Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Robimy kapsułę czasu. Plusujących zawołam dokładnie za rok i sprawdzę czy nie umarli.

    odpowiedzi (25)

  • avatar

    Nadal aktualne ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    #battlefield #battlefieldv #pcmasterrace

    odpowiedzi (8)

  • avatar

    #anonimowemirkowyznania
    Czołem, Mirki ( ͡° ͜ʖ ͡°) Chcę pomarudzić chwilę na temat pewnego zjawiska, które nasiliło się chyba wraz zapoczątkowaną kilkanaście lat temu modą na studiowanie. Chodzi mi o cały ten hype na duże miasta, połączony nierzadko z niewytłumaczalną wręcz wrogością do pozostałych miejscowości i pogardą dla ich mieszkańców. Nie ulega wątpliwości, że większość ambitnych jednostek, które za cel stawiają sobie choćby zdobycie solidnego wykształcenia, musi zaliczyć w swoim życiu przynajmniej epizod w którymś z dużych ośrodków akademickich. W tym nie ma absolutnie nic dziwnego, ale to, jak jak zaczyna odpierdalać niektórym osobom zachłyśniętym większymi miastami, jest czymś po prostu niepojętym xD Dodam, że zauważam to jako osoba, która od urodzenia (28 lvl here) z krótką przerwą mieszka we #wroclaw.

    Nie mam tu konta, ale w miarę regularnie przeglądam gorące i to, o czym piszę, daje się zaobserwować nawet na mirko. Ostatnio jakieś dwie różowe (swoją drogą przyjezdne z mniejszych miejscowości) publicznie darły tu łacha ze swoich własnych matek, które rzekomo nie potrafiły się zachować w którymś z dużych miastach po przyjeździe w odwiedziny do owych różowych i narobiły im siary co niemiara. Innym razem, gdy ktoś napisał, że po studiach w Poznaniu wraca do swojego rodzinnego miasta (bodajże do Elbląga), zaraz zaczęły się komentarze w stylu "no to se wybrałeś hehe metropolię". Ostatnio ktoś przebrany za nosacza wrzucił zdjęcie z juwenaliów w Olsztynie, a w komentarzach od razu rozpoczęła się debata, czy Olsztyn to Polska B, C czy chuj-wie-jaka-jeszcze xD

    Zawsze, gdy coś takiego widzę, odnoszę wrażenie, że: albo 1) największym życiowym osiągnięciem autora jest wyprowadzka ze swojej wsi/miasteczka do któregoś z dużych miast i definiowanie własnej wartości przez pryzmat miejsca zamieszkania, albo 2) największym miastem, jakie kiedykolwiek autor widział na własne oczy, jest Warszawa. To poczucie wyższości co niektórych z racji samego miejsca zamieszkania wydaje mi się tym bardziej absurdalne, gdy spojrzy się, jak faktycznie przebiega w Polsce cały ten proces metropolizacji.

    Prawda jest taka, że nadużyciem jest już samo mówienie o istnieniu jakichkolwiek "wielkich ośrodków" w Polsce. Nawet w przypadku miast, które mają największą populację w skali kraju, trudno mówić o jakimkolwiek wielkomiejskim charakterze, choć usilnie próbuje się im go nadawać. Najbardziej jaskrawym przykładem na tym polu jest dla mnie #gdansk*, w którym studiowałem przez 2 semestry w ramach wymiany.

    pokaż spoiler * ale w mniejszym czy większym stopniu odnosi się to oczywiście również do innych polskich "metropolii"


    Wydaje mi się, że to #niepopularnaopinia, tym bardziej, że niedawno Gdańsk uznany został za turystyczną wizytówkę Polski, ale totalnie nie jestem w stanie zrozumieć zachwytów nad tym miastem czy - ściślej mówiąc - zlepkiem wsi z niewielkim miasteczkiem w środku. Główne miasto? Długi Targ, Długie Pobrzeże i Mariacka robią wrażenie, ale wystarczy się oddalić stamtąd o jakiś kilometr i zaczynają się chujowe ogródeczki działkowe otoczone zardzewiałą siatką, widoki rodem z Polski Z i dziurawe chodniki. Podwórka za kamienicami? Dramat. Stadion? Super, ale kilkaset metrów dalej znowu RODOS, na terenie których żule beztrosko delektują się smakiem niskobudżetowego piwa. Ergo Arena? To samo. W Stogach czy w Nowym Porcie obrazy, jakich próżno szukać na najbardziej zapomnianych wsiach wyśmiewanego Podkarpacia. Kolejny hit Gdańska to wieś Oliwa, która została anektowana w dwudziestoleciu międzywojennym, a obecnie na siłę próbuje się z niej robić biznesowe centrum Polski Północnej xD W tym celu wśród kolejnych ogródków działkowych, domków jednorodzinnych i zwykłych pustkowi stawia się właśnie przeszklony 180-metrowy wieżowiec. Chuj tam, że jak było zadupie, tak jest dalej, ale American Dream is coming true xD Oczywiście w niższym budynku przyległym do budowanego wysokościowca mieści się już Starbucks, w którym brylują m. in. studenci nieodległego wydziału prawa. Jeszcze większym żartem są położone na głębokich peryferiach wioski (z formalnego punktu widzenia administracyjne części miasta) takie jak choćby odznaczające się specyficznymi zapachami Szadółki, do których dojeżdżają 3 linie autobusowe kursujące z częstotliwością 1/30 minut. Wielkomiejskiego klimatu tym wioskom dodawać mają chyba te pretensjonalne, "modne" nazwy lokali mieszczących się w parterach bloków mieszkalnych, typu "Gunwo i sernik z rodzynkami". Odjąć od takiego Gdańska Wyspę Sobieszewską, która z miastem nie ma praktycznie nic wspólnego, odjąć Lasy Oliwskie (6000 ha)... I gdzie niby ta metropolia?

    Podobnie sytuacja wygląda we wszystkich innych większych miastach w Polsce. I to jest jeszcze pół biedy. Ale jak w takich warunkach można kreować się na światowca, który wstydzi się za własną matkę zdziwioną tym, że buda z kebabem w Warszawie jest otwarta w niedzielę po 18? xD Też mi, kurwa, wyznacznik wielkomiejskości ( ͡° ͜ʖ ͡°). Jednemu kolesiowi, który studiował ze mną na roku, wydawało się chyba, że o faktycznej przynależności do danego miasta świadczy to, gdzie się spędza święta i któregoś razu na Wielkanoc specjalnie został sam na swojej stancji we Wrocławiu, żeby zamanifestować, jak mocno wrósł w to miasto xD. A gdy kogokolwiek ze znajomych spoza Wrocławia zapytać, co takiego robią w czasie wolnym tutaj, czego nie robiliby, będąc u siebie, odpowiedź zazwyczaj brzmi: "no w sumie nic". Ale nie przeszkadza im to wrzucać na insta zdjęć z Psiego Pola z tagiem bigcitylife xDDDDD Jeśli co niektórych tak mocno ciągnie do "big city life", to w pierwszej kolejności polecam #emigracja ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #gownowpis #przemyslenia #polska #polskiemiasta #patologiazmiasta #oswiadczeniezdupy

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: NowyJa
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy studenckie - bogata oferta przez cały rok
    pokaż całość

    odpowiedzi (71)