Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Podchodzi do mnie zadbany, na oko 35-letni mężczyzna z miną ponurego żniwiarza, ciska na recepcję paragon z parkingu podziemnego i cedzi
    - Poproszę fakturę
    - Na jakie dane?
    - Nie mogę powiedzieć na głos, RODO
    - Proszę przybić pieczątkę albo napisać dane na karteczce
    Po czym podsuwam mu rzeczoną wraz z długopisem. Mężczyzna gryzmoli coś pismem człowieka, który po przejściu na pisanie wszystkiego na klawiaturze zapomniał pisma odręcznego.
    Wbijam dane, drukuję fakturę i wręczam ją mężczyźnie siląc się na resztki uśmiechu. Mężczyzna bez słowa bierze kartkę i czyta treść, by po kilku sekundach zmarszczyć czoło.
    - Tu jest błąd, nie ma sp. z o. o. w nazwie
    - Bo taką nazwę mi pan napisał na kartce
    - Mogła się pani przecież domyślić
    A no pewnie, że mogłam. Poprawiłam dane, jeszcze raz druk, wręczam ponownie arkusz, tym razem już z kamienną twarzą i chłodnym "proszę"
    - Tu jest jeszcze jeden błąd pani lacuna - mężczyzna spojrzal mi głęboko w oczy
    - W czym problem? - kamienna twarz powoli przeradza się w grymas
    - Zapomniała pani napisać swojego numeru telefonu?
    Zdębiałam, on widząc moje zaskoczenie szybko dodał
    - To może nie czekajmy i spotkajmy się dzisiaj na kawie, o której pani kończy?
    Podziękowałam, mężczyzna szybko się ulotnił, a mi zostało jeszcze 9 godzin, ponieważ ze względu na siedzący charakter pracy muszę właśnie tyle poczekać, żeby mieć dostatecznie dużo miejsca na rozchodzenie żenady, której właśnie doświadczyłam

    #logikaniebieskichpaskow #podrywajzwykopem #cringe
    pokaż całość

    odpowiedzi (68)

  • avatar

    Alez wk****a mnie ten mundial. Zamiast Polsce wylosować taką Argentynę to nie, taki ch*j. Grupa śmierci z Senegalem :/
    #mecz

    odpowiedzi (10)

  • avatar

    Stoję w kolejce, przede mną jakaś para, przed nimi jakaś laska, wcześniej wężyk starych bab. Laska się obraca i zauważa ją ta z pary. I się zaczyna.
    - Ewa!?
    - Klaudia?! O jaaa, Zajebiście się tak spotkać. W mięsnym, hihihi
    - Zajebiście! Dawno się nie widziałyśmy. Kiedy ostatnio? U Marcina na melanżu? Naprawdę zajebiście hihihi.
    - U Maćka i Magdy się widziałyśmy chyba
    - Nie byłam wtedy, nad morzem byłam, z Moniką pojechaliśmy do Marty i jej tego nowego ich odwiedzić
    - No ale i tak zajebiście no.
    - No. Zajebiście wyglądasz! Byłaś u fryzjera? Zajebiście!
    - No byłam, dzięki, dzięki. Wiem, zajebiście. Hi hi.
    Gość z pary milczy. Stoi. Lampi się w kiełbasy. Chyba je liczy. Medytuje w mięsnym.
    - Byłam u fryzjera i wyobraź sobie, że jak wracałam autem, to mi wszyscy kierowcy migali światłami. Masakra, mówię ci. Dobry stylista to podstawa.
    Nie dowierzam. Zerkam do kolesia od kiełbas. On też chyba nie dowierza. Odpłynął do odległej mięsnej krainy, wzrok wbity gdzieś w ostatni rząd z polędwicami. I nie odrywając wzroku od wędlin, robotycznym głosem mówi:
    - A światła miałaś włączone?
    - Co?
    - Czy miałaś światła mijania włączone w samochodzie?
    - Hihihi nie wiem, od fryzjera wracałam. Skąd Ty go wytrzasnęłaś Klaudia? Hihihi.
    Wtedy spotkałem wzrok kolesia. Pustka. Zabrała mu duszę. Odwrócił się w ciszy, znowu do kiełbas. Szkoda człowieka.
    #pasta #logikarozowychpaskow
    pokaż całość

    odpowiedzi (22)