•  

    #internet #internetmobilny #lte #plus #cyfrowypolsat

    TL:DR

    pokaż spoiler Prowadzę działalność gospodarczą, więc internet jest mi potrzebny, a sprzęt Plusa nigdy nie starał się działać - PLUS to olewa i odrzuca moje roszczenia dot. tej całej lipy i wymiany sprzętu na inny model


    Kochane Mirki, prośba o pomoc o ocenę szans w postępowaniu reklamacyjnym związanym z brakiem świadczenia usługi internetu LTE przez niejaki PLUS.

    Sytuacja jest następująca - w lipcu na swoje nieszczęście wziąłem najwyższy abonament (dodam, że nic do niego nie mam, bo warunki są w porządku) wraz z tym parszywym sprzętem ODU-IDU 200 i o ten właśnie sprzęt się rozchodzi.

    W sierpniu przyjechał monter z plusa, zamontował, speed test, patrzymy 80 MB downloadu (mieszkam blisko BTSa), więc zadowolony, podziękowałem i cieszyłem się internetem... 2 dni.

    Po dwóch dniach sprzęt zaczął się non stop resetować (zewnętrzne ODU) uniemożliwiając w ogóle korzystanie z internetu. Kabel koncentryczny w porządku - sprawdzany multimetrem. Dzwonię więc do Plusa, a tam dostaję informację, że montera nie wyślą, bo oni nie świadczą usług montażu (oh really? To wtedy z nasa, albo spacex przyjechali?).

    Rozpocząłem procedurę reklamacyjną, dostałem informację, że sprzęt jest na gwarancji i to on prawdopodobnie się zepsuł, ale montera nie wyślą, a ja sam nie chciałem ryzykować uszkodzenia podczas demontażu, aby nie dać powodu, że to niby ja zepsułem sprzęt. W międzyczasie sprzęt się zupełnie technicznie rozsypał, ponieważ nie łączył już między odu i idu, czyli nie miał zasilania.

    Plus chyba dobrze zna sytuację z tym shitem, ponieważ od razu dali mi rabat na 2 m-ce abonamentu gratis, tylko co z tego, że ja dalej nie mogłem korzystać z internetu! Dodali, że montera nie wyślą, więc zdemontowałem sam sprzęt i tracąc kolejny czas i środki zawiozłem to gówno do punktu.

    Na wstępie kobitka w punkcie powiedziała, że ona sprzętu zastępczego nie ma i zabierają modem na miesiąc. Moje "co kurwa?" skwitowała, że nie mają obowiązku dawać modelu zastępczego. Na pytanie, jak mam teraz korzystać z internetu za który płacę, dostałem informację, że to nie w jej gestii. Od razu w punkcie złożyłem reklamację z tego powodu, po czym następnego dnia dostałem info, że nie jest to podstawa do reklamacji, ponieważ mam kartę sim i mogę sobie korzystać w innym urządzeniu (JAKIM DO CHOLERY?).

    Po 3 tygodniach dostałem wiadomość, że sprzęt do odbioru - przyjeżdżam, tracę czas w kolejce, a tam informacja, że modem zewnętrzny ODU został wymieniony na nowy, ponieważ ten co oddałem jest kompletnym wrakiem (na karcie wpisane KOD4-ZŁOM).

    Zadowolony jadę do domu, podłączam i już pierwsze co mi się rzuciło w oczy, to to, że otwory na śrubki są zmęczone, czyli dostałem inny sprzęt używany! Nieważne - podłączam. Patrzę? Działa, zasilanie jest - chyba sukces!

    No niestety... moje szczęście trwało całe 4 minuty, a sprzęt się zaczął restartować. Telefon, reklamacja - wciskanie kitu, że kabel jest zły (otóż nie, bo przyjechał monter z CP/PLUS, który montował mi antenę i zajmuje się również montażem internetu, podłączył swój sprzęt i wszystko działało, na multimetrze zasilanie również jest) i że w ogóle to ja się znajduję poza zasięgiem (mieszkam w Warszawie obok paru BTSów :D)
    Dziwne, na innych sprzętach działa, a na moim nie.

    Zatem znowu pakuję to gówno i jadę do punktu i oddaję to ścierwo i składam kolejną reklamację (oczywiście odrzuconą). Mają 30 dni na naprawę sprzętu - oddali 28-ego dnia (qrwy) z informacją, że wgrali nowe oprogramowanie.

    Zadowolony (przez zęby) podłączam, patrzę i ufff, wszystko działa, lampka odu na fioletowo, czyli super zasięg, na diagnostyce wszystkie parametry RSRP, RSRQ, RRSI, SINR super, więc myślę, że wszystko będzie w końcu zakończone.

    OTÓŻ NIE!
    Po 15 minutach zgasła lampka LTE, po czym zaczął się znowu restartować. Co prawda po aktualizacji jest ciągłe zasilanie między idu a odu, ale do cholery jasnej, teraz co 7 minut gaśnie lampka LTE Status, po czym sprzęt się resetuje po wcześniejszym miganiu lampki ODU STATUS.

    TAK SIĘ NIE DA ŻYĆ JUŻ. Na infolinii właśnie dostałem informację, że muszę znowu oddać do serwisu i prawdopodobnie znowu mi wymienią. Tylko kurwa mać, znowu tracę czas, nerwy, pieniądze, po to, aby zabrali sprzęt na miesiąc i oddali po miesiącu to samo gówno. Co ciekawe, na infolinii mówią, że i tak wymienią na ten sam model, a ja za to gówno dałem 540 złotych i nic z tego nie mam.

    I co najważniejsze w tym wszystkim - prowadzę działalność gospodarczą, pracuję dużo zdalnie, ja nie zliczę już ile przez te pół roku straciłem na pracy, dojazdach do miejsc z internetem, na dokupywanie pakietów internetu z prywatnego telefonu, czasu i nerwów.

    Czy jedyną możliwością jest udanie się do rzecznika, aby wywalczył oddanie tych 540 zł za ten gówniany sprzęt wraz z rekompensatą za brak używania internetu (zwrot kosztów za abonament)?

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Co mogę zrobić z tym, że od 4 lat dzwoni do nas jakaś firma i żąda spłaty jakiegoś kredytu?
    Nie znamy człowieka, a jedyne co nas łączy z nim to to, że mamy takie samo nazwisko i mieszkamy na jednej wsi. Codziennie w okolicach 10 dzwoni do nas telefon i oczywiście to samo:
    -Dzień dobry tu xyz z firmy cvb czy jest Jan Kowalski?
    -Nie
    -Pani Halina Kowalska?
    -Nie i nikt z jego rodziny, nawet go nie znamy.
    -Jak to nie? Mam pana numer i tu dzwonimy.
    -Mieszka na tej samej wsi i ma to samo nazwisko, ale nie łączy go z nami nic.
    -Czyli znacie go państwo?
    -Nie...
    -Proszę go poinformować o tym, że dzwoniliśmy
    -Nie mam najmniejszego zamiaru tego robić.
    -Słucham?! Wie pan, że to przestępstwo podawać fałszywe informacje i ukrywać dłużnika? (trochę już czuć irytację)
    -Dobrze, że tego nie robię w takim razie
    -Rozmowa jest nagrywana
    -Nie zostałem o tym poinformowany
    -...
    -...

    Dzwonią codziennie. Dziadkowie mają ten sam telefon codziennie, od jakiegoś czasu już nawet wiedzą, że to oni, bo teraz nawet bezczelnie dzwonią i każą ci czekać na rozmowę z konsultantem. Czasem jak mam dobry humor to odbieram i zaczynam prowadzić z nimi terapię i pytam się jak się czuje. Jak tam praca. Czy jej nie męczy to, że musi codziennie dzwonić i rozmawiać z niekoniecznie miłymi klientami. Zazwyczaj słyszę że jestem bezczelny i że jaja sobie robię, albo że mnie komornik dojedzie ( ͡° ͜ʖ ͡°) i Tak powoli leci życie na tej wsi u moich dziadków.

    #komornik #telefony #windykacja #heheszki #pytanie
    pokaż całość

    odpowiedzi (40)

  • odpowiedzi (33)

  • avatar

    #budownictwo #pomocy

    Wprowadziłem się do mieszkania gdzie jest żeliwna wanna.
    Będę ją wymieniać na nową. Czy da się wannę rozpieprzyć młotkiem i wynieść w kawałkach?

    odpowiedzi (101)