Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Cześć Wam! Mój tata od roku dłubie sobie w drewnie. Wyrzeźbił parę sów i wilków. Amatorka totalna, ale moim skromnym zdaniem ma talent. Namówiłem go, żeby wyrzeźbił naszego bohatera memów o Polakach - Nosacza. Wyszło mu to całkiem fajnie. Rzeźba powstała przy użyciu piły spalinowej Stihl (taka zwykła do Cięcia drewna na opał), kątówki i dłutek z Castoramy. Nie ukrywam, że celem powstania rzeźby była jej sprzedaż, w ogrodzie mamy już wystarczająco rzeźb. Wierzę, że na Nosacza znajdzie się chętny szybciej niż na jakiegoś wilka czy sowę. Nosacz mi kojarzy się już tylko z memami, co przechodzę obok niego to wywołuje uśmiech na mojej twarzy bo przypomina mi się jakiś mem, czy śmieszny tekst. Na żywo wygląda jeszcze lepiej niż na zdjęciach. Jeżeli jesteś #programista15k ( ͡° ͜ʖ ͡°) i lubisz #memy #heheszki #humorobrazkowy to zapraszam do licytacji na allegro od 1zł:

    http://allegro.pl/ShowItem2.php?item=7305309244 (w aukcji zobaczysz więcej zdjęć, dane techniczne).

    Doceńcie talent (jeśli nie talent to pracę, spędził nad nim kilkadziesiąt godzin) taty i dajcie + żeby jak najwięcej osób zobaczyło post.

    Zysk ze sprzedaży zostanie zainwestowany w bardziej profesjonalne narzędzia do rzeźbienia (porządne dłuta, może piła carvingowa).
    ___
    Na wykopie jestem od dawna, ale założyłem nowe konto, które przekaże tacie. Za moją namową zaczął przeglądać wykop i czasami trafi na interesujący artykuł ;) Jeszcze nie mirkuje, ale kto wie...

    #nosaczsundajski #nosacz
    Zdjęcie:
    pokaż całość

    odpowiedzi (61)

  • odpowiedzi (15)

  • avatar

    #anonimowemirkowyznania
    Piszę anonimowo, ale nie napiszę jakie miasto.

    Tyle razy o tym słyszałem, postanowiliśmy z różowym to wypróbować.
    Ubraliśmy się w sobote elegacnko, upiększyliśmy się i o 19:30 ruszyliśmy na kogoś wesele.

    pokaż spoiler KOGOŚ

    Weszliśmy metodą na "spóźnionych".
    Od razu pewnym krokiem na parkiet.
    Po jakiejś półtorej godzinie didżej wołał na 2gi ciepły posiłek.
    Schodziliśmy z parkietu ostatni i przysiedliśmy się do stołu najdalszego od Młodej Pary, do stołu mieszanego dla dzieciaków i dorosłych, było przy nim sporo wolnych miejsc.
    Podano pyszne owoce morza / ryby / rostbef w sosie.
    Potem jeszcze na parkiet, potem rundka po przystawki i ciastka. Jeszcze raz na parkiet i po 23:00 ewakuacja.
    Impreza była wspaniała, różowa zadowolona.

    pokaż spoiler Sto lat drogi Staszku i Weroniko

    Myślę, że się nie gniewają, gdyż i tak mieli mniej gości niż pustych miejsc, a my bydła im nie zrobiliśmy.

    Swoją drogą pierwszy raz widziałem wesele gdzie nie pito wódki a wino - mi podpasował muskat Vidiano - pyszne!

    #wesele #ryzykujzwykopem #weselezprzypadku

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Zkropkao_Na
    pokaż całość

    odpowiedzi (101)