•  

    436871,37 - 12,01 - 13,09 - 14,27 - 21,12 = 436810,88

    Poniedziałek - 05.03.2018

    Dystans: 12,01 km
    Czas: 0h 53m 02s
    Śr. tempo: 4:25 min/km

    3 km BS + 5 km BC2 (ok. 4:17 min/km) + 1 km BS + P 5x200/200 m + 1km BS. Fajny trening, podbiegi też spoko weszły.

    Środa - 07.03.2018

    Dystans: 13,09 km
    Czas: 01h 02 m 39 s
    Śr. tempo: 4:47 min/km

    Wieczorny BS.

    Piątek - 09.03.2018

    Dystans: 14,27 km
    Czas: 01h 00m 01s
    Śr. tempo: 4:12 min/km

    2 km BS + WT 2x5/1 km (odcinek pierwszy - 4:07 min/km, drugi - 4:04 min/km) + 0,27 km BS.
    Ten trening nieżle dał popalić, chociaż obyło się bez problemów i żadnych kryzysów.

    Niedziela - 11.03.2018

    Dystans: 21,12 km
    Czas: 01h 34m 50s
    Śr. tempo: 4:29 min/km

    Pierwsza część była po lesie więc siłą rzeczy wyszło wolniej. Druga już po płaskim, gdzie wpadłem na pomysł, by przyspieszyć i dobić do dystansu połówki. Fajnie weszło.

    Tydzień zakończony z przebiegiem 60 km.

    #sztafeta

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • odpowiedzi (18)

  • avatar

    To jest kurwa jakaś poezja, nie mam już do niej sił... Kabaret normalnie, tak sobie "ogląda" jakiś film z gościem, a ja tylko wyjdę na miasto i zaraz foch i każe się przepraszać xDD dzwonie do niej od 5 minut, w tym momencie wyłączyła telefon, albo mnie zablokowała XD fajnie, pozdrawiam

    #zwiazki
    #logikarozowychpaskow
    #rozowepaski
    #tfwnogf
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    odpowiedzi (163)

  • avatar

    Od 1 stycznia 2018 działa w Polsce publiczny Rejestr Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym.

    Znajdują się tam wizerunki gwałcicieli i pedofilów wraz z ich podstawowymi danymi, aktualnym miejscem pobytu i paragrafami, za które zostali skazani.

    Pod tagiem #rejestrzboczencow przedstawiam Wam sylwetki niektórych z nich, wraz z opisem zbrodni, linkami do artykułów na ich temat i wszelkimi ciekawostkami, które uda mi się wystalkować.

    • • •

    ADRIAN BYCZEK, rocznik '93

    Pierwszego dnia sierpnia 2014 roku w godzinach popołudniowych małoletnia Emila B. przyszła wraz z koleżanką Kingą L. do swojego mieszkania w Bogatyni (dolnośląskie). Po upływie około 30 minut do pokoju, w którym siedziały dziewczyny wpadł starszy brat Emilii - 21-letni Adrian. W ręce trzymał nóż kuchenny, którym zaczął dźgać siedzącą na kanapie siostrę. Zadał jej co najmniej 5 ciosów w przedramię i uda. Kinga L. zaczęła z przerażenia krzyczeć, co na chwilę odwróciło uwagę sprawcy i pozwoliło Emilii się uwolnić. Wówczas napastnik podszedł do Kingi i zadał jej 3 ciosy nożem - jeden w podbrzusze, a dwa w lewy bark. W tym czasie Emila podbiegła do drzwi wejściowych chcąc je otworzyć, jednak Adrian jej na to nie pozwolił i grożąc nożem popchnął ją do kuchni. Kazał wejść do pomieszczenia także Kindze. Tam podjął próbę gwałtu na swojej siostrze, a następnie na jej koleżance, co w obu przypadkach mu się nie udało ze względu na brak erekcji. Kinga usiłowała przekonać napastnika, aby je wypuścił, obiecując przy tym, że nikomu nie powiedzą o całym zajściu. W tym całym zamieszaniu, jednej z dziewczyn udało się wezwać pomoc, telefonując do swojej matki. Gdy kobieta dotarła do mieszkania, Adrian zablokował drzwi opierając się o nie. Dopiero, gdy Kinga L. odciągnęła go, udało się je otworzyć i uwolnić obie pokrzywdzone. Natychmiast powiadomiły policję.

    Adrian Byczek w czasie napadu mówił do przerażonych dziewczyn:

    chcę ludziom czytać w myślach

    oraz

    za to co zrobiłem innym, muszę popełnić samobójstwo albo ich pozabijać

    W związku z tym został skierowany na obserwację do zamkniętego oddziału psychiatrycznego. Po wnikliwej i dogłębnej analizie biegli sądowi orzekli, że w momencie popełniania czynów był poczytalny, nie jest upośledzony umysłowo, a jedynie symuluje chorobę psychiczną... ( ಠ_ಠ)

    W toku śledztwa ustalono także, że oskarżony w lipcu 2014, czyli niecałe dwa tygodnie przed atakiem na Emilię i Kingę, zaatakował na ulicy inną kobietę. Zrzucił ją z roweru, po czym złapał za nogi i przeciągnął po asfalcie. Usiłował zdjąć jej spodenki i zgwałcić, jednak w tym czasie podjechał samochód, który spłoszył zboczeńca.

    (zdjęcie obrażeń) (zdjęcie obrażeń)

    Przesłuchiwany przyznał się do zarzucanych czynów

    – mówiła prokurator. W tym przypadku także próbował się bronić symulując chorobę psychiczną:

    Wyjaśniał, że popełnił je dlatego, by inni ludzie nie czytali mu w myślach i dlatego, by sam mógł nauczyć się to robić

    1 czerwca 2015 zapadł wyrok - według prasy 12 lat pozbawienia wolności, a według danych z Rejestru Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym - 10 lat. W jednym są jednak zgodni - odbyło się bez śmiesznych kar pieniężnych.

    Po ogłoszeniu wyroku do mediów dotarła informacja, że oskarżony, w maju 2014 roku usiłował zgwałcić więzienną psycholog.

    W dniu 26.05.2014 roku do gabinetu Pani psycholog funkcjonariusze służby więziennej wprowadzili Adriana B. Do jej obowiązków należało bowiem między innymi udzielanie pomocy psychologicznej osobom wykazującym trudności przystosowawcze oraz oddziaływanie psychokorekcyjne wobec osadzonych. W gabinecie pokrzywdzona pozostała tylko z podejrzanym. W/w usiadł na krześle, po czym psycholog przystąpiła z nim do rozmowy. W trakcie jej trwania osadzony wstał gwałtownie z krzesła i bez słowa ruszył w jej kierunku. Następnie z dużą siłą popchnął pokrzywdzoną przewracając ją na podłogę i chwycił za ramiona uniemożliwiając jej jakikolwiek ruch. Kobieta zaczęła głośno wzywać pomocy. Na miejsce przybiegli funkcjonariusze służby więziennej, którzy obezwładnili napastnika.

    - mówił Prokurator Okręgowy.

    Adrian B. znów chciał uniknąć odpowiedzialności symulując chorobę psychiczną. Tłumaczył, że zaatakował psycholog, bo (uwaga, uwaga!) chciał

    nauczyć się czytać w myślach

    ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    (link)

    Wyroku za to przestępstwo także nie jest uwzględnione w Rejestrze, a nie sądzę by uszło mu to płazem. Może to jakiś błąd lub danie nie są aktualne, nie wiem...

    Adrian Byczek aktualnie przebywa w Zakładzie Karnym w Wołowie.

    • • •

    Kilka miesięcy temu, gdy pierwszy raz natrafiłam na sprawę Adriana Byczka, udało mi się znaleźć na FB profil jego, siostry i owej Kingi. Dziś już nie było to możliwe. Ciekawe ilu poszkodowanych przez jakiegoś zboczeńca z rodziny czy bliskiego otoczenia, musiało zniknąć z mediów społecznościowych po opublikowaniu danych ich oprawców w Rejestrz Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym, hm.

    • • •

    Obserwujcie też mój drugi tag #polskiepato gdzie będę opisywała współczesne sprawy kryminalne z naszego kraju.

    pokaż spoiler #kryminalne #kryminalistyka #patologiazewsi #patologiazmiasta
    pokaż całość

    odpowiedzi (95)