Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Za niecałe dwa tygodnie nowy sezon #nextbike, czy #veturilo, jeśli ktoś jeździ w Warszawie. Ja głównie wypożyczam we #wroclaw. W zeszłym sezonie było tu dostępnych 909 różnych numerów rowerów (od 57000 do 57908). Staram się zebrać wszystkie. Większość już mam (dokładnie 716), ale na najbliższy rok jeszcze sporo zostało. Z niektórymi jest trudno, bo nie wszystkie numery są aktywne (oficjalnie w jednym czasie jest dostępnych 760 rowerów). #rower

    Obecnie wypożyczone numery zaznaczam na kartce i trzymam w telefonie w formie zdjęcia. Jedno skreślenie, to numer wypożyczony jeden raz. Dwa skreślenia na krzyż, to dwa wypożyczenia. Każdy kolejny podwójny nawias, to dodatkowe wypożyczenie numeru. Wie ktoś, czy mógłbym to organizować jakąś aplikacją na #android? #aplikacje

    pokaż spoiler PS: Zapomniałem dodać, że diagnozuję u siebie autyzm w związku z tym achievementem.
    pokaż całość

    odpowiedzi (48)

  • avatar

    #anonimowemirkowyznania
    Czasami mam pokusę żeby wrócić do Polski i robię co mogę, żeby wybić to sobie z głowy. Zwykle wystarczy jak rozpijemy po 0,7 z Mirkiem, ale tym razem postanowiłem być oryginalny.
    Złożyłem lipną aplikację do polskiego oddziału globalnej korpo na stanowisko biurwy średniego szczebla (nie podam nazwy, bo pozwala zidentyfikować firmę).
    O dziwo, umówili się na pierwszy etap rekrutacji - telefoniczne "interwju" po angielsku. Po formalnej części rozmowy zaproponowałem przejście na polski, bo pani z działu "ejcz ar" strasznie się męczyła. Luźna gadka o firmie, o zarobkach (całkiem niezłe) i zaproszenie na rozmowę do firmy (2 etap wyścigu szczurów).
    Niestety, tu pojawił się problem, bo pani kazała przynieść ze sobą certyfikat z angielskiego, min. CAE, ale lepiej CPE.
    - Ale ja nie mam żadnego certyfikatu, proszę pani.
    - Przecież pan rozmawia po angielsku.
    - No, rozmawiam, bo umiem, ale certyfikatów nie mam.
    - My wymagamy, zwykle każdy, kto umie po angielsku, ma certyfikat.
    - Przecież właśnie rozmawialiśmy po angielsku. Poza tym, dostarczyłem skan dyplomu ukończenia studiów magisterskich z najwyższą oceną. To chyba najlepszy dowód znajomości języka?
    - Wymagamy certyfikatu, bo to dowód znajomości języka.
    - Macie tam w biurze dwóch Irlandczyków i Amerykanina. Czy oni też musieli dostarczyć certyfikaty?
    - Oni już byli zatrudnieni w firmie kiedy przyjechali do nas.
    Pani chłodno się ze mną pożegnała i poinformowała, że w tej sytuacji nie przechodzę do dalszego etapu rekrutacji, co zostanie potwierdzone "na mejla asapem." W ten sposób straciłem szansę na dobrą pracę w Polsce, z powodu nieznajomości angielskiego. Utknąłem w Anglii, nie mogę wrócić do Polski, bo nie mam certyfikatu CAE.

    #korposwiat #pracbaza #uk #emigracja

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: kwasnydeszcz
    pokaż całość

    odpowiedzi (45)

  • odpowiedzi (65)