Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Pani premier Indii składa wizytę w Rosji. Putin postanowił najpierw pokazać jej Moskwę, więc zabrał ją do limuzyny i ją obwozi. Przypomniał sobie, ze swojej wizyty w Indiach, brud jaki tam panował i zaczyna się podśmiewać z tamtejszych warunków sanitarnych:
    - A jak byłem u was to zauważyłem, że wszędzie pełno odchodów na ulicach macie...
    Zawstydziła się niezmiernie pani premier, ale zniewagę przełknęła, jadą dalej, a tu na Placu Czerwonym jakiś koleś kuca na środku i załatwia dużą potrzebę. Pani premier z triumfem w oczach pokazuje to Putinowi, ten wkurwił się strasznie i mówi do swojego Kafara:
    - Wania idź zastrzel tego matoła, obciach robi...
    Wania podchodzi, zamienia kilka słów, chowa pistolet i wraca szybko do limuzyny.
    - Nie mogłem go zastrzelić... to ambasador Indii.
    pokaż całość

    odpowiedzi (5)

  • odpowiedzi (55)

  • avatar

    Leżę w szpitalu, na zwykłej kardiologii. W sali jest kamera, która monitoruje salę całą dobę. Nie ma ona najmniejszych podstaw do bycia w sali, a przez to łamie moje prawo do intymności i godności. Plus czuję się mega niekomfortowo. Znalazłam w internecie coś takiego. „Rozporządzenie ministra zdrowia z 26 czerwca 2012 r. w sprawie szczegółowych wymagań, jakim powinny odpowiadać pomieszczenia i urządzenia podmiotu wykonującego działalność leczniczą, dopuszcza w niektórych przypadkach monitoring przy użyciu kamer. Chodzi tutaj o pomieszczenia tzw. ścisłego nadzoru, w których kamery służą do obserwacji pacjentów. Tym samym kamery mogą być instalowane:
    - w zespole porodowym (pomieszczenie przeznaczone dla położnic i noworodka w pierwszych godzinach jego życia, po porodach powikłanych);
    - w oddziale dziecięcym;
    - w stacji dializ (stanowisko nadzoru pielęgniarskiego);
    - w oddziale psychiatrycznym (jednoosobowe separatki).”
    Moja sytuacja nie jest żadną z powyższych. Zgłaszać do rzecznika praw pacjentów, czy nie?
    #pytanie #szpital #kiciochpyta #zdrowie
    pokaż całość

    odpowiedzi (133)