Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    odpowiedzi (26)

  • avatar

    #motocykle
    Mirki pijcie że Mna kompot kupiłem to cudo

    odpowiedzi (54)

  • avatar

    Richard Chase – wampir z Sacramento

    pokaż spoiler Uczciwie ostrzegam, aby osoby, które aktualnie jedzą poczekały z czytaniem, aż im się trochę "uleży". Jeżeli ktoś jest szczególnie wrażliwy to może niech pominie ten wpis i zapraszam na następny za kilka dni ;)
    I tak, wiem, że było już o nim na wykopie. Ale bądźmy szczerzy, wszystko już było ¯\\_(ツ)_/¯


    Richard Chase urodził się 23 maja 1950 roku w Santa Clara w Kalifornii. Tak jak to zazwyczaj bywa w przypadku seryjnych morderców, jego dzieciństwo nie było łatwe. Rodzice znęcali się nad nim fizycznie, a awantury były codziennością. Podobno wychowywali go w typową dla tamtych czasów dyscypliną. Richard w wieku 10 lat zabił kota i tym samym dopełnił trzeci element Triady MacDonalda (moczenie łóżka, podpalanie oraz znęcanie się nad zwierzętami – występowanie tych trzech rzeczy w młodości może być sygnałem rozwijającej się osobowości patologicznej lub antyspołecznej). Już od najmłodszych lat nadużywał alkoholu i narkotyków.

    W liceum miał kilka dziewczyn, jednak nie potrafił utrzymać stałego związku. Jedną z przyczyn mogła być niemożność utrzymania erekcji w obecności kobiet. Nastoletni Richard Chase osiągał orgazm tylko przy mordowaniu zwierząt i nekrofilii. Kontaktował się nawet w tej sprawie z psychologiem, który stwierdził, że źródłem problemów może być choroba psychiczna. Chase nie był zainteresowany leczeniem. Wkrótce zaczął oskarżać matkę o próbę otrucia, a więc ojciec zmusił go do wyprowadzki.

    Richard zamieszkał ze współlokatorami, którzy szybko zauważyli, że nie będzie z nim łatwo mieszkać. Bardzo często był pod wpływem alkoholu i LSD. Chodził po mieszkaniu nago, nawet gdy u współlokatorów byli goście. Wkrótce Chase zaczął przynosić do mieszkania martwe zwierzęta i pić ich krew. Uważał, że jego serce się kurczy i jeżeli będzie zbyt małe to umrze. Jedyną metodą, aby zatrzymać ten proces miało być picie krwi. Tego już było za wiele i współlokatorzy wyrzucili go z mieszkania.

    Richard Chase był paranoikiem i wierzył, że jego ciało jest manipulowane od zewnątrz. Uważał też, że jego mózg i głowa kręcą się w przeciwnych kierunkach, a więc ogolił się na łyso, żeby to obserwować. Był hipochondrykiem i wierzył, że jego serce czasami się zatrzymuje oraz że naziści próbują zamienić jego krew w proszek. Aby temu zapobiec zabijał zwierzęta i pił ich krew. Czasami zjadał je na surowo, a czasami mieszał ich narządy wewnętrzne z coca-colą w blenderze, tworząc koktajle.

    W 1975 roku trafił do szpitala psychiatrycznego po tym, jak wstrzyknął sobie krew królika do żył. Chase myślał, że królik połknął przed śmiercią kwas akumulatorowy, który teraz przedostał się do jego żołądka. Pewnego dnia personel szpitala przyłapał go z twarzą umazaną krwią i dwoma martwymi ptakami, które złapał przez kraty. Od tego czasu nazywany był „Draculą”. W 1976 roku zdiagnozowano u niego schizofrenię paranoidalną i uznano za zagrożenie dla społeczeństwa. Po jakimś czasie, dzięki leczeniu farmakologicznemu, nie był już tak kwalifikowany, a więc mógł wyjść ze szpitala. Jego matka uznała, że Richard nie potrzebuje leków, a więc zaprzestał leczenia.

    Po wyjściu ponownie zamieszkał sam. Bardzo gorliwie czytał artykuły na temat zabójstw. Stał się fanem Dusiciela z Hillside, który działał nieopodal. Rozwinęła się także jego obsesja na punkcie broni krótkiej, kupił nawet kilka pistoletów. Przestał się kąpać i myć zęby. Jego waga spadła do 66 kg przy 180 cm wzrostu. Pewnego dnia zadzwonił do drzwi matki, a gdy otworzyła rozsmarował sobie wnętrzności martwego kota na twarzy. Kobieta spokojnie wróciła do domu i nikomu o tym nie powiedziała.

    3 sierpnia 1977 roku policja w Nevadzie znalazła samochód zakopany w piasku, w którym było mnóstwo krwi oraz wątroba w wiadrze. Przez lornetkę zobaczyli nagiego Richarda, który krzyczał i był cały umazany krwią. Próbował uciekać, ale złapano go. Okazało się, że krew należała do krowy.

    Chase wkrótce uznał, że zabijanie zwierząt jest zbyt męczące i lepiej przerzucić się na ludzi. Nic jednak nie robił z tą myślą. Punktem przełomowym było Boże Narodzenie, którego matka nie chciała z nim spędzić. 27 grudnia 1977 roku wszedł do domu pewnej kobiety z Sacramento i wystrzelił ze swojej broni kalibru 22. Nikomu nic się nie stało.

    29 grudnia 51-letni Ambrose Griffin, inżynier i ojciec dwójki dzieci, pomagał wypakowywać żonie zakupy z samochodu. Chase podszedł do niego, strzelił mu w głowę i uciekł. Ambrose zmarł, a policja rozpoczęła poszukiwania mordercy. Syn Griffina zeznał, że w tym samym tygodniu widział sąsiada spacerującego z bronią po ulicy, ale po sprawdzeniu ten top okazał się błędny. Wykryto natomiast, że do zabójstwa mężczyzny użyto tej samej broni, co dwa dni wcześniej w domu kobiety z Sacramento. Pewien 12-latek zeznał też, że gdy jechał rowerem, około 20-letni mężczyzna jadący samochodem, strzelił do niego. Nie pamiętał jednak żadnych szczegółów. Chłopca poddano nawet hipnozie, podczas której powiedział, że numery rejestracyjne samochodu to 219EEP, które jednak okazały się błędne.

    11 stycznia 1978 roku Chase poprosił swoją sąsiadkę o papierosa, po czym zmusił ją do oddania całej paczki. Mniej więcej w tym samym czasie włamał się do domu młodego małżeństwa, którego akurat nie było w domu. Ukradł część kosztowności, oddał mocz do szuflady i kał do dziecięcego łóżeczka. Gdy właściciel domu wrócił, zaatakował Richarda, jednak udało mu się uciec.

    23 stycznia Chase postanowił ponownie zamordować. W tym celu chodził od drzwi do drzwi i szukał tych otwartych. Uważał, że zamknięte drzwi są znakiem, że nie jest mile widziany, natomiast otwarte były dla niego zaproszeniem. Jeanne Layton zeznała, że próbował wejść przez szklane drzwi na jej patio. Ona stała po drugiej stronie. Spokojnie na nią spojrzał i pociągnął za klamkę, ale gdy okazało się, że drzwi były zamknięte, odwrócił się, zapalił papierosa i odszedł. Wkrótce spotkał Nancy Holden, z którą chodził kilka lat temu do liceum. Próbował ją podwieźć, ale kobieta przerażona jego okropnym wyglądem, odmówiła.

    W końcu udało mu się znaleźć dom z otwartymi drzwiami. 22-letnia Teresa Wallin, która była w 3 miesiącu ciąży, zostawiła je otwarte, aby wyrzucić śmieci. Jej mąż był w tym czasie w pracy. Chase wszedł do domu i strzelił do niej trzy razy, a następnie poszlachtował nożem rzeźniczym. Wyjął z niej kilka narządów wewnętrznych, krew zaczął zbierać do wiadra, a następnie zgwałcił jej zwłoki i wypił krew. Na koniec wyszedł na dwór, gdzie znalazł psie odchody, które umieścił w ustach Teresy.

    Kolejny raz zaatakował 27 stycznia. Wszedł do domu 38-letniej Evelyn Miroth, w którym był też jej 6-letni syn Jason, 2-letni siostrzeniec David i sąsiad Danny Meredith, który pomagał jej przy dzieciach. Chase najpierw spotkał Danny'ego, którego zastrzelił, ukradł mu portfel i kluczyki od samochodu. Następnie strzelił w głowy Jasona i Davida, a na końcu Evelyn. Prawdopodobnie kilkakrotnie zgwałcił analnie trupa kobiety i co najmniej 6 razy dźgnął ją nożem w odbyt. Wlał jej krew do wiadra i wypił, a następnie zaniósł ciało 2-latka do łazienki, gdzie rozłupał jego czaszkę i zaczął jeść mózg. W tym momencie do drzwi zapukała 6-letnia dziewczynka z sąsiedztwa, która tego dnia miała bawić się z Jasonem. Wystraszony Chase zabrał zwłoki Davida i uciekł do swojego mieszkania, gdzie poćwiartował zwłoki dziecka. Dziewczynka zaalarmowała sąsiada, który zadzwonił na policję.

    Po zobaczeniu tak przerażającego miejsca zbrodni policja urządziła obławę na sprawcę. FBI przedstawiło profil mordercy, który miał być wysoki, niedożywiony i brudny. Mężczyzna miał być typem samotnika i co najważniejsze, wciąż miał zabijać. Przesłuchiwano setki osób, aż w końcu po 5 dniach zgłosiła się Nancy Holden. Kobieta zeznała, że jakiś czas temu miała dziwne spotkanie ze swoim kolegą z liceum, którego nie widziała od lat. Policjanci sprawdzili akta Chase'a i postanowili pojechać do jego mieszkania. Richard nie chciał ich wpuścić, a więc zaczaili się na niego przed budynkiem i aresztowali, gdy tylko się pojawił. W tylnej kieszeni wciąż miał rewolwer i portfel Danny'ego. Nie przyznawał się do winy.

    Przeszukano mieszkanie Chase'a. Wszystkie naczynia były całe we krwi i panował ogromny smród. Blender, w którym przygotowywał swoje koktajle, był pełen gnijącego mięsa. Wszędzie były plamy krwi, kości zwierząt i części ciała. Jakiś czas później znaleziono zwłoki Davida w skrzyni przy kościele. Głowa chłopca była odcięta i leżała pod ciałem, brakowało wielu narządów wewnętrznych.

    Podczas procesu obrona Chase'a twierdziła, że jest niepoczytalny. On sam mówił, że kosmici zmusili go do zabijania i nie miał na to wpływu. Wyglądał okropnie, jego waga spadła do 49 kg. Przebadało go 12 psychologów, którym przyznał się do strachu, że jego ofiary wstaną z martwych i przyjdą po niego. Część linii obrony polegała na opowiadaniu, że Chase interesował się historią Draculi, czytał artykuły o rytuałach związanych z krwią, w których pisano, że picie krwi innych wzmacnia lub uzdrawia. Obrona wnioskowała o uznanie go winnym 6 morderstw drugiego stopnia, za co grozi dożywocie.

    8 maja 1978 roku ława przysięgłych zdecydowała jednak, że jest winny 6 morderstw pierwszego stopnia. Skazano go na karę śmierci w komorze gazowej.

    Podczas pobytu w więzieniu inni osadzeni bali się Chase'a. Wielokrotnie próbowali namówić go do popełnienia samobójstwa, jednak za bardzo ich przerażał, aby sami zdecydowali się na zabicie go. 26 grudnia 1980 roku Richard Chase został znaleziony martwy w swojej celi. Przedawkował środki antydepresyjne, które odkładał przez kilka tygodni.

    Źródła: didyouknowfacts, historicmysteries, murderpedia

    #historieriley (tag do obserwowania lub czarnolistowania) #kryminalne
    pokaż całość

    odpowiedzi (55)