•  

    Mirki, coraz częściej chodzi mi po głowie żeby założyć rodzinny biznes. Na myśli mam warzywniak o nowoczesnym modelu działalności. Selekcjonowany towar, w przyszłości może jakieś gotowce. Duża otwartość do klienta. Wszystko na zasadzie lepiej a mniej.
    O ile pewne aspekty tego typu działalności są oczywiste, jak chociażby sezonowość czy lokalizacja, to na pewno jest kilka istotnych szczegółów, które mogą ujść uwadze.

    Stąd moje #pytanie czy któryś Mireczeków prowadzi taką #dzialalnoscgospodarcza i może zechce się podzielić jakimiś radami na początek. Może nawet zarzuci jakimiś liczbami, typu gotówka na rozruch, przykładowe zyski w sezonie i poza. Wszystko co może się przydać a nie jest wielką tajemnicą :)

    #pytaniedoeksperta #firma #zarabianie #biznes #kiciochpyta

    źródło: spirulinabio.pl

    •  

      @Sandman: kiedy jeszcze mieszkalem z rodzicami i bylem dzieciakiem mielismy sklep warzywny niedaleko. Nie wiem czy to tylko moje wspomnienia ale takich ogorkow kiszonych i kiszonej kapusty z drewnianej beczki jak tam mozna bylo kupic to po jego zamknieciu juz nigdy nie jadlem. To bylo bardzo dawno temu a jak wiadomo co bylo lubi sie powtarzac i taki sklep moze byc strzalem w dziesiatke.

      +: Sandman
    •  

      @woland666: Tak. To może być naprawdę dobry biznes jeśli trafi się w lokalizację, a profil działalności będzie typowo rodzinny. Zainteresowanie rośnie a popyt na produkty wyższej jakości - odpowiednio wyselekcjonowane - wciąż rośnie.
      Marzy mi się taki zielony punkt, ładnie wyszykowany w swojskich klimatach, z dobrymi warzywami i świeżo wyciskanym sokiem, zdrowymi produktami pierwszej potrzeby i tym podobnymi zachętami.

    •  

      @Sandman: musisz na prawde dobrze wybrac lokalizacje ale uwazam, ze sukces jest mozliwy. Powodzenia i jakbys juz cos otwieral to wolaj bo jestem ciekaw efektow( ͡° ͜ʖ ͡°)

      +: Sandman
    •  

      @Sandman zwykle, stare, brzydkie warzywniaki tez kreca dobry biznes. U mnie w promieniu 500m sa trzy i w kazdym kolejki.

    •  

      musisz na prawde dobrze wybrac lokalizacje ale uwazam, ze sukces jest mozliwy. Powodzenia i jakbys juz cos otwieral to wolaj bo jestem ciekaw efektow( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @woland666: Wiem, wiem. Na razie głeboki reesearch, ale coraz bardziej potrzebuje gruntownej zmiany ;)

      zwykle, stare, brzydkie warzywniaki tez kreca dobry biznes. U mnie w promieniu 500m sa trzy i w kazdym kolejki.

      @Wychwalany: Też to zaobserwowałem, ale ja chce zrobić taki warzywniak z małym plusem. Żeby zapytani ludzie kojarzyli po nazwie. Coś w rodzaju "byłem u Sandmana" a nie "byłem w warzywniaku" jeśli rozumiesz o co chodzi :)
      Tak czy siak, uważam że wciąż jest dobra koniunktura na taki biznes i to raczej potrwa jeszcze jakiś i będzie się umacniać :)

    •  

      @Sandman moja sprzataczka otworzyla warzywniak, po trzech miesiacach szukala lokalu na drugi... We Wroclawiu. To musi byc latwe.
      Jesli jakosc pojdzie w gore, a cena pozostanie "niska" to plus.

      +: Sandman
    •  

      moja sprzataczka otworzyla warzywniak, po trzech miesiacach szukala lokalu na drugi... We Wroclawiu. To musi byc latwe.
      Jesli jakosc pojdzie w gore, a cena pozostanie "niska" to plus.


      @Wychwalany: To optymistyczne... Jednak w każdym biznesie można się poślizgnąć, więc trzeba zachować zimny rozsądek i pragmatyzm, a wtedy nawet na zbieraniu kasztanów można się dorobić :)
      Możesz zdradzić w jakiej dzielnicy działa twoja expracownica?

    •  

      wtedy nawet na zbieraniu kasztanów można się dorobić :)

      @Sandman: a na paróweczkach? (✌ ゚ ∀ ゚)☞

      +: Sandman
    •  

      @Sandman okolice Prusa/Sienkiewicza, to chyba Ołbin

      +: Sandman
    •  

      a na paróweczkach? (✌ ゚ ∀ ゚)☞

      @cruc: Na paróweczkach to można imperium rozkręcić.

      okolice Prusa/Sienkiewicza, to chyba Ołbin

      @Wychwalany: Czyli obszar mojego zainteresowania hmmm ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Sandman: we Wrocławiu jest łatwiej bo masz blisko giełdę rolną

      +: Sandman
    •  

      @Wychwalany: Ano. Z wszystkiego zdaję sobie sprawę.

    •  

      @Sandman: daj znać co z tego wyszło. Prawde mówiąc nie wyobrażam sobie, żeby mogło to się nie udać ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Sandman: popatrz sobie na pracowników tych warzywniaków, w większości to właściciele, zapitalają od świtu do zmroku, a wcześnie rano latają po giełdach i hurtowniach. Jeśli już nie przeszkadza Ci taki charakter pracy to myślę że lepszy biznes można by zrobić na pieczeniu chleba. Ale takiego tradycyjnego, bez chemii, na zakwasie, który dla dzisiejszych 50-60latków kojarzył by się z latami ich dzieciństwa. Nie ma tego praktycznie nigdzie na rynku, a konkurencją możesz być przy samym lidlu czy biedronce wypiekając ze dwa typy chleba( ͡° ͜ʖ ͡°) Dorobić do tego trochę marketingu, pokazać przez szybę jak wygląda taki proces. Najważniejsze żeby było smacznie i zdrowo. Podziękujesz jak wypróbujesz.

Gorące dyskusje ostatnie 12h