•  

    Eksperyment myślowy: wybieramy grupę 2056 losowych dzieci z całej Ziemi i umieszczamy na kopii naszej planety, ale bez żadnych "cywilizacyjnych pozostałości" (czyli bez budynków, książek i całej reszty - sama natura, skamieliny dinozaurów, itd. - czyli stan analogiczny jak sprzed kilkunastu tysięcy lat).
    Nowa nowa cywilizacja uczona jest jedynie poszukiwania żywności i innych podstawowych umiejętności pozwalających przeżyć. Po tym kontakt z pierwotną cywilizacją się urywa, a nowi mieszkańcy zapominają o tym co się wydarzyło w ciągu jednego pokolenia, bo nie mają sposobu na utrwalenie tych informacji.

    Eksperyment ma pokazać to, jak wyglądał "start naszej cywilizacji": od tworzenia nowego języka, przez odkrywanie rzeczywiści, aż po sposób tworzenia się religii.

    Zakładamy, że nie było żadnej wpadki organizacyjnej i nie pozostawiano żadnych "artefaktów" czy innych śladów "resetu".

    Nowa planeta jest obserwowana z kosmosu bez żadnej ingerencji w powstającą cywilizację.

    ---

    A. Rozwój nauki

    Tutaj możemy spodziewać się, że nowa cywilizacja przejdzie podobny proces do "naszego". Z pewnością czas potrzebny na osiągnięcie danej wiedzy będzie się różnił.
    Czy ta cywilizacja będzie w stanie odkryć coś "niezwykłego" wcześniej niż nasza?
    Wyobraźmy sobie wielkie budowle z kamienia, coś na wzór znanych nam piramid - w korytarzach zamiast pochodni znajduje się jednak elektryczne oświetlenie - słabe, ciągle migocze, ale jest skuteczne. Czy to możliwe, aby cywilizacja na tym poziomie poznała już elektryczność? Elektryczność nie musiała czekać tak długo na odkrycie, więc tak.
    A może taka cywilizacja odkryłaby coś, co nam jeszcze obecnie jest nieznane?

    Jak kogoś interesują takie rozważania, to polecam: Harry Turtledove - "Droga niewybrana" (gdzie prymitywna cywilizacja odkrywa coś, co ludzkości się nie udało - łatwe do znalezienia).

    Jedno jest pewne: odkrycia takiej nowej cywilizacji należałyby do tej samej fizyki co nasze. Nie wymyślono by alternatywnej fizyki: grawitacja czy elektryczność działałaby tak samo.

    B. Rozwój religii

    Czy w tym przypadku uzyskalibyśmy podobne rezultaty jak w "naszym przypadku"? Myślę, że częściowo tak. Człowiek ponownie stworzyłby bogów - mielibyśmy do czynienia z politeizmem czy monoteizmem.
    Człowiek chciałby uzyskać odpowiedź na wszystkie pytania które go otaczają: dlaczego Słońce świeci, dlaczego zmieniają się pory dnia, pory roku, itd. Ludzka natura nie pozwoliłaby odpowiadać "nie wiem" na praktycznie każde możliwe pytanie. Ta niewiedza byłaby frustrująca.
    Na bazie snów powstałoby coś podobnego do obecnie nam znanego konceptu duszy, a bogowie mieliby ludzie cechy, czy też cechy zwierząt.

    Jednak treść tych religii byłaby zupełnie inna: inne zbiory dogmatów, inne zbiory wierzeń i religijnych zachowań. Tak właściwie trudno tutaj przewidzieć w którą stronę to wszystko by się rozwinęło.
    Zbiór dogmatów byłby wybrany na podstawie tego, jak bardzo dana religia chciała zdominować świat - czyli polityka i wojny regulowałoby powszechność danych wierzeń. Czyli tak właściwie praktycznie losowy dobór dogmatów.

    ---

    Co te hipoteczne rozważania nam pokazują?
    Nawet "cywilizacyjny reset" w nauce nie przeszkodziłby temu, aby nauka dążyła do odkrycia jednego wspólnego mianownika fizyki, czy innych dziedzin (zakładając, że ta cywilizacja byłaby w stanie nadal w ogóle odkryciami się zająć).

    Natomiast w religii mielibyśmy zupełnie inne kierunki: ciężko byłoby o ten wspólny mianownik w dogmatach. Powstałaby zupełnie nowa pula dogmatów, gdzie nawet nie ma szans na wytypowanie tych które zdominują świat.

    ---

    A tak właściwie, to nie trzeba nam "resetu cywilizacji" - już nawet w obrębie jednej cywilizacji religie tworzą masę różnych zestawów dogmatów - nie widać sposobu na to, aby religie w jakiś sposób doszły do jednego wspólnego wniosku w sprawie dogmatów. Następuje coś przeciwnego: ciągle się dzielą i nie jest to dla nich przeszkodą.

    Nauka dąży do tego wspólnego mianownika. Ciężko sobie wyobrazić dwie gałęzie sprzecznych ze sobą "fizyk", gdzie zarówno jedna jak i druga będzie używana przez różne części ludzkości. Taki ewentualny podział byłby szybko zweryfikowany przez rzeczywistość - to po prostu by nie działało.

    Czy można zaufać religii, jeśli nie ma sposobu na weryfikację poprawności dogmatów?

    #dlaczegoateizm?

    #agnostycyzm #ateizm #religia #przemyslenia

    źródło: psychosfera.com.pl

    •  

      @Racjonalnie:

      Czy ta cywilizacja będzie w stanie odkryć coś "niezwykłego" wcześniej niż nasza? [...] Jak kogoś interesują takie rozważania, to polecam: Harry Turtledove - "Droga niewybrana" (gdzie prymitywna cywilizacja odkrywa coś, co ludzkości się nie udało - łatwe do znalezienia).

      A ja ze swojej strony polecam Incandescence Graga Egana, gdzie hipotetyczna cywilizacja odkrywa ogólną teorię względności przed epoką industrialną, a nawet nie znając astronomii(pełniejszy opis dla tych których to zainteresowało).

      Czy w tym przypadku uzyskalibyśmy podobne rezultaty jak w "naszym przypadku"? [...] Jednak treść tych religii byłaby zupełnie inna: inne zbiory dogmatów, inne zbiory wierzeń i religijnych zachowań.

      Tu już trudniej mi się zgodzić. Oczywiście to zależy co rozumiesz poprzez wierzenia i dogmaty, bo oczywiście religie na pierwszy rzut oka sporo się między sobą różnią. Jednak wg mnie największe religie świata co do najważniejszego są całkiem zgodne, czyli istoty Boga(Boga w przeciwieństwie do bogów). Wedyjskie odłamy hinduizmu mówią o "jedynym Bogu, który jest niestworzony" który jest panem innych bogów, tak jak w chrześcijaństwie Bóg jest panem aniołów. Pierwsza Księga sikhów opisuje jedynego Boga jako stwórcy Brahmy, Wisznu i Śiwy. Wszystkie te religie mówią, że Bóg jest źródłem istnienia. Materialną, efektywną, formalną i finalną przyczyną wszystkiego, co istnieje. Dokładnie tak jak chrześcijaństwo, muzułmanizm, judaizm i bahaizm.

    •  

      @Vivec:

      A ja ze swojej strony polecam Incandescence Graga Egana

      Brzmi zachęcająco, dzięki :)

      A ja ze swojej strony polecam Incandescence Graga Egana

      Religie mają dużo wspólnych konceptów, ja wspomniałem np. duszę. Koncept jedynego boga, czy też "najważniejszego z bóstw" nawet w politeizmie występuje właśnie. Tutaj patrzyłem na religie bardziej całościowo.
      Włącznie ze wszystkimi dogmatami i całą resztą.

      Pod koncpet "jedynego boga stwórcy wszystkiego" można nawet podciągnąć "naukowca" z hipotezy symulacji.
      Im bardziej ogólny opis boga, tym więcej pasujących konceptów i religii.

    •  

      @Racjonalnie:

      Pod koncpet "jedynego boga stwórcy wszystkiego" można nawet podciągnąć "naukowca" z hipotezy symulacji.

      Tylko, że wszystkie te religie uważają, że Bóg jest również niestworzony, niezmienny, niepodzielny itp., czego o naukowcu powiedzieć nie można.

    •  

      @Racjonalnie: Nauka to młoda metoda poznawania świata jej cechy pozwalają nam odkrywać to co można nazwać przybliżeniem prawdy o prawach tego świata. Wiemy że upuszczony długopis na ziemi zawsze spadnie w dół z określonym przyśpieszeniem, za każdym powtórzeniem i przez byle kogo lub byle co i nie potrzeba do tego ani grama wiary, przekonania, magi, szczęścia. Tak samo lekarz nie wymaga wiary od pacjenta że operacja wycięcia wyrostka się uda. A religia czepia się "wyjaśniania" spraw niewyjaśnionych, skąd biorą się błyskawice to proste: Zeus,Thor,Perun. Wyjaśnione, co jeszcze ci wyjaśnić ? Człowiek 'oświecony' musi zaakceptować że niektórych rzeczy po prostu nie wiemy bo to pierwszy krok do poznania prawdy.

      Co do alternatywnych ścieżek rozwoju może być możliwość przeprowadzenia symulacji w tym zakresie, stworzenia cyfrowej planety, cyfrowych ludzi i jazda z tematem. To podejście ma takie zalety że nie używamy żywych ludzi a także możemy przyśpieszyć symulację by nie czekać tysięcy lat (pewnie więcej) na jakiś wynik.

    •  

      @LegionPL: Najpierw śmiejesz się z wiary w Stwórce a potem sam chcesz się w niego bawić. Bądz konsekwentny, stwórz coś z niczego i zacznij to badać a nie chcesz korzystać z cudzej własności.

    •  

      @Vivec:

      Tylko, że wszystkie te religie uważają, że Bóg jest również niestworzony, niezmienny, niepodzielny itp., czego o naukowcu powiedzieć nie można.

      Można by było i takie cechy przypisać jakby ktoś chciał, nie widzę problemu. Ten "naukowiec" mógłby mieć jakąś "energetyczną" formę - inteligencja która uczyła się i wykonała wszechświat jako jeden ze swoich eksperymentów.
      Słowo "bóg" też by do niego pasowało, ale byłby to już zupełnie inny bóg niż ten występujący w religiach.

      Wiele bóstw w religiach rodzi się, czy powstaje "z chaosu" - dla takiego naukowca / bóstwa powstanie z chaosu też by mogło pasować.

      Ale to już takie rozkminy na dalszym planie :)

    •  

      @Handyman:
      Wolę uczynić ludzi bogami niż modlić się do bogów o pomoc która nigdy nie nadejdzie.

      źródło: youtube.com

    •  

      @Racjonalnie:

      Wiele bóstw w religiach rodzi się, czy powstaje "z chaosu"

      Bóstwa tak, ale nie Bóg taki jakim widzą go największe religie monoteistycznej i metafizyczne tradycje.

    •  

      Ciężko sobie wyobrazić dwie gałęzie sprzecznych ze sobą "fizyk", gdzie zarówno jedna jak i druga będzie używana przez różne części ludzkości.

      @Racjonalnie: poczytaj o kwantowej teorii pola, bo chyba nie jesteś zbytnio w temacie

    •  

      poczytaj o kwantowej teorii pola

      @steve__mcqueen: mamy klasyczną i kwantową teorię opisującą JEDNĄ fizykę.

      Nie chodziło o różnorodność teorii, tylko o różnorodność fizyk. Chodzi o taką "inną fizykę" która mogłaby występować np. w innym wszechświecie (inne prawa fizyczne, itp).

      Fizyka kwantowa nie jest "drugą fizyką" - to opis tej samej rzeczywistości tylko w inny sposób, uwzględniając inną perspektywę.
      Dlatego dąży się np. do TOE.

    •  

      mamy klasyczną i kwantową teorię opisującą JEDNĄ fizykę.

      @Racjonalnie: doczytaj o tym, bo tak nie jest. mechanika kwantowa i fizyka relatywistyczna nie mogą istnieć jednocześnie - dlatego mimo że są używane to wiemy że któraś z nich jest błędna w jakimś stopniu i kwantowa teoria pola to połączy.
      Zanim dotkniesz jakiegoś tematu to radzę się przygotować. Można wiedzieć jakie studia skończyłeś?

    •  

      @steve__mcqueen:

      Wiem dokładnie o co Ci chodzi, ale to nie ten trop myślowy jeśli chodzi o mój wątek.
      Mam wykształcenie informatyczne, astronomia i fizyka to "takie małe hobby na uboczu", więc weź poprawkę na to, że pewnych pojęć mogę używać trochę niezgodnie z ich ścisłym znaczeniem więc akurat to może być mylące ;)

      Może inaczej: mamy różne teorie fizyczne, one się pokrywają (czy też w jakimś stopniu wykluczają w pewnych obszarach), ale ciągle dotyczą jednej "rzeczywistości".
      Tutaj pod pojęciem "fizyki" mam na myśli to, "jak wszechświat i wszystko działa", a nie różne opisy (teorie) tej rzeczywistości.
      Dla mnie fizyka relatywistyczna i kwantowa to podzbiory jednej fizyki - tak po prostu. Dlatego środowisko naukowe jest zainteresowane teoriami łączącymi te różne podejścia.

      Wracając do alternatywnej cywilizacji: może nie będą mieć tego problemu z podziałem na fizykę relatywistyczną i kwantową i stworzą bezpośrednio jedną "teorie wszystkiego" - użyją innych pojęć, innych wzorów, innych teorii, ale zjawiska takie jak fale grawitacyjne, czy obiekty jak czarne dziury opisywane będą inaczej, ale jednak będą one tam również istnieć.

      Analogicznie jakaś pozaziemska cywilizacja może mieć całkowicie odmienne teorie fizyczne, ale będą one dotyczyły tej samej fizyki co nasze. Analogicznie z matematyką (inne systemy liczbowe, itd, ale będziemy opisywać to samo).

      Dokładnie to rozumiem pod pojęciem "ta sama fizyka".

      pokaż spoiler Wielokrotnie spotykałem się z określeniami "w całym wszechświecie działa ta sama fizyka" - wiadomo, publikacje popularnonaukowe, a nie ściśle naukowe, może stąd rozjazd w rozumieniu "tej samej fizyki".

    •  

      doczytaj o tym, bo tak nie jest. mechanika kwantowa i fizyka relatywistyczna nie mogą istnieć jednocześnie - dlatego mimo że są używane to wiemy że któraś z nich jest błędna w jakimś stopniu i kwantowa teoria pola to połączy.
      Zanim dotkniesz jakiegoś tematu to radzę się przygotować. Można wiedzieć jakie studia skończyłeś?


      @steve__mcqueen: kurde, chłopie, naprawdę nie rozumiesz co @Racjonalnie ma na myśli? Wiadomo, że chodzi mu, przykładowo, o to że w jednym świecie prędkość światła wynosi ok. 300 tys. km/s, a w innym 800 tys. i jest zmienna. Że w jednym panuje zasada nieoznaczoności, a w drugim możesz dokładnie zmierzyć zarówno położenie, jak i pęd cząstki. Że nawet jak już się u nas zunifikuje wszystkie teorie, to w tym innym świecie coś będzie funkcjonowało na opak, na innych zasadach.
      Równie dobrze mógłbyś nawciskać OPowi, po jego stwierdzeniu, że Ziemia krąży wokół nieruchomego Słońca.
      "Ale jak to?! Przecież Słońce porusza się wokół centrum galaktyki! Co miałeś z fizy?!" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      No nie o to chodzi :)

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Czy byłoby zainteresowanie #ama z osobą, która koordynowała akcję w Tatrach od strony PRM? Mogę zapytać czy się zgodzi.

    #ratownikmedyczny #ratownictwo #999 #pytanie

    odpowiedzi (14)

  • avatar

    Mirki, naprawdę proszę bez złośliwości, ale jestem w kiepskiej sytuacji i proszę o pomoc. Wychowuję sama córę i tak, jest to hora curka, ma wadę immunologiczną z fatalnym poziomem odporności i wieloma dolegliwościami zdrowotnymi, o których nie ma sensu się rozpisywać. Cały czas pracowałam, ale moja praca wygląda zazwyczaj tak, że tydzień pracuję, a trzy tygodnie jestem na l4, bo głupi katar w ciągu dwóch dni ewoluuje w zapalenie oskrzeli/płuc i jest to nie do powstrzymania mimo stałego zażywania przez Nią leków. I tak sobie toczę ten głaz pod górę, utrzymuję nas sama i robię wszystko, ale sytuacja przerasta. Czy ktoś słyszał o pracy zdalnej, z umową, która byłaby czymś innym niż mlm, zwykłym oszustwem? Mam doświadczenie w copywritingu, byłam moderatorem na znanym portalu z ogłoszeniami, potem odpowiadałam za kontakt z użytkownikami, ale to było kilka lat temu. Mogę się wiele nauczyć i dać z siebie wszystko, bylebym mogła pracować z domu. Proszę bez hejtu, życie bywa trudne, a jednak chciałabym wyjść na prostą, nie liczę na cud. Mam kochanych rodziców i wielu życzliwych ludzi dookoła, jednak mimo wszystko jestem zdana na siebie - i nie jest to uzalanie się, lecz rzeczywistość. Proszę o pomoc, jeśli ktoś, coś... Dziękuję :) #praca #pomocy #kiciochpyta #pracazdalna pokaż całość

    odpowiedzi (44)

  • avatar

    Piąteczek ( ͡° ͜ʖ ͡°) #heheszki #humorobrazkowy

    odpowiedzi (10)