•  

    436799,68 - 10,11 - 8,0 = 436781,57

    Niedzielna Maniacka Dziesiątka. Godziny nie złamałam. ¯\_(ツ)_/¯ Ale cóż, dwa tygodnie temu czas na dyszkę 1:00:49 wzięłabym w ciemno. Nie będę też oryginalna, jeżeli napiszę, że bieg był do 5-6 kilometra, a później... Nie wiem co tak było nie tak, ale z kim nie rozmawiam, albo jakiej relacji nie czytam, wszędzie to samo stwierdzenie: tam coś zaczęło się walić na łeb na szyję i nie miało to nic wspólnego ze spuchnięciem. Ale mimo to jestem strasznie zadowolona, bo forma rośnie!

    Dzisiaj z kolei zrobiłam interwały na bieżni. Rozgrzewka 1,5km, a później 6 serii: 400/200/200/200 (10,5/10/11/9,5), a na sam koniec negative split do 8 kiloemtra od prędkości 11 km/h, ostatnie 100 m z prędkością 12 km/h. Średnie tempo wyszło mi 5:51 min/km, co już cieszy. Interwał dużo lepszy i mocniejszy niż ten z zeszłego tygodnia, a średnie tętno wyszło mi niższe niż tydzień temu - 78%. Wczorajsza przerwa dobrze mi zrobiła. ʕ•ᴥ•ʔ

    W tym tygodniu planuję zrobić jeszcze dwa dłuższe biegi, z czego w jeden wplotę podbiegi, a w niedzielę wyjdę sobie na bieg dla odpoczynku po ciężkim tygodniu. Reszta mojej aktywności to będą basen i siłownia. Do półmaratonu zostało 12 dni, a ja czuję coraz większy spokój, bo wszystko idzie w dobrą stronę. Oby tak dalej!

    Miłego dnia Mirki! ʕ•ᴥ•ʔ

    pokaż spoiler #sztafeta #biegajzwykopem #bieganie #kinjabiega