•  

    Hej Mirki, to ja jestem różowym, któremu kilka dni temu zepsuł się Mercedes (pisał o tym @Bartpabicz). W związku z tym, że auto nie pohula za długo, rozglądam się za nowym. I tu moja prośba o rady/propozycje jakie auto spełniało by moje moje jakże kapryśne wymagania
    Łańcuch rozrządu (nie chcę się bawić w wymianę, na wypadek gdyby sprzedający jednak zapomniał wymienić pasek gdy trzeba było)
    1.6 lub 1.8 pojemność silnika
    4 drzwiowy i w miarę przestronny, żeby zmieścił niebieskiego, mnie, dziedziczkę (kto ma gowniaka to wie jak się podróżuje z dzieckiem) i labradora (ta musi jeździć jak królowa)
    Hatchback preferowany, ale niekoniecznie
    Rocznik 2008-2010, w którym będę szukać auta
    No I najważniejsze, auto w miarę niezawodne.
    Droczyłam się z niebieskim, że zachowam się jak typowy różowy i napiszę, w jakim ma być kolorze, ale, że nie jestem typowym, to się wstrzymam (czarny ;))
    Dziękować bardzo
    #motoryzacja #samochody #mechanikasamochodowa

    +: Cronox
    •  

      Komentarz usunięty przez autora

      +: Naddia
    •  

      @Naddia: każdy furgon też podchodzi pod opis i pies będzie miał wybieg, 4 drzwiowy, 3 miejsca z przodu ;)

    •  

      @Naddia: może Ford Mondeo tylko nie chatchback...

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @Trelik mamy coś takiego, tyle, że dwa miejsca z przodu. Nie sprawdza się, bo pies z dziedziczką o wybieg walczą ;)

      +: Trelik
    •  

      @xViro: cc dziecko i pies z tym jednym to cie troche ponioslo xd

    •  

      @Naddia BMW, jak za Niemcami nie przepadam to.auta robią ok

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @xViro wnioskuję, że chyba psa nie masz. Pies musi się wybiegać, na widok nas zbierających się do wyjścia, aż szczęka zębami z ekscytacji, więc gdy możemy to bierzemy ją ze sobą. I wierz mi, że bez samochodu dostawczego czy tym bardziej przyczepki, da się komfortowo jeździć z psem. Choćby I moim nieodżałowanym Merolem. Co do gabarytów auta, to chodziło mi o to, żeby nie była to popierdółka typu Yaris ;)

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

      +: Naddia
    •  

      Łańcuch rozrządu (nie chcę się bawić w wymianę, na wypadek gdyby sprzedający jednak zapomniał wymienić pasek gdy trzeba było)

      @Naddia: Od kiedy łańcuchów się nie wymienia ? Kto Ci takich bajek naopowiadał. W którymś VAGU 1.4 TSI leciały już po 60 tys. Potem poszli po rozum do głowy i od 2015r, są już na pasku. W Kiach co 120 tys z tego co pamiętam i ogólnie to wystarcza na około 100tys jak nie ma wad.

      Szukaj motoru na pasku. Zmieniasz co określony interwał i nic Cię nie obchodzi, a nie że się łańcuch rozciągnie, przeskoczy czy zerwie.
      Wpisz sobie zerwany łańcuch rozrządu w google albo co ile wymieniać łańcuch rozrządu, to zobaczysz, że jest to bardziej awaryjne niż paski, choć paski wcale nie są, jeżeli je się zmienia co określony czas.

    •  

      @Naddia: @Naddia: Citroen C4 II. Bardzo pojemny hatchback. Razem z dzieckiem pakujemy się bez problemu, z tyłu też jest wystarczająco miejsca. Na łańcuchu masz 1.6VTI, ale polecę też 1.6 HDi. Łańcucha co prawda nie ma, ale pasek wymienia się przy 240 tys. km. Bagażnik jest na tyle duży, że wchodzą do niego 4 16-calowe koła.

    •  

      @Naddia: Ford Fokus. Po za tym kupujesz auto za 25-28 tyś a nie masz 500-1000zł na wymianę rozrządu? Oleju i klocków też pewnie nie wymienisz?

    •  

      @perun79 wow! Nikt nie powiedział, że nie mam. Ale zaznaczyłam, że nie chcę mieć tego na głowie. Dlatego też wolę łańcuch. Trochę mniej zachodu jest z wymianą klocków i tym bardziej oleju, niż rozrządu, nie sądzisz?

    •  

      @r5678 wiem, ze łańcuch się wymienia, ale w niektórych samochodach nie trzeba tego robić tak często jak w tych, o których wspomniałeś :) I takiego auta właśnie szukam. Poza tym bardziej prowdopodobnym jest, że zerwie mi się pasek, niż łańcuch się zpsuje. Popraw mnie jeśli się mylę.
      Nie upieram się przy łańcuchu, po prostu już miałam kilka aut z paskiem, które zaraz po zakupue, na wszelki wypadek wymienialam. Teraz już zwyczajnie nie chcę się w to bawić.

    •  

      @Naddia: ale to sama wymieniasz rozrząd że nie się Tobie w to bawić? :d wstawiasz na wymiane i tyle. Właśnie dużo bardziej prawdopodobne, że uszkodzi sie rozrząd na łańcuchu. Pasek się tylko kręci i do tego się to ogranicza. łańcuch metal trze o metsl, wycierają się zębatki. masz napinacz który też się uszkadza, dodatkowo wszystko jest smarowane olejem silnikowym i bardzo istotne jest lać dobry olej i wymieniać go wtedy kiedy trzeba. a w zasadzie nikt tego nie robi. po prostu jest to znacznie bardziej skomplikowane i łatwiej o nieprawidłowości, więcej rzeczy się może uszkodzić. Kupują auto na pasku w zasadzie masz gw że wszystko jest ok...przy łańcuchu w zasadzie dokładnie odwrotnie.. więcej niż pewne że coś już jest nie tak.. chyba że auto nowe.

      Pasek jeżeli wymieniany w terminie nie ma prawa się zerwac. w praktyce jeździ jeszcze dłuzej.. ale to już jest ryzyko... paska też przecież nie musisz wymieniać co roku.

      Ogolnie łańcuch nie ułatwia a utrudnia i wymaga wiele od użytkownika.

      Wez jeszcze pod uwagę przebiegi faktyczne aut.. gdzie to musi być już zużyte.

    •  

      @Naddia: W takim razie polecam auto które ma rozrząd na kołach zębatych, tam jest jeszcze mniej zachodu.

    •  

      @r5678 dobrze prawisz. Zatem niech będzie z paskiem ;)