Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Na słupach w Warszawie. Ale w Polsce nie ma antysemityzmu.
    #neuropa #4konserwy #antysemityzm #bekazprawakow chociaż nie jest to śmieszne nic a nic

    odpowiedzi (96)

  • avatar

    #anonimowemirkowyznania
    Czasami mam pokusę żeby wrócić do Polski i robię co mogę, żeby wybić to sobie z głowy. Zwykle wystarczy jak rozpijemy po 0,7 z Mirkiem, ale tym razem postanowiłem być oryginalny.
    Złożyłem lipną aplikację do polskiego oddziału globalnej korpo na stanowisko biurwy średniego szczebla (nie podam nazwy, bo pozwala zidentyfikować firmę).
    O dziwo, umówili się na pierwszy etap rekrutacji - telefoniczne "interwju" po angielsku. Po formalnej części rozmowy zaproponowałem przejście na polski, bo pani z działu "ejcz ar" strasznie się męczyła. Luźna gadka o firmie, o zarobkach (całkiem niezłe) i zaproszenie na rozmowę do firmy (2 etap wyścigu szczurów).
    Niestety, tu pojawił się problem, bo pani kazała przynieść ze sobą certyfikat z angielskiego, min. CAE, ale lepiej CPE.
    - Ale ja nie mam żadnego certyfikatu, proszę pani.
    - Przecież pan rozmawia po angielsku.
    - No, rozmawiam, bo umiem, ale certyfikatów nie mam.
    - My wymagamy, zwykle każdy, kto umie po angielsku, ma certyfikat.
    - Przecież właśnie rozmawialiśmy po angielsku. Poza tym, dostarczyłem skan dyplomu ukończenia studiów magisterskich z najwyższą oceną. To chyba najlepszy dowód znajomości języka?
    - Wymagamy certyfikatu, bo to dowód znajomości języka.
    - Macie tam w biurze dwóch Irlandczyków i Amerykanina. Czy oni też musieli dostarczyć certyfikaty?
    - Oni już byli zatrudnieni w firmie kiedy przyjechali do nas.
    Pani chłodno się ze mną pożegnała i poinformowała, że w tej sytuacji nie przechodzę do dalszego etapu rekrutacji, co zostanie potwierdzone "na mejla asapem." W ten sposób straciłem szansę na dobrą pracę w Polsce, z powodu nieznajomości angielskiego. Utknąłem w Anglii, nie mogę wrócić do Polski, bo nie mam certyfikatu CAE.

    #korposwiat #pracbaza #uk #emigracja

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: kwasnydeszcz
    pokaż całość

    odpowiedzi (38)

  • avatar

    #anonimowemirkowyznania
    Mirki i Mirabelki, chciałbym podzielić się z wami moją historią, mianowicie kilka lat temu moi dobrzy znajomi, którzy byli parą ze stażem sięgającym prawie 10 lat przechodzi kryzys związkowy. Jako, że znaliśmy się już długo próbowałem im pomóc, bo naprawdę uważałem, że pasują do siebie i szkoda by było aby po latach tak po prostu się rozeszli. Rozmawiałem z nimi doradzałem co, mogą zmienić aby ich związek się nie rozpadł.

    Wszystko wydawało się spoko, aż do pewnego wieczora kiedy dostałem sms-a od jego dziewczyny czy by mogła wpaść wieczorem, bo czuje potrzebę wygadania się. Długo się nie zastawiając napisałem do mojego kumpla czy wie o tej wizycie, po chwili odpisał mi, że wie i nie widzi problemu. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Byłem tym lekko zdziwiony, ale uznałem, że możemy spotkać w 4 oczy i pogadać. Tak więc wybiła godzina w progu mojego mieszkania zjawia się owa niewiasta, patrzę normalnie ubrana, delikatny makijaż, nic szczególnego wyglądała "normalnie", także zaczęliśmy rozmawiać, wiadomo najpierw o jakiś totalnych głupotach aby po jakimś czasie przejść do meritum tego spotkania czyli ich związku.
    Przez kolejne 2 godziny słuchałem narzekań w zasadzie na wszystko co może z związkiem być związane od rzeczy totalnie błahych aż do tematów łóżkowych,jako, że rozmowa miała jeszcze trochę potrwać stwierdziłem, że pora wyjść na papierosa.

    I to co ujrzałem, gdy wróciłem zaskoczyło mnie chyba bardziej niż katastrofa pod Smoleńskiem, mianowicie dziewczyna mojego przyjaciela leży na kanapie w pół rozpiętej koszuli i pyta się czy bym jej nie pomógł bo ona już dłużej tak nie może. ( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■-■
    Dodając do tego fakt, iż jakieś kilka minut wcześniej dowiedziałem się, wszystkiego dotyczącego jej życia seksualnego, pierwsza moja( dobra nie moja wiadomo jak w takiej sytuacji reaguje każdy facet ) myśl była gdzieś na poziomie kanapy, może stołu, ewentualnie podłogi, ale po chwili przyszło otrzeźwienie, iż jednym seksem, zaprzepaszczę znajomość, która trwa bardzo długo. Dlatego najbardziej spokojnie i stanowczo jak potrafiłem powiedziałem jej, że najwyższa pora aby wróciła już do swojego chłopaka.

    Tydzień później nie byli już parą, owa niewiasta znalazła sobie innego, a ja do tej pory dziękuje sobie za to iż powstrzymałem się tego wieczoru i nadal mogę spojrzeć w oczy sobie jak i przyjacielowi z którym mam bardzo dobry kontakt do dnia dzisiejszego. A z tej całej sytuacji po latach mamy niezła bekę przy każdym możliwym spotkaniu.

    Kurtyna.

    #zdrada
    #logikarozowychpaskow
    #logikaniebieskichpaskow
    #zwiazki
    #rozowepaski
    #bolecnaboku

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: kwasnydeszcz
    pokaż całość

    odpowiedzi (22)