Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Właśnie oglądam Gesslerową. Facet płaci kobietom na kuchni po 3zł za godzinę. Kompletnie nie rozumiem, co te kucharki mają w głowach.
    Praca 6 dni w tygodniu, po 10h, to 30zł dniówki i 180zł tygodniówki (no na miłość boską...).
    Zamiast się zwolnić i znaleźć inną pracę (wszystkie z kobiet miały kilkuletnie doświadczenie, dwie z nich miały ponad 20 lat pracy w zawodzie), pokazują się w telewizji i płaczą, jak to źle u Janusza się pracuje, że one nie mogą wyrobić, że smutek, smuteczek, depresja chwyta. No litości. Czy to obóz pracy? Czy zostaną postrzelone przy próbie ucieczki? Stryczek za wypowiedzenie?

    My, roszczeniowi millennialsi.

    #telewizja #pracbaza #kuchnia #kuchennerewolucje
    pokaż całość

    odpowiedzi (36)

  • avatar

    Właśnie urodził mi się mały #rozowypasek (ʘ‿ʘ)
    Kompot i mała hawajska dla wszystkich!

    Wychowam jak swoje i postaram się, żeby w przyszłości nie używała zbytnio logiki różowych pasków (✌ ゚ ∀ ゚)☞

    #porodowka #chwalesie

    odpowiedzi (36)

  • avatar

    Jaka akcja wczoraj.
    Stoję w kolejce w Żabce, przede mną facet w średnim wieku.
    Kasjerka:
    - 6,99
    - Na półce jest cena 4,99
    - Nie mogę tego sprzedać za 4,99, ja w systemie mam cenę 6,99.
    - Proszę pani, nie tylko pani nie "nie może" ale MUSI pani sprzedać produkt za cenę z półki.
    - Mnie obowiązuje cena którą mam w systemie.
    - Proszę panią, zgodnie z przepisami prawa panią obowiązuje cena która znajduje się pod produktem a to co jest "w systemie" nie ma żadnego znaczenia, może tam być wpisany milion, zero, albo imię pani narzeczonego.
    - Nie sprzedam po tej cenie.
    - Ostatni raz wzywam panią do sprzedaży towaru po obowiązującej cenie.
    - Kupuje pan czy nie? Ja nie mam czasu na dyskusje.
    Facet sięga po portfel, i wyciąga jakś legitymację.
    - Andrzej Waligórski, Polska Inspekcja Handlowa. W związku ze złamaniem przepisu (...) nakładam na sklep mandat w wysokości pięciu tysięcy złotych.
    Kasjerka wybałusza oczy.
    - Co? Proszę... proszę opuścić sklep.
    - Proszę pani, jeżeli ja opuszczę sklep to za dziesięć minut wrócę z policją a pani poniesie dodatkowe konsekwencje.
    Karyna chwilę myśli i zaczyna mieć minę jakby się miała zaraz rozpłakać.
    - Dobrze, to ja juz sprzedam panu po tej cenie z półki.
    - Nie proszę pani, miała pani na to szansę.
    - Ja muszę zadzwonić do kierowniczki.
    - Dobrze, niech pani zadzwoni.
    - Pani Krystyno, bo jest tu pan, który jest inspektorem handlowym i dał mandat. Pięć tysięcy. A, bo no na półce jest inna cena niż w systemie i nie chciałam sprzedać. Ale pani Krystyno, no bo cena w systemie obowiązuje... No nie zmieniłam wczoraj bo nie było czasu. Ale pani Krystyno skąd ja to wezmę? Jak to przez trzy miesiące, to z czego ja będę żyła?
    Karyna kończy rozmowę ze łzami w oczach.
    pokaż całość

    odpowiedzi (102)