•  

    Początek II Wojny Światowej zastał Kriegsmarine w dość niezręcznej sytuacji. Wybuch wojny 1 września 1939 zmusił niemieckich planistów do porzucenia tzw. Planu “Z”, zakładającą rozwój Kriegsmarine do poziomu pozwalającego na posiadanie chociaż iluzorycznych szans na stawienie czoła zarówno francuskiej Marine Nationale jak i brytyjskiej Home Fleet. Według planu, o sile niemieckiej floty miały stanowić 4 lotniskowce i 10 pancerników mających na celu wiązanie sił przeciwnika na Morzu Północnym, wspomagane przez rozbudowane siły krążowników, niszczycieli i okrętów podwodnych, mających na celu atakowanie statków handlowych oraz zapuszczanie się w rajdach na Atlantyk.

    Jednym z filarów tej strategii miały stać się tak zwane “Panzerschiffe” - w późniejszej, nomenklaturze znane również jako “pancerniki kieszonkowe”. W rzeczywistości okręty te były dość zbliżone do krążowników ciężkich budowanych po wprowadzeniu w życie Traktatu Waszyngtońskiego. Ich głównym zadaniem miało być atakowanie żeglugi handlowej na Atlantyku. Do czasu rozpoczecie II Wojny Światowej udało się zwodować i wprowadzić do służby tylko trzy tego typu okręty - Deutschland (później przemianowany na Lützow na rozkaz Adolfa Hitlera), Admiral Scheer i Admiral Graf Spee. W tym wpisie skupimy się na krótkiej karierze ostatniego z tych okrętów.

    W przededniu wybuchu wojny Graf Spee wysłany został na Atlantyk, celem przygotowania się do ataków na brytyjską żeglugę handlową. Jego główne uzbrojenie artyleryjskie stanowiło 6 dział kal. 283 mm w dwóch wieżach umieszczonych na rufie i dziobie okrętu. Poza tym, okręt wyposażony był również w 8 dział artylerii pomocniczej o kalibrze 150 mm, 2 poczwórne wyrzutnie torpedowe kal. 533 mm, 8 dział przeciwlotniczych kal. 105 mm, 4 działka przeciwlotnicze kal. 37 mm i 10 działek przeciwlotniczych kal. 20 mm. W dniu wybuchu wojny, Admiral Graf Spee spotkał się na morzu w okolicach Wysp Kanaryjskich z okrętem zaopatrzeniowym Altmark, z którego rozpoczął pobór amunicji, paliwa, żywności i innych materiałów koniecznych do prowadzenia kampanii rajderskiej. 11 września, jednak, samolot zwiadowczy dostrzegł zbliżający się do grupy brytyjski ciężki krążownik HMS Cumberland. Dowodzący Grafem Spee komandor Hans Langsdorff nakazał natychmiastową ucieczkę - zakończyła się ona powodzeniem. Ostatecznie, 26 września 1939 roku dowództwo Kriegsmarine zezwoliło Langsdorffowi na rozpoczęcie ataków na żeglugę handlową.

    30 września 1939 roku w okolicach wybrzeży Brazylii Admiral Graf Spee napotkał swoją pierwszą ofiarę - brytyjski statek handlowy Clement. Statek został zatrzymany, zaś jego kapitan oraz starszy mechanik zostali wzięci do niewoli. Reszcie załogi zezwolono na opuszczenie statku na pokładzie szalup ratunkowych i dopłynięcie do brzegu. Clement został następnie ostrzelany z dział artylerii głównej, pomocniczej oraz storpedowany, co doprowadziło do jego zatonięcia. Jako, iż Clementowi udało się nadać sygnał o zaatakowaniu przez rajdera, brytyjska Admiralicja szybko nadała ostrzeżenie do wszystkich statków handlowych w okolicy i rozpoczęła formowanie grup mających na celu znalezienie i zatopienie wrogiego okrętu.

    Formowanie grup zakończono 5 października. W ich skład wchodziły m.in. lotniskowce HMS Hermes i HMS Ark Royal, francuskie pancerniki Strasbourg i Dunkerque oraz krążownik liniowy HMS Renown. Jak się później okazało, najważniejszą grupą okrętów miała okazać się tzw. Force G, pod dowództwem komodora Henry’ego Harwooda. W skład grupy wchodziły ciężkie krążowniki HMS Cumberland i HMS Exeter oraz lekkie krążowniki HMS Ajax i HMS Achilles. Cumberland został odesłany do patrolowania wód w okolicach Falklandów, podczas, gdy reszta grupy skupiła się na patrolowaniu ujścia rzeki Platy.

    W tym samym czasie Admiral Graf Spee kontynuował swoją misję. 5 października jego łupem padł statek handlowy Newton Beech, używany od tej pory jako transportowiec dla wziętych do niewoli załóg. 8 października zatopiony statek handlowy Ashlea. 10 października ten sam los spotkał Newton Beech - głównie ze względu na fakt, iż nie był on w stanie dotrzymać kroku krążownikowi - jeńców przeniesiono na sam okręt. 10 października załoga Grafa Spee zdobyła statek handlowy Huntsman. Pięć dni później krążownik i zdobyczny statek handlowy spotkały się z okrętem Altmark - krążownik pobrał paliwo, po czym przeokrętował jeńców na Altmarka i zatopił Huntsmana 17 października. 22 października krążownik napotkał a następnie zatopił parowiec Trevanion. Po tym, Admiral Graf Spee skierował się w okolice Madagaskaru, celem zmylenia alianckich grup pościgowych.

    15 listopada 1939 roku kolejną ofiarą niemieckiego rajdera stał się tankowiec Africa Shell. Po jego zatopieniu okręt powrócił na Atlantyk celem ponownego pobrania paliwa z okrętu Altmark. 2 grudnia 1939 w okolicach Wyspy Św. Heleny łupem krążownika padł statek handlowy Doric Star. Przed przechwyceniem zdołał on jednak nadać sygnał SOS. 5 grudnia łupem rajdera padł parowiec Tairoa, zaś 7 grudnia krążownik posłał na dno statek handlowy Streonshalh. Statek ten miał się jednak okazać ostatnią ofiarą Grafa Spee.

    Rankiem 13 grudnia 1939 roku pełniący wachtę niemieccy marynarze dostrzegli na horyzoncie sylwetki brytyjskich okrętów wojennych. Jak się okazało, były to krążowniki Force G. Pierwsze strzały padły ze strony Grafa Spee o godzinie 6:17 - komandor Langsdorff rozkazał otworzyć ogień z dział artylerii głównej w stronę krążownika Exeter, zaś z dział artylerii pomocniczej w stronę krążownika Ajax. Brytyjczycy odpowiedzieli ogniem o godzinie 6:20. Po upływie pół godziny sytuacja przedstawiała się znacznie gorzej dla okrętów Royal Navy - Exeter został trzykrotnie trafiony pociskami kal. 283 mm. Poczyniły one bardzo duże szkody, unieszkodliwiając 2 z 3 wież artylerii głównej, niszcząc mostek oraz katapultę dla samolotu rozpoznawczego. Wkrótce, na pokładzie ciężkiego krążownika wybuchł również pożar, zmuszając Exeter do przerwania ognia i zwrotu z dala od niemieckiego rajdera. Ajax i Achilles skróciły za to dystans, starając się odwrócić uwagę Niemców od uszkodzonego krążownika. Fortel udał się - Langsdorff uznał, iż Brytyjczycy szykowali się do dokonania ataku torpedowego, przez co dokonał on zwrotu w stronę estuarium rzeki Platy pod osłoną zasłony dymnej. Brytyjczycy kontynuowali jednak pościg - nawet ciężko uszkodzony Exeter powrócił do walki, prowadząc ogień jedynie z wieży rufowej. Wkrótce został on jednak ponownie trafiony. O godzinie 7:25 salwa wystrzelona z Grafa Spee trafiła w krążownik Ajax, niszcząc obie rufowe wieże artylerii głównej. Na tym bitwa zakończyła się - Langsdorff zadecydował o skierowaniu uszkodzonego krążownika do portu w Montevideo w neutralnym Urugwaju, zaś Brytyjczycy przerwali pościg, zajmując pozycje przy ujściu Platy.

    Na pierwszy rzut oka wydawało się, że Graf Spee wyszedł z bitwy bez większych uszkodzeń. Bliższe wprowadzanie ujawniło jednak, iż salwy brytyjskich krążowników poczyniły poważne szkody. W starciu zniszczona została instalacja do odsalania wody morskiej i instalacja oczyszczająca paliwo, co znacznie zredukowało zasięg operacyjny i możliwości rejsowe krążownika. Do tego, pociski wystrzelone z brytyjskich krążowników uszkodziły dziób niemieckiej jednostki, co stawiało pod znakiem zapytania możliwość dalszego rejsu we wzburzonych wodach Atlantyku. Ocena zniszczeń wykazała, iż ich naprawa mogła zająć aż do dwóch tygodni. Rząd Urugwaju, pod naciskiem Wielkiej Brytanii, zezwolił krążownikowi na pozostanie w Montevideo jedynie do 17 grudnia - po tym okręt miał zostać internowany wraz z całą załogą. Langsdorff, pozostając w kontakcie z Berlinem, wiedział, iż istniały tylko dwa wyjścia z sytuacji - rejs do Buenos Aires i ponowna walka z brytyjskimi okrętami bądź też samozatopienie. Do akcji włączył się również brytyjski wywiad - używając spreparowanych depesz nadanych kodami złamanymi przez Kriegsmarine, Brytyjczykom udało się wprowadzić w błąd Langsdorffa. Ze złamanych depesz miało wynikać, iż oprócz uszkodzonych krążowników Harwooda u ujścia Platy miały oczekiwać również krążownik liniowy Renown i lotniskowiec Ark Royal - okręty, z którymi Graf Spee nie miał żadnych szans na wygraną w walce. W rzeczywistości okręty te znajdowały się prawie 4,600 kilometrów od Montevideo i nie miały jakichkolwiek szans na dotarcie tam przed upływem urugwajskiego ultimatum.

    17 grudnia 1939 roku, Admiral Graf Spee, na którego pokładzie znajdowała się jedynie szkieletowa załoga złożona z komandora Langsdorffa i 40 oficerów, wyszedł na redę portu w Montevideo. O godzinie 19:52 odpalone zostały ładunki wybuchowe, które zniszczyły okręt. Załoga szkieletowa przesiadła się wcześniej na pokład argentyńskiego holownika, który zabrał ją do Buenos Aires. Komandor Langsdorff popełnił samobójstwo 20 grudnia 1939 roku w hotelu w Buenos Aires, strzelając sobie w usta ze służbowego pistoletu. Pozostała część załogi została w styczniu 1940 roku przetransportowana do Argentyny i internowana do końca wojny.

    #gruparatowaniapoziomu #historia #historiajednejfotografii #2wojnaswiatowa #ciekawostkihistoryczne

    +: mydailymemes, S........1 +133 innych