•  

    Istnieje realne ryzyko, że ktoś niedługo zaatakuje #bcash i pogromi giełdy wszystkich kryptowalut, shortując co się da i kradnąc gdzie się da. Po reddicie i twitterze krąży dobry artykuł opisujący sam atak i podliczający dlatego komuś może się on opłacać (po angielsku, ale prostym językiem):

    https://notehub.org/nz8d0

    Sama idea nie jest nowa. Po prostu przy obecnej cenie i coraz mniejsze mocy górników #bcash, ten atak robi się coraz prostrzy i coraz bardziej opłacalny.

    Jak zawsze, doradzam ostrożność i trzymać swoje coiny w swoim portfelu, a nie na giełdach.

    #bitcoin #crytpowaluty #ltc #monero #iota

    •  
      r........................a

      +1

      @dpc8: fiu fiu

      +: Freakz
    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @dpc8 kacza nóżka

      +: r........................a
    •  

      @dpc8: Opisany atak nie ma ekonomicznego sensu, zarobić na czymś takim można tylko przy użyciu szortowania. Po co mają cofać łańcuch jak po cofnięciu posiadane bch byłyby bezwartościowe.
      Giełdy też nie padną, bo oberwą użytkownicy - niby dlaczego giełdy miałyby odpowiadać za fakt, że blockchain został cofnięty? Bilanse zostaną wyzerowane i tyle.

      To jest oczywiście możliwe, ogólnie łańcuchy pow wcale nie są zbyt bezpieczne, ale zarobić na tym byłoby trudno.
      Na tym ataku oprócz bch najbardziej oberwałby sam bitcoin, bo nagle wszyscy zdaliby sobie sprawę jaką bzdurą jest pow.

      +: tallman
    •  

      @megaloxantha: Można już szortować na krypto. Bezwartościowe coiny możnaby spróbować sprzedać zanim wszyscy się zorientują co się stało. Użytkownicy mogliby kupować, sprzedawać BCH, wysyłać inne waluty poza giełdę itd. I co takiego użytkownika obchodzi, że był jakiś atak. On kupił BCH na giłdzie, nigdzie go nie transmitował, to czemu go nie ma. I czemu giełda w ogóle dała się nabrać?

      W dodatku nie każdemu zależy bezpośrednio na zarabianiu na takim ataku. Nieprzychylny rząd czy duże banki mogłyby siać zamęt by mieć pretekts do wprowadzenia regulacji, czy "udowodnienia" że to wszystko nie działa jest niebezpieczne i trzeba zakazać.

      PoW nie jest bzdurą. PoW działa o ile nie jest się malutkim coinem, obok dużo większego z tym samym algo. Żeby w ten sposób zaatakować Bitcoin, trzeba wyczarować minning hardware równoważny temu które już działa na całym świecie. Drogo.

    •  

      @dpc8: Wiem że można szortować ale ciężko by było aż takie ogromne ilości.

      I co takiego użytkownika obchodzi, że był jakiś atak. On kupił BCH na giłdzie, nigdzie go nie transmitował, to czemu go nie ma.

      I co niby zrobi?

      Żeby w ten sposób zaatakować Bitcoin, trzeba wyczarować minning hardware równoważny temu które już działa na całym świecie. Drogo.

      Tylko w chwili gdy cena jest blisko ath. Jakby moc kopania przestała rosnąć przy btc >$10k (tzn. że zysk to kilka procent) a potem cena spadła do np. $2k to co się stanie? Będzie kupa nieopłacalnego sprzętu do kopania na rynku.

    •  

      aż takie ogromne ilości.

      @megaloxantha: Ogromne? $200k/godzinę to nie są ogromne kwoty, kiedy na giełda miliardy dziennie zmieniają ręce.

      I co niby zrobi?

      Sprawa w sądzie. W Stanach to się sądzą o byle pierdołę, i wygrywają miliony. W tym wypadku takie Coinbase dopuściło do obrotu cryptocoina który się do tego zupełnie nie nadaje z powodu ryzka ataku 51%. Zwykła niekompetencja.

      (...) a potem cena spadła do np. $2k to co się stanie (...)

      Trochę prawda. Ale z punktu widzenia górników to że spadała cena to nie powód żeby sprzedawać sprzęt. Zarabia się mniej, ale wydatki się już poniosło, więc trzeba dalej kopać i liczyć na to, że się odbije. Tylko Ci minerzy, którzy wydatki na prąd są już wyższe albo bliskie zarobkom, sprzedadzą swoje kaparki. Czyli ci z najmniej wydajnymi koparkami. I zrobią trochę więcej miesca dla tych z większymi. Więc spadek ceny 10 razy, nie spowoduje 10 razy mniejszej mocy górników. Może 10% mniej, może 30%. Ciężko w zasadzie powiedzieć. Jak spadnie to się będziemy martwić, albo wymagać więcej potwierdzeń dopóki nie wróci do normy - kto wie.

    •  

      @dpc8:

      Ogromne? $200k/godzinę to nie są ogromne kwoty, kiedy na giełda miliardy dziennie zmieniają ręce.

      W tym dokumencie jest mowa o wielodniowym forku. Taki bitfinex chce 6 potwierdzeń do depozytu bch.
      Problemem jest też ryzyko giełd, bo jakoś trzeba te zyski uzyskać. Ciężko zarobić na takim ataku w praktyce.

      Sprawa w sądzie. W Stanach to się sądzą o byle pierdołę, i wygrywają miliony. W tym wypadku takie Coinbase dopuściło do obrotu cryptocoina który się do tego zupełnie nie nadaje z powodu ryzka ataku 51%. Zwykła niekompetencja.

      E tam, jestem pewien że mają w regulaminie coś o 'force majeure' itd i nic z tej sprawy w sądzie nie wyjdzie.

      Taki atak mógłby mocno zwalić cały rynek kryptowalut -90%.

      Kiedyś atak tego typu pewnie nastąpi, ale nie spodziewam się tego szybko. Zapewne ethereum będzie miał już wtedy PoS.

    •  

      @megaloxantha: Wystarczy może kilka godzin. Puszczasz BCH przez Shapeshift i Changelly. One wymagają chyba tylko 1 potwierdzeń, więc może by się udało to machnąć w 20 minut, żeby postraszyć wszystkich. :D

      Taki atak mógłby mocno zwalić cały rynek kryptowalut -90%.

      No pewnie. Przed atakiem ostry short na bitfinex, szczególnie na BCH, z maxymalną 3.3x dźwignią na ile się da. Jakby atak był mały, to ludzie by popanikowali, wszystko by pospadało ostro, potem uspokoiło, BCH zostałby zdjęty ze wszystkich giełd, a po tygodniu, czy dwóch wszystko wróciło do normy.

      Jakby atak był wystarczająco duży to może i rok posuchy na giełdach, tak jak po MtGox.

      Jest tu bardzo dużo "ale" i "może", prawda. Ale jest to technicznie coraz łatwiejsze i liczenie, że nikomu nie przyjdzie do głowy to "wishful thinking".

    •  

      Możliwe, że Ver i Jihan to zrobią sami, jak im się znudzi pompowanie BCH i opychanie go frajerom. :D