•  

    #logikarozowychpaskow #zwiazki

    Głupia sprawa. Mieszkam z rodziną w jednym domu, jedna połowa jest moja druga moich rodziców. Od jakiegoś czasu mieszka ze mną moja dziewczyna. Ale ostatnio coś się dziwnie zachowuję i zacząłem ją obserwować. Na początku wymieniłem łóżko a ona miała kupić materac bo stary mój jest niewygodny ale jak już jest nowe łożko to już stary materac jest wygodniejszy;). Dalej idąc kupiłem sobie komputer do gier a stary nie powiem że jakiś grat ustawiłem dla niej bo nie potrzebuje takiego smoka do przeglądania internetu. To stwierdziła że ja będę używać starego a ona nowego bo w związku jest wszystko wspólne! o.O (jestesmy ze sobą rok z hakiem). Zapytałem sie jej jak to wspólne? Telefony twoje konto w banku itp też? Na to odpowiedziała że to nie bo to intymne rzeczy. Prowadzę firmę i sporo pracuję co też się jej nie podoba mimo że znajduję czas żeby ją odwozić i przywozić z jej pracy (nie zawsze ale 90% dni tak). Jest naprawdę miłą dziewczyną tylko nie wiem czy jej zachowanie jest spowodowane tym że jest młoda czy ma już jakiś dziwny zawiły plan :P

    I to co usłyszałem dziś to: "jak wszystko nie jest wspólne to ja tu nie chce mieszkać"

    Dać sobie troche czasu czy moje przeczucia są dość prawdopodobnę?

    •  

      @Sengrod wszystko wspólne , czyli wszystko co Twoje wspólne bo jej niczego nie ma xD

    •  

      @Sengrod: To niech nie mieszka.
      Pozbądź się jej.

    •  

      @Sengrod: to jet chyba ten typ różowego - co Twoje to moje, ale od moich rzeczy wara ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Sengrod: spytaj się czy słyszała o intercyzie

    •  

      A nie wziąłeś sobie czasem dziewczyny dla ozdoby. Albo jej ukrócisz księżniczkowanie, albo jej powiesz sajonara. @Sengrod:

    •  

      @konOpusDei: Poobserwuję jeszcze miesiąc i jak da mi jakikolwiek zły sygnał to aut :) Dzięki mirabelki i mireczki bo myslałem że ze mną jest coś nie tak że patrze w podejrzliwy sposób na świat.

    •  

      @Sengrod: myśli że już cię ma na haku :) jakby była bardziej doświadczona to parła by na ślub a dopiero potem bawiła w szantaże emocjonalne

    •  

      @ddrzazga: Ja juz ja kilka miesięcy temu uswiadomiłem że ślubu nie będzie bo po prostu nie odpowiada mi forma tej umowy nawet z intercyzą.

    •  

      @Sengrod: Mirek, to jest mina. Jak wdepniesz, a mozliwe, ze wdepniesz, to Ci nie bedzimy zbierac. Co przed wejsciem we wspolnote malzenska weszlo w Twoje posiadanie, jest Twoje, na wypadek rozwodu. Ale szykuj sie na to, ze po slubie bedzie chciala polowe Twojej polowy domu. Bedziesz musial przepisac.

      Twoj krotki tekst juz zawiera za duzo czerwonych flag. Ja bym sie wycofal.

    •  

      @Sengrod: wierciłaby ci dziurę w brzuchu aż byś pierdolca dostał, ewentualnie bejbi suprise i elo

    •  

      @Sengrod: Powiedz jej intercyza albo ślubu ni chuja nie będzie ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      @Sengrod: Tez chodzilem kiedys z bardzo mila dziewczyna, myslalem, ze to fest material na zone i raczej byl, ale z haczykiem. Czasem duzo czasu trzeba, zeby dostrzec prawdziwe kolory. Jak jeszcze studiowala, to tez snula o tym, ze jak sie pobierzemy, to bedzie musiala chwile spedzic z dzieckiem, ze bede musial utrzymac rodzine, az wroci do pracy. No tak, przeciez to normalne.

      Wspolne konto - nie, zebym byl fanem, ale ok. Da sie z tym tez dobrze zyc.

      Lokum - mam niemala dzialke, po podziale byloby z tego nawet kilka, ale detalami si enie dzielilem. Blisko do przedszkola, szkoly, przychodni, szpitala, na dworzec kolejowy i autobusowy, nawet na lotnisko. Droga gminna, powiatowa, autostrada na wyciagniecie reki. Do miast powiatowego 5 minut, wojewodzkiego - 25.

      Wszystko fajnie.

      Do momentu, az sama zaczela pracowac. Firma cos w nia zainwestowala. W tym samym czasie, ja musialem rzucic robote z dnia na dzien i szukac nowej. Chwile mi zeszlo. Nie przesadnie dlugo, ale w koncu siadlo mi fajne stanowisko za bardzo dobry hajs w mojej branzy.

      Ale zanim to sie stalo, to uslyszalem, ze ja raczej nie bede w stanie utrzymac rodziny, ze wspolne konto to nie ze mna, ze ona nie bedzie utrzymywac nieroba, jak znowu rzuce prace. No i ona nie bedzie mieszkac tam, gdzie mam ziemie, bo to za blisko moich stron. Ze lepiej blizej miasta wojewodzkiego. No i ze zyla ze mnie, bo za malo mamy rozrywek. Ogolnie, ze do dupy jestem i ona sobie poszuka kogos, kto spelni jej oczekiwania w lepszym stopniu.

      Nie klocilem sie. Chcesz to rob swoje, zycze jak najlepiej. Obrocilem sie na piecie.

      Bedzie juz troche lat, jak sie to rypnelo. Nie mialem z nia kontaktu, nie mam pojecia, co u niej.

      Co tu chce pokazac - jak perspektywa sie zmiania w zaleznosci od punktu siedzenia. Kilka lat bylismy ze soba, a dopiero odpowiedni bodziec wywlokl z niej jej realne mozliwosci. A wydaje mi sie, ze to nie byla jeszcze pelna ich projekcja.

      Ciekawe, co by bylo, gdyby wiedziala, ze nie taki ze mnie przegryw? Bogaty nie jestem, ale bez kredytow sie chyba uchowam w tym zyciu. Nigdy sie jej nie wyspowiadalem ze wszystkiego, ale kilka rzeczy, ktore tylko mogla, a nie musiala wiedziec, i tak wykorzystala jadowicie w mowie pozegnalnej.

      Kocham kobiety, ale im nie ufam. Bilogicznie sa zaprogramowane tak, zeby nie byc zbyt lojalnymi.

    •  

      @karabli: No i to jest głos rozsądku, a nie hejtowanie albo białorycerzenie.

    •  

      @karabli: w druga stronę tez tak bywa. Nie ma co uogólniać ze tylko kobiety bo faceci tez sie tacy trafiają. Ogólnie przykra sytuacja słyszeć od połówki takie rzeczy co mówiła Twoja ex.

    •  

      @Sengrod przeprowadziłam się do męża po ślubie, miałam miejsce w domu rodzinnym, miałam miejsce "zapasowe", mogliśmy też wynająć mieszkanie ale wiedziałam że mąż będzie szczęśliwszy w swoim domu no i miał tutaj wszystkie swoje "zabawki". Jego komputer jest jego, ja sobie przyniosłam swojego laptopa czasami tylko jak potrzebuję dwie minuty coś sprawdzić to korzystam z jego bo jest włączony a tak to szanuję jego prywatność. Ostatnio zapytał się mnie jaki mam pin do karty (tak z ciekawości, na wypadek gdyby się coś stało, bo stwierdził że nie wie) po czym ja też zapytałam go jaki ma ale po 10 minutach zapomniałam ( ͡° ʖ̯ ͡°) przegoń za wczasu albo ukróć księżniczkowe, uwierz mi nie potrzebuje tej kolejnej bluzki i kolejnego lakieru. Ja na siebie wydaję około 50 zł w miesiącu w związku z zakupem jakiegoś kremu czy tuszu do rzęs a ubrania kupuję raz na 3 4 miesiące jedną bluzkę czy spodnie. Musisz się dobrze wsłuchać w to co mówi. Znałam jedną taką Panią która potrafiła rozmawiać tylko o pieniądzach, zakupach lub tym czego nie może mieć i narzekać. Ciężko bardzo żyć z takim roszczeniowym człowiekiem. Później ci nawet kota zabierze przy rozwodzie

    •  

      Zdążyłeś ją w ogóle poznać zanim zamieszkaliście razem? Z tego jak o niej piszesz wnioskuje, że nie. Bycie ,,naprawdę miłą dziewczyną’’ to trochę mało. Staż tez dość krótki, chociaż to nie zawsze jest wyznacznik.

      +: agaja
    •  

      @Sengrod działa wg starej chińskiej zasady:
      "Co twoje, to i moje
      A co moje, to nie rusz"

    •  

      Poza tym fakt, że macie problem z używaniem swoich komputerów czy telefonów też źle o Was świadczy. Podstawa w związku to zaufanie, szczerość. Warto najpierw nad tym popracować zanim wprowadzi się związek na wyższy lvl.

      +: mirunia
    •  

      @Sengrod:
      Twoja laska wyznaje starą sprawdzoną zasadę:
      Co Twoje to moje - co mojego tego nie rusz

      +: Pedru
    •  

      Ogólnie przykra sytuacja słyszeć od połówki takie rzeczy co mówiła Twoja ex.

      @calka-rekurencyjna: Polowka, to jest w monopolu. Ja tam tego nie traktuje w kategoriach przykrosci. Przynajmniej wyrazila szczerze swoje intencje, nie doprawila mi rogow, czy tez nie bawila sie w inne podchody. Surowo, ale fair play. Urazy nie zywie. Serce mozna miewac miekkie, ale dupe trzeba miec twarda zawsze.

      Generalnie rzecz biorac, moim zdaniem, wiazac sie z kims, trzeba robic wszystko, w granicach rozsadku, by sie to toczylo jak najlepiej, ale tez trzeba miec z tylu glowy, ze zwiazek sie moze posypac. To nie jest tak, ze zawsze to musi byc czyjas wina. Czasem zdarza sie tez nieporozumienia. Czasem ktos woli poszukac gotowego rozwiazania, zamiast je wypracowac. No i pozamiatane.

      A wtedy, nie ma sie co ogladac za siebie i rozpaczac. Reset - format - reset i zycie sie toczy dalej. Albo sie ktos jeszcze trafi, albo nie. Wmawianie sobie, ze nie ma zycia bez partnerki, to oklamywanie sie.

    •  

      @Sengrod No i mirku uważaj. Jeśli tylko zauważy, że może stracić korzyści pochodzące z Twojego portfela, to na bank zrobi Ci dzieciaka. Na upartego, jak będziesz bardzo ostrożny, to być może nawet nie z Tobą, byle tylko jakoś uczepić się twojego portfela.

      +: Pedru
    •  

      Podstawa w związku to zaufanie, szczerość.

      @kluss: Z punktu widzenia psychologii zdrowego czlowieka - tak. Z punktu widzenia biologii - nie. Teoria swoja droga, zycie swoja.

      Lepiej ufac, ale sprawdzac. Wszystkiego tez kazdej osobie, z ktora sie jest w zwiazku, nie mozna mowic. Nigdy nie wiesz, czy nie wiazesz sie z dobrym aktorem/aktorka. I takie wypadki sie zdarzaja.

      Wiec wmawianie wszystkim porad z kobiecych pism, nie jest na miejscu. Szczerosc i zaufanie to soejego rodzaju cnoty. A samymi cnotami niestety sie zycia przejsc nie da.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @Sengrod: Po co jesteś w związku z kobietą o której bez zająknięcia mówisz "poobserwuję miesiąc i aut" xD Dla mnie to by było piekło mieszkać w domu, w którym nic nie mogę ruszać bo to nie moje. Lepiej zapytaj się siebie czy ją kochasz, a jak już odpowiesz sobie że nie, to daj jej znaleźć sobie kogoś, kto ją pokocha, zamiast marnować jej czas.

    •  

      Od jakiegoś czasu mieszka ze mną moja dziewczyna.

      @Sengrod: długo jesteście razem? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @karabli: ,,Lepiej ufac, ale sprawdzac. Wszystkiego tez kazdej osobie, z ktora sie jest w zwiazku, nie mozna mowic. Nigdy nie wiesz, czy nie wiazesz sie z dobrym aktorem/aktorka. I takie wypadki sie zdarzaja.''

      To właśnie brzmi jak porada żywcem wyrwana z kobiecego czasopisma xD Z Twojej wypowiedzi wnioskuje, że właśnie takie czytujesz i nie masz pojęcia o związkach. Jak chcesz spędzić życie z osobą, której nie możesz powiedzieć wszystkiego? Wiążąc się z kimś robisz to dosłownie i cieszysz się z każdej najmniejszej rzeczy, którą dzielicie. Partnerstwo, mówi Ci to coś?

      ,,Teoria swoja droga, zycie swoja. ''

      To, co napisałam jest straight outta życie. Wiem, co oznacza szczęśliwy związek i na czym się on opiera.

      ,,Szczerosc i zaufanie to soejego rodzaju cnoty. A samymi cnotami niestety sie zycia przejsc nie da.''

      A miłość to nie jest cnota? xD Przypomnę w tym miejscu, że związek rodzi się właśnie z miłości, bo z Twojego i autora postu tonu można wywnioskować, że to przykra konieczność. Niestety prawdziwej miłości nie ma bez zaufania i szczerości.

    •  

      @MinnieMouse0: XDDD zabrzmiało jak by tu OP był winny a jest odwrotnie. Panna księżniczkuje i jeszcze próbuje robićz OPA bankomat. Pewnie jeszcze mieszka za free totalnie.

    •  

      @50HerbatGreya: Tylko po tym że OP się pieni "wszystko jest moje nie dotykaj nawet" a lasce to przeszkadza stwierdzasz, że ona jest czemukolwiek "winna"? Ja pierdolę.

      +: adrat
    •  

      @MinnieMouse0: hahaha chyba żartujesz. Czyżbyś była tą harpią, Panną OPa? Czy sama w podobny sposób pazerujesz na jakimś biedaku?

    •  

      Wiem, co oznacza szczęśliwy związek i na czym się on opiera.

      @kluss: No i tu pogrzebales swoj wywod, bo opierasz go o tylko o swoj zwiazek. U Ciebie szczerosc i zaufanie dziala. Cieszy mnie to niezmiernie. Ale multum osob najpierw sie przejedzie, zanim znajdzie kogos takiego. Wiec podtrzymuje, ze nie mozna kazdemu od razu ufac i byc z kazdym szczerym. Takie indywidua zwie sia latwowiernymi.

      Gdyby kazdy zyl wedlug takich prostolinijnych rad, to dawno bysmy sie sami wpuscili w maliny, bo nie wszyscy maja czyste intencje.

      W zyciu trzeba kalkulowac. Zaufanie to nie cos, czym sie darzy, to kredyt, ktorego sie udziela. A szczerosc to sklonnosc do wydatkowania informacji, a informacje to waluta.

    •  

      @50HerbatGreya: Tak, na mojej mamie. Tylko że się nie pienię, jak użyje mojego komputera albo kremu do twarzy, albo zje coś mojego z lodówki, bo jestem normalna a nie jakimś maniakiem własności i skąpiradłem. Polecam ten styl życia, można żyć spokojnie, szczęśliwie i bez jakiś dziwnych natręctw.

    •  

      @Sengrod gościu, w związku nie ma czegoś takiego, jak nasze. Mój komp, to moja świętość. Płacę za niego, pracuję na nim, więc jest mój, nawet jeśli nie jest zabezpieczony hasłem. Mój komp jest do grania, więc kup sobie swój równie wydajny. Odpierdol się od moich majtek, bo w nie nie wejdziesz. Coś w ten deseń.

    •  

      @karabli: Opieram swój wywód o swój związek, bo każdemu takiego życzę. Wiem jak wygląda zdrowa, szczęśliwa relacja, więc dlaczego mam się tym nie podzielić? Oczywiście, że multum osób się przejedzie zanim znajdzie kogoś takiego. Właśnie dlatego nie powinno się mieszkać z osobą, której nie ufamy i z którą nie możemy być szczerzy. Zgadzam się z tym, co napisałeś, ale Twój wywód odnosi się do początku relacji. Moja porada była skierowana to autora postu, który mieszka ze swoją partnerką. Wspólne mieszkanie to już wyższy lvl związku. Na tym etapie zdecydowanie powinno się wiedzieć, czy nasz wybranek ma czyste intencje.

      +: agaja
    •  

      Moja porada była skierowana to autora postu, który mieszka ze swoją partnerką. Wspólne mieszkanie to już wyższy lvl związku.

      @kluss: Panie, wspolne mieszkanie to bylo cos, moze jeszcze dekade temu. A teraz? Pff. Ludzie sie ledwo znaja i zaczynaja wspolnie mieszkac.

      ale Twój wywód odnosi się do początku relacji

      24,6% wszystkich osob, ktore rozwiodly sie w 2015 mialy staz malzenski miedzy 5 a 9 lat. 15,7% - miedzy 2 a 4 lata. To sa grupy stazowe z najwyzszymi odsetkami rozwodow. Zeby zobaczyc prawdziwa twarz czlowieka, czasem potrzeba wielu lat.

      Wskaznik rozwodow w Polsce to ogolnie okolo 35%, o ile mnie pamiec nie myli. Co, gdybym oplacil Ci skok ze spadochronem, ale zaznaczyl tez, ze w firmie, ktora dostarcza te usluge, 35 na 100 skoczkom nie otwieraja sie spadochrony?

      Zastanowilbys sie, czy mi zaufal, ze Tobie sie jednak otworzy?

      +: CAdam, iAmTS
    •  

      @Sengrod: Ty sie zawijaj stamtąd przed Magiczną Dzidzią, bejbi

      +: Arhus
    •  

      @Sengrod: radź się na wykopie panie przedsiębiorco, radź się pan, to jedyna ostoja dla takiego jak Ty.......
      !

    •  

      @Sengrod daj sobie spokój i nie marnuj czasu

    •  

      @karabli: fajnie piszesz Mirku

    •  

      @kluss podstawą jest raczej szanowanie czyjejś prywatności, a na zaufanie trzeba sobie zapracować.

    •  

      ona miała kupić materac bo stary mój jest niewygodny ale jak już jest nowe łożko to już stary materac jest wygodniejszy;).

      uwierzyłeś kobiecie, że zrobi to co powie jeżeli nie będzie miała w tym żadnej korzyści dla siebie?

      Dalej idąc kupiłem sobie komputer do gier (...) To stwierdziła że ja będę używać starego a ona nowego bo w związku jest wszystko wspólne! o.O

      lol... i oczywiście dałeś jej zrobić co chciała? przeciąga granicę coraz dalej i sprawdza na jak wiele może sobie pozwolić

      Prowadzę firmę i sporo pracuję co też się jej nie podoba mimo że znajduję czas żeby ją odwozić i przywozić z jej pracy (nie zawsze ale 90% dni tak).

      jak jej się nie podoba, że tyle pracujesz to możesz zaproponować jej, że to ona będzie w większej części finansować wasz związek

      Jest naprawdę miłą dziewczyną tylko nie wiem czy jej zachowanie jest spowodowane tym że jest młoda czy ma już jakiś dziwny zawiły plan :P

      jasne, że ma plan... znalazła jelenia który daje sobą manipulować, więc najpierw go owinie sobie wokół paluszka a później postanowi puścić z torbami

      I to co usłyszałem dziś to: "jak wszystko nie jest wspólne to ja tu nie chce mieszkać"

      to bieeegnij doooooo nich... WYYYPIEEEEERDALAAAAAAAAAAAJ ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

      a tak poważnie to jest kilka opcji
      - może zaproponować sprzedać to co teraz macie i kupienie/wybudowanie czegoś nowego
      - może zaproponować wyprowadzę "na swoje" gdzie większość finansować będziesz ty
      - może zaproponować, abyś dopisał ją do aktu notarialnego "bo chce się czuć, że jest u siebie"

      Ty za to możesz zaproponować jej intercyzę - jak kocha to nie będzie miała z nią problemu.

      Dać sobie troche czasu czy moje przeczucia są dość prawdopodobnę?

      Jesteś facetem z własnym mieszkaniem, samochodem, ustabilizowaną sytuacją materialną i dobrą pracą. Idealny kandydat który może zapłodnić i spierdalać a jak odejdzie to się mu zabierze połowę + alimenty na dziecko

      @Sengrod:

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @Sengrod Wszystko to może być wspólne w małżeństwie, choć w sumie teraz to też nie, już nie te czasy. A nie kurcze po roku. Panna próbuje cie urabiac. I to nawet w niezbyt wyszukany sposób.

    •  

      @Sengrod: powiedz jej, aby w takim razie się wyprowadziła.

    •  

      Goń wpizdu. Już widać co się święci. Ogólnie to pewnie bajcik, ale życiowy.

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Kiedyś pisałem, że jak mi się będzie chciało, to stworzę nowego hasztaga o przestępstwach gospodarczych – no i jest od dzisiaj: #bialekolnierzyki Będzie trochę o nowinkach, z którymi spotykam się od czasu do czasu, jak i o sprawdzonych mechanizmach wałkarskich funkcjonujących w gospodarce od lat. O #vatowcy pod tym tagiem nie będzie, bo to osobny temat. W każdym razie w miarę możliwości czasowych postaram się przekazać co nieco praktycznej wiedzy, która powinna się przydać zwłaszcza osobom prowadzącym działalność gospodarczą, aby nie dały się oszukać cwaniakom (niekiedy bardzo kreatywnym zresztą). No i może tu i ówdzie jakaś ciekawa dyskusja wyniknie, z której też się coś nowego dowiem, albo zweryfikuję informacje, jakie do mnie dotarły.

    Na pierwszy ogień pójdzie metoda wyłudzania aut leasingowych, o której po raz pierwszy usłyszałem jakiś rok temu, nieważne w jakich okolicznościach. Jest więc przedsiębiorca Janusz, który zalega ze spłatą leasingu 2 czy tam 3 miesiące. Pewnego dnia przyjeżdżają do niego mili Panowie z lawetą, pokazują identyfikatory z logo firmy leasingowej, po czym mówią, że przyjechali zabrać auta i odstawić je na parking, ponieważ raty są nie zapłacone i do czasu spłaty zaległości leasingobiorca nie może z tych aut korzystać. Przedsiębiorca Janusz dostaje do wypełnienia formularze z logiem firmy leasingowej, mili panowie dają pieczątkę i podpisy, po czym autka na lawetę i do widzenia.

    Kilka dni później znów przyjeżdża miły pan z firmy leasingowej i pyta się przedsiębiorcy Janusza gdzie są samochody, bo musi je zająć. Przedsiębiorca Janusz jest w szoku, bo właśnie zdaje sobie sprawę, że został wyje… - oszukany znaczy. Nic już jednak nie można zrobić oprócz zawiadomienia policji. Oczywistym jest, że takiej akcji nie dałoby się przeprowadzić bez posiadania informatora w firmie leasingowej, który nie dość, że wskazuje przestępcom przedsiębiorcę Janusza, który akurat nie płaci rat i któremu już wysłano upomnienia z groźbą przejęcia pojazdów, to jeszcze dostarczy wzorów pism budzących wiarygodność. Z racji tego, że w dużych firmach leasingowych pracuje wiele osób, to kret jest stosunkowo trudny do wykrycia. Sposób przeciwdziałania oszustwu w podobnej sytuacji jest w zasadzie tylko jeden: dzwonić do firmy leasingowej i potwierdzić tożsamość windykatorów zanim znikną oni z pojazdami. Niestety, w trakcie podobnej egzekucji dłużnikowi emocje mogą wyłączyć racjonalne myślenie i nawet nie pomyśli on o takiej ewentualności. #bialekolnierzyki #przestepczosc #firma #dzialalnoscgospodarcza
    pokaż całość

    odpowiedzi (49)

  • avatar

    Drogie #rozowepaski z #czestochowa o 17 na Biegana protest kobiet. Postulaty: m.in. dostęp do zabiegu przerwania ciąży do 12. tygodnia, refundowaną antykoncepcję oraz edukację seksualną w szkołach. A więc nie przewiduje nic rewolucyjnego, to raczej europejski standard. Ja się wybieram.

    #gownoburza za 3, 2, 1...
    #protestkobiet #kobiety #prawakobiet
    pokaż całość

    odpowiedzi (293)

  • avatar

    Co powiecie na to?
    #ewakuacjaboners

    odpowiedzi (26)