•  

    @michalinaq: Z pamiętniczka wędrowniczka:

    Irak (Kurdystan) rowerem.
    Zbliża się wieczór, przed nami ostatnia wioska, a za nią kilometry pustkowia. Chcemy się tu zatrzymać na noc. Przejeżdżamy obok sklepów. Przez okna i otwarte drzwi widać odbijające światło... butelek. Następny sklep to samo. To niemożliwe, aby w takim miejscu były monopolowe! Co za ludzie tu mieszkają?
    Siadamy pod sklepem i czekamy na rozwój wydarzeń. Mężczyźni i kobiety zainteresowani spoglądają, kręcą się, aż w końcu podchodzą do nas. Patrząc śmiało w oczy i próbują rozmawiać z żeńską częścią naszej grupy. Bezczelni!
    Spoglądając na nasze opatulone głową chusty. Pytają, czy jesteśmy muzułmankami. Odpowiadamy że nie.
    Mieszkańcy otwierają szeroko oczy i biorą głęboki wdech.
    - Jesteśmy chrześcijankami
    - CHRZEŚCIJANKAMI?!
    5 minut później grzejemy się i posilamy w domu jednego z nich. Zostaniemy tam na noc. W wiosce żyje tylko 3 muzułmanów, reszta chrześcijanie. Mieszkańcy pozwalają nam poznać trochę inny sposób praktykowania wiary. Jezusek na tapecie smartfona oraz na magnesach lodówki. W Polsce wyglądałoby to na kicz, lecz tu jest to po prostu urocze. Następnego dnia zabierają nas do kościoła, gdzie maluchy przygotowywały się do komunii.
    Zdjęcie ich najmłodszego członka rodziny i Maryjki ściągnęłam kiedyś z facebooka jego taty.
    Dziś nie mogę go tam odnaleźć. Nie wiem, czy byli Asyryjczykami czy Arabami. Nie wiem, jak mieli na imię. Mam nadzieję że u nich wszystko dobrze.

    Będę starała się wrzucać tu coś ciekawego. Regularnie małe relacje są tu: opis odnośnika
    #podroze #ciekawostki #irak #chrzescijanstwo #bliskiwschod #kurdystan

    +: r......7, U....n +13 innych

    Gorące dyskusje ostatnie 12h

    • avatar

      Dobra mirki, to co się dziś odjebało to przechodzi ludzkie pojęcie...jak będzie 0 plusów to napiszę o co chodzi.

      A więc xD jestem z dziewczyną od roku, dobrze się dogadywaliśmy, łóżko bez problemów, no po prostu sielanka, powoli zaczynałem myśleć o zaręczynach. Ale od 2 tygodni wychodziła popołudniami, tłumacząc, że idzie do koleżanki. Pierwszy dzień, drugi nawet trzeci uwierzyłem. Ale kolejnego dnia zacząłem ją podpytywać o co właściwie chodzi, dlaczego zaczęła spotykać się ze znajomą, z którą nie utrzymywała kontaktów przez kilka lat. Zaczęła coś kręcić "a bo wiesz, babskie sprawy itp). Przestałem sypiać, zacząłem się martwić. Bolec na boku pasowałby w tą historię i wiele dni o tym myślałem. Myślałem że nam się układało, bo dawałem z siebie wszystko. Postanowiłem ją raz śledzić (specjalnie zwolniłem się z pracy, żeby zobaczyć co właściwie robi) i po kilku minutach jazdy za nią wylądowaliśmy pod...blokiem tej znajomej xD teraz już miałem małego mindfucka, o chuj tu chodzi, może to nie bolec tylko kuciapa na boku?

      No i dziś się wyjaśniło. Koło godziny 10 rano (moja pora śniadanka i czas na kontakt z innymi) dostaję sms "jeśli możesz to zwolnij się dziś szybciej z pracy, bo jest pewna sprawa, którą chciałabym z Tobą omówić" i mnie rozjebało xD czyli jednak, albo lesba, albo inna chora relacja. Rok czasu jak krew w piach, w głowie już miałem tylko "jak wypierdolić loszkę z mieszkania na 10 sposobów"

      godzina 15, wchodzę do domu, ona siedzi już na kanapie, uśmiecha się i zaprasza. Nawet nie wiecie jaki wtedy zesrany byłem poznać prawdę. Pytam w końcu o co chodzi.

      Chcecie wiedzieć co to było prawda? A więc...

      pokaż spoiler Próbowała mi wcisnąć zajebiste filtry do uzdatniania wody xDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD TAK MOJA DZIEWCZYNA WPADŁA W MLM PRZEZ TĄ ZJEBANĄ KOLEŻANKĘ xDDDDDDDDDD japierdole.png za składnie całego posta ale jestem w drodze na jasną górę żeby to kurwa rozchodzić xDDDD.


      #truestory #logikarozowychpaskow #zwiazki #przegryw
      pokaż całość

      odpowiedzi (39)

    • odpowiedzi (12)

    • avatar

      Dziś na his mój nauczyciel wspomniał o rozwoju spółek akcyjnych w Polsce w XVIII wieku, zadałam kilka pytań ale jak wiadomo kompetencja nauczycieli w tym kraju to nieśmieszny żart i stwierdził że no hehe wtedy rozwijały się spółki akcyjne i on więcej nie wie :') Szukałam informacji ale jedyne co znalazłam to pierwsze holenderskie spółki akcyjne, i wiem że warszawska giełda została otwarta w 1817 (w tym samym roku co NYSE wowow) Ale do rzeczy.
      - Jak się nazywały pierwsze polskie spółki akcyjne i kiedy dokładnie powstały
      - Ile średnio papierów wartościowych wtedy notowano i ile takich spółek i inwestorów było
      - Jakie były różnice między tamtymi papierami wartościowymi a obecnymi obligacjami np.
      - Średnia rentowność np. obligacji wtedy
      - W co najchętniej inwestowali i jak polska giełda miała się do giełd innych krajów europejskich jeżeli chodzi o obroty
      Także jak jest tutaj jakiś ekonomiczny bądź historyczny wariat, to proszę o nice story :')
      #ekonomia #historia #polska #gielda
      pokaż całość

      odpowiedzi (83)