlaczego-byc-moze-nigdy-nie-napotkamy-obcej-cywilizacji/

    •  

      Eksploracja kosmosu nie ma sensu

    •  

      @OCISLY: mój ulubiony cytat w tej tematyce Carla Sagana

      Spójrz na tę kropkę. To nasz dom. To my. Na niej wszyscy, których kochasz, których znasz. O których kiedykolwiek słyszałeś. Każdy człowiek, który kiedykolwiek istniał, przeżył tam swoje zycie. To suma naszych radości i smutków. To tysiące pewnych swego religii, ideologii i doktryn ekonomicznych. To każdy myśliwy i zbieracz. Każdy bohater i tchórz. Każdy twórca i niszczyciel cywilizacji. Każdy król i chłop. Każda zakochana para. Każda matka, ojciec i każde pełne nadziei dziecko. Każdy wynalazca i odkrywca. Każdy moralista. Każdy skorumpowany polityk. Każdy wielki przywódca i wielka gwiazda. Każdy święty i każdy grzesznik w historii naszego gatunku, żył tam. Na drobinie kurzu zawieszonej w promieniach Słońca. Ziemia jest bardzo małą sceną na przeogromnej arenie kosmosu. Pomyśl o rzekach krwi przelewanych przez tych wszystkich imperatorów, którzy w chwale i zwycięstwie mogli stać się chwilowymi władcami fragmentu tej kropki. Pomyśl o niekończących się okrucieństwach, których zaznali mieszkańcy jednego zakątka tego punktu od prawie nie różniących się od nich mieszkańców innego zakątka, jak często źle się nawzajem traktowali, jak zapiekła ich nienawiść, z jaką żądzą zabijali jedni drugich.
      Naszym postawom, naszemu urojonemu poczuciu własnej ważności, naszej iluzji posiadania jakiejś uprzywilejowanej pozycji we wszechświecie, rzuca wyzwanie ta oto kropka bladego światła. Nasza planeta jest samotnym ziarenkiem pośrodku tej wielkiej, otaczającej nas kosmicznej ciemności. W naszym ukrytym miejscu, pośród całego tego ogromu, nie ma jednak żadnej wskazówki na to, że z zewnątrz nadejdzie pomoc, by ocalić nas przed nami samymi. Ziemia jest jedynym dotychczas znanym światem, na którym istnieje życie. Nie ma innego miejsca, przynajmniej w najbliższej przyszłości, gdzie nasz gatunek mógły wyemigrować. Odwiedzić - tak. Osiedlić się - jeszcze nie. Czy się nam to podoba czy nie, Ziemia pozostaje na razie naszym domem. Mówi się, że astronomia uczy pokory i kształtuje charakter. Nie ma chyba lepszego dowodu na szaleństwo ludzkiej zarozumiałości niż widok naszego malutkiego świata z tak dalekiej perspektywy. Uważam, że ten obraz podkreśla naszą odpowiedzialność za bycie dla siebie bardziej życzliwymi, za ochronę i poszanowanie błękitnej kropki - jedynego domu jaki kiedykolwiek mieliśmy.

    •  

      @OCISLY: No i jeszcze kwestia technologi. Te wszystkie "jeśli". Jeśli odkryjemy nowe źródło prądu, jeśli wymyślimy baterie, jeśli będziemy mogli korzystać z prędkości nadświetlnej... A co jeśli zbliżamy się do kresu możliwości naszej cywilizacji? A może nie tylko naszej, bo nic więcej nie ma do wynalezienia. Zakładamy że świat jest zrozumiały, jest jakaś głęboka przyczynowość, ale wcale tak nie musi być. Pesymistyczne, aż się smutno człowiekowi robi...

    •  

      @OCISLY: Nie, nie jesteśmy sami, oto od dawna znany, szanowany i twardy dowód.

      pokaż spoiler xD

      źródło: youtube.com

    •  

      @OCISLY: Hmmm... Czyli to co Asimov zaprezentował w Fundacji. Na innych planetach były warunki do życia, ale nie było inteligentnych form życia. Dlatego ludzie zasiedlili całą galaktykę.

    •  

      @Testuje_Toster: Stwarzając wszechświat pokazał swoją nieograniczoną moc. Jest to widzialny akt potęgi Bożej.

    •  

      @OCISLY: Moim zdaniem żyjemy w tzw. Wieloświecie i w snach mamy okazję obserwować nasze życie z innych perspektyw, które powstały na skutek kwantowych odgałęzień.
      Co do obiektywnego klasycznego kontaktu jaki stara się nawiązać SETI to będzie trudno z powodu ogromu Wszechświata, stosunkowo małej prędkości światła i.... zanieczyszczenia Ziemi i okolic falami radiowymi.
      Aparaturę należało by umieścić na niewidocznej stronie Księżyca, i szukać nie tylko sygnałów radiowych, ale też laserowych i badać widmo gwiazd pod kątem nietypowych (sztucznie otrzymanych) pierwiastków.
      Z drugiej strony wiele osób (w tym astronauci, piloci wojskowi) opowiada sie za tym, że rząd USA nawiązał kontakt już kilkadziesiąt lat temu, obcy są na Ziemi, ale tuszuje się sprawę i ukrywa dowody...

    •  

      @mck14: tl,dr jest to jedyna znana nam planeta na której jest piwo

    •  

      Lubię skalę z Cosmos: A Spacetime Odyssey, gdzie 13,8 mld lat i wydarzenia rozłożyli na 12 msc.

      1 msc = ok. 1 milard lat
      1 dzień = 40 milionów lat

      Życie na ziemi powstało 21 września.
      Przodkowie homo sapiens to 31 grudnia 21:45.
      Człowiek myślący i znana nam ludzka "historia" zaczyna się dopiero o 23:59:46.

      Więc technologicznie to raczej operujemy patykami z kupą i cud, że już sobie nimi oczu nie wydłubujemy :) A co dopiero myśleć o innych cywilizacjach :) Ziemia miała tyyyyyle farta, ale cały wszechświat tyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyle czasu :)

    •  

      @OCISLY: "Na ziarnku maku stoi mały dom,
      Pieski szczekają na księżyc makowy
      I nigdy jeszcze tym makowym psom,
      Że jest świat większy, nie przyszło do głowy.

      Ziemia to ziarnko – naprawdę nie więcej,
      A inne ziarnka – planety i gwiazdy.
      A choć ich będzie chyba sto tysięcy,
      Domek z ogrodem może stać na każdej.

      Wszystko w makówce. Mak rośnie w ogrodzie,
      Dzieci biegają i mak się kołysze.
      A wieczorami, o księżyca wschodzie
      Psy gdzieś szczekają, to głośniej, to ciszej." Czesław Miłosz

    •  

      Uważa że istnieje życie pozaziemskie, a moim największym marzeniem jest żeby za mojego życia było odkryte

      +: rurarz
    •  

      @Lolium: kiedy zważam krótkość swojego życia wchłoniętego w wieczność będącą przed nim i po nim , kiedy widzę małość przestrzeni .............

      +: Lolium
    •  

      Być może świadomość i wysoka inteligencja nie są tym do czego dąży ewolucja

      @OCISLY: No nie dąży. Ewolucja promuje najlepiej przystosowanych do przetrwania - gepard szybko biega, sokół ma doskonały wzrok a człekokształtne nadrabiają akurat inteligencją. Tak po prostu wyszło. Można powiedzieć, że cała nasza cywilizacja jest "skutkiem ubocznym" - inteligencja ludzi napędzana po prostu ideą przetrwania zaszła tak daleko, że zaczęliśmy się nudzić i wyszło co wyszło ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @OCISLY: jak ktoś kiedyś gdzieś napisał " To, że możemy być sami we wszechświecie, jest równie przerażające jak to, że sami nie jesteśmy" jakoś tak ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      "Jedynym dowodem na istnienie obcej inteligencji jest to, że nie chcą się z nami spotkać."

      +: fenrir
    •  

      @OCISLY: Po przeczytaniu twojego wpisu ogarnęło mine takie uczucie...pustki. Też tak macie rozmyślając o tym, jak mali jesteśmy?

    •  

      @OCISLY: to zajebiscie smutna wizja

      +: kalexik
    •  

      @OCISLY myślę, że gdybym był zielonym ludzikiem to ziemi już by nie było, tam więc mamy szczęście

    •  

      @OCISLY: wiesz, lubię Twoje wpisy ale przeczytałem ten i jakoś tak smutno mi się zrobiło.
      Bardzo lubię astronomię i dziedziny pokrewne i jakoś mniej więcej wyobrażam sobie ogrom naszej galaktyki. Już dalej ciężko z tak dużymi liczbami gwiazd, galaktyk i planet. Trudno to sobie wyobrazić. A u nas, na małej planetce przy naszej małej gwiazdeczce według szacunków może teraz żyć ok. 12 mln gatunków roślin i zwierząt. Nie mam tutaj oszacowanych ilości gatunków bakterii. Nie znam się na tym (na bakteriach) ale skoro są małe to przypuszczam, że spokojne było by z drugie tyle ich gatunków albo i więcej. Czyli przynajmniej 24 miliony żyjątek na naszej planetce. No i jak sama napisałaś tylko jeden gatunek opanował technologię i stara się korzystać z otoczenia. Do tego jeszcze wiek Wszechświata dochodzi. Stary jest, w porównaniu do istnienia naszego gatunku.
      Ciężko mi sobie wyobrazić, po tych przemyśleniach, że może być kolejny inteligentny i zdolny do kontaktu gatunek w okolicznym Wszechświecie. Strasznie to smutne :( doła można zaliczyć.
      Psst, wykopiemy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      +: OCISLY
    •  

      Moze to my jestesmy Zniwiarzami. Pierwszą rasą, ktora bęzie tą staroźytną.

      @gizmo930: albo jestesmy ostatnią.

    •  

      A co jeśli jesteśmy sami we Wszechświecie?

      @OCISLY: szkoda, żeby się tyle miejsca marnowało.

    •  

      Super sie to czyta, wpis komentarze !

      źródło: fromapp.jpg

    •  

      @OCISLY: Ale mi się to podoba, post poruszający niezwykle ważną i głęboką część ludzkiej egzystencji, właściwie dotyka jej samej. A pod nim wielu snuje swoje teorie, z których każda może być równie dobrze prawdopodobna:)
      Nie możemy pozwolić, żeby inteligencja zniknęła, bo nawet najgłupszy człowiek na świecie jest (w znanym nam Wszechświecie) jedną z najinteligentniejszych istot. Dochodzi kwestia tego czym tak naprawdę jest inteligencja, czy musi ona wyglądać tak jak my sobie wyobrażamy, czy jednak (co prawdopodobne) to tylko mechanizm, który może być całkowicie inny zależnie od różnych wariacji.
      Boże, mógłbym tak godzinami rozmawiać, snuć wizje, dywagować i filozofować, z pełną świadomością, że to najprawdopodobniej nic nie zmieni XD Ale, jeżeli nie dożyję czasu, gdy ludzie postawią swoje stopy na innym kawałku skały w kosmosie, to chociaż sobie to powyobrażam:)

    •  

      Druga rzecz, która mnie martwi, to ilość gatunków różnego rodzaju zwierząt, które kiedykolwiek żyły i wyginęły. Liczba ta idzie w miliardy. Miliardy gatunków z czego zaledwie jeden osiągnął poziom inteligencji pozwalający na wysłanie człowieka na Księżyc czy zwykłe z naszego punktu widzenia wrzucanie zdjęć na Instagram.

      @OCISLY: Cywilizacja człowieka rozwinęła się błyskawicznie, ocenia się, że pierwsza cywilizacja ludzka została powstała 5500 lat temu, co w skali rozwoju życia na Ziemi okresem krótszym, niż mrugnięcie oka dla człowieka. Przyjmując, że homo sapiens nie zagrażałby życiu na Ziemi albo nie miał na planetę ogromnego wpływu, być może byśmy lub w przyszłości nawet doczekamy innych inteligentnych gatunków, być może wielu, ale na to potrzeba czasu. Nasz pierwszy praprzodek określany jako "homo" pojawił się na Ziemi około 2 milionów lat temu. Więc można zakładać, że ewolucja gatunku zwierząt do stworzenia cywilizacji technicznej liczona jest w milionach lat i może za 10 milionów lat, jeśli nie będą miały miejsca jakieś drastyczne zmiany, pojawi się wiele inteligentnych gatunków.

    •  

      @OCISLY @kirk85
      Istnieją tylko dwie możliwości: albo jesteśmy sami we Wszechświecie, albo nie. Obie są równie przerażające.

      pokaż spoiler Arthur C. Clarke

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @OCISLY: Najważniejszym celem dla ludzkości powinno być wyruszenie do innych planet naszego układu i dalej. Być może powstały we wszechświecie inne cywilizacje rozumne ale nie były w stanie ogarnąć się na tyle aby uciec ze swojej macierzystej planety przed upływem czasu jej gwarancji. Naszemu Słońcu też minutnik tyka.
      BTW. 20 minut temu widziałem przy okazji spaceru z psem meteor z roju Geminidów. Przeszedł przez Oriona w kierunku Erydana. Warunki mam kiepskie bo miasto świeci. :/

    •  

      Trudno nie zauważyć na przykładzie samej Ziemi, że o ile “normalne” życie jest powszechne, tak inteligentne formy życia zdolne do zbudowania cywilizacji są rzadkością.

      @OCISLY: uważam to zdanie za błąd logiczny. Na Ziemi występowało kilka gatunków istot inteligentnych, w tym nawet niektóre jednocześnie i jedyny wniosek jaki można z tego wysnuć to to, że na jednej planecie jest miejsce tylko dla jednego. Słabszy zostanie wytępiony przez silniejszego.

    •  

      @Drake1 dało mi do myślenia trochę zdanie, że zglebilismy fizykę do granic i teraz nie możemy ich przekroczyć, a co jeśli gdzieś na samym początku tego zglebiania popełniliśmy ogromny błąd lub zinterpretowalismy coś nie tak jak powinno się interpretowac i właśnie ten drobny błąd nas blokuje?

    •  

      Może jesteśmy przypadkiem unikatowym na skalę kosmosu.

      @OCISLY: IMO nie. wszechświat jest jednorodny i dużo dużo większy niż nasze małe mózgi są w stanie pojąć. musi istnieć inne inteligentne życie. problemem jest odległość. no i energia potrzebna żeby się przemieszczać na sensowne odległości - czyli np. setki lat świetlnych w czasie krótszym niż długość życia jednostki.

    •  

      A jestem ciekaw co z ufloudkami i np Roswell?

    •  

      @OCISLY: Fajnie byłoby odkryć planetę na której by żyły wszystkie gatunki zwierząt i roślin które wymarły u nas.

    •  

      "A co jeśli jesteśmy sami we Wszechświecie?" -"Gdybyśmy byli sami we wszechświecie,byłoby to olbrzymie marnotrawstwo przestrzeni"

    •  

      @ziomislaw-paliblant: to samo pomyślałem po przeczytaniu tego zdania.
      @thymotka: kurde, nie pomyślałem wcześniej w ten sposób nigdy. Traktowałem to, jak jest teraz jako coś bliskiego szyczytowi ograniczenia ludzkiego barbarzyństwa, ale w sumie to przez wszystkie lata istnienia cywilizacji ewoluowało i jest coraz lepiej. Zaczynamy nawet zwracać uwagę na to, by ograniczać ilość zabijanych zwierząt i stosować w diecie zamienniki (ja może niekoniecznie, ale mówię o ogóle :D). Za 100, a może nawet 50 lat ktoś, kto hoduje na wsi świnie czy kurczaki na ubój pewnie będzie zwyrodnialcem i dziwakiem, a nie poczciwym dziadkiem ze wsi.
      Żyjemy swoją drogą w bardzo ciekawych czasach, kiedy zaczynają się ważne zmiany :) Podoba mi się to. Chciałbym żyć jak najdłużej, by móc oglądać jaki mają wpływ na codzienność.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora wpisu

    •  

      @OCISLY: bardzo ciekawy temat i za każdym razem, gdy o nim myślę robi mi się trochę smutno. Moim zdaniem czasowo nie będziemy w stanie osiągnąć wystarczającego poziomu technologii, aby zrealizować nasze marzenia, takie jak zaginanie czasoprzestrzeni, a przez to dowolne podróże przez nią. Moim zdaniem jest baaardzo mała szansa, że ludzkość przeżyje i rozwinie się do tego poziomu przed którymkolwiek z kataklizmów globalnych. czy też kataklizmem układu słonecznego (wyczerpanie się paliwa w słońcu, zwiększenie jego temperatury i zamiana w czerwonego olbrzyma). Tyle znamy niebezpieczeństw czekających na nas w najbliższych tysiącleciach, a co dopiero myśl o mileniach.
      Przeżyjmy i nawet te milenia, jednak co będzie z nami, gdy czarne dziury pochłoną wszystko dookoła i jedyne co z niego zostanie to emitowanie promieniowania z czarnych dziur plus one same. Obecnie znamy 5% bilansu masy-energii znajdującego się we wszechświecie, pozostałe części to ciemna materia oraz ciemna energia. Kompletnie nic nie wiemy na temat ciemnej energii, być może ona nas uratuje.

      Ciężki temat, ponieważ musimy wziąć również nasze działania pod uwagę. Moim zdaniem największa szansa jest na to, że to my sami zniszczymy naszą drogę do "wieczności". Niestety ludzie dookoła nie myślą w sposób globalny, mimo iż tak im się często wydaje. Nie jesteśmy w stanie zrezygnować z niektórych rzeczy w imię czegoś większego. Dla wielu ludzi ważniejszy jest komfort, portfel od ochrony naszej planety przed zanieczyszczeniami. Już nawet nie rozważam poświęcenia czegoś więcej, bo do tego zdolne są tylko jednostki. Niektórzy ludzie długie lata swojego życia poświęcają najpierw na naukę, a później na udowadnianie szkodliwości niektórych substancji np. ołowiu. Życie i czas w trakcie niego to jest jedyne co tak naprawdę człowiek posiada.
      Dobra, już za długo, a może jedna osoba to przeczyta, dzięki.

      +: OCISLY
    •  

      @gizmo930: Nie żniwiarzami. Nimi ( ͡° ͜ʖ ͡°). Będą widzieli nas jako bogów i w końcu sami uwierzymy że nimi naprawdę jesteśmy ( ͡° ͜ʖ ͡°) #pdk.

      źródło: Vorlon.jpg

      +: fenrir
    •  

      Poszukujemy w kosmosie śladów technicznych cywilizacji i na tę chwilę nie odkryliśmy choćby najmniejszej rzeczy wskazującej na to, że gdzieś tam daleko wśród gwiazd pewna forma życia osiągnęła podobny poziom rozwoju do naszego (lub wyższy) i na swój sposób poznaje tajemnice Wszechświata.

      @OCISLY: jesteśmy dopiero na początku obserwacji Wszechświata, nasze możliwości techniczne pozwalają na przyzwoitą obserwację Układu Słonecznego, ale cała reszta to mniej lub bardziej dokładne kropki. Poszukiwanie warunków do życia opiera się na: cyklu i aktywności słońc, odległości planet od ich słońc, konstrukcji układów gwiezdnych, wielkości planet, oraz wykazań spektrometrów. Popełniasz błąd, bo stawiasz ludzkość w miejscu, do którego jeszcze nie dotarła. Jesteśmy dopiero na początku tej drogi, nasze możliwości są prymitywne i bardzo niedokładne. To jakbyś chciał mierzyć czas przejazdu okrążenia przez bolid Formuły 1 za pomocą zegara słonecznego.
      Ludzie mają tendencję do przeceniania możliwości naukowców. Mylą wizje artystyczne z rzeczywistością.

    •  

      Odpowiedz jest prosta. Nie jestesmy. Jestesmy na tyle glupimi istotami ,że myslimy iż jesteśmy wyjątkowi. A póki co stopą dotknelismy tylko naszego satelite.

    •  

      @abunasrallah: Dobrą zabawą by było takie trollowanie. Wyruszamy z kumplami i chowamy się za księżycem, tam szybkie przemalowanie statku, założenie kostiumów i powrót na Ziemię. Wardęga z psem pająkiem mógł by się schować wtedy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @OCISLY:
      Skoro my istniejemy to i inne cywilizacje mogą istnieć. Tylko tak jak pisałaś, może ich być np. 3 na całą galaktykę. Albo jedna ( ͡º ͜ʖ͡º) Reszta to mogą być mikroby. Lub jakieś inne gałgany i spotkanie przebiegałoby tak:
      Gałgan1: pacz! Jakieś patyczaki tu idą!
      Gałgan2: mają chrupki!
      Minęły 2 tygodnie.
      Gałgan1: pacz! To znowu te patyczaki!
      Gałgan2: ja już nie chcę chrupek.
      Coś jak nasze koty.
      Problemem jest też ogrom przestrzeni do pokonania i brak naszej wiedzy o tym na jakie przeszkody starsza cywilizacja może wpaść. Co da się zrobić a czego nie, bo fizyka nie pozwoli.

    •  

      @BoJaProszePaniMamTuPrimasorta: ta wiadomość z Voyager Golden Discs, która nigdy do nikogo nie dotrze to też piękna sprawa ( ͡° ͜ʖ ͡°) taką pocztówkę chociaż wysłaliśmy z adresem "Do Świętego Mikołaja" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @angelNH: nie można mówić o błędach, ale o rozszerzaniu rzeczywistości, ponieważ wszystkie badania naukowe potwierdzają teorie naukowe(teorie naukowe to nie gdybania, to prawa), które zresztą są piękne matematycznie. Co najwyżej wiemy za mało. Wyobraź sobie, że chcesz opisać spadanie jakiegoś przedmiotu. Wiesz, że przedmiot spada z jakiejś wysokości, ponieważ przyciąga go grawitacja - znany wzór Fg = masa * g. No i wszystko co obserwujesz tak się rzeczywiście zachowuje, jednak badając głębiej fizykę opadania przedmiotu okazuje się, że on wcale nie "opada" z powodu siły grawitacji, tylko porusza się po zagiętej grawitacyjnie czasoprzestrzeni i jest to po prostu dla niego najkrótsza droga. Jednak nie odkryłabyś tego nie znając wcześniejszych badań, ponieważ taki poziom imaginacji byłby niemożliwy bez odpowiedniego przygotowania. Tak dokładnie było - Newton opisał ruch w świecie jaki codziennie odczuwamy, a Einstein mając poprzednią wiedzę mógł sformułować Ogólną Teorię Względności.
      Z nauką idziemy kroczek po kroczku do przodu. Może się okazać w przyszłości, że i Einsteina ktoś "zagnie". Jednak póki co jest to teoria najlepiej opisująca wszechświat.

      +: angelNH
    •  

      Murki zainteresowane tematem, polecam film Life (2017), nie zniechęcajcie się trailerem a najlepiej go nie oglądajcie. Jest dobrze.

      http://www.filmweb.pl/film/Life-2017-765212

    •  

      @OCISLY: Tylko jedna mała uwaga: Granica widzialnego z Ziemi wszechświata jest oddalona 13,8 mld lat świetlnych, więc średnica to by było niecałe 28 mld lat świetlnych ( ͡° ͜ʖ ͡°).
      Chyba, że coś odkryli niedawno?

    •  

      @taki_lary Wszechświat rozszerza się z większą prędkością niż prędkość światła. Średnica ma 92 miliardy

    •  

      @3000swin: Widziałem kiedyś ten film. Niby fajny, ale jakby go przeanalizować to z pewnością można stwierdzić, że nie ma opcji żeby takie coś się wydarzyło. BHP nie pozwoli xd
      W spoilerze pisze o co mi chodzi (spoiler do filmu)

      pokaż spoiler Akcja na początku. Do komory w której jest bakteria dodają glukozy i czegoś tam do powietrza. Organizm zaczyna szybko rosnąć, potem chwyta badacza. Zamiast wtedy zakręcić dopływ glukozy i innych składników, żeby to coś przestało rosnąć, reszta patrzy i nic nie robi. Potem jeszcze kilka dziwnych scen było, które wg mnie troche film ośmieszają ( ͡° ʖ̯ ͡°) A pomysł całkiem ciekawy

    •  

      @OCISLY: Może tak być. Ale w tekście piszesz o obserwowalnym. Obserwowalny nie może sięgać dalej niż światło.
      Jeśli chodzi o rzeczywisty to na ang wiki piszą nawet że jeszcze więcej niż 92:

      Diameter: At least 156–554 billion light-years ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Nie wiem na ile to potwierdzone źródło. W końcu wiki

    •  

      @taki_lary: Obserwowalny Wszechświat ma 92 miliardy lat świetlnych średnicy. Światło przebyło co prawda mniejszą odległość, ale w tym czasie przestrzeń zdążyła się już rozszerzyć, w związku z tym to co obserwujemy jest już znacznie dalej.

    •  

      Wiesz, jak bardzo skomplikowane jest DNA, potrzebne do najprymitywniejszej replikacji ? Żeby to powstało "samo", trudno uwierzyć...A co dopiero dalej...Moim zdaniem ktoś to wszystko stworzył i zaplanował. aLe oczywiście nie żaden tam Jahwe, czy Allah...Nie wiemy, kto. Może jesteśmy symulacją, wiele na to wskazuje...

    •  

      @Elthiryel Tym mi wyjaśniłeś. Dzięki wielkie :)

    •  

      Dzięki wpisom co nie których zacząłem obawiać się śmierci. Bo po niej moze czekać człowieka wieczność - a jaka ona ogromną to moze być miliardy naszych doczesnych żyć. A jak będą one męką? Nie chcę nawet myśleć...na wszelki wypadek warto czynić dobro...

    •  

      @OCISLY:
      – Oni są zbudowani z mięsa.

      – Mięsa?

      – Mięsa. Są zbudowani z mięsa.

      – Mięsa?

      – Nie ma co do tego wątpliwości. Porwaliśmy kilku z różnych części planety, zabraliśmy na pokład statków rozpoznania i zbadaliśmy każdy ich centrymetr. Są cali z mięsa.

      – To niemożliwe . Co w takim razie, jeżeli chodzi o sygnały radiowe? Wiadomości, które wysyłali w kosmos?

      – Używają fal radiowych do porozumiewania się, ale sygnały nie pochodzą z ich wnętrza. Pochodzą z maszyn.

      – Więc oni stworzyli maszyny? Dobrze trafiliśmy.

      – Stworzyli maszyny, to właśnie próbuję ci powiedzieć. Mięso stworzyło maszyny.

      – Przecież to śmieszne. Jak mięso mogło stworzyć maszynę? Chcesz bym uwierzył w myślące mięso?

      – Nie chce, ja ci to tylko mówię. Te stworzenia są jedyną myślącą rasą w tym sektorze i w dodatku są zbudowani z mięsa.

      – Może to tak, jak z Orfolei, wiesz inteligencja opierająca się na węglu ewoluująca z mięsa.

      – Nie. Rodzą się jako mięso i jako mięso umierają. Obserwowaliśmy ich przez kilka cykli ich życia, co nie trwało długo. Masz pojęcia jaki jest okres życia mięsa?

      – Oszczędź mi. Dobra, a może oni są tylko częściowo z mięsa? Wiesz, tak jak Weddilei. Głowa z mięsa a wewnątrz mózg z osocza elektronowego?

      – Nie. Myśleliśmy już o tym, bo w końcu mają głowy zupełnie takie jak Weddilei, ale mówiłem ci już, przestudiowaliśmy ich. Są cali z mięsa.

      – Nie mają mózgu?

      – No mają, zgoda. Tyle, że to mózg z mięsa! Właśnie to próbuję ci cały czas powiedzieć.

      – No… ale jak myślą?

      – Nie rozumiesz, prawda? Nie słuchasz tego co do ciebie mówię. Myślą mózgiem, mięsem.

      – Myślą mięsem! Chcesz, bym w to uwierzył?

      – Tak, myślące mięso! Świadome mięso! Kochające mięso! Śniące mięso! Mięso robi wszystko. Dociera coś do ciebie wreszcie, czy mam zacząć od nowa?

      – O Boże. Więc mówisz poważnie. Są zbudowani z mięsa.

      – Dziękuję, wreszcie, tak! W rzeczy samej są zbudowani z mięsa i próbowali się z nami skontaktować od niemalże stu ziemskich lat.

      – O Boże, ale w takim razie o czym myśli mięso?

      – Po pierwsze chce z nami rozmawiać. Potem, jak się domyślam, chce odkrywać Wszechświat, poznawać nowe rasy myślące, wymieniać się pomysłami i informacjami. Czyli to, co zazwyczaj.

      – Powinniśmy porozmawiać z mięsem.

      – To jest pomysł. A oto wiadomość jaką wysyłali przez radio: “Halo. Czy jest tam ktoś? Ktokolwiek?”. I tego typu rzeczy.

      – Więc właściwie potrafią rozmawiać. Używają słów, myśli, znaczeń?

      – O tak, jednak robią to za pomocą mięsa.

      – Myślałem, że właśnie powiedziałeś mi, że używają radia.

      – Bo używają, ale jak myślisz co przekazują przez radio? Odgłosy mięsa. Wiedziałeś, że jak kłapiesz i łopoczesz mięsem to wydaje ono dźwięki? Rozmawiają ze sobą kłapiąc na siebie mięsem. Potrafią nawet śpiewać przepuszczając powietrze przez mięso.

      – O Boże. Śpiewające mięso. Tego już za wiele. Więc co radzisz?

      – Oficjalnie czy nieoficjalnie?

      – I tak, i tak.

      – Oficjalnie, wymaga się od nas podjęcia kontaktu z każdą jedną myślącą rasą czy multiistnieniem w tym kwadrancie Wszechświata, powitania jej i zarejestrowania, bez żadnych uprzedzeń, strachu czy uprzejmości. Nieoficjalnie jednak, radziłbym wymazać nagrania i zapomnieć o całej sprawie.

      – Miałem nadzieję, że to powiesz.

      – Nie wydaje się to łatwe, ale istnieją pewne granice. Naprawdę mielibyśmy chcieć skontaktować się z mięsem?

      – Zgadzam się w stu procentach. O czym mielibyśmy rozmawiać? „Cześć mięsko, co słychać? Zadziałałoby? Z iloma planetami mamy tutaj do czynienia?

      – Tylko jedną. Są w stanie podróżować na inne planety w specjalnych pojemnikach na mięso, ale nie mogą w nich żyć. To, że są mięsem ogranicza je również do podróży tylko w przestrzeni C. Oznacza to, że prędkość światła to najwyższa prędkość, jaką są w stanie osiągnąć i tym samym prawdopodobieństwo nawiązania kontaktu jest nikłe. Nieskończenie małe, tak naprawdę.

      – Więc po prostu udamy, że nikogo tu nie ma?

      – Dokładnie.

      – Okrutne, ale jak sam wspomniałeś, kto chce spotkać mięso? A ci, którzy byli poza granicami ich świata? Ci, na których prowadziliśmy testy? Jesteś pewien, że nic nie będą pamiętać?

      – Nawet jeśli zapamiętają, wszyscy będą uważać ich za pomyleńców. Dostaliśmy się do ich umysłów i wygładziliśmy ich mięso tak, by myśleli, że to był tylko sen.

      – Śniące mięso. Jakie to dziwnie stosowne, że jesteśmy snem mięsa.

      – I oznaczyliśmy cały sektor jako niezamieszkany.

      – Świetnie. Zgoda. Oficjalnie i nieoficjalnie. Sprawa zamknięta. Coś jeszcze? Ktoś jeszcze ciekawy po tej stronie galaktyki?

      – Tak, raczej nieśmiała, ale słodka Inteligencja Klastru Wodorowego na gwieździe klasy 9 w strefie G445. Byliśmy z nimi w kontakcie jakieś dwa obroty galaktyki temu, chcą się znów zaprzyjaźnić.

      – Zawsze wracają.

      – Ale dlaczego nie? Wyobraź sobie, jaki okropny i nie do wytrzymania byłby Wszechświat, jeżeli bylibyśmy całkiem sami…

    •  

      być może świadomość i wysoka inteligencja nie są tym do czego dąży ewolucja i powstały przez przypadek?

      albo jedno albo drugie
      wg teorii to drugie :(

    •  

      @Drake1: No niby spoko komentarz, ale jak widze "pisalo", to noz mi sie w kieszeni otwiera.

    •  

      Pytanie gdzie te cywilizacje są ? czy naprawdę ogranicza ich fizyka czy odległości w kosmosie ? a może po prostu z jakiś powodów wymarli, z powodu wojen, katastrofy itp

      @Drake1: wojny i katastrofy bym wykluczył, bo jeżeli inteligentne życie powiedzmy jest dość prawdopodobne (na skutek tak wielu potencjalnych miejsc we wszechświecie) to znaczy, że istnieje ich wiele, to raczej wykluczył bym, że wszystkie doświadczyły katastrofy, lub destrukcyjnych wojen.

      Ja obstawiam jednak, że powstanie inteligentnego życia jest ekstremalnie mało prawdopodobne (mamy tylko jedną próbkę, więc nie da się tego wyliczyć) i jesteśmy po prostu jedną z pierwszych i jest ich po prostu tak mało i fizyka i dystans nas ogranicza aby już tu gdzieś byli.

      +: OCISLY
    •  

      – Oni są zbudowani z mięsa.
      [...]

      @r5678: Jak pierwszy raz przeczytałem ten tekst to wydawał mi się super, ale po jakiejś chwili doszedłem do wniosku że jest totalnie słaby, patrząc na rozumowanie dwóch gości, o dźwięku, o mózgu, i w ogóle poziomie ich "wyobraźni", no i jak ewoluowali itd.

    •  

      @OCISLY: Ani sie obejrzysz i bedzie wojna pierwszego kontaktu ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      @OCISLY: Ciekawy wpis. Fajnie się czyta.

      Być może świadomość i wysoka inteligencja nie są tym do czego dąży ewolucja i powstały przez przypadek?

      @Damasweger:

      No nie dąży. Ewolucja promuje najlepiej przystosowanych do przetrwania - gepard szybko biega, sokół ma doskonały wzrok a człekokształtne nadrabiają akurat inteligencją. Tak po prostu wyszło. Można powiedzieć, że cała nasza cywilizacja jest "skutkiem ubocznym" - inteligencja ludzi napędzana po prostu ideą przetrwania zaszła tak daleko, że zaczęliśmy się nudzić i wyszło co wyszło ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      W dużej części się z Wami zgodzę. Z tym, że warto dodać, że ewolucja jeszcze się nie zakończyła tylko jest procesem ciągłym. I bardzo teoretycznie, niewykluczone, że za 5 milionów lat gepardy poza szybkim bieganiem będą rozwiązywać krzyżówki, a sokoły organizować demonstracje etc. Oczywiście ewolucja nie jest zjawiskiem całkowicie przypadkowym i w tym kontekście ja jednak wolę pozostać przy zdaniu, że przy odpowiednio długim okresie trwania procesu ewolucji, to inteligencja będzie odgrywać największą rolę i w efekcie organizmy posiadające tę cechę powinny dominować nad innymi.

    •  

      @OCISLY: Najbardziej prawdopodobnym wydaje mi się scenariusz, w którym ludzkość lub bardziej prawdopodobne cyborgi (którymi już btw. jesteśmy), stworzą sztuczną inteligencję która osiągnie poziom osobliwości.

      Osobliwość ta, która sama będzie zwiększała swoją sprawność wykładniczo być może dojdzie do etapu w którym rozwiąże wszystkie zagadki wszechświata i dalsza egzystencja nie będzie miała sensu.

      Według mnie to jest prawidłowe rozwiązanie paradoksu Fermiego. Inteligentne cywilizacje żyją krótko, bo od pewnego etapu ich dalszy rozwój jest taki sam i ostatecznie kończy się czymś w rodzaju eutanazji - bo po co żyć skoro znamy wszystkie tajemnice wszechświata, przyszłość jest jednoznacznie zdeterminowana, nie kierują nami ludzkie pobudki jak wojna, emocje, chęć reprodukcji itp.

      Uważam, że okres odkąd zwierze wymyśliło pierwsze narzędzie do momentu powstania internetu jest krótszy lub dłuższy dla różnych cywlizacji, względnie kilka milionów lat. Natomiast od powstania internetu do stworzenia osobliwości technologicznej okres ten jest mniej-więcej stały dla każdej inteligentnej cywilizacji.

      +: OCISLY
    •  

      @OCISLY: mam niedokończoną autorską analizę PF, w której chciałem przerobić temat od podstaw, m.in. zastanawiając się nad istotą ewolucji intelektu, samą specyfiką percepcji (człowieka oraz potencjalnych obcych - m.in. jak wiele wspólnego owe obszary (nie) muszą mieć i co z tego wynika), "neutralną" definicją czym w ogóle jest cywilizacja oraz, oczywiście, charakterystyką jej rozwoju. Pisałem to gdzieś w kwietniu-maju (w wersji beta, może nawet alfa, 10 - 15 tys. słów) i nie mogę się zebrać, żeby skończyć. W tym temacie jest tyle furtek, tyle kwestii wymagających zaznaczenia i przemyślenia, że nie wiem, kiedy to zrobię :D

      Miliardy gatunków z czego zaledwie jeden osiągnął poziom inteligencji pozwalający na[...]

      To jest jeden z najważniejszych problemów, które trzeba ogarnąć, żeby móc rzetelnie porozmawiać w tym temacie. Intelekt NIE jest wartością, którą można do końca jednoznacznie i miarodajnie przełożyć na wartość liniową, tzn. od gorszego do lepszego. Nawet wśród spokrewnionych ze sobą organizmów na Ziemi, a co dopiero w przypadku, w którym mamy rozważać życie, które wyewoluowało niezależnie. Ludzie domyślnie tak to rozumieją, że inteligencja rzeczywiście ma mierzalne poziomy, strukturę piramidy. Tymczasem takie spojrzenie to pewnego rodzaju uproszczenie, błąd poznawczy. Dalej, trzeba rozdzielić kwestię potencjału intelektualnego do stworzenia cywilizacji z faktem zajścia takiego zdarzenia. Co więcej, trzeba zauważyć że "nasza droga" do cywilizacji NIE jest wyznacznikiem i nie możemy na ślepo brać go za wzór, którego obcy będą odbiciem. Dalej, specyfika samej cywilizacji determinowana przez charakterystykę istot ją tworzących itd itd.

      A potem nie mniej ważne, a może nawet najważniejsze, czyli nauka i rozwój, z których, moim skromnym zdaniem, wynika, że koncepcje w rodzaju Skali Kardaszewa są niewiarygodne i w żadnym razie nie można używać ich jako czegoś solidnego. A tak się składa, niestety, że zazwyczaj ludzie posługują się nimi tak, jak czymś na poziomie praw teorii względności. Ogólnie, im głębiej się nad Paradoksem Fermiego zastanowić, tym bardziej rzetelna odpowiedź brzmi: nie da się udzielić rzetelnej odpowiedzi. Intelekt abstrakcyjny (albo powstanie struktury memetycznej umożliwiające wykorzystanie jego potencjału) może być ewenementem, a jeżeli obcy są, to mogą myśleć na tyle "inaczej" od nas, że nie jesteśmy w stanie zauważyć siebie nawzajem, a jeżeli są od nas lepiej rozwinięci (a są, przynajmniej większość, statystyka), to "odfrunęli" (nie tylko na poziomie technologicznym) tak, że są poza zasięgiem naszego postrzegania. Temat rzeka, ale nie byle jaka rzeka, tylko Superamazonka.

    •  

      @brazolek123 może to jest ta właściwa droga ewolucji.. Ludzkość stworzy SI, si nas zdominuje z wiadomych względów. Nastepnie Ziemia bedzie im mala więc zaczną eksplorować wszechświat. Jakby nie patrzeć beda to nasze dzieci

    •  

      @LowcaG: Gubisz punkt.. W tym chodzi o przedstawienie innego punktu widzenia, a nie tekst hard sf.

    •  

      Gubisz punkt.. W tym chodzi o przedstawienie innego punktu widzenia, a nie tekst hard sf.

      @r5678: Oczywiście, ale pod warunkiem, że nie mamy czegoś w stylu kiedy ktoś z definicji bardzo zaawansowany ma rozumem Kubusia ;) , z całą pewnością dało się tego uniknąć.