•  

    Od dwóch lat pracuję w biurze rachunkowym. Jak to przy pracy z ludźmi, zdarzają się różne absurdy co czyni tę pracę wyjątkową. W końcu Państwo chce wydymać przedsiębiorców a przedsiębiorcy nas, księgowe, mając nadzieję że wydymają Państwo. Ot kółeczko wzajemnej adoracji :D Chciałabym się z wami podzielić kilkoma co ciekawszym absurdami jakie spotkały mnie czy koleżankę i szefową. Istna komedia i dramat w jednym xD

    AKT I - Kondomy i dojrzewanie
    Występują:
    SZ - szefowa, księgowa księgowych, Pani ksiąg handlowych i hrabina płatnika
    WR - właściciel restauracji, Pan klient i markiz Ja Przyniosę Tę Faktury Jutro

    SZ: Proszę pana, przepraszam, że pytam ale obowiązek każe. Jaki związek z Pana działalnością mają te kondomy?
    WR: Banany owinięte w folię szybciej dojrzewają... Banany w prezerwatywach jeszcze szybciej dojrzewają a to ważne.
    SZ: Rozumiem, że właśnie dlatego dostałam fakturę zakupów z taką pozycją. Dobrze, proszę mi ją opisać, że banany w prezerwatywach szybciej dojrzewają a wtedy ją zaksięguję.
    WR: Wie Pani co? Udajemy, że tej faktury Pani nie dałem... Ja sobie ją wezmę.

    Koniec.
    Ktoś z branży gastronomicznej potwierdza kwestie gumek i bananów?

    #pracbaza #ksiegowosc #januszebiznesu #dzialalnoscgospodarcza #heheszki