Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Właśnie zrobiłem swój ateistyczny coming out!
    -ty już do kościoła nie chodzisz? (powiedziane z takim przekąsem)
    -nie
    -dlaczego?
    -(po chwili zawahania) bo w to po prostu nie wierzę
    -to w co ty wierzysz?
    -a w co mam wierzyć? W allaha! No w siebie wierze :)
    (Minuta ciszy)
    -a wigilia?
    -co wigilia?
    -no wigilia jest dla osób, ktore wierzą w pana Boga, bo to jest na pamiątkę ostatniej wieczerzy pana Jezusa
    -no ale to się nawet datami nie pokrywa
    -nie szkodzi
    -no a mi nie szkodzi, aby wtedy po prostu zjesc kolacje i spotkac się z rodziną

    I tutaj koniec, bo rodzice pojechali do kościółka.
    Nie planowałem tego robić, ale to „nie” wyszło ze mnie samo, a jak usłyszałem „dlaczego”, to uznałem, ze albo wtedy, albo nigdy.
    Cieszę się, ze to zrobiłem, mam nadzieje, ze nie wpłynie to na moją relację z rodzicami. Mam 21 lat.
    Zdrówka od pani bozi, mireczki!

    #ateizm #gimboateizm #katolicyzm #wiara #chwalesie #czujedobrzeczlowiek
    pokaż całość

    odpowiedzi (63)

  • avatar

    przyznam się wam do czegoś. całe życie wychowywałam się w małej miejscowości gdzie wszyscy się znali. tam wchodząc do autobusu miejskiego ZAWSZE grzecznie witano się z kierowcą, po prostu każdy do robił. no i myślałam, że wszędzie tak jest. taki uj ( ͡° ʖ̯ ͡°) pierwszego dnia mojego pobytu w tym dużym mieście musiałam gdzieś dojechać tramwajem. no i wchodzę do tego pojazdu, uśmiecham się ładnie do motorniczego i mówię grzecznie „dzień dobry”. pasażerowie i pan motorniczy popatrzyli na mnie jak na idiotkę. oczywiście nie odpowiedział. nawet nie wiecie jak było mi wtedy przykro (╯︵╰,) pokaż całość

    odpowiedzi (129)

  • avatar

    zdrastwujtie słońce

    odpowiedzi (13)