•  

    Na Facebooku jest bardzo ciekawa grupa o nazwie "Wielkie i małe powroty z PL do UK" na której ludzie którym nie wyszło w Polsce, narzekają na swój kraj i chwalą pod niebiosa Wielką Brytanie! Codziennie pojawiają się tam takie kwiatki jak poniższy wpis Karyny, a do tego jeszcze ciekawsze komentarze Grażyn i innych Sebixów! Jestem ciekaw co o tym sądzicie czytając to z perspektywy ludzi którzy nie wyemigrowali?

    Link do grupy - https://www.facebook.com/groups/1807839392763684

    "Dwa tygodnie urlopu w PL. Miało być fajnie...
    Hajs do wydania na zakupy i przyjemności był, czas był, poumawiane spotkania ze znajomymi też...
    Przylot do Polski z UK, ponad tygodniowa objazdówka po kilku dużych miastach z nastawieniem na piwko, jedzenie na mieście, spotkanka, kawki i mile spędzony czas.
    Mam bardzo wymagającą pracę, która wymaga relaksu i odstresowania. Liczyłam na wypoczynek. Zamiast tego jestem wykończona...
    Polska zimna, wstrętna, ceny nierealne, jakość żywności ch#&owa - ta trochę lepsza ma ceny kosmiczne, rzędu dobrych kilkudziesięciu zł za mały kawałek zdrowego mięsa.
    W powietrzu drażniąca woń spalin, szare twarze ludzi, nadąsani sprzedawcy z muchami w nosie...
    Potwornie drogie bilety na pociągi z wagonami z lat 80., szarym papierem, brudem. Każdy ma wyebane, bo 'tylko tutaj bilety kasuje'. Upał w przedziale nie do wytrzymania albo ogrzewania brak.
    Znajomym powodzi się różnie. Oprócz pozytywnych ludzi sukcesu zgarniających po kilka czy kilkanaście tysięcy za pracę w biurze nieźle dołują mnie przypadki bliskich, którzy w wieku 30 lat+ dostają 1800 na rękę albo mimo długiego stażu mają wciąż np. umowę o dzieło, bo firma gigant kombinuje jak tu nie płacić wysokiego ZUS-u. Pogodzili się z tym, że muszą żyć od 1. do 1. albo że urlop płatny, stałość zatrudnienia itp. to jakiś nierealny luksus. Dla nich jest to norma, w ktorej tkwią od lat i z różnych powodów nie potrafią zmienić swojego losu.
    Dodatkowo dobija biadolenie "życzliwych". Mam dyplomy po uczelniach w Polsce, za to w UK pracuję w zupełnie innej branży jako szeregowy pracownik. Jestem zadowolona z pracy i zarobków. Jednak z perspektywy polaczkowego myślenia jestem tym "wykształconym" któremu w kraju się nie udało, więc dziaduje i wykonuje pracę poniżej kwalifikacji w UK.
    To, że w Polsce pracując w zawodzie po studiach jako świeżak byłam pomiatana, moja praca była lekceważona, nigdy nie miałam normalnej umowy ani godnych pieniędzy u typowych januszy biznesu, przez co codziennie wegetowałam, nie ma znaczenia. Również to, że teraz w UK mam ciekawą pracę, z której jestem zadowolona, że zarabiam pieniądze, które mnie satysfakcjonują i robię to, co lubię mając wiele swobody i możliwości, których wcześniej nie miałam (poznawanie nowych miejsc i miast w UK, znajomi z całego świata, większe możliwości podróżowania, etc.) także nie liczy się dla "życzliwych" słuchaczy biadolących nad moim niskim statusem nieudacznika, ktory z dyplomem "nie dał rady w PL"...
    To rakotwórcze pierdolenie + smog doprowadziło mnie do takiego załamania, że nie mogę doczekać się opuszczenia tej "rajskiej ojczyzny" i powrotu do UK... Wierzę, że - parafrazując Adasia Miauczyńskiego z "Wszyscy jesteśmy Chrystusami": 'Chcesz lizać znaczki na poczcie - liż! Byle byś był SZCZĘŚLIWY' - lepiej być szczęśliwym i zrelaksowanym hodowcą jedwabników, który robi swoje i jest zadowolony, niż mieć imponujące konta na Goldenline i udawać kogoś ważnego w internecie i firmie, dostając np. 2 tys. zł do łapy za fałszywy entuzjazm, wciskanie kitów, przymilanie się i starania o względy ludzi, których się nawet nie lubi wiedząc, że tkwi się w gwnie...
    Wspomnienia się rozmyły, zakupy też jakoś nie cieszą. Przepełnia mnie bolesny smutek i mam nadzieję, że po powrocie do angielskiego życia wszystko co złe natychmiast wyblaknie i znów zacznę mieć do tego wszystkiego większy dystans.
    Przepraszam, musiałam się wyżalić. Dziękuję, jeśli ktoś przeczytał."

    #emigracja #uk #unaswuk #biedaumyslowa #karyna #patologiazewsi #polska

    • poprzednie komentarze (31)

    •  

      @jamtojest mysle, ze to kwestia zachowania rownowagi. Popadanie z jednej skrajnosci w druga jest po prostu glupie.

      Masa ludzi swietnie zyje na emigracji, w Polsce tez sa zadowoleni ludzie.

      Jestem ciekaw, czy doczekam kiedys czasow gdy Polacy przestana tak bardzo lubowac sie w podzialach i walkach pomiedzy soba.

      To jest spory problem tej nacji w mojej ocenie.

    •  

      @emigracjatostanumyslu: ona ma rację także nie wiem o co ci chodzi

    •  

      @pili: To sztachnij się teraz, zimą tym powietrzem.

    •  

      @emigracjatostanumyslu: ziomal, ja mieszkając w PL i zarabiając średnia krajowa... zgadzam się z tą panią. Jesteśmy w wielkiej czarnej dupie. Analogicznie do niej, mam znajomego który wyjechał bo stwierdził że za 3000netto w kraju ciężko mu się żyje, teraz ściągnął swoją dziewczynę do DE do siebie, nie mają kokosów, bo w przeliczeniu na złotówki jakieś 6200 na rękę, ale razem mieszkajac w kawalerce i pracując po 8h odkładają takie kwoty pieniędzy, że ostatnio zrozumieli, że już im na budowie domu w kraju nie zależy, bo standard Życia tam jest o tyle wyższy, że będąc nikim, jest się kimś, a zarazem nie czuje się bycia najbiedniejszym.

      Jak czuje się u nas osoba zarabiająca najniższa, czy te 1800zl? Nie trzeba się zbytnio zastanawiać.

    •  

      @benzdriver: Jak najbardziej się zgadzam.
      Ja cały czas nie rozumiem, w jakim celu takie teksty powstają? Wyjechałaś, dobrze ci? To się ciesz, siedź sobie, korzystaj z życia. I daj żyć ludziom gdzie indziej, zamiast po nich jechać.

    •  

      @emigracjatostanumyslu ja tam polecam Polskę tylko tutaj dostałem wipierdziel za uśmiechnięci w się do nie tego typa co trzeba xD

    •  

      Zarabiam w UK super hajs,

      @Marian_Koniuszko: Dlatego w szkole uczyli czytania ze zrozumieniem bo zacytowałeś jedno zdanie, które nie jest równoznaczne z tym, że zarabia super hajs. Bordo kurwa...

      @emigracjatostanumyslu: No i gdzie tu są te kwiatki? Usuń konto.

      +: kalexik
    •  

      Drogie mirki, zapamiętajcie, że normalnego życia nie da sie opisać i wytlumaczyć polakowi, który nigdy normalności nie zaznał. To jest taka przepaść, że ja pierdole!
      W mojej skromnej opinii, każdy kto pracuje w Polsce legalnie, nie musząc tego robić, jest pierdolnięty, wyrzeka sie rozumu i godności człowieka.NIkt normalny nie bedzie wypierdalał kilka procent swojego cennego życia pracując na ZUS,. a to jest tylko jeden z setki powodów..
      Ja nawet dobrze zarabiając nie chciałbym mieszkać w Polsce, bo to szkodzi psychice.
      Normalność jest bezcenna.
      A pierdolone bydło w PL warto tylko ruchać, jebać i na nim zarabiać. Bardzo kocham Polske ale to niestety prawda.
      @emigracjatostanumyslu:

    •  

      @syn_betoniarza niech zgadnę, głosowałeś na pis?

    •  

      @Marian_Koniuszko ja pierdolę, ty nic nie zrozumiałeś. Babka się żali, że pracując w UK na stanowisku poniżej swoich kwalifikacji/wykształcenia zarabia zwykłe pieniądze (jak na uk) ale stać ją na normalne życie a w Polsce, człowiek robiący to samo może tylko tynk ze ściany wpierdalać, że nawet wykształcenie nie gwarantuje normalnych zarobków.

    •  

      @Marian_Koniuszko: a właśnie to jest cebula, ze myślisz, ze za dobry obiad w restauracji MUSISZ zapłacić 200zł. Otóż oświecę Cię-nie, na zachodzie nie kosztuje to tyle. Sama mieszkam w Polsce, ale mieszkałam tez w kilku krajach zagranicą. Jeśli zarabia sie tu średnią, albo najniższą, to cieżko jest przeżyć. Wiadomo, ze za granicą lepsze zarobki, ale i tak kluczowy jest ten ból dupy. W Polsce musisz "byc kimś", bo jak jestes sprzątaczką, to jesteś nikim. Na zachodzi nikogo to nie rusza, ludzie się szanują. Moze to dlatego, ze tam czy prezes, czy sprzedawca mogą jeść w tej samej restauracji, bo ceny nie są z kosmosu. W koncu to tylko żarcie.

    •  

      A pierdolone bydło w PL warto tylko ruchać

      @obserwatorzwiezy: szanuję za samokrytykę. Mam nadzieję, że również poza PL dasz z siebie wszystko.

      każdy kto pracuje w Polsce legalnie, nie musząc tego robić, jest pierdolnięty

      A szanowni rodzice to w Sztumie, czy w "szarej strefie"? ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      @Vincenzo: Mieszkam na wsi przy lesie ;) Nic mi nie grozi :P

    •  

      @jamtojest: chyba jednak musiał mieć skądś pieniądze, żeby dostać ten leasing... Sorki, ale z gówna bata nie ukręcisz

    •  

      inb4 odpisywanie na trola
      ile razy mowic - polska to nie jest kraj dla biednych ludzi. biedni nie maja zycia w polsce, musza korzystac z tego wszystkiego co pozostalo po komunie, dopiero teraz maja minimalna a kwoty wolnej od podatkow dalej nie maja xD za to juz nie musza jebac za 4zl (to byl glowny powod emigracji).
      jak chcecie zyc w polsce na bogato to wydacie tyle co i w barnsley XD bo ta angielska wies jest zblizona komfortem zycia do jakiejs łodzi xD i co z tego ze pobudowali im tam na angielskim zadupiu hipermarkety? jak ktos bedzie mial kaprys to i pod łomza zare postawi xD a to nadal bedzie wieś XD

      zyjecie na tych angielskich wiochach i je porownujecie z zyciem w warszawie xD zycie na angielskiej wiosce jest po prostu tansze od zycia w stolycy xD
      @Chcesz_Pomarancze: ja nie lubie polski za to ze tam kazdy chce byc cwaniakiem. jak wrocilem na pare dni to kazdy tam byl taki "elektryczny" ze jakby go dotknac to juz by bil, rece wszystkim o tak same chodza XD trzeba strasznie uwazac i byc spietym tak samo jak oni, oczy dookola glowy.

    •  

      @Marian_Koniuszko: a w pracy jesteś? bo bardzo możliwe żę własnie Cie rucham, tzn robisz na mnie misiu :)
      Rodzice dawno z PL wyjechali, bo nie są baranami

      +: kalexik
    •  

      dobry obiad w restauracji MUSISZ zapłacić 200zł.

      @eoeoeo: gdzie masz taka kwotę? Napisała "kilkudziesięciu złotych". Nie wiem czy wiesz, ale w Indiach możesz kupić jedzenie za 3 zł, tylko co z tego, skoro ta cena nie wyrwie tego sprzedawcy z biedy? Zdradzę ci sekret. Są w USA i UK restauracje, do których z uwagi na cenę nie wejdzie 95% obywateli tych krajów. I czy to oznacza, że to są biedne kraje albo reszta restauracji jest fatalna? Nie rozumiem tego braku logiki.

      W Polsce musisz "byc kimś", bo jak jestes sprzątaczką, to jesteś nikim.

      Cebula to jest takie myślenie jak prezentujesz. Może twoje środowisko jest tak prymitywne, że wyciągasz takie wnioski.

      Moze to dlatego, ze tam czy prezes, czy sprzedawca mogą jeść w tej samej restauracji, bo ceny nie są z kosmosu

      Znowu bajki o dobrobycie. W Polsce w barach mlecznych spotkasz prezesów banków i sprzątaczki oraz bogatych turystów z zagranicy bez kompleksów jakie prezentujesz.

      i tak kluczowy jest ten ból dupy.

      To dobrze podsumowuje twój komentarz. ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      @pili: właśnie na wsiach i miałych miejscowościach jest najgorzej, bo brak miejskiej ciepłowni powoduje, że każdy ogrzewa dom czy mieszkanie na własną rękę, często paląc ekogroszkiem czy jakimiś śmieciami. Jedynie ten las Cię trochę ratuje.

    •  

      @emigracjatostanumyslu: tacy niech tu lepiej nie wracają ;) od zawsze twierdziłem, że emigranci to w większości ludzie, którzy z jakiś powodów nie dają rady w polskich warunkach

    •  

      @emigracjatostanumyslu: Z perspektywy osoby która aktualnie mieszka w UK i sporo podróżuje to moim zdaniem w Polsce naprawdę nie jest źle. Standard życia od czasu wyjścia z komuny naprawdę bardzo szybko się podniósł ( w porównaniu z innymi krajami postsowieckimi) i ciągle podnosi. Ceny nie są aż tak wielkie, szczególnie jeśli chodzi o jedzenie na mieście czy usługi. O telefonii komórkowej to nie ma co mówić. Pociągi tanie i spora część jest wymieniona na nowiusieńkie. Zgadza się, że młodym ciężko wejść w dorosłe życie, służba zdrowia, emerytury i wiele innych kwestii wymagają naprawy, ale w każdym kraju są jakieś problemy, także w UK. Wystarczy pojechać na południe, wschód, np. na bałkany i zobaczyć że ludzie jakoś żyją przy cenach podobnych do polskich a pensjach znacząco niższych i nie są tak zgnuśnieni. Ale wiecie co jest moim zdaniem największym problemem w Polsce i co jak rak trawi Polskę? Ludzie i ta polska, postkomunistyczna mentalność. Ponuractwo, zdystansowanie, zazdrość, nie widzenie w innej osobie człowieka a tylko nazwisko, pycha narodowa i przede wszystkim narzekanie. Polacy sobie sami piekiełko budują i póki nie zajdzie w nas przemiana mentalności to na nic się zdadzą zmiany ekonomiczne. My, jako cały naród, powinniśmy zobaczyć że nie jest wcale tak źle i można być szczęśliwym bez pensji minimalnej 5k zł. Przykładowo byłam w tym roku w Kosowie i takiej gościnności, życzliwości to jeszcze nigdy nie uświadczyłam. Kilka razy nas ktoś zaczepił, czy zatrzymał się autem i spytał czy szukamy czegoś, raz nam pan z domu stołki przyniósł, bo usiedliśmy na krawężniku zjeść i jeszcze można wymieniać. Przeszkadza mi w Polsce też to, że tutaj chyba naprawdę to nikt nie chce nic zmieniać. Każdy woli się trzymać starych, "dobrych" sposobów. Weźmy na tapet uczelnie. Ile razy to w Polsce pani z dziekanatu spojrzała niczym Cerbet u wrót Hadesu, gdy próbowaliście coś załatwić. Ile razy był zakaz robienia zdjęć prezentacji, a wykładowca nie chciał jej podesłać. Ile razy programiści "programowali" na kartkach papieru XD Na mojej uczelni ani tak naprawdę nie ma dziekanatu, wykłady są wrzucane od razu na internet, a po każdym semestrze do wypełnienia jest ankieta z opinią na temat danego przedmiotu, która ma REALNY wpływ na to, jak w kolejnym roku będzie ten przedmiot wyglądał.

    •  

      a właśnie to jest cebula, ze myślisz, ze za dobry obiad w restauracji MUSISZ zapłacić 200zł. Otóż oświecę Cię-nie, na zachodzie nie kosztuje to tyle

      @eoeoeo: Za dobry obiad w restauracji w Polsce zapłacisz dużo mniej niż 200 zł. Tzn. jak chcesz 200 albo 2000 to też taką znajdziesz, ale to nie jest norma.

      Na zachodzie nie kosztuje tyle? Aha, to pewnie dlatego moi znajomi Polacy w UK zapieprzali na frytki do fast foodów zamiast do normalnej knajpy, a jak szliśmy do pubu albo klubu, to najpierw szli się najebać pod sklepem :D

      Jak tam pracowałem za nisko - przeciętną stawkę (jak 90% imigrantów), to restauracje były dla mnie bardzo drogie.

    •  

      Beka z tych co się zgadzają. Porównuj kraj który od zawsze napadał na inne i grabił, olał nasz w czasie drugiej wojny światowej, nie dostałe po dupie w trakcie wojny, nie był w ZSSR z Polską rozgrabioną i taką która tkwiła w komunie przez tyle lat... chce porównywać Polskę niech porównuje do Ukrainy, podobna powierzchnia, podobna sytuacja. Bo to troszkę wygląda jak porównywanie dziecka które odziedziczyło po rodzicach fortunę z dzieckiem z biednej rodziny "ale jak można chodzić tak ubranym". Nie startowaliśmy z tej samej pozycji. Zgadzam się że tam jest lepiej, są też lepsze miejsca niż UK, ale jak pomyślę o Polsce tej 20 lat temu i tej teraz to jest niebo a ziemia. Niestety trzeba patrzeć z tłem a nie bawić się w malkontenta. Smutni są tacy ludzie i dobrze że ich tutaj nie ma.

    •  

      Rodzice dawno z PL wyjechali, bo nie są baranami
      @obserwatorzwiezy: dawno czyli ile 10 lat temu? I jak rozumiem wcześniej nie pracowali legalnie bo jak piszesz - nie są baranami? Pozazdrościć. Moi rodzice są na emeryturze po pracy w Polsce, żyją skromnie - wybudowali sobie dom na wsi, wynajmują dwa mieszkania, do tego dorabiają do skromnej emerytury prowadząc dwie apteki. Ogólnie raczej bieda. Max 2 razy w roku stać ich na wyjazd latem do Grecji lub Włoch a zimą do Austrii na narty. Zapewne zazdroszczą Twoim (nigdy nie pracującym legalnie) rodzicom, że żyją w takim dobrobycie za granicą. ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      @kopszmercen nie , w momencie wyborów mieszkałem w Wietnamie

    •  

      @Marian_Koniuszko To nie chodziło to, że nie stać. Chodzi o to, że w polskich restauracjach jest przeważnie tak chujowe jedzenie, że to woła o pomstę do nieba. Przykład? Białka Tatrzańska. Są dwie restauracje gdzie można zjeść, reszta to taki syf, że psu bym nie dał do zjedzenia
      Kolejny przykład? Krakowski kazimierz. Szkoda słów. A w Austrii na ten przykład zabieram kogoś do takiego Schnitzelwirta ze smiesznymi cenami i dostajesz wszystko świeże, łącznie z robionymi na miejscu frytkami. Pizza? Nie ma problemu. Idziesz do L'osteria, margharita chyba 6-7 euro i masz pizze jak we Włoszech, za to ma chyba ze 60cm. Z Żoną jednej na pół nie dajemy rady. Można tak wymieniać i wymieniać.

    •  

      @sunsu-sun: i 281 osób spierdolone tylko z powodu własnego ograniczenia umysłowego. Współczuję wam

    •  

      @emigracjatostanumyslu: pierdzielenie o szopenie. Fajnie że się spełnia na tym zmywaku czy magazynie ale minusy Polski to tak na siłę aby dostać trochę komentarzy narzekaczy emigrantów i potwierdzić się w przekonaniu że w Polsce się nie da żyć normalnie.

    •  

      ta polska, postkomunistyczna mentalność

      @PyszneBuleczki: to chyba zdanie w którym zawiera się odpowiedź na pytanie czemu w Polsce jest jak jest. Mimo wszystko zauważam poprawę. Ludzie wychowani w PRL powoli odchodzą a ich dzieci (choć dziedziczą część z tych naleciałości) uczą się żyć w innej rzeczywistości, co rodzi nadzieję na poprawę. Oczywiści pewnych cech narodowych się nie wyzbędziemy. Narzekanie ja widać to cecha której nasi szanowni i szczęśliwi emigranci nie są w stanie się wyzbyć. I co śmieszne, epatują tą mentalną cebulą (jak ta laska z wpisu) jednocześnie na nią narzekając. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @emigracjatostanumyslu: Napisane językiem wykopków. Zarzudka jak chuj! :D

      +: S.....z, dystopijny_brokul
    •  

      @matejkoo: no to, że przegrywamy ciągle wojny to wina wszystkich poza nami xD

      +: kalexik
    •  

      @emigracjatostanumyslu: Co kurwa? Drogie pociągi? xD
      Ja to się za głowę złapałem jak zobaczyłem koszt przejazdu z Luton do chociażby Oxfordu jakimś chyba busem(?) national express. 25 funtów w za 100km w jedną stronę (bo trochę na około jedzie). To dużo drożej, niż tanie bilety lotnicze tam i z powrotem xD

      +: Herubin
    •  

      @jamtojest: No to fajnych masz znajomych.

    •  

      Krakowski kazimierz. Szkoda słów.
      @Leber88: masz na myśli Da Silvano? Byłem i szczerze uważam, że niezła. Jadałem gorsze we Włoszech. W Polsce jest podobna do L'osteria sieć, nazywa się Vapiano i ma chyba tego samego właściciela. Jeżeli jest problem z jakością pizzy u nas to znaczy że właściciel o to nie dba. Schnitzelwirt odwiedziłem w ubiegłym roku. Fakt jedzenie dobre i duże porcje ale za 12 euro w Warszawie znajdę równie dobre jedzenie i podobne kolejki. Swego czasu jadałem w lokalu na warszawskiej Ochocie gdzie za 13 zł dostawałem obiad, którego prawie nie dało się zjeść z uwagi na wielkość porcji. I do tego pyszny. Zresztą to nie tylko moja opinia. Trochę wybiórcze i tendencyjne to twoje porównanie.

      +: Herubin
    •  

      @jamtojest: o kurwa dobre mi
      kto mu dal w leasing ta koparke?

    •  

      @Marian_Koniuszko: Moim zdaniem laska mimo wyolbrzymiania w kilku kwestiach (szczególnie jeśli chodzi o to, jak tu jest źle, a jakość gówniana (chociaż w UK jakość jedzenia jest lepsza)) to w gruncie rzeczy ma rację. Mnie tylko martwi to, że aktualnie polski rząd uczy tej bezradności, narzekania i pychy. Wracamy powoli do komuny. Rząd załatwi, rząd da, obywatel nie ma wpływu na rzeczywistość, to że coś nie działa to nie nasza wina a niemców/żydów/amerykanów/imigrantów/totalnej opozycji/rosjan/ homseksuallistów itp. itd.

      @msichal: Ja jak chciałam kupić bilet na pociąg z Aberdeen do Londynu na następny dzień to 160 funtów XDXDXDXDXD Na szczęście megabus uratował, 20 funtów, wciąż nie tak malutko, ale do przeżycia. A z autobusów miejskich to w ogóle przestałam korzystać (w Polsce to i na jeden, dwa przystanki do tramawaju), bo mi żal wydawać po 3 funty na jeden przejazd.

    •  

      @Marian_Koniuszko: skoro taka jest Twoja interpretacja moich słów, to chyba lepiej juz gadać z kartoflem...

      +: kalexik
    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      wiecie co jest moim zdaniem największym problemem w Polsce i co jak rak trawi Polskę? Ludzie i ta polska, postkomunistyczna mentalność. Ponuractwo, zdystansowanie, zazdrość, nie widzenie w innej osobie człowieka a tylko nazwisko, pycha narodowa i przede wszystkim narzekanie. Polacy sobie sami piekiełko budują i póki nie zajdzie w nas przemiana mentalności to na nic się zdadzą zmiany ekonomiczne

      @PyszneBuleczki: w punkt! podpisuję się pod tym obiema rękami.

      +: E.....e
    •  

      @madry_i_mieciutki: przecież drugą wygraliśmy, Niemcy przegrali. Prawda jest taka że silniejsi piszą historię i oni wygrywają. Polska nic nie miała do gadania i trafiła do ZSSR i tyle. Nie mieliśmy wypływu na to, mamy słabe miejsce na mapie i zawsze za to obrywamy. Otwórz mapę i zobacz którędy najprościej iść do Moskwy albo Berlina. Wiesz, fajnie się prowadzi wojnę będąc na wyspie czy za oceanem.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @emigracjatostanumyslu nie wiem o co ci chodzi o dlaczego nazywasz ją karyną

    •  

      @Marian_Koniuszko Kazimierz to dzielnica Krakowa. Tam jeszcze nie spotkałem dobrej restauracji. Vapiano też było dobre w Austrii, ale moim zdaniem jakość spadła tak z 1 1-5 roku temu. Wiesz, 13 euro to godzina pracy :-) Znam knajpke gdzie jak była promocja to za 2,5 euro był kebab i puszka pepsi. Tak się przez pierwszy tydzień promowali. Mega pyszne, a mięso nie mrożone tylko sami sobie nabijali (co nieco wiem, bo robiłem w kebsie pół roku). Teraz mają po 3,5 kebsa, a Schnitzelsemmel po 3 euro. Jednym sobie spokojnie pojesz i można spokojnie dalej iść pracować, nawet Ci się nie odbije.

    •  

      @emigracjatostanumyslu: co do cen jedzenia - strasznie mnie śmieszy, ze siła nabywcza w uk to gdzieś 3:1 do Polski, a ceny w restauracjach są 1:1. A jeżeli chodzi o wino, to 1:2. XD Co do powietrza nie wiem, na Podlasiu nieodczuwalne. Co do ludzi - co wizytę w Polsce jest coraz lepiej. Widać ze to nie mentalność PRL a niskie zarobki sprawiają, ze ludzie tak się zachowują. Co wizytę widzę poprawę w relacjach między obcymi, a ludzie wydają się bardziej szczęśliwi (jestem w Polsce 2xdo roku).

    •  

      @eoeoeo: to.
      W mojej firmie sprzataczka (angielka) 2 razy w roku lata na wakacje all in. Jezdzi asredniej klasy autem i zyje normalanie bez biedowania.
      Co do UK to tu mi sie najbardzie podoba ich niewywyższanie wobec innych nikt nie zazdrosci jak ktos kupi na osiedlu jakies fajne auto to ludzie przyjda pogadac o nim popytaja sie czy przewiezie itp. A w polsce to ze wszystkim trzeba sie popisac byl w grecji to tys zdjec na fejsa musi dac. Moze za 20 lat sie to zmieni jak ludzie zobacza ze to sa tylko dodatki do zycia a nie cel.

    •  

      @ciachostko: bo sama się tak podpisuje, co widać na załączonym screenie?

    •  

      to chyba lepiej juz gadać z kartoflem
      @eoeoeo: dlaczego tak nisko się cenisz? Rozmowa nie polega na tym, że ktoś kogoś ma na siłę do czegoś przekonać. Nie staram się zmuszać ciebie do zmiany opinii. Dyskusja nawet gdy jest różnica zdań to raczej przejaw dojrzałości a nie powód do wstydu. Zatem nie uważam Cię za gorszą, bo masz inne niż ja zdanie. Mam nadzieję że trafiłem na osobę, która co do tej kwestii się ze mną zgadza. ?

    •  

      @Cineczeq: To nie wiem gdzie Ty jadasz, bo ja pracuje w centrum Wrocławia i średnio zamykam się w budżecie 20 PLN za obiad. Chciałbym widzieć jak niby w dużym mieście w UK dałoby się tak tanio żywić.

      @emigracjatostanumyslu: Już widzę te jej dobre zarobki w UK skoro ciśnie się najtańszymi kolejami regio i jeszcze narzeka na ceny w Polsce xD

    •  

      @Herubin: Normalna golonka to koszt koło 40 zł w Białymstoku. W Londynie coś podobnego - lamb shank dostaje się za kolo 8-10f. Średnio na wypad do restauracji w Polsce to koszt 70-140 zł, w Uk płacę koło 20-30 f.
      Ja mówię o restauracji a nie jakimś bistro, gdzie i znajdę za 6 f posiłek gdzie się najem.

    •  

      bogato to wydacie tyle co i w barnsley XD bo ta angielska wies jest zblizona komfortem zycia do jakiejs łodzi xD

      @retrobajery: At the 2011 Census, Barnsley had a population of 91,297

      Wieś( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  
      z.......2

      +4

      @emigracjatostanumyslu: @Cineczeq: @Leber88: @supernick: @Marian_Koniuszko: @retrobajery: a ja znam ekstremalny i "bardzo polski" udany przypadek powrotu zza granicy :) Koleś z branży IT, utrzymanie jakichś wiekowych międzybankowych systemów transakcyjnych. Kasa ponad 50k PLN miesięcznie, zasadniczo bez różnicy czy pracował z Polski czy na miejscu w Szwajcarii. Ze trzy lata temu zaoferowano mu pracę na "miejscu". Pomieszkał tam jakieś 20 miesięcy i wrócił do Polski na własne życzenie. Przy wódce przyznał:
      - "wiesz Zenek, tutaj to ja jestem KTOŚ. W banku klient premium, w osiedlowym sklepiku drzwi mi prawie otwierają, samochód najlepszy na osiedlu... A tam? Połowa ludzi w kraju ma taki status społeczny!"

    •  

      @Cineczeq: obiad w Polsce spokojnie zjesz w cenie 15-30 PLN, do tego piwko za 5 PLN. W UK za zestaw obiadowy trzeba dać minimum 10 funtów + jakieś 4 funty za piwko. I tu, i tam wychodzi jakieś 2-3 godziny pracy za stawkę minimalną. Za 70-140 zł to masz obiad dla dwóch osób w dobrej restauracji.

      +: Herubin
    •  

      Kazimierz to dzielnica Krakowa.

      @Leber88: o tym pisałem. Ta restauracja jest bardzo popularna na Kazimierzu. Skoro jesteś znawcą pizzy i gustujesz w dobrych lokalach to powinieneś ją znać.

      Wiesz, 13 euro to godzina pracy :-)

      W Polsce 12 zł to minimalna stawka za godzinę pracy więc podobnie ja w Austrii można za to kupić obiad. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      2,5 euro był kebab i puszka pepsi. Tak się przez pierwszy tydzień promowali.

      Wiesz, u nas w Ikeii są hot-dogi za 1 zł. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ale tak serio, to trochę dziwne, bo kontestujesz jakość jedzenia w polskich restauracjach a zaraz potem piszesz o pysznym kebabie w Austrii za 3 euro. Trochę niska półka jak na 13 euro za godzinę pracy ( ͡º ͜ʖ͡º)

      +: z.......2, m.......a
    •  

      140 PLN to na obiad dla 2 osób w Bernardzie czy stole na szwedzkiej które z kategorii najdroższych knajp. 70 zł to już bardzo dobre jedzenie z piciem w knajpach z czołówki ale tańszych. W rodzinnym mieście zszedlbym nawet do 50 PLN dla dwóch osób. Nie wierzę żeby UK było w tej samej cenie skoro nawet mieszkając w taniej Hiszpanii za obiady płaciłem o wiele więcej niż w Polsce.

    •  

      @zenon1002: no świetny przykład - koles nie cieszy się, ze mu sie udało, tylko ze inni mają gorzej. XD to wlansie jest ten rak społeczeństwa.
      @emigracjatostanumyslu: a nie wiem, może mnie wszędzie oszukują, albo podbijam sobie rachunek żeby siebie samego okłamać. ( ͡° ʖ̯ ͡°)

      +: kawtun
    •  

      @zenon1002 Wiesz, ja tam jestem za powrotami :-) Ba, sam wracam w przyszłym roku z tego raju zwanego Austrią :-) Wczoraj złożyłem wypowiedzenie B-)

    •  
      z.......2

      0

      @Cineczeq: dlatego wyraźnie zaznaczyłem, że to przykład ekstremalny i "bardzo polski" :)

    •  

      @emigracjatostanumyslu: Byłem w UK, wróciłem do PL i nie mam zamiaru tam wracać. Tu mi się dobrze zyje. Chociaż ja nie muszę wynajmować czy kupować domu bo już mam, ton zawsze też inaczej się patrzy.

      A jak czytam że żeby zarobić dobre pieniądze w Polsce to trzeba coś umieć to mi się śmiać chce. Ja nie umiem nic, poza skopiowaniem z jednego Excela do drugiego i te 4k mam xD Nie mam żadnego twardego skilla xD

    •  

      Chciałbym widzieć jak niby w dużym mieście w UK dałoby się tak tanio żywić.

      @Herubin: W sensie za 20 funtów? Wrocław też dużym miastem, na miarę dużych miast w UK? :D Litości

    •  

      @johny-kalesonny 20 PLN na osobę w normalnej kmajpie bez napojów bo tyle przeciętnie obiad wychodzi w dużym mieście w Polsce. Na funty to będzie ile? 4 funty z hakiem?

    •  

      @emigracjatostanumyslu: czyli niewykwalifikowanego pracownika w uk nie stać na dobry obiad w Polsce, niewykwalifikowanej sile roboczej nigdzie nie jest dobrze, ja nie będę szedł na łatwiznę, jeśli mam osiągnąć sukces osiągnę go w Polsce ciężka praca

    •  

      @Herubin: Nie przelicza się w taki sposób - bo w UK nie zarabiasz 400 funtów na umowię o pracę, jak w Polsce. Średnia w UK to 27k funtów brutto rocznie, więc 1800 funtów na rękę miesięcznie.

      +: Leber88
    •  
      g.........m via iOS

      +1

      @emigracjatostanumyslu: dobrze powiedziane. Zarabianie w Polsce poniżej 2500 netto to jest wegetacja i stagnacja życia. Mając więcej pieniędzy w Polsce jest bardziej hojowo niż za granica w tej samej sytuacji. Od polityki, jakość życia i kulturę.

      +: kalexik
    •  

      @emigracjatostanumyslu: Mam podobne zdanie. Wróciłem z Niemiec kilka lat temu z mam podobne doświadczenia do Ciebie. Propsy Mireczku! ( ͡º ͜ʖ͡º)

      +: Leber88
    •  

      @emigracjatostanumyslu: Z całego serca gardzę wszelkiego rodzaju malkontenctwem i kłamliwym usprawiedliwianiem własnego nieudacznictwa (często jedno wynika z drugiego).
      A Polska to najwspanialszy kraj na świecie i jest mi smutno, że to #niepopularnaopinia

    •  

      @Marian_Koniuszko: do tej akurat tak, ale czytanie ze zrozumieniem u Ciebie bardzo szwankuje, więc postanowiłam nie tracić czasu na "dyskusję", ponieważ źle interpretujesz moje słowa.

    •  
      d..........z

      +1

      @emigracjatostanumyslu: i chuj miał być diss ale nie pykło co xD

      +: dioxyna
    •  

      @johny-kalesonny: Na górze koleś napisał, że ceny w knajpach brytyjskich to 1:1 ceny w UK i do tego pije.

    •  

      @emigracjatostanumyslu: Wszystko co tu zostało napisane jest prawdą. Oczywiście Wielka Brytania ma swoje problemy, które tu pominięto, ale mimo wszystko w rachunku zysków i strat, "łatwości" życia UK zdecydowanie wygrywa.

    •  

      Może ja jestem jakiś dziwny, ale po 2 latach siedzenia za granicą (Norwegia rok, potem Szwecja i Niemcy), zawsze nie mogę usiedzieć na tyłku jak zbliża się okazja do zjechania na kilka dni do domu do Polski. Ci ludzie chyba zachłysnęli się "wielkim światem"; jak coś nie jest polskie to w nich mniemaniu jest lepsze; a tak naprawdę za granicą w wielu aspektach życia jest gorzej niż w Polsce.

    •  
      D......o via Android

      +10

      @Marian_Koniuszko jak mnie rozpierdalaja zawsze ludzie którzy mówią "a co ty zrobiłeś dla kraju żeby było lepiej?"

      Gówno, a co państwo zrobiło dla mnie? Sęk w tym że państwo ma realnego możliwości zrobić COKOLWIEK żeby obywatelom żyło się lepiej, a co ja mogę zrobić? Nasrać na środek i przydeptać? Iść do pracy pro bono jedząc gruz i mieszkać na śmietniku? Płacić charytatywnie wyższe podatki żeby szły na kościół do którego nie chodzę i premie dla urzędników podnoszących mi jeszcze te podatki?

      Czy iść i zginąć za "ojczyznę"?

    •  

      @Dzolejro: @Dzolejro: Przyjedź do Niemiec, tam masz obligatoryjnie podatek wyznaniowy ;) Co miesiąc odciągają Ci mały procent z pensji na rzecz Twojej grupy wyznaniowej.

    •  

      @Gamling: xDDDDDD to teraz slucham jak ty o twoj stary walczycie za dobrobyt w naszym pojebanym kraju. Dodam tylko, ze mieszkam w PL, a za granicę jeżdżę jedynie na wakacje. Inna rzecz, ze zgadzam się z niektórymi tezami, które napisała bohaterka tego wpisu na FB. Znam masę ludzi z bardzo dobrym wykształceniem (2, 3 kierunki DOBRYCH studiów), którzy pracują z 2k netto na gownoumowe. Chcesz mi powiedzieć, że to jest dobre? Weźmy dla przykładu branże IT, w której pracuję. Zarobki w polsce a za granicą to pierdolona przepaść. W PL nie można narzekać, ale 8k PLN a 8k EUR to chyba różnica.

    •  
      S.....z via Android

      +1

      @emigracjatostanumyslu Z perspektywy kogoś kto na emigracji jest to babka ma rację ale mógłbym też taki post wysmarować na temat UK, wszystko ma swoje dobre i złe strony. Polska wciąż jest gorszym miejscem do życia od większości krajów Zachodu ale szybko nadrabia. Polacy natomiast to zupełnie inna historia niestety.

      +: kalexik
    •  

      z perspektywy ludzi którzy nie wyemigrowali?

      @emigracjatostanumyslu: To tak naprawdę nie masz co pytać takich ludzi.

      +: S.....z, kalexik
    •  

      @emigracjatostanumyslu Powiem Ci z perspektywy kogoś kto wyjechał do UK że niestety kobieta ma rację. Mnie też z każdym kolejnym razem coraz mniej cieszą przyjazdy do Polski. Chociaż wciąż się czeka na okazje typu święta, wesela itp to tak naprawdę przyjeżdża się tylko po to by odwiedzić znajomych i zobaczyć czy u rodziny wszystko ok, a nie żeby się tym wyjazdem w jakikolwiek sposób cieszyć. Ostatecznie z urlopu wraca się jeszcze bardziej zmęczonym niż się było przed... smutne ale prawdziwe

      +: D......o, DROPTABLEusers +4 innych
    •  

      @Leber88: Ja też się zastanawiam nad wypowiedzeniem; w mojej branży polskie stawki wyprzedziły te niemieckie i austriackie bo wszyscy pouciekali ;)

      +: Herubin
    •  

      @Marian_Koniuszko nie ładnie tak manipulować drogie bordo :-)
      Na Kazimierzu trochę mnie już nie było, a i smakoszem pizzy jestem średnim. Żaden ze mnie tester jedzenia. No może poza moim zoladkiem, który jest dosyć wrażliwy :-)
      Trudno nie zjeść takiego kebsa gdy masz pół godziny przerwy, kebs jest 50 metrów od Ciebie, a poza nim tylko mały turecki spożywczak w okolicy :-) Napisałem o nim jako kontrargument do tego jedzenia na ochocie.
      Moja wypowiedź miała na celu pokazać, że za granicą nie musisz szukać taniego jedzenia, bo ono jest praktycznie wszędzie. W granicach 400-500 metrów w każdym mieście jest jakaś gastronomia gdzie nie będziesz się bać zjeść. Z resztą innych nie ma. Nie muszę się zastanawiać co te pojeby robią z jedzeniem ;-)
      Także racja, w Pl możesz gdzieś znaleźć obiad za 12 złotych, tylko ile jest takich miejsc i co rzeczywiście jest tam podawane.
      Jak pracowałem w innym miejscu to chodziliśmy do chińskiej restauracji. Placiles bodajże 7 euro i miałeś szwedzki stół bez limitu. Praktycznie wszystko świeże i cieplutkie.
      Fajny przykład to np. restauracje gruzińskie Chaczapuri w Krakowie. Powiem tak, widziałem to parę lat temu, tam jedzenie nie było nawet przechowywane w restauracji tylko na dziedzińcu pod metalową wiatą. Leżało to wszystko wciśnięte w zamrażarki, które stały w kałużach po roztopionym śniegu.. Także tego, dziękuję, postoje.
      Chwała Bogu, że Magda Gessler uświadomiła trochę ludzi, bo to był dramat.

    •  
      v..............h

      +1

      @emigracjatostanumyslu:
      Szczerze? Zgadzam się z tym wpisem jedynie z pominięciem jedzenia. Jedzenie w Anglii jest uber chu*%we, smakuje przeważnie jak trociny. A w Polsce mamy świetne mięso, więc nie wiem o co jej chodzi, pewnie #logikarozowychpaskow

      Co do reszty jednak się zgadzam.

      +: pounamu
    •  
      q.....u via Android

      0

      @matejkoo

      Beka z tych co się zgadzają.

      Zgadzam się że tam jest lepiej

      Aha

    •  

      Weźmy dla przykładu branże IT, w której pracuję. Zarobki w polsce a za granicą to pierdolona przepaść. W PL nie można narzekać, ale 8k PLN a 8k EUR to chyba różnica.

      @tomszczyk: Bo mimo wszystko Polska jest "zachodnią montownią IT". W cenie jednego dobrego senior deva na Zachodzie, w Polsce masz cały zespół.

    •  

      @qwertyu: ale kontekst trzymaj co? czy bawisz się w TVN i wycinasz?

    •  

      @emigracjatostanumyslu: Lubię Polskę, ale babka ma w 100% rację, to są wnioski które się nasuwają normalnemu człowiekowi po wyjeździe na zachód na dłużej niż tydzień. Chujowizną z naszego kraju aż bije na kilometr, tutaj WSZYSTKO jest przeciwko ludziom, a nie dla ludzi.

      +: D......o, DROPTABLEusers +5 innych
    •  
      D......o via Android

      0

      @WOiOwnik z większej pensji można trochę potrącać, ale jak wytłumaczyć model biznesowy kraju w którym żeby pracownik zarobił 1500 na rękę pracodawca musiał wykładać ponad 3000? Przecież to jest taka głupota że aż boli. I jeszcze płacę podatek w każdym produkcie więc państwo mnie okrada kilka razy.

    •  
      m.......a

      +4

      @emigracjatostanumyslu: akurat to o tym, że polacy pracę w biurze widzą jako największe błogosławieństwo życia to prawda. Ja pracowałam i fizycznie i psychicznie, i czasami ta fizyczna praca była milion razy przyjemniejsza. Reakcja znajomej na to, że dostałam taką pracę za granicą? I co ty bedziesz tak pracować?!?!!? - znajoma po 5 stażach za 1000 zł w Januszexach. Ja już nie tłumaczę ludziom o co chodzi i czemu za granicą się miło pracuje - nawet jeśli praca ciężka. I mówię to jako osoba ktora wrocila do polski. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  
      q.....u via Android

      0

      @matejkoo ale trzymam, ludzie się zgadzają z tym co ta babka mówi, czyli z tym, że w UK jest lepiej, z czym i ty się zgadzasz pisząc jednocześnie, że beka. Jakie znaczenie ma przeszłość?

    •  

      Jestem ciekaw, czy doczekam kiedys czasow gdy Polacy przestana tak bardzo lubowac sie w podzialach i walkach pomiedzy soba.
      To jest spory problem tej nacji w mojej ocenie.


      @benzdriver: Odpowiadam: nie doczekasz. Historycznie to nasza cecha narodowa. Gdzie dwóch Polaków tam 3 różne, wykluczające się opinie.

    •  

      @Dzolejro: Trudno mi akurat na ten temat dyskutować ponieważ nie wiem czy w innych krajach w których pracowałem pracodawca coś ekstra za mnie pokrywał. Mi szczerze najbardziej podobał się model norweski. Z pensji brutto odciągane 30%, aczkolwiek każde 10% jest odkładane przez pracodawcę i kiedy jedziesz na wakacje to masz tzw w Polsce "wczasy pod gruszą" norw. Ferienpenge w wysokości 10% Twoich rocznych zarobków.

      +: D......o
    •  

      @Dzolejro: A jak wytłumaczyć model biznesowy kraju w którym za prowadzenie prostej działalności trzeba co miesiąc płacić 1 minimalną krajową netto podatków gdy na np. w UK jest tyle samo tylko, że rocznie?

      +: D......o, DROPTABLEusers +2 innych
    •  

      @WOiOwnik Mi to już o stawki nawet nie chodzi. Ozenilem się w tym roku i wspólnie doszliśmy do wniosku, że bez sensu jest tu dalej siedzieć. A jak sobie pomyślę, że nasze dziecko miałoby się tu wychowywać to mnie skręca. Już wolę polskich patusów. Dużo z nich wyjechało więc mam nadzieję, że w Polsce się polepszylo pod tym względem. Polska to piękny kraj, ale ta nasza mentalność wyjebywania każdego przy każdej okazji jest chyba nie do wykorzenienia.
      Coś za coś, ale powiem Ci jedno. Najbardziej mnie boli jak przyjeżdżam do Polski i Dziadek mnie nie poznaje, Chrzesnica tak samo, a Mama ma za każdym razem łzy w oczach kiedy odjeżdżamy.

    •  

      @qwertyu: Ty tak serio? jeśli będziesz miał brata bliźniaka i rodzice od początku będą w niego inwestować, dadzą mu kasę na wszystko co zechce, kupią mieszkanie, przepiszą majątek a Ciebie będą gnębić, oszczędzać na Tobie i wmawiać że jesteś nikim to myślisz że w wieku 18 lat gdy powiedzą "no dzieci, teraz opuszczajcie dom, radźcie sobie sami" będziecie mieli równe szanse? jeśli tak uważasz to już tutaj kończę dyskusję. Generalnie przeszłość ma takie znaczenie że jeśli była dobrze wykorzystana to budowała dzisiejszy kapitał. My nie mieliśmy szansy budować tego kapitału, dostać kasy od USA po wojnie, budować wolnej gospodarki. Jeśli tego nie rozumiesz no to nie mamy w sumie o czym rozmawiać.

    •  
      q.....u via Android

      0

      @matejkoo nie uważam, że będą mile równe szanse, ale uważam, że w wieku 18 lat jeden będzie miał lepiej od drugiego.
      Przecież nikt tu nie twierdzi, że jest gorzej mimo, że startowaliśmy z tego samego poziomu, tylko zwyczajnie z tym, że jest gorzej

    •  

      @emigracjatostanumyslu: dziewczyna ma rację. Skąd bym nie wracał do tego chlewu gównem obsranego to mam chandrę. Jest laga zwalczę w jeden dzień, a ponowną aklimatyzację w tym gównokraju przechodzę ze dwa tygodnie. ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      @emigracjatostanumyslu generalnie w dupie mam przemyślenia Karyny ale coś jest na rzeczy. Mamy grupową rozmowę z cumpelkami i jedna wczoraj pochwaliła się że dostała umowę o pracę na czas nieokreślony. Po 5 latach zapieprzania za conajmniej dwie osoby za minimalną krajową w naszej polskiej służbie zdrowia. No i trochę to smutne ze to jest norma i rzeczywistość dla tak wielu ludzi

    •  

      @emigracjatostanumyslu po przeczytaniu początku wpisu myślałem, że będzie straszny rak i beka z Karyn. Ale jednak ona ma rację. I mówię to ja, który emigrowal swojego czasu, a teraz żyje w Polsce z rodziną i lubię swoją pracę, na zarobki nie narzekam.

    •  

      @emigracjatostanumyslu: Ja tam się z nią zgadzam, mieszkałam trochę za granicą, bywało różnie, ale zawsze lepiej niż w PL. Żadna patologia.

    •  

      jakość żywności ch#&owa

      @emigracjatostanumyslu: ona to mówi po przyjeździe z UK? XD

    •  

      @Ranger: to samo sobie pomyślałem --> xDDDDDD

    •  

      @Ceglarek: z jakoscia zywnosci to akurat sie nie zgodze. bylem we Francji, Niemczech i USA i jedyne co mi bardziej smakowalo za granica(Niemcy) to czekolada. Polska ma dobra zywnosc, bardzo dobra.

    •  

      @emigracjatostanumyslu: zacytowany przez OPa wpis to sama prawda, nie wiem czego się dopierdalacie xD

    •  

      @klokupk: widzisz, i taka Anglia ma lepiej od takiej Polski. Jest sobie wyspą gdzie nie wyślesz łatwo czołgów i piechoty i nikt nie robi sobie z Twojego kraju pola bitwy bo jesteś między potęgami (samolotów dłuuugo nie było), masz sobie złoto i inne rzeczy które gromadzisz i nikt nie robi Ci wjazd na chatę tak łatwo.Możesz sobie siedzieć i inwestować w myśl i rzeczy materialne a w dzisiejszych czasach możesz tę myśl którą gromadziłeś przez lata sprzedawać. Nie startowaliśmy nigdy z tego samego poziomu co Anglia, nam ciągle coś burzono i wywożono z tego kraju. Choćby po 2 wojnie światowej gdzie nas zrównano z ziemią a Anglii nie, to w pierwszym rzucie wystrzelali nam naukowców, w drugim zrównali z ziemią a w trzecim związek radziecki po 45 wywoził co się da z zakładów i zabraniał badań i podłączenia do gospodarki światowej z której mogliśmy brać myśl techniczną i rozwijać. "Wolni" jesteśmy od 89 i ja się zgadzam że w UK jest super (bo powody wymieniłem), ale nie będę pluł na ten kraj i mówił "ale chujnia, Agliki potrafiom, polaki NIE" bo ja oceniam postęp od 89 a za skalę porównawczą biorę kraje które startowały z tego samego poziomu. Tak to można napisać o UK... ale tam gówno, bo w takim Dubaju to latają taksówki, mają drapacze chmur, i w ogóle... Narracja tej kobiety jest jest po prostu słaba i przekoloryzowana. Ja się ciesze jak widzę jak Polska się zmieniła i nie czuję kompleksów. Wiem że jest jeszcze dużo do zrobienia, wiem że siła nabywcza która wynika z w/w powodów nie będzie nigdy osiągnięta chyba że UK ogarnie wojna i tyle i nie mam bólu dupy "o, tam mnie stać, tutaj jestem biedna". Oni też kiedyś byli biedni, nie jest sztuką szansę dostać, sztuką jest ją wykorzystać, my ją wykorzystujemy, Ukraina nie.

    •  

      @emigracjatostanumyslu sama prawda, choć za pewne UK ma swoje wady tak samo jak polska.

    •  

      Smutne jest to, ze nasz kraj jest w centrum europy, a jestesmy wykorzystywani na kazdym kroku. Wartosc pieniadza jest smieszna w porownaniu do innych panstw.

    •  

      @Ceglarek sęk w tym, że w UK każda ameba co chce pracować będzie mogła żyć przynajmniej w takich samych warunkach jak Polsce, krótko mówiąc pracując na taśmie z mrożonkami w UK będziesz żyć mniej więcej na takim poziomie jak pracownik umysłowy w Polsce.

    •  

      @ravau kurwa ludzie serio wyjeżdżają do Niemiec, żeby w dwie osoby zarobić 6k PLN? ( ͡° ʖ̯ ͡°)
      Jakie kwoty można z tego odłożyć? 1000zl?
      Ja pierdole, to jest faktycznie masakra

    •  

      @Herubin dla tych ludzi dobre zarobki to 1500 funtów.
      W Polsce za to jest mocno średnio.

    •  

      @emigracjatostanumyslu: Lwia część imigrantów to ludzie specjalnej troski, którzy w Polsce jedliby gruz, a tam mogą sobie pozwolić na życie, w ich mniemaniu, "na bogato" robiąc za najniższą.

    •  
      F.......k

      +2

      @emigracjatostanumyslu: Podobnie czuje, zawszę jak jestem na urlopie w Polsce, to po tygodniu mam już ochotę wracać. Nawet najmniejsze rzeczy jak smutne kasjerki mnie w Polsce dołują.

    •  

      No ale o co Ci chodzi, przecież to jest sama prawda.

      +: kalexik
    •  
      E.....e via Android

      +1

      @emigracjatostanumyslu w sumie jedyne z czym nie trafiła to te ceny jedzenia, w Polsce akurat zdrowa żywność jest relatywnie tania. Bardzo dobra wędlina po 40 zł za kilogram, na zachodzie za tyle to sprzedają jakieś zarcie poziom biedronka, a wędlina klasy tej co wymieniłem to jest tylko w delikatesach po jakichś chorych cenach.

      Wpis nie jest wcale głupi. Jako szeregowy pracownik w Polsce jest dziadostwo straszne. A przecież nie każdy będzie specem czy kierownikiem. Większość ludzi nie będzie. To że ja czy kolega nie narzekamy bo kosimy po 8000 to nie znaczy ze miliony Polaków nie żyją od 1 do 1 w chujozie, smogu i wiecznym smutku.

      +: kalexik
    •  

      Czynsz i koszty rachunków spadły 3x

      @emigracjatostanumyslu: a jakoś tłumów walących tu zachodziarzy nie widać xDD

      +: kalexik
    •  

      @emigracjatostanumyslu: tak sie tym przejąłeś aż założyłeś tu konto..? Ciekawe czy byś się przyczepił do tego wpisu gdyby autorka nie miała tego stereotypowego imienia, bo w tym co pisze jest sporo racji. Polska to chlew obsrany gownem z cenami z kosmosu.

      +: kalexik
    •  

      @kipowrot: chłopie. Jedna osoba 6k PLN. We dwoje mają prawie 12k PLN. XD

      +: kalexik
    •  

      @emigracjatostanumyslu to co ona napisała to szczera prawda. Szczególnie sprzedawcy z muchami w nosie. Usuń konto.

    •  

      @janeeyrie:
      Mieszkałem za granicą i nie widzę różnicy między PL a UK (jedynie cena elektroniki+ciuchy w uk lepsza ale żarcie to sam syf).

      - Najlepsza lekcja wyciągnięta z pracy za granicą?
      - Ci Którzy przyjeżdżają do Polski na "wakacje" kłamią jak z nut. Nikt normalny nie jedzie z UK na wakacje odpocząć i zrelaksować się do Polski tylko gdzieś na wyspy(hotel, plaża). Jak jedzie do Polski to tylko na szpanerkę/wesele/pogrzeb bo go nie stać na wakacje . Z Polski też można jechać na ALL in na Ukraine i szastać hajsem ale czy jest sens?

    •  

      @emigracjatostanumyslu: I ma świętą rację, też mam zamiar w maju wyjechać z tego kurwidołka, nie mam już sił. Jestem na razie na B2, matura zdana, teraz ładuję w gramatykę, słownictwo i pogadanki na disqordzie.Codziennie po min 5 godzin na angielski.Wypok ograniczyłem do minimum, "konwertuję" się na angielski.Nic tu po mnie, nie mogę tu żyć.

    •  

      @JaTuTylkoSprzatamAleTezSmieszkuje: Po Maturze też tak myślałem. Jak przyjdzie Ci założyć i utrzymać rodzinę za granicą a zabawki typu Playstation zejdą na drugi plan to zmienisz zdanie xD

    •  
      S........s

      0

      @Gamling: Iks kurwa de z ciebie typie XD

    •  

      @Peeleejin: Ja akurat nie mieszkałam ani w UK, ani w ogóle w UE, ale myślę, że wiele moich doświadczeń by się pokryło. Np. że Polacy-piesina ulicy to ponuraki, albo na siebie nie patrzą, albo patrzą jakby się chcieli zamordować, że ogólnie są niemili, że załatwienie czegokolwiek to stres i udręka. Żeby nie było, Polska jest spoko, ale jeśli chodzi o życie codzienne, po prostu przyjemniej jest w innych krajach.

    •  

      @emigracjatostanumyslu: zauwaz, ze wyjechali glownie ludzie ze wsi i nie wyksztalceni, wiec dla nich te 1000 funtow to luksus, a wakacje w Polsce to spory wydatek

    •  

      @emigracjatostanumyslu: Żadnej rodzinki, na komputer, samochód, prawo jazdy uciułałem sam, rodzice się rozwiedli i widzę jak matka niczym pijawka co miesiąc ciągnie od Ojca hajs, bo ma firmę to może płacić, szkoda mi chłopa. Nigdy w życiu, mieć babę i jeszcze jakiego bachora z którym trzeba się użerać.Wybieram życie.

      +: kalexik
    •  
      b.....z via Android

      +1

      @kipowrot To ponizej minimalnej w DE. Nawet 2k eur na 2 osoby to w de biedowanie.

    •  

      @JaTuTylkoSprzatamAleTezSmieszkuje: W takim razie pozostanie Ci życie na pokoju bo wynajęcie całej chaty w UK samemu po prostu się nie opłaca. Przy pracy we dwójkę można jakoś żyć, ale też bez szału.

    •  

      @Marian_Koniuszko: Ona nie napisała, że jej nie stac na obiad w PL, tylko że żywność ma ceny totalnie z dupy w stosunku do jakości. Mnie też stać na porządny obiad w drogiej knajpie, a bardziej mi smakowało żarcie w zwykłym barze do którego się na lunch z pracy chodzi na zachodzie, i to w dodatku taniej miałem (nawet przeliczając z euro na złotówki) xD Tak jak ludzie piszą, siła nabywcza złotówki to jest żart i to jest smutna prawda.

    •  

      @ravau: to pisz wyraźnie, bo już się przestraszyłem, że ludzie wyjeżdżają z PL, żeby na zachodzie zarabiać 6k PLN :/
      no 12k to już powiedzmy coś odłożą, ale luksusem to bym tego nie nazwał ( ͡° ʖ̯ ͡°)

      +: b.....z
    •  

      @emigracjatostanumyslu: W Polsce czuję się jak każdy był sobie wrogiem, sąsiad, sąsiada by utopił w łyżce wody. W sklepach miotają traktując innych jak konieczne zło, nigdy nie ma kontaktu oczy-oczy, smród, jakaś smogowa szara łuna, nie chcę tak żyć może gdzieś indziej jest nie lepiej, a inaczej, jeśli nie polecę to się nie przekonam.

    •  

      Po Maturze też tak myślałem. Jak przyjdzie Ci założyć i utrzymać rodzinę za granicą a zabawki typu Playstation zejdą na drugi plan to zmienisz zdanie xD

      @JaTuTylkoSprzatamAleTezSmieszkuje: @emigracjatostanumyslu: Plus za te słowa. Kilkoro znajomych tak wyjechało w wieku koło 22 lat. Taaacy zadowoleni, bo Iphona można sobie kupić, dobrego kompa, wielki telewizor i wycieczki tanie. No po prostu cud, miód i orzeszki. Problem się zaczął jak piwniczenie się skończyło i trzeba było wyjść do życia typu założenie rodziny, kupienie chaty. Część z nich powracała i mimo, że nie jest jakoś bosko to trochę łatwiej. Oczywiście piszę o tych z niskimi kwalifikacjami.
      Mam jeszcze dwójkę znajomych z bardzo wysokimi kwalifikacjami. Popracowali tam parę lat na średnio wysokich szczeblach w korpo i powiedzieli, że pierdolą. Mówią, że Anglicy to debile, syfiarze, są nieszczerzy. Wrócili kupili 2 mieszkania na wynajem, budują dom i zatrudnili się na podobnych stanowiskach co tam w korpo. Kasa trochę niższa, ale zadowoleni.

    •  

      @Harmonijka: W UK miałem z Żoną około 2400 GBP dochodu, z czego 1000 szło na rachunki i opłaty za dom, jakieś 200-300 na paliwo i opłaty za samochód, z 500 na jedzenie, a za to co zostawało trzeba było kupić bilet do Polski co jakiś czas żeby odwiedzić rodzinkę, i tak się oszczędności rozpływały. W Polsce za kredyt na dom i rachunki płacę 1500 PLN - przy zarobkach 5000 PLN we dwójkę zostaje nam 3500 PLN na jedzenie, przyjemności i inne rzeczy, no i nie muszę odkładać na bilety na samolot i inne wydatki związane z podrózami pomiędzy krajami. Wydatki na jedzenie w Polsce również zmalały, z 500 funtów do 1000 PLN miesięcznie, bo robiąc zakupy z głową można się tanio wyżywić. Tu jestem szczęśliwy a tam żyłem tylko od urlopu do urlopu, pracując na nocki, i wymieniając się z żoną dzieciakami. Tutaj też mam lużniejszą pracę niż w Anglii, Ogólnie powrót na PLUS!

    •  

      @emigracjatostanumyslu: A jak mam u Mamy? XD też pokój, łazienka i dokładanie się do wszystkiego, bo chcę najzwyczajniej pomóc, bo widzę, że też haruje. Mireczku wiem, że siedzenie u rodziny nie na swoim nie trwa wiecznie i kiedyś będę musiał opuścić gniazdko, wystarczy mi pokój z dooooobrym łóżkiem i rok do roku zbierać na coś do wybudowania. Chcę żyć w Polsce, ale start dla takich ja bez doświadczenia, jest niesamowicie trudny.Studiuję na WAT, ale co z tego jak prawdziwy zawód jaki mógłbym wykonywać to 5 lat studiów+2 lata praktyk u innych geodetów i dopiero zaczęcie roboty na swoim, to nie dla mnie 7 lat, a wiadomo czy mi się powiedzie? Wtedy to będzie 1/4 mojego życia, a ja mogę być typem po studiach z papierkiem, to nie dla Mnie muszę zobaczyć jak wygląda życie gdzieś indziej.

    •  

      @JaTuTylkoSprzatamAleTezSmieszkuje: Za granicą jest lepiej. Wróciłem do Polski miesiąc temu po 6 latach w UK. Codziennie doświadczam tej "polskiej gościnności". Niema dnia żeby ktoś mnie nie opierdolił za to czy za tamto. Od siebie daje zawsze uśmiech, mam trochę "amerykańskie" podejście do życia "Keep smiling" ale i tak potrafią mnie tu sprowadzić na ziemie. Ot choćby kilka dni temu poszedłem na miasto w swoim świątecznym swetrze (uwielbiam tą brytyjską tradycje) z wielkim Rudolfem który gra muzyczke jak mu się nos naciśnie, córka go uwielbia. Ludzie jakoś się na mnie dziwnie patrzyli, podśmiechujki jeden do drugiego, ktoś tam pokazał palcem, ja się tylko śmiałem. Z tego wszystkiego najbardziej pozytywną reakcje miała starsza brytyjka która zaczepiła mnie na rynku we Wrocławiu, krzycząc "fantastyczny sweter! Patrz na mój" i rozpięła kurtkę pokazując sweter z ogromną choinką, pogadaliśmy minutkę, pośmialiśmy się i każdy poszedł w swoją stronę. Takich sytuacji mi brakuje, momentów kiedy, gdy spojrzysz na kogoś dłużej ten odpowie ci uśmiechem albo dzień dobry (chociaż się nie znamy) a nie staropolskim "czego się gapisz".

    •  

      @JaTuTylkoSprzatamAleTezSmieszkuje: W takim razie, w Twoim przypadku chyba faktycznie lepsza będzie emigracja. Sam wyjechałem z podobnych powodów, ale wróciłem po 10 latach jak tylko udało mi się uzbierać na lepszy start w Polsce. Powodzenia :) !

    •  

      @GreenFlem: Dokładnie miałem taką sytuację, jak koleś z klasy w licbazie przyszedł ze swetrem w reniferki, koleś typowy glan, więć wysokie buty, bojówki flectarn i ten sweter, każdy na niego patrzył jak na debila.Hehe patrzcie jak się ubrał, a on po prostu zakładał to co chciał, wyrażał siebie.I czuł się z tym dobrze, był zauważany a na resztę ubranych jak milion klonów ludzi miał najzwyczajniej wyjebane :)

    •  

      @emigracjatostanumyslu: to porównujesz kredyt do najmu? Biorąc pod uwagę, że ceny najmu są w UK wyższe od rat kredytu? Też pytanie, ile czasu tam spędziliście? Szukaliście czegoś lepszego, czy typowe podejście trzymania się statusu quo?

      Nie lubię naciskania w jedną lub drugą stronę, bo widzę, że większość ludzi jest strasznie stronnicza w swojej opinii na temat emigracji. Ja osobiście nie wyobrażam sobie powrotu do Polski, bo nikt mi nie zaoferuje nawet połowy tego co oszczędzam obecnie miesięcznie po odjęciu kosztów życia.

    •  

      @emigracjatostanumyslu: ona ma 100% racji. Wróciłem do Polski po X latach z chęci zakładania rodziny i kupna dużego domu. Dodatkowo „za hajs z IT baluj” inaczej nigdy bym nie wrócił chociażbym bardzo chciał.

      Mieszkam w Warszawie a moi znajomi ze studiów dalej zarabiają po 3-4K max i ledwo ciągną koniec z końcem (a maja blisko 30 lat). Wszedzie nadasani, zazdrośni, zawistni ludzie. Kolejki w NFZ to jakiś absurd (wizyta u ginekologa podczas ciąży - zapisy z 2 miesięcznym wyprzedzeniem - co? xD)

      Prawda jest taka, ze oprócz sentymentu do kraju w którym się wychowało, rodziny, znajomych i ładnych krajobrazów - Polska ma gówno do zaoferowania i gdyby nie zachodnia pensja w Polsce która pozwala na naprawdę dużo to chyba nigdy bym nie wrócił

    •  

      @emigracjatostanumyslu: zdecydowałem się na założenie rodziny właśnie za granicą, jak patrze na polskie realia to chyba bym się nigdy nie zdecydował. Z mojej perspektywy tam jest łatwiej. Warunkiem jest znać język danego kraju prawie tak jak zna się polski i do tego coś umieć. Tym "czymś" może być wszystko i nie musi być to #programista15k Na emigracji narzekają głównie ludzie którzy muszą zapierdalać do gówno roboty na magazynach i produkcji bo nie potrafią nic. Znam ludzi w UK którzy zrobili "kariere" i zarabiają wystarczające pieniądze (nie jakieś kokosy ale przyzwoicie) jako ochrona i to nie ze względu na to że są inwalidami (jakby to było w polsce) ale mają odpowiedni zestaw umiejętności potwierdzony certyfikatami.

    •  

      @emigracjatostanumyslu: Twarde lądowanie, zapierdol w UK zahartuje mnie, nigdzie nie ma lekko, zawsze można wrócić to jest tylko albo i aż 100 min samolotem (jestem z Wawy), praca za najniższą płatną jakąkolwiek robotę i zobaczę jak będzie.To nie jest droga z której się wraca ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @JaTuTylkoSprzatamAleTezSmieszkuje: Hehe jeśli to było 15 lat temu to mogłem być ja XD. Sam byłem takim "glanem" teraz trochę wygląd mi się ułożył, bo korpo, praca, klienci itd. ale w duszy nadal ta muzyka i ta mentalność człowieka który popiera indywidualizm.

      pokaż spoiler na codzień nadal wyglądam i zachowuję się jak chce, UK mi w tym pomogło, to tu ludzie mają problem z tym że mam ochotę na BigMilka w środku zimy

      +: kalexik
    •  

      @jamtojest: super to wszyscy bierzmy w leasing koparkę i zakładajmy takie firmy xD to znak ze w Polsce jest dobrze xD znasz te pastę o glazurnikach?
      Tu chodzi o to ze w uk w byle jakiej gownorobocie możesz zarobić na utrzymanie godne życie, nawet odkładanie pieniędzy i nie musisz się niczym martwić. W Polsce w gownorobocie zarabiasz 1500-1800 a wynajem kawalerki kosztuje 1000.

    •  

      @GreenFlem: Tak nieśmiertelne, co sobie ludzie pomyślą?!

    •  

      @emigracjatostanumyslu: Ma rację, potrzeba perspektywy aby takie rzeczy zauważyć.

    •  

      @zirytowana_plaszczka: Mam perspektywe. Prawie 15 lat na rynku pracy, 6 za granicą. Dziękuję bardzo za tą Polskę.

      +: kalexik
    •  

      Tu chodzi o to ze w uk w byle jakiej gownorobocie możesz zarobić na utrzymanie godne życie, nawet odkładanie pieniędzy i nie musisz się niczym martwić. W Polsce w gownorobocie zarabiasz 1500-1800 a wynajem kawalerki kosztuje 1000.

      @Szalom: Gówno prawda.
      Takie wyliczenia są zwykle robione tak, że bierze polską najniższą pensję i koszt utrzymania w dużym mieście z własnym mieszkaniem lub wynajętym, a w Anglii bierzesz pod uwagę wynajmowanie jakiejś nory w dziesięciu i jedzenie fasolki z puszek. Been there, done that. Jak się przestaje żyć jak na wakacjach, bo chcesz mieć jakąś stabilizację, osobne mieszkanie odrobinę lepsze od zapluskwionej nory u ciapaka, samochód, net czy TV, jakieś takie podstawowe rzeczy, to nagle opłaty rosną konkretnie i raj się kończy, a zostaje proza życia. Jest trochę lżej utrzymać się za podstawową pensję, niż w Polsce. Trochę. Nie jakoś bardzo dużo.

    •  

      @GreenFlem: Miałem na myśli to że ta babka ma rację, może źle się wyraziłem.

      +: kalexik
    •  

      @jamtojest: Zgadza się. A jak urodzą się dzieci, i trzeba będzie płacić za opiekę i drogie bilety lotnicze do Polski w czasie wakacji aby odwiedzić babcie i dziadka to nawet odłożyć nie będzie z czego.

    •  

      @jamtojest: Potwierdzam, minimalna teraz to gdzieś 1200? na rękę, aby utrzymać się w Londynie w dobrej dzielnicy potrzeba minimum 2200 na rękę. Co zreszta jest minimalną londyńską pensją so życia (london living wage).

    •  

      @emigracjatostanumyslu: wyjście jest proste, nie wracać do Polski. Znam ludzi którzy nie wrcają, bo i nie ma do czego. Nie ma co patrzeć za siebie.

    •  

      @emigracjatostanumyslu: Tak mi się jeszcze przypomniało. Że też nikt nie zwrócił uwagi w tej wzruszającej opowieści Karyny. Najpierw:

      Mam bardzo wymagającą pracę, która wymaga relaksu i odstresowania. Liczyłam na wypoczynek.

      ...a zaraz potem:

      teraz w UK mam ciekawą pracę, z której jestem zadowolona, że zarabiam pieniądze, które mnie satysfakcjonują i robię to, co lubię mając wiele swobody i możliwości, których wcześniej nie miałam (poznawanie nowych miejsc i miast w UK, znajomi z całego świata, większe możliwości podróżowania, etc.)

      No raj na ziemi, dolce vita kurwa mać! Praca jest wspaniała, jest mnóstwo luzu, swobody, możliwości, jeżdżę, zwiedzam. No ale jednak jestem tak zapracowana i zestresowana, że muszę regularnie odpoczywać, bo jednak zapierdol ostry xD

      Miałem tam takiego kolegę, jeździł po całych Wyspach i sprzątał co noc po remontach sklepów, lokali itd. Dobrze płacili, bo nocki, ale życia to on nie miał, bo w dzień w dojazdach, a w nocy zapieprz. Może Karynka też ma taką twórczą pracę związaną z podróżami ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    •  

      @emigracjatostanumyslu Nie wierzę bo byłam w UK i widziałam jak jest cudownie. Zresztą jak ktoś pisze że to w Polsce jest chujowe jedzenie to wiadomo, że cała reszta to wyssane z palca zakompleksione pierdy.

    •  

      Myślę, że wystarczy trochę pojeździć po świecie. Nawet jako turysta, uważnie obserwując można zauważyć minusy zachodnich eldoradów. Kasa to nie wszystko.

    •  

      @Marian_Koniuszko: Do tego Wielka Brytania byla mocarstwem kolonialnym zarzadzajacym 1/3 polkuli ziemskiej. Ich wspolczesny dobrobyt jest efektem totalnej eksploatacji ziem, plonow, bogactw mineralnych pochodzacych z kolonii oraz obrocenie tamtejszej ludnosci w niewolnicza badz pol-niewolnicza.

    •  

      @jamtojest:
      „Nie znasz nie oceniaj” ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Ja z rodzina prowadzimy restauracje i kebsa w Londynie.
      Mam wiele swobody, możliwości których nie miałbym w Polsce. Jednak praca wymaga, stresuje i czasami jest ciężko. Toteż tez często wyjeżdżam odpocząć. W tym roku będę 8x na wakacjach. Wiec rozumiem ten tekst o tym, ze praca fajna, ale często trzeba wyjechać odpocząć, bo jest ciężko.

    •  

      @Dzolejro: cóż mogę powiedzieć? Jeżeli wybrałeś drogę socjalisty to życzę Ci powodzenia w wyciąganiu ręki, po "to co Ci się należy".
      Mam jednak nadzieję, że nie będziesz żerował na moich podatkach, tylko wybierzesz innym kraj, w którym będziesz brał zasiłek na horom curke. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @emigracjatostanumyslu: przecież ona ma rację, nie wiem z czego śmieszkujesz. Bardzo sensowna (choć troszkę zbyt emocjonalna) wypowiedź. Usuń konto zielonko

    •  

      @jamtojest: wierze ze różnie bywa i nie zamierzam polemizować z twoim komentarzem. Jednak nadal uważam ze w uk są jakieś większe perspektywy niż w Polsce. Szczególnie ze do uk już nie jeżdżą tylko bez szkoły na zmywak a wielu młodych po studiach jak w tym poście gdzie może pracuje się poniżej kwalifikacji ale zarabia się dobrze jak na uk i ma się możliwość rozwoju. A w Polsce to co? Jak masz 2500 na rękę to jest spoko. Godność narodu za kilkaset euro.
      Plus zagranica to nie tylko uk w takich Niemczech wyglada to o wiele lepiej

    •  

      @syn_betoniarza: A skąd wiesz, ze tylko to umie powiedzieć? Jacy nieogarnięci ludzie tu piszą.

    •  

      @Szalom: W Niemczech o wiele lepiej niż w UK?

    •  
      D......o via Android

      +2

      @Marian_Koniuszko póki co to inni żerują na moich, na marginesie jesteś bardzo mądrym człowiekiem skoro widzisz świat czarno-bialo - albo pracujesz cicho i nie buntujesz się swojemu Panu i władcy, albo jesteś robakiem biorącym socjal. Brawo!

    •  

      @dnasstorm: dla fizycznego pracownika/kogoś po zawodówce czy coś takiego na pewno

    •  

      widzisz świat czarno-bialo
      @Dzolejro: Nie. Ja odnoszę się do tego co napisałeś. A uczyniłeś to w sposób tak jednoznaczny, że nie dałeś szansy na to bym dostrzegł tam odcienie szarości. Wyraziłeś się całkowicie krytycznie wobec instytucji państwa i swojej roli, która również wymaga poświęcenia. Podważyłeś sens płacenia podatków oraz jakiejkolwiek formy budowania kapitału narodowego. Czego więc mam się doszukiwać w tym co piszesz?
      Uważasz, że w innych krajach zawsze był dobrobyt i niskie podatki? Myślisz, że ludzie w trudzie nie budowali tego co mają, czasem bez należnej im wdzięczności? Patrz jak wygląda Ukraina, tam jest dużo osób myślących tak jak ty, które uważają, że państwo przede wszystkim ma im dać, ale jak nie będzie wystarczająco hojne, to niech nie liczy na obywatela.

    •  

      @emigracjatostanumyslu: Dziewczyna ma bardzo duzo racji, z tym ze, nie wiem dlaczego kocha UK, od trzech lat pracuje na Bahamach i marze o powrocie do kraju, gdybym byl w stanie zarabiac polowe tegoco tutaj to wracam bez zastanowienia. W tym roku przenioslem sie na kilka msc do UK , zeby zdobyc nowe doswiadczenie w najbardziej elitarnej organizacji w mojej branzy. Na caly Dorset bylo nas 2 Polakow, jeden Nowozelandczyk, 2 gosci z RPA i reszta ponad 100 osob, brytyjczycy,Nigdy nie odczulem z ich strony braku szacunku, Malo tego tak uprzejmych i pomocnych ludzi w UK nie spotkalem nigdzie indziej. Jedyny problem to Polacy, dopuki nie wyjechalem, do puty nie zdawalem sobie sprawy z tego jakimi prostakami jest wiekszosc polakow za granica. Kurwa wstyd sie przyznac, po jednej imprezie zreygnowalem z kontaktow z rodakami, obrazanie przechodniow chlanie cpanie, wszystkie butelki czy puszki na ziemi to polskie marki.

    •  

      @emigracjatostanumyslu: hitem jest koleś, który po JEDNODNIOWYM pobycie w Polsce postanowił już wracać do UK.

    •  

      @marsellus niestety muszę przyznać pannie troszkę racji, po 10 latach pracy w PL wypruwania żył na jakimś słabym menadżerskim stanowisku w korpo zdecydowałem się na wyjazd za granicę i po 2,5 roku moja sytuacja materialna zmieniła się o 180 stopni, warto było.

    •  

      Potwornie drogie bilety na pociągi z wagonami z lat 80., szarym papierem, brudem. Każdy ma wyebane, bo 'tylko tutaj bilety kasuje'. Upał w przedziale nie do wytrzymania albo ogrzewania brak.

      @emigracjatostanumyslu: Potwierdzam, ale te wagony bywają i starsze.

    •  

      @TemereNomine Mi to szkoda, że mieszkając w lubuskim nie mogę kupić sobie w każdym sklepie najpyszniejszego lubuskiego wiśniowego

    •  

      @emigracjatostanumyslu: ona ma generalnie racje, tylko powinna wspomniec ze jednak z PL wyjechali w znacznej czesci patusy + dalej wchodzi na "polski internet", a to jeszcze wieksze gowno

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @sunsu-sun: no dwie opinie od ziomeczków pracujących w GB i Holandii, oni do Polski na wakacje przyjeżdżają, jeden z kumpli pracuje jako programista na umowę 3/4 czyli 6 godzin dziennie, aby spełniać swoje różne pasje itp. czyt. przychodzi czesto 2 dni po 12 godzin i jednen dzien 6h ma czwartek piątek sobote niedziele wolną i jeździ zwiedzać.
      W Polsce jak przyjechał i gadaliśmy to mówił że na normalnej umowie to on żeby taką kase zarabiać to by musiał mieć z 5-6 lat doświadczenia pewnie i zostać liderem teamu programistów (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    •  

      jak poniższy wpis Karyny

      @emigracjatostanumyslu: Dlaczego karyny? Może przejaskrawia te składy z lat 80 (chyba, że wybierała najtańsze połączenia), ale poza tym wiele się zgadza.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      Porównując ceny - Polska ma jedne z najniższych kosztów życia. Jest najbardziej właśnie widoczne na dobrej żywności - nie wiem jak można uważać, że w Uk jest taniej. Dobre mięso w pl jest 3-4x tańsze (np polędwica).

    •  

      "To rakotwórcze pierdolenie + smog" xDDDDDDDDD

    •  

      @emigracjatostanumyslu chciałem Cię zjechać że nazywasz, mimo tego całego biadolenia, chyba całkiem inteligentną dziewczynę Karyną, a ona naprawdę ma tak na imię xD

    •  

      polska to ogromne chujowisko do mieszkania jak się nie ma kasy

      @sunsu-sun: a nawet jak już zaczniesz zarabiać odrobinę więcej niż średnia krajowa to zaraz zlecą się różnorakie Zandbergi i Kaczyńskie kwicząc 'dej dej dej' ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      @emigracjatostanumyslu: tu same przegrywy, co chciałeś osiągnąć?

    •  

      Jest też strona o powrotach z UK do PL ludzi którzy po kilkunastu latach sprzedają domy, czasami zamykają lub przenoszą firmy do Polski, oczywiście nie wszyscy. Pewnie takie historie nie cieszą się dobrymi opiniami na wykopie, a ten komentarz zostanie zminusowany.

      Link do grupy https://www.facebook.com/groups/244271959111390/

    •  

      przecież ma racje, polska to ogromne chujowisko do mieszkania jak się nie ma kasy, a nawet wtedy i tak jest nieporównywalnie lepiej za granico ¯_(ツ)_/¯

      @sunsu-sun: Kolejny przegryw się mądrzy.

    •  

      @emigracjatostanumyslu Takie same mam odczucia za każdy razem, wpis trafiony w samo sedno. Tęsknię za Polską, ale za każdym razem jak jestem dłużej niż 2 tyg to nie mogę się doczekać odprawy na lotnisku i rozpalenia kominka w domu na obczyźnie. Potem mija 4mc i znów się tęskni za Polską. Prawda jest taka że za granicą żyje się bez jakiegokolwiek stresu. Taki los emigranta, zawsze rozerwany pomiędzy dwoma krajami

    •  

      @emigracjatostanumyslu: Polska to syf, nie tylko względem warunków życia i płac, ale i ludzi. Zazdroszczą wszystkiego, nawet jeśli masz to z kredytów do spłacania przez 10 lat. Obrabiają ci dupę na każdym kroku, bo masz ciut lepiej. Mentalnie nadal tkwią w PRLu gdzie lepiej mieli ci, co kombinowali, dziwnym dla nich jest normalne życie bez robienia innych w chuja i okradania pracodawcy (ewentualnie bycia okradanym przez pracodawcę).

    •  

      @emigracjatostanumyslu: Mnie np UK dobijało i w Polsce czuje się dużo dużo lepiej xD

    •  

      Mimo tego, że osobiście nie mógłbym żyć w UK - to jedno co dało się odczuć to nieporównywalnie lepsza jakość powietrza. Nie czuć tego od razu a dopiero po powrocie do ojczyzny. Wróciłem po 2 miesiącach do Polski w szczycie sezonu grzewczego i po kilku godzinach myślałem ze wypluję płuca...( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      @sunsu-sun a Ty gdzie mieszkasz? Seriobpytam,gdzie teraz mieszkasz?

    •  

      @emigracjatostanumyslu w 100% ma rację, sam byłem przez wakacje za granicą i dostrzegłem tą przepaść, poziom życia w Polsce jest znacznie niższy, za granicą gdy zarabiasz najniższa krajowa jesteś w stanie spokojnie żyć, w Polsce wegetujesz ledwo wiążac koniec z końcem. Trzeba się trochę natrudzić żeby u nas osiągnąć taki poziom życia.

    •  

      od 90 proc Polakow z ktorymi rozmawialem w uk bije takie zgorzknienie kiedy poruszalem temat Polski.

    •  

      @Marian_Koniuszko stary zgadzam sie z Toba w 100%. Zadnym typem czlowieka nie gardze tak bardzo jak polakami ktorzy wyjebali na emigracje i nagle sa obywatelami swiata jebiacymi na swoj dom. Te kurwie bez honoru, ktore przyjezdzaja na gotowy dobrobyt na ktory ani oni ani ich ojcowie nie zapracowali i pluja na cala reszte swiata znajdujaca sie ponizej poziomu gospodarczego anglosfery.
      @Gamling
      Oczywiscie gardzisz nimi. Ale hajsy musza sie zgadzac. Czyli zamiatamy pod dywan fakt , ze od 2004 roku ,kiedy zaczela sie emigracja ok 2 mln polakow ,przeslali do polski miliardy dolarow. Gardzimy ..!! Prosze sie nie wychylac !!kolezanki tez maja gardzic !! Raz raz raz!!

    •  

      @emigracjatostanumyslu: prawda jest taka, że jest odsetek polskiego społeczeństwa, ludzi, którzy tak bardzo chcą wierzyć w to, że u nas jest tak samo jak gdzie indziej, że zarżnęliby każdego, kto krytykuje to nasze „Polaczkowo Dolne”. Podejrzewam, że do tej grupy należy głównie Polska B. To są ludzie, którzy mają wytłumaczenie na wszystko - że komuna była, że złodzieje, że trzeba być dumnym i mieć honor, bla bla bla. A kazdy, kto zdradził ten piękny kraj, wyjechał i nie jest nieszcześliwy za granicą, to chuj i zdrajca.

    •  
      D......o via Android

      +1

      @emigracjatostanumyslu kredyt na dom i rachunki 1500 zł xD chyba na wsi zajebanej sraką. Mieszkanie i czynsz w mieście to jakieś 1700.

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    No w końcu 10-15 stopni i lekki wiatr, można się ubrać jak człowiek w golf i płaszcz po bożemu (づ•﹏•)づ

    pokaż spoiler Kupiłam w #secondhand w #krakow płaszcz 100% wełna za 20zł i jestem teraz śmieszkiem zawadiaką w płaszczu takim grubym


    #modadamska #rozowepaski #atencyjnyrozowypasek #pokazpolmordy pokaż całość

    odpowiedzi (106)

  • avatar

    Czym był by dzień, bez #rozdajo od duzeglowy.pl !

    Tak więc, każdy z was, ma znów niespotkaną nigdzie indziej okazję, na otrzymanie od nas w-ogólne-niepodobnego-do-oryginału ludzika przedstawiającego pana Prezesa bądź pana Króla Europy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Reguły gry:
    - Plus dla posta
    - Losowanie o 21:37 za pomocą #mirkorandom
    - Szczęśliwiec wybiera czy Kaczor czy Donald do niego powędruje

    Kod rabatowy, co by taniej sobie Prezesa bądź Donalda przysposobić, wciąż aktywny: WYKOP = -20%

    #cebuladeals #zadarmo #duzeglowy
    pokaż całość

    odpowiedzi (28)

  • avatar

    Dzień dobry, Mirki i Mirabelki!
    Zapewne większość osób obserwujących tag #piwowarstwo już nas kojarzy, ale te, które jeszcze nas nie znają będą miały okazję to zrobić!

    Nazywamy się Twojbrowar.pl i jesteśmy sklepem internetowo-stacjonarnym (w #wroclaw ), w którym możecie zaopatrzyć się w surowce i akcesoria potrzebne do wyrobu piwa oraz innych trunków alkoholowych, a także wędlin i serów w domu.
    Jako, że sezon piwowarski zbliża się wielkimi krokami przygotowaliśmy dla was #rozdajo , a w tym nasz sztandarowy zestaw dla początkujących, czyli "Jestem Piwowarem" zawierający cały potrzebny sprzęt, surowce oraz wyczerpującą instrukcję, dzięki którym będziecie mogli uwarzyć swoje pierwsze (i każde kolejne) #piwo w domu!

    W skład zestawu wchodzą: fermentor z rurką fermentacyjną, fermentor z kranikiem, areometr, środek do dezynfekcji, miarka do cukru, kapsle, łyga piwowarska, termometr piwowarski, wąż do rozlewu, termometr ciekłokrystaliczny, jodowy wskaźnik skrobi, filtrator z oplotu, glukoza krystaliczna, oraz zestaw surowców z instrukcją do stworzenia wybranego przez Ciebie piwa: polskie jasne, prawdziwe pszeniczne, pale ale, dry stout, american bitter, grodziskie, pszeniczne ciemne.

    Poza naszym sprzętem jedynym narzędziem, którego będziesz potrzebował, to garnek o objętości 30l wzwyż.

    Dodatkowo na hasła "WYKOPJP" i "WYKOPTB" każdy otrzyma 20% zniżki na jeden z zestawów startowych (Jestem Piwowarem lub Twój Browar Domowy) dzięki którym będzie mógł nawarzyć piwa, które będzie musiał później wypić... ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Kody będą ważne do niedzieli (22.09.2019), do północy.

    #rozdajo wygrywa osoba wylosowana przez mirkorandom z puli osób plusujących wpis. Wyniki zostaną ogłoszone jutro (piątek) o godzinie 10:30 i tego samego dnia skontaktujemy się ze zwycięzcą celem ustalenia adresu wysyłki.

    P.S. Jeśli będziecie mieli jakiekolwiek pytania dotyczące warzenia piwa i produkcji alkoholi, możecie śmiało je do nas kierować, chętnie podzielimy się naszą wiedzą! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    P.S.2. Z tego konta będziemy również informować o naszych promocjach, które z okazji zbliżających się 10 – tych urodzin będą pojawiać się coraz częściej, więc zapraszamy do obserwowania naszego konta!

    #piwokraftowe #craftbeer #pijzwykopem #twojbrowar
    pokaż całość

    odpowiedzi (74)

Advertisement