•  

    Mirki mam problem z rezerwacją zrobioną na booking.com

    TL:DR
    cwane janusze biznesu są też nad morzem i następnym razem czytanie czytanie czytanie!

    Nie chcę się podpinać pod inne afery, bo są dużo ciekawsze ( ͡° ͜ʖ ͡°) niż mój problem, ale nie za bardzo wiem jak to ugryźć.
    Dużo tekstu, więc nie zmuszam do czytania, ale chciałem dokładnie opisać sprawę, bo według mnie takie praktyki nie powinny mieć miejsca.

    Chodzi o obiek z tego linka KLIK

    Wybrałem datę pobyty, pokazało mi kwotę 186,30zł, zaakceptowałem klikając "rezerwuj" i się zaczęło...
    Przyszedł mail potwierdzający rezerwację KLIK, po czym przyszedł drugi mail o treści
    KLIK w której zamiast 186,30 zł było 510,30 zł.
    Okazało się że apartament doliczył opłaty do kwoty która była widoczna podczas rezerwacji. Wszedłem jeszcze raz na ofertę i rzeczywiście małym druczkiem na dole jest dopisane że "będzie wliczone w cenę apartamentu sprzątanie, obsługę, klimatyczne".
    Szybkie szukanie google i rzeczywiście obiekty na booking stosują taką sprytną zagrywkę, że dają niską cenę wynajęcie, żeby być wysoko na liście sortowania ceną, a potem dowalają dodatkowe ukryte opłaty. Telefon do UOKiK i dowiedziałem się że zgodnie z:

    Ustawą o Prawach Konsumenta, art. 12, ust. 1, pkt. 5:
    Art. 12. 1. Najpóźniej w chwili wyrażenia przez konsumenta woli związania się umową na odległość lub poza lokalem przedsiębiorstwa przedsiębiorca ma obowiązek poinformować konsumenta w sposób jasny i zrozumiały o:
    (...)
    5) łącznej cenie lub wynagrodzeniu za świadczenie wraz z podatkami, a gdy charakter przedmiotu świadczenia nie pozwala, rozsądnie oceniając, na wcześniejsze obliczenie ich wysokości – sposobie, w jaki będą one obliczane, a także opłatach za transport, dostarczenie, usługi pocztowe oraz innych kosztach, a gdy nie można ustalić wysokości tych opłat – o obowiązku ich uiszczenia; w razie zawarcia umowy na czas nieoznaczony lub umowy obejmującej prenumeratę przedsiębiorca ma obowiązek podania łącznej ceny lub wynagrodzenia obejmującego wszystkie płatności za okres rozliczeniowy, a gdy umowa przewiduje stałą stawkę – także łącznych miesięcznych płatności;

    Czyli cena rezerwacji nie jest łączna, bo dochodzą do tego jeszcze opłaty dodatkowe dodawane po zarezerwowaniu, ja tak to rozumiem.

    Telefon do właściciela, żeby wyjaśnić sytuację, że wprowadzony w błąd, że jakoś się dogadać, ale po drugiej stronie wąsacz mówi "wszystko jest napisane, proszę płacić, dowidzenia".

    Mail do Booking, że taka sytuacja, że takie praktyki, że UOKiK, i czy mogą pomóc? Odpisali że się kontaktowali z właścicielem i że pieniędzy nie zwróci.

    Jeszcze raz telefon do UOKiK i poradzili żeby napisać pismo wzywające do spełnienia usługi za kwotę widoczną podczas składania rezerwacji, czyli za 186,30 zł

    Teraz pytanie do Was, bo coś czuję że będzie niezła jazda.
    Wysyłać jemu pismo i jak odmówi, albo nie odpisze, to uderzać do UOKiK z tym tematem + chargeback w banku z dokładnie opisaną sytuacją?
    #booking #januszebiznesu

Gorące dyskusje ostatnie 12h