Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Chyba dopiero dziś dotarło do mnie, ze po sobotnim weselu kumpla niebieskiego będę na językach wszystkich Grażynek, które tam były xdddd
    A więc jakoś ok 2 w nocy i zabawa w „krzesełka”, typowa zabawa weselna, na każdym jakim byłam to sie pojawiła. Ale zeby było śmieszniej to partnerki facetów wykonywały zadania i po wykonaniu go facet mógł zająć miejsce. No dobra zabawa sie zaczęła:
    - partner może usiąść jak partnerka przyniesie mu napój jabłko mięta - szybko do stolika i gotowe
    - kolejne zadanie to przynieść kluczyki do nie swojego samochodu - szybka akcja, kumpel daje kluczyki i niebieski juz siedzi
    - partnerka ma przynieść 3 ciastka na talerzyku - tutaj tez szybko poszło bo stałam blisko stolika
    - kawałek ręcznika papierowego z łazienki - tylko dwie z nas wpadły na pomysł, ze męski jest bliżej xdddd
    - następnie 20 przysiadów
    - przed ostatnia akcja to przyprowadzić na kolanach kogoś z kuchni- udało sie złapać kelnerkę i oto zostało ostatnie zadanie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    A więc ostatnie zadanie brzmiało:
    - PARTNER MOŻE USIĄŚĆ NA KRZESEŁKU W MOMENCIE GDY JEGO PARTNERKA BĘDZIE TRZYMAĆ W RECE 2 JAJA

    I co mądra ja? Xddd
    Widzę dziewczyna juz prawie w kuchni, wiec nie mam szans na wygrana, podlatuje do niebieskiego łapie go za krocze i krzyczę siadaj xddd

    Tak wiec od tego wydarzenia siedzę i kisne jak tylko sobie przypomnę o całej akcji i o tym jak mama pana młodego aż sobie uklękła bo takiego ataku śmiechu dostała xD

    A my wyszliśmy z wesela z flaszka wódki, której chyba nigdy nie wypije bo jest tak zajebistą pamiątka (。◕‿‿◕。)

    #wesele #heheszki #rozowepaski #niebieskiepaski #takaprawda #takbylo
    pokaż całość

    odpowiedzi (124)

  • avatar

    Pracodawca wymaga listu motywacyjnego, obstawiam że i tak nikt go nie przeczyta więc najbardziej plusowany komentarz wstawię w środku tekstu

    Aktualnie mój faworyt to sram psa jak sra

    #pracbaza #gownowpis

    odpowiedzi (29)

  • avatar

    #anonimowemirkowyznania
    Piszę anonimowo, ale nie napiszę jakie miasto.

    Tyle razy o tym słyszałem, postanowiliśmy z różowym to wypróbować.
    Ubraliśmy się w sobote elegacnko, upiększyliśmy się i o 19:30 ruszyliśmy na kogoś wesele.

    pokaż spoiler KOGOŚ

    Weszliśmy metodą na "spóźnionych".
    Od razu pewnym krokiem na parkiet.
    Po jakiejś półtorej godzinie didżej wołał na 2gi ciepły posiłek.
    Schodziliśmy z parkietu ostatni i przysiedliśmy się do stołu najdalszego od Młodej Pary, do stołu mieszanego dla dzieciaków i dorosłych, było przy nim sporo wolnych miejsc.
    Podano pyszne owoce morza / ryby / rostbef w sosie.
    Potem jeszcze na parkiet, potem rundka po przystawki i ciastka. Jeszcze raz na parkiet i po 23:00 ewakuacja.
    Impreza była wspaniała, różowa zadowolona.

    pokaż spoiler Sto lat drogi Staszku i Weroniko

    Myślę, że się nie gniewają, gdyż i tak mieli mniej gości niż pustych miejsc, a my bydła im nie zrobiliśmy.

    Swoją drogą pierwszy raz widziałem wesele gdzie nie pito wódki a wino - mi podpasował muskat Vidiano - pyszne!

    #wesele #ryzykujzwykopem #weselezprzypadku

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Zkropkao_Na
    pokaż całość

    odpowiedzi (91)