•  

    Za nami pierwsza runda X sezonu ACLeague - Motorsport Capsule GT3 Cup. Sezon, na który w okresie od połowy marca do początku czerwca złoży się siedem wyścigów rozpoczął się od 60-godzinnego starcia na pętli Mount Panorama w Bathurst w Australii. Kierowców już przed wyścigiem zdrowo popier... Kierowcy podeszli do pierwszej rundy bardzo ambitnie: w dwutygodniowych prekwalifikacjach prawie 170 zawodników wykręciło poprawne czasy okrążenia, co spowodowało, że po raz pierwszy w historii ACLeague scigaliśmy się równolegle nie na trzech, ale na czterech serwerach. Rekordzista prekwalifikacji pod względem liczby okrążeń przejechał ponad 310 kółek pomiarowych! U kogoś innego liczba wszystkich okrążeń, na które wyjechał przekroczyła 720. Na szczycie prekwalifikacji mała sensacja: MrKubool - czterokrotny mistrz ACLeague z poprzednich sezonów - dopiero czwarty.

    W wyścigu Pro wygrał... MrKubool!
    http://managerdc7.rackservice.org:50915/sessiondetails?sessionid=1109
    W wyścigu Semipro wygrał... Edziu!
    http://managerdc7.rackservice.org:50175/sessiondetails?sessionid=1070
    W wyścigu Am wygrał... Yelen!
    http://managerdc7.rackservice.org:50456/sessiondetails?sessionid=1999
    W wyścigu Rookie wygrał... PiekarzPotato!
    http://managerdc7.rackservice.org:50373/sessiondetails?sessionid=17

    Gratulacje dla zwycięzców!

    Jak Wasze wrażenia?
    Poniżej tradycyjnie kilka słów ode mnie, o ile to ktokolwiek czyta...

    W prekawlifikacjach lądowałem co sesję w Semi, aby potem być zepchniętym do Am. I tak do samego końca, w którym okazało się, że do Semi zabrakło mi tylko jakieś 0,16 sekundy. Najważniejsze, że została nakręcona rozsądna liczba okrążeń, SCG 003C dało się sensownie ustawić, a Bathurstowi było coraz dalej od Butthurta. Trening bezpośrednio przed wyścigiem cysterną. W kwalifikacjach taktycznie ostatnie miejsce. Jedziemy!

    Taktyka startu z końca byłaby opłacalna, gdyby nie fakt, że Buthurst jest bardzo wąskie. Już na pierwszym okrążeniu pod górkę zrobił się taki zator z samochodów stojących w poprzek, że zanim się rozładował to straciłem z pół minuty. Na zjeździe z góry kolejne żółte flagi. Awansowałem przez opóźnienie może o 4-5 miejsc. Na drugim okrążeniu znowu żółte flagi, parę miejsc za darmo. Jestem 27. Trzecie okrążenie: żółta flaga świeci się od momentu zjadu w dół, zwalniam jak przystało, przede mną samochody w poprzek toru i nad torem - wielki karambol. Niestety kierowca za mną nie miał poszanowania dla żółtych flag. Jak nie dostanę w tyłek! Aero rozbite, samochód obrócony, przyklejony do barierech. Ech. Przepuszczam innych i wracam do jazdy. Zjeżdżać na naprawę czy nie? Nie. Na lini mety jestem... z powrotem 27. Do końca stintu zostało trzymać tempo i jakość dowieźć kapryszące, poobijane SCG do mechaników. W tym czasie parę żółtych flag, parę DNF. Do pitów zjeżdżam będąc w okolicach 15-20 miejsca.

    Wyjazd na drugi stint. Jestem chyba poza piewszą 20 albo na 20 miejscu. SCG nakarmione, naprawione. Jak to się teraz pięknie prowadzi! Robię swoje i regularnie odrabiam straty do samochodów przede mną. W tle kolejne DNF, pit stopy, kilka miejsc za darmo. W końcu jest ktoś na horyzoncie! Jestem coraz bliżej, coraz bliżej... błąd kierowcy przede mną! Wyprzedzam. Do końca niecałe 10 minut. Do samochodu przede mną brakuje mi 8 sekund, 6 sekund, 4 sekundy, dwie... Tymczasem za mną też ktoś poluje, tym razem dla mnie. Jestem bezpośrednio za samochodami przede mną. Mam lepsze tempo. Ale nie ma gdzie wyprzedzić! Stint niemal idelany - ani jednego błędu, ani jednej obcierki. Ostatnie minuty. Jak nie zarzuci na wyjściu z nawrotu z górki na najdłuższą prostą! Serce stanęło. Ale udało się naprostować. Niestety samochody przede mną uciekły, a samochód za mną się zbliży. Na moje szczęście dwa wozy przede mną walczą ze sobą. Znowu jestem blisko, znowu nie ma jak się do nich dobrać. Zakręt po długiej prostej, opóźnione hamowanie, łapię trawę. O nie! SCG posłusznie wraca na tor, ale samochody przede mną znowu uciekły. No dobra - dowieźmy bezpiecznie miejsce do mety.

    Ostatni zakręt przedostatniego okrążenia. Obie maszyny przede mną kontaktują się ze sobą i tracą cenne sekundy! Atakujemy! Na prostej za pierwszym zakrętem łykam Nissana. Przede mną Lamborghini prowadzone przez Tuchana. Miejscami się ślizga, ale w ciasym tunelu pod górę - z górkie nie ma gdzie bezpiecznie przyatakować. Ostatnia prosta. Gaz do dechy. Huracan robi się coraz większy, coraz większy, coraz większy. Jestem obok i bez problemu wyprzedzam. Jeszcze tylko trzy zakręty i meta! Koniec! Na starcie miejsce 35, na mecie miejsce 10 mimo wielu nieprzyjemnych przygód. Jest radość!

    Dzięki wszystkim za wyścig, do zobaczenia w kolejnym!

    #acleague #simracing #assettocorsa

    źródło: R1_plakat.jpg

    •  

      @Plupi Prekwale dość słabo, mimo sensownego (jak mi się wydawało) czasu finalnie wylądowałem w Rookie. No ale myślę sobie, przynajmniej będzie możliwość powalczenia o wyższą lokatę, zamiast grzać tyły. Spoko. Secik przygotowany, strategia 2x softy. Dzień przed wyścigiem trening z AI (kulawym zresztą), który uświadomił mi że miejsc do wyprzedzania tam jest jak na lekarstwo.

      Dzień wyścigu, kilka kółek na treningu, czasy podobne do PB z Preq, więc ok. Na samych kwalach po raz drugi w życiu zszedłem poniżej 2:10 i tylko kilka tysięcznych brakowało do PB. Starczyło to tylko na piątą lokatę. Bez tragedii. Końcówka to ustawianie strategii żeby się nie rozpraszać w trakcie wyścigu.

      Start ok, straciłem nieco miejsca i któreś z Lamborghini ustawiło się obok, jednak manewr zakończył się na T2 gdzie ktoś z czołówki postanowił się obrócić. Z karambolu wyjechałem jako czwarty z minimalnymi uszkodzeniami. Celem było jechać tak, żeby nie trzeba było wracać do pitów w celu naprawy uszkodzeń. Pierwszy stint w sumie zakończyłem dość późno i postanowiłem zmniejszyć ilość paliwa na drugi stint, bo nawet mi się jeszcze kontrolka nie zapaliła.

      Sam pit stop wyszedł elegancko, piorunem wyjechałem i w sumie jak inni zjeżdżali też i wylądowałem na prowadzeniu. @PiekarzPotato czas miał zdecydowanie lepszy, ale też popełniał znacznie więcej błędów. Niestety mój drugi stint również nie należał do idealnych, miałem lekką przygodę gdzie zrobiłem piruet na zjazdach oraz dwa razy na T3 pojechałem po bandzie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Niecałe 10 minut do końca na T4 stało w poprzek jakieś Lambo (chyba @aderonis) widziałem żółte flagi, ale niestety zza murka i tak zostałem zaskoczony no i się przyblokowałem. Moment ten wykorzystał Piekarz i odzyskał P1 i nie oddał aż do końca wyścigu. Na koniec żałowałem zmniejszenia ilości wlanego paliwa i dwa okrążenia przed końcem musiałem zacząć odpuszczać w celu zaoszczędzenia paliwa.

      Ogólnie wyścig poszedł lepiej niż się spodziewałem, na torze w Rookie pełna kulturka. Była też szansa na P1, więc czuje się oczywisty niedosyt, ale Piekarz wygrał zasłużenie - gratulacje.

      Jeśli reszta sezonu będzie choć w równi dobra jak R1, to gotuje nam się najlepszy sezon #acleague

    •  

      @Plupi: preq w porządeczku, byłbym w stanie zejść poniżej 2:06, ale jakoś straciłem wenę przez ten tor.

      Na treningu przed wyścigiem zauważylem, że nie mam w ogole mocy w mclarenie. Tak jakby był skręcony silnik. Nie wiem jak Sznikers ustawił wiatr, ale w moim przypadku wiał w obydwu kierunkach, na jednej jak i drugiej prostej. W wyścigu czasy chujowe że o ja pierdo.... Na T2 przede mną się rozjebali, nie zdążyłem wyhamować, pomarańczowy przód. Ale z 30-któregoś miejsca wskoczyłem ostatecznie na 18 czy 19. Wyprzedziłem tak na prawdę tylko speedmana jeszcze go mocno spychając, żeby mieć pewność że się uda... Anyway, tragedia i uratowało względnie dobry wynik tylko to, że się paru przede mną wyjebało + 3 kicki dla tych co mieli (nie wiem dlaczego oO) tak wysoki ping...

    •  

      @Plupi: Od razu mówię, że był to mój debiut w lidze, pierwszy wyścig w życiu. Podczas prekwalifikacji nie nakręcałem się, że w ogóle pojadę, ale jednak. Rzutem na taśmę bo 96 miejsce dało mi klasę AM. Całkiem się ucieszyłem ale stresik powoli dopadał ( ͡° ͜ʖ ͡°). Trening jak to trening, pojechałem sobie cysterną na medach żeby ogarnąć co i jak i ku zdziwieniu jechało się bardzo przyjemnie. Przyszły kwalifikacje, zmiana opon, paliwko na 10 i ściganko... no szkoda, że zapomniałem że mam tylko 10litrów i kwalifikacje skończyły się dla mnie po 3 okrążeniach ( ͡° ʖ̯ ͡°). Czas 2:10 dał mi 28 miejsce, mówię no trudno, może uniknę karambolu, moja wina.

      No i nadeszła 21. Powoli wrzucam auto na obroty, nogi jak z waty bo przede mną T1 i pierwszy wyścig w życiu w ACleague. Start myślę mogę zaliczyć do udanych, wleciałem na środek toru i tuż przede mną widzę lekką stłuczkę. Szybko ominąłem i lecimy dalej, nie było tragedii. Na wjeździe pod górkę kogoś obróciło i stał przodem do nas, na szczęście znalazłem miejsce po wewnętrznej stronie i udało się wyprzedzić. Stawka trochę się rozniosła, po drodze trochę kierowców złapało spiny, wykorzystałem to i awansowałem na 7 miejsce. Minęło dokładnie 20 minut i trochę się zasmuciłem. Lekkie otarcie o bandę spowodowało uszkodzenie zawieszenia, aero i rozbitą szybę. Przejechałem tak jeszcze 2 okrążenia i zjechałem do pitu na naprawę, wymianę opon i paliwko. Ale tuż przed wjazdem do pitu miałem za dużą prędkość. Także po wyjechaniu po naprawie na następnym okrążeniu musiałem wrócić na przejazd przez pit stop. Po paru okrążeniach @Tuchan załapał spina przez co udało mi się awansować wyżej. I tak powoli dobiegał końca wyścig, pod koniec awansowałem na 8 miejsce. Gdy zobaczyłem, że zegar pokazuje 5 minut do końca nogi jakoś mi zmiękły ( ͡° ͜ʖ ͡°). Do tego presja gdy wjeżdżałem do pitu zrobiła tak, że na koniec wyścigu zostało mi jeszcze 40 litrów paliwa ¯\_(ツ)_/¯. Także podsumowując - z 28 miejsca na 7 z 7 na 26 z 26 na 8.

      Jestem z siebie bardzo zadowolony jeśli chodzi o debiut. Bałem się cholernie toru, że będzie rozpierducha. Dzięki całemu AM za bardzo fajny i czysty wyścig i przepraszam bodajże jednego Nissana który we mnie wjechał gdy otarłem się o bandę i prawie załapałem spina, nie chciałem ( ͡° ʖ̯ ͡°).

      Dzięki jeszcze raz i do zobaczenia na SPA!

    •  

      @Plupi: U mnie ogromne szczęście zakończone sporym pechem, ale w sumie jestem zadowolony. Najpierw ostatnią godzinę przed końcem PREQ wskoczyłem z końca AM na 21 miejsce w SEMI (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■) Potem na treningu przed kwalifikacjami robiłem czasy w pierwszej 12 więc też bardzo ładnie. Standardowo od kwalifikacji "coś się popsuło" i wykręciłem czas na 27 miejscu. Trudno się mówi.

      Wyścig to już totalny mix szczęścia i... ogromnego pecha. Standardowo postanowiłem jechać swoje, olewać bardziej agresywne przepychanki i starać się zyskać na bezkolizyjnej jeździe. Znając Bathurst i ilość bliskich spotkań z bandą w czasie PREQ wiedziałem, że będzie to trudne zadanie. O dziwo poza kilkoma sytuacjami (np próba zepchnięcia mnie przez swirbdg) jechałem bardzo czysto i całkiem szybko (przez większość wyścigu tracker świecił na zielono). Tym sposobem dosyć szybko wskoczyłem na 15, a później wykorzystując błąd kierowcy przede mną 14 miejsce. Jako, że samochód był całkiem sprawny, zrezygnowałem w picie z naprawy i jedynie wymieniłem oponki + dotankowałem. Wyjechałem na miejscu 18 i ponownie skutecznie przedzierałem się do przodu, ponownie na 14 lokatę.

      No i bum. Dosłownie 4-5 minut przed końcem wyścigu stało się, banda mnie wzięła w swoje ramiona i skutecznie uniemożliwiła mi prowadzenie (kierownica skręcona o dobre 80-stopni). Doczołgałem się do pitu gdzie pomieszałem coś w ustawieniach i ... zaczęło wymieniać mi dosłownie wszystko. Na domiar złego w między czasie włączyło mi się menu, które przywiesiło mi totalnie grę i dopiero alt+tab pomógł. Skończyło się wyjazdem na 28 miejscu (╥﹏╥) Trudno.

      Nie zmienia to jednak faktu, że jestem zadowolony. Biorąc pod uwagę to jak szło mi w trakcie PREQ naprawdę miałem obawy czy w ogóle zakończę ten wyścig. Mimo wszystko przez jego 95% jechałem czysto i z niezłym tempem. Dobrze to rokuje przed SPA, które jak chyba każdy uwielbiam :) Do zobaczenia!

    •  

      @Plupi: Wszystkich z AM którym utrudniłem wyścig bardzo przepraszam. Był to mój pierwszy wyścig online ever, w ogóle bardzo byłem zdziwiony, że wykreciłem czas na preq który dał mi miejsce w AM, miałem nadzieje pojechać w rookie. Na trening poświęciłem naprawdę niewiele czasu, myślę że w sumie ok 6-7h na tym torze, i to w zasadzie tylko na treningu, żadnych wyścigów z AI. W simach mam wyjechane może ok 120h AC + PC1 + Dirt Rally, więc mam bardzo małe doświadczenie. Na początku wyścigu w sumie, nie popełniłem poważnych błędów, ale kilku kierowców przede mną miało małe wypadki, co nieco mnie zestresowało i potem zacząłem popełniać błędy, widząc inne auta przede mną mające kolizje. Wyścig jak dla mnie był dość długi, więc z czasem zacząłem popełniać więcej błędów które skutkowały uderzeniem w bandę (a zarazem stawaniem w poprzek toru w ciasnych miejscach), lub wyjechaniem poza tor. Jeżeli komuś zepsułem wyścig to bardzo przepraszam. Na następny wyścig postaram się lepiej przygotować. W każdym razie dziękuję za wspólną zabawę i możliwość rywalizacji w miłej atmosferze.

      Peace o/

    •  

      @Plupi: Wykonując zaawansowane wyliczenia, zatankowałem 120l paliwa po tym jak przez karambol wróciłem do pitu. Gdyby nie jakiś biały nissan, który zahamował mi przed maską powiedziałbym, że było wyśmienicie. Ale i tak bawiłem się świetnie :P

    •  

      @Plupi: Ja powiem jedno, te bandy na Mount Panormama będą mi się śniły po nocach ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @SPEEDMAN: za mocno nie zepchnąłem? :D Raz że ciut mnie wyniosło, dwa chciałem mieć pewność, że Ciebie wyprzedzę, bo i tak miałem już mocno spierdolony wyścig (a głównie to kwale...).

    •  

      @DRN: jechałem przed Tobą, miałem czerwone areo i tylko spoglądałem jak się do mnie zbliżasz ^^

    •  

      @pawkolele To był mój nissan :) Było w tym też trochę mojej winy, bo za szybko wszedłem w zakręt i zjechalem z optymalnej lini toru. Ogólnie wyścig zaliczam do udanych. Kwalifikacje poszły słabo tylko 22 miejsce, ale w wyścigu udało się trochę nadrobić i finalnie ukończyć na 6 pozycji.

    •  

      Witam,

      W zasadzie to mogę powiedzieć za 30 sekund które zapowiadały się rewelacyjne :)
      niestety za DNF'a mogę podziękować H7PNO Pimpeekowi lub exeliumowi za crasha na drugim zakręcie który był "wyśmienity i znakomity wręcz fenomenalny"

      Pozdrawiam panów serdecznie !

    •  

      @Plupi: To był mój najgorszy start licząc razem z TT i WEK - pięknie się rozjebałem na starcie na drugim zakręcie po długiej prostej (Griffins Band), coś tam się poblokowało z przodu i nie wiedziałem na którą ścianę uciekać, wybrałem najgorzej dla auta... Ale od początku.
      WEK jechałem Beatką (M3GT2), która czasami zaskakiwała bardzo pozytywnie (Road America). Tym razem do Capsule GT3 jechałem wcześniej tak naprawdę tylko Z4 GT3 i nieco 605S (na SRS, ale wolałem wtedy Z4). Przystępując do Kapsuły miałem ogromny dylemat: Z4, 650S czy R8LMS - wybrałem R8, bo Beatką jechałem WEK, a w SRS wolałem Z4 od 650S...
      R1 Bathurst - tor nieogarnięty i początkowo czasy 2:15-2:13, więc do preQ trzeba było się przygotować, a seta nie miałem, choć MrKubool jedzie na default. Coś tam sobie poustawiałem, zazwyczaj odwrotnie niż mają inni simracerzy którzy poczęstują mnie swoim setem - dzienks. We wtorek przed wyścigiem bardzo dobrze czułem tor (ekran TV), w ciągu 30min zrobiłem PB 2:06.452, a jeszcze delta przed "eskami" S2 była -0.2s, ale musiałem wychodzić z chałupy. Następnego dnia w środę już tor wydawał się ciaśniejszy, a jak była delta ujemna, to się gdzieś pocałowałem ze ścianą lub akurat coś spiepszyłem w S2. Finalnie 36 pozycja ze stratą do 35 pozycji aż 0.011s.
      Jednak okazało się, że ktoś nie jedzie i jestem w PRO. Niestety wieczorem przed wyścigiem, okazało się, że jest to kolega Shogel, który zapomniał zaznaczyć siebie na liście obecności - nie zdążyliśmy zareagować, bo w tym tygodniu mało byłem w pracy na necie, a w tym tygodniu i wczoraj tylko WhatsApp w tle.
      Wbiłem na serwer gdzieś 19:45 i na Q ustawiałem jeszcze strategię, bo kompletnie nie wiedziałem na ile starczą opony - ustawienie tak na czuja z sufitu. Zdążyłem jeszcze wyjechać na 10min kwalifikacji. Start chyba 5 od końca. Na starcie (prosta startowa) przede mną już jakieś potyczki, po hamulcach i dostaje w zad i tracę 2 pozycje, jestem 3 od końca. Długa prosta i jakiś kocioł na zakręcie (Griffins Band) i czołówka z bandą. Całe szczęście, że silnik się zbyt nie uszkodził, natomiast reszta poszła na złom. Dotoczyłem się do PIT i po dłuuugiej naprawie wszystkiego oprócz silnika (może też trzeba było, ale nie wiedziałem ile to potrwa - nie wymieniłem bo nie był czerwony, choć inżynier coś marudził chyba o silniku). Wyjechałem już zdublowany, dalej pozostało jechać swoje po punkty w generalce i dla zespołu... Zjechałem jeszcze na dodatkowy PIT bo nie wiedziałem na ile starczą opony i jak będą się zachowywały, więc zmiana strategii nie wchodziła w grę gdyż nie wiedziałem jaki to przyniesie efekt...
      Wyścig ukończyłem ostatni, czyli 27, nie licząc tych co wyszli, mieli lagi czy ich rozłączyło...

      Teraz nie rozumiem jednego, dlaczego preQ jakoś idzie, a w Q, a przede wszystki R nie mam tempa.
      Jak doleje paliwa, to czuję różnicę, że auto jest cięższe, a kolega mówi mi, że on nie czuje żadnej różnicy - zgłupiałem...
      W preQ traciłem do niego 0.2s, a w R 2s, a i Q też słabo, bo aż 3s do lidera, gdzie w preQ 1.1s.
      Doprawdy zgłupiałem - może coś nie tak mam ustawione? Kiera, komp, net, AC...?

    •  

      @Plupi To ja miałem kontakt z @Tuchan, chciałem wjechać przed nim na górę, żeby łatwiej się było bronić na ostatnim okrążeniu, ale softy już nie trzymały kompletnie. Na pierwszym zakręcie ostatniego kółka zostawiłem miejsce po wewnętrznej i oddałem pozycję, co pięknie wykorzystałeś, a ja już nie miałem z czego odjechać.

      Dzięki za wyścig, pierwszy raz w AC i od razu na dzień dobry Bathurst, który nie wybacza błędów. Fajnie się jechało w pierwszej połowie wśród ludzi, koncentracja na maksa, a ze dwa razy tylko cudem uniknąłem wjechania w obrócone samochody w drugim sektorze.

    •  

      @robertkudera: A ja myślałem, że w pobliżu Bathurst wylądowali Predatorzy i pomylili twoją furę z Alienami i Cię ściągneli z toru prosto na swój statek: https://www.twitch.tv/videos/239099613?t=53m55s

    •  

      @Mokrysedes: Ruszałem tym lambo obok Ciebie, niestety na T2 po starcie spadłem z P7 na ostatnią pozycje. W tej samej kraksie, gdzie Tobie udało się wyjść cało, ja wjechałem idealnie w bok w ziomeczka który zespinował przed nami :-(

      @Plupi: Ogólnie w końcu mogłem z kimś powalczyć, Rookie to chyba dobre miejsce na razie dla mnie :-) Dziwna sprawa, bo na serwerze na qualach, tracker nie liczył poprawnie czasów. Mimo czystych przejazdów, ciągle czerwona kropka :-( A ostatnim okrążeniem udało mi się chyba zrobić PB xD

    •  

      @MrMrowaPL: a no to w takim razie sorka, bo jestem pewny że nie potrzebnie przyblokowałem aczkolwiek nie było tam gdzie zjechać :/

    •  

      @sz__po: Najgorzej, widziałem że coś się tam dzieje na T2, nie powiem że cudem wyjechałem z tego cało, ale zastanawiałem się właśnie co się z Tobą stało (╯︵╰,)

      +: Plupi, k..........e
    •  

      @Plupi: R1 jechałem w Semi. Kwalifikacje poszły mi dobrze - P3. Start również całkiem nieźle, utrzymałem pozycję chociaż delikatnie poobcieraliśmy się w T1. Na następnych okrążeniach spadłem na P4 wyprzedzony przez późniejszego zwycięzcę @edziu w swoim “tronowym” Audi. Dalej normalna jazda dość przyzwoitym tempem chociaż ManiacMike zaczął mnie doganiać. Jakiś czas jechał mi na zderzaku, ale niestety wyspinował na T21. Na L16 zjechałem do PITu na zmianę opon i dolewkę, jak się potem okazało zbyt obfitą. Wyjechałem na P3 i od tego momentu spokojna jazda do mety po P2, bo kolega @Randal zjechał w międzyczasie do boxów.
      Strategię na wyścig przyjąłem spokojną, bo 2 x Medy, chociaż po wyścigu widzę, że lepiej było jechać na 2 x Softy, lub Soft+Med. No i z paliwem trochę przesadziłem bo zostało mi jeszcze na kilka okrążeń po przekroczeniu lini mety. Podsumowując jestem bardzo zadowolony z wyniku. Może w kolejnych rundach uda się awansować do Pro.

    •  

      @DeeS: Jakie jechałeś? Nawet w połowie wyścigu jeszcze nie jestem. ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    •  

      @Plupi no tak , dobra jedz dalej nie przeszkadzam ! :-)

    •  

      @Mokrysedes: Na tym T2 to kolega Piekarz na hamowaniu zajechał mi drogę i zderzakiem zgarnął mnie na ścianę, co wywołało lawinę wypadków.

    •  

      @Plupi: kiedy startuje nowy serwer preQ? Może tym razem będzie czas sie lepeij przygotować :)

      +: Plupi, k..........e
    •  

      Pierwszy wyscig sezonu podobnie jak w wek czyli zaczynamy od pro na szczescie cala reszta juz poszla lepiej. kwale słabe Start trochę koślawy bo przedemną pare osób zostało i nie było gdzie się wcisnąć wiec wyjechalem na prosta 2 od konca potem na t2 widziałem że sie kotłuje więc myślę jest szansa a tu ciul wyrosła nagle przedemną sciana z maclarenów po paru okrązeniach i pocalunku z banda decyzja wczesniej do pitu i medy do końca. reszta wyscigu to jazda tuz przed samFTW az do błedu na ostatnim zakrecie w 3/4 wyscigu. Ogólnie wyścig mało interesujacy pod wzgledem walki z innymi ale bardzo intesywny jeśli chodzi o pojedynek z torem szczególnie jak się widzi bardzo szybko zbliżającą sie bandę. Mam nadzieje że w pro zagoszczę na dłużej

    •  

      @Tigerkotek: dziś po południu czyli lada chwila. Będzie oficjalny komunikat.

      +: k..........e
    •  

      @cienki137: Nie przypominam sobie, aby któryś zawodnik coś złego mi zrobił, więc chyba wszystko było ok (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

      +: k..........e
    •  

      @fifa2195: ładny wyścig z Twojej strony. Gratuluje!!! :)

    •  

      @Plupi: Mój pierwszy start w ACL uważam za udany. PreQ skończyłem na 38. pozycji, co dało mi start w SemiPro na wysokim, drugim miejscu.

      W Q potwierdziłem dobre tempo i uzyskałem P2. Do końca nie wiedziałem jaką wybrać strategię, zdecydowałem się na 2x softy i zmianę w połowie wyścigu. Z wrażenia zapomniałem podmienić set na wyścigowy i wystartowałem z 15 litrami :D Czyli strategia zrobiła się sama ;) Na starcie uzyskałem P1 i tak sobie do L5 nadganiałem. Na prostej obliczałem ile muszę zalać i zastanawiałem się nad mieszanką. Zdecydowałem się na +72 l. (okazało się dużo za dużo) oraz Mediumy.

      Wyjechałem z pitu na 14. pozycji i tak sobie cały czas zyskiwałem pozycję przez błędy lub zjazdy do pitu innych. Drugą połowę wyścigu jechałem na P4 za Naxaz, trzymałem się go długo, ale szybko Mediumy zaczęły się zużywać i trzeba było trochę odpuścić ;) Wzajemnie sobie dublowaliśmy kolegów, część ładnie puszczała, część nie. Na ostatnim okrążeniu już z 60% zużycia opon jechałem za dublowanym, który jakoś nie chciał odpuścić. W efekcie trochę straciłem i dogonił mnie Randall. Na ostatnim zakręcie ostatniego okrążenia próbował swojej szansy wjeżdżając na małego. Odpuściłem, pojechałem po zewnętrznej ale mimo wszystko... wyprzedziłem go o długość zderzaka. Ostatecznie P4, z którego jestem bardzo zadowolony. Jak na pierwszy start wyścigowy samochodem wyczynowym, z różnymi mieszankami opon, rozbudowanymi setupami itd. jestem zadowolony. Udało się ukończyć zaraz za podium, bez żadnej kolizji i kary. Całe 60 minut udało mi się trzymać koncentrację, to też plus. W sumie: dużo nowych doświadczeń, które zaprocentują w kolejnych wyścigach :)

    •  

      @wujekmundek: Foto finish :-)
      Uwijałem się jak mogłem żeby odrobić stratę 15s do Ciebie.

    •  

      Pierwszy start w lidzę ACL a zarazem pierwszy mój wyścig na platformie PC uważam za bardzo udany.

      PreQ - przejechalem ponad 200 okrążen. Chcialem się jak najlepiej przygotować. Przed wyścigiem krótkie serie 15 min aby sprawdzic tempo. Finalnie preq na 12 miejscu na serwerze Pro bardzo cieszy.

      Qual- klasycznie nie mogłem skleic szybkiego okrązenia. Jak juz złapałem w miare tempo to ktos musiał sie pojawic i przeszkodzic . Do konca 2 min i zaczynam mierzone z nadzieją ze cos uda mi sie pojechać. 17 miejsce w qualu to nie byl moj wymarzony wynik.

      Race - start z 17 na t1 jestem juz 15 na t2 11. Wyscig ogolnie bardzo spokojny . Dobrze mi sie jechalo i stopnioeo wyprzedzalem . Zlapalem super tempo i do konca wyscigu czułem się w miare pewnie. Na 12 min przed koncem pojawiła się szansa na 2-3 miejsce co jeszcze bardziej zmotywowało mnie aby przycisnać.
      Finalnie udało się wyprzedzic dfgt i dojechalem na 3 miejscu w moim pierwszym wyscigu PRO.
      Do mysk zabraklo niewiele...

      Dzięki za ściganie! Do zoba na Spa ! Motorsport Capsule Racing Team

    •  

      Dobra, póki jeszcze nie dostałem DQ, to mam motywację do pisania. :P Moje przygotowania do Bathurst'a zaczęły się jeszcze w trakcie przedsezonowych testów samochodów, które robiłem właśnie na tym torze, więc nie czułem potrzeby, ani tez nie miałem zbytnio czasu, by ostro ćwiczyć w preQ. Oczywiście jak już zacząłem jeździć w preQ to okazało się, że tempo pozostawia dużo do życzenia, podobnie z resztą jak i ustawienie samochodu. Dobrze, że zmieściłem się w pierwszej setce aut. Hmm... setce. Co gorsze, to zupełnie nie udało mi się wypracować powtarzalności, która dałaby cień nadziei na przejechanie całego wyścigu bez nieplanowanego pitstopu z powodu rozbicia samochodu. Stąd też założenia szybko zweryfikowałem na: "jechać tak, by nie musieć się naprawiać, nie błądzić i liczć na to, że głównym sposobem zdobywania pozycji będą błędy innych". W trakcie układania list wpadlem do SEMI, czyli prawie że jak w domu, można powiedzieć. Kwale niby poszły nie tak tragiczne jak się obawiałem, ale czas i tak do d... :D Strategie rozpatrywałem różne, ale wybrałem najprostszą - 2xMedy na niskich ciśnieniach i 2x53l paliwa, skorygowane w ostatniej chwili przez Lucjana, bo mój kalkulator podał inne wartości. :P
      Start z chyba P28, czy jakoś tak, poszedł słabo, ale o dziwo na T1 nie dość, że chyba zyskałem jakieś pozycje, to jeszcze było spokojniutko, a kawalkada snuła się jeden za drugim, niczym orszak weselny. Za T1 na prostej lekka rozpierducha, przez co peleton co chwilę przyhamowywał, powodując z tyłu kolejnego dzwona, ale bez tragedii. Elmo'wi w żółto-niebieskim Audi, startującemu też z ostatnich pozycji, nieźle się upiekło, bo nie wyrabiając z wyhamowaniem wystrzelił w trawę i tak siłą rozpędu tocząc się po zielonym, przeskoczył kilka aut. Good strategy. :D

      https://youtu.be/ZXd6L62KJzo
      Początkowo nie mogłem wjeździć się w te trudniejsze zakręty z dohamowaniami w sekcji górskiej, a na pierwszym zakręcie w ogóle auto nie skręciło tylko pocisnęło na wprost w bandę, do tej pory nie wiem jak to się stało. ;) Do tego na lewym nawrocie przed długą prostą, obróciło DRNa, a że z górki to nie mogłem nic innego zrobić jak użyć jego auta jako wsparcia przy dohamowaniu. Przez to właśnie dogonił mnie rentonB, w, ponoć szybkim na prostych, SCG. Także byłem pewny, że za chwilę na prostej stracę pozycję, ale z pomocą kogoś wracającego po dzwonie, udało się wybronić. Drugi atak nastąpił na prostej za T1, kiedy zostałem na zewnętrznej do T2, zakładając że i tak nie ma sensu się bronić, jednak renton stracił stabilność na dohamowaniu i polecieliśmy obaj w bandę. Na szczęście dla mnie, bez większych strat, a dla niego nieco gorzej:
      https://youtu.be/EIxaYmT9GL0
      Na 4tym kółku na tym samym T2 Elmo jadący przede mną staje w poprzek. Widząc go kręcącego piruet, zwalniam, bo nie wiadomo gdzie się zatrzyma. Po bezpiecznym ominięciu widzę w lusterku, że jadący za mną swirBDG bardzo się nie przejął dzwonem i momentalnie mnie dogania, a następnie wyprzedza na wejściu do T3. Jakoś takie słabe jak dla mnie. No ale może ma inne zdanie na ten temat.
      https://youtu.be/Bsofjjnyj7Y
      W którymś momencie znowu popełniam błąd na górkiej pętli i obijam się o bandę, tracąc 2,3s i jedną pozycję na rzecz Spayka. Na ogon wsiada mi Prorok1394 i na długiej prostej na zjeździe z góry podejmuje atak. Jedziemy obok siebie, ja obieram zewnętrzną do łagodnego prawego na pełnej prędkości i tak się zastanawiam, który pierwszy z nas wymięknie. Postanawiam ostatecznie być twardy i nie wymiękać, a jak się okazuje przeciwnik ma dokładnie taki sam plan. :D O dziwo przelatujemy ten prawy dokładnie tak jak lecieliśmy na prostej, obok siebie, nie odejmując gazu nawet na chwilę. :) Na szczęście następna szykana skręca w lewo i tym razem wewnętrzna jest moja. Prorok1394 nie ma wyjścia i odpuszcza. Mega zadowolony jestem, bo to kolejna udana aktywna obrona. :)
      https://www.youtube.com/watch?v=d-pxQNlvitw&feature=youtu.be
      Okrążenie później mam odrobinę większą przewagę i Prorok1394 dogania mnie dopiero za szykaną, kiedy natrafiam na Johny'ego, lekko blokującego mnie. Na szczęście widzę, że po starej dobrej włoskiej znajomości zjeżdża mi z drogi, wchodząc przed Proroka, a na kolejnych okrążeniach zajmuje go walką o pozycje. Super, dzięki Johny. :)
      https://youtu.be/S3WUo0jGifU
      W którymś momencie karma wraca, bo natrafiam obróconego swirbdg, tylko szkoda, że zamiast normalnie poczekać aż przejadę(jak zrobił to Tuchan np.) to ten zupelnie się nie przejmując, rozpoczyna manewr zawracania na 10 razy, centralnie zajeżdżając mi drogę, a na spadku ciężko raczej wyhamować. W sumie to nawet trochę mu pomogłem:
      https://youtu.be/tbLe_bvxIt4
      Trochę wjeździłem się już w tor, nawet dogoniłem Spayka, ale nie zdążyłem powalczyć, bo przyszedł czas na PIT. Nagle wpadam na pomysł, żeby może naprawić body. No bo przecież i tak tankuję, więc trochę postoję, a tak to chociaż ładniej będzie wyglądać i areo z przodu wróci. Szkoda tylko, że naprawa trwa 2x dłużej niż tankowanie. Do tego jeszcze cofanie po przejechaniu garażu, a jak się cofa przed zmianą kół, to wiadomo, że po zmianie rusza się z wstecznego. Super... :D Po wyjechaniu z PIT nie mam spokoju, bo za mną znowu pojawia się Prorok1394, na dodatek coś dziwnie mi się jedzie, auto podsterowne w ciasnych zakrętach, przez co muszę hamować wcześniej. Okazuje się, że tempo mam chyba nawet nieco słabsze od niego, ale na szczęście co stracę w S2 to zyskuję w S1 i S3, a nie odwrotnie, dzięki czemu jest mi łatwo się obronić. Po kilku okrążeniach presji Prorok1394 chyba uznaje, że to nie ma sensu i wycofuje się na bardziej oddaloną pozycję. W sumie prawie cały drugi stint przejeżdżam z jego oddechem na plecach. Na koniec tuż przed metą doganiam znowu Spayka, ale to pewnie nie dlatego, że tak jechał, a efekt odpuszczenia na final lap'ie.
      Ostatecznie 14 pozycja, więc nie jest tak źle. Założenia spełnione w 110%, udało się ogarnąć jazdę, tor, mimo że warunki nie sprzyjały, auto nie było do konca takie jak powinno, konkurencja dostarczyła sporo emocji, szczególnie Prorok1394, z którym chyba najwięcej miałem do czynienia. ;) Dzięki wszystkim za dobrą zabawę i zdrowe emocje!

    •  

      @Tigerkotek: może faktycznie powinieneś się przygotować, i poczytać co to jest bezpieczne wrócenie na tor??? Bez walenia na czołówe, tak ci się śpieszyło z tego 20 któregoś miejsca, że musiałeś mnie z 5 lokaty ściągnąć na dublu??? chyba że celowo mnie załatwiłeś?? to ci się udało koncertowo( ͡° ʖ̯ ͡°) NIE POZDRAWIAM

      +: Plupi
    •  

      @Plupi: Dla mnie pechowy wyścig. W PreQ jak zwykle zlądowałem w SemiPro. Sporo okrążeń nakręciłem, ale nie udało mi się nigdy dowieźć tego co urwałem do końca. W Q jakiś czas tak gdzieś z połowy gridu. Start do wyścigu niezły, wyprzedziłem ze dwa auta, T1 nawet czysto, ale kawałek dalej ktoś trąca (chyba Cryptona), ten leci w bandy, odbija się i jak wraca to mnie kasuje. Odbijam się od drugiej bandy i wracam w poprzek do toru, gdzie trafiają we mnie jeszcze trzy samochody. Jadę całe okrążenie z uszkodzoną zawiechą, rozbitą szybą i krzywą kierownicą, nie ma sensu tak jechać bo jadę wyraźnie wolniej i przeszkadzam innym. Zjeżdżam na naprawę i wyjeżdżam ostatni. Jadę trochę sam, później zaczynam co nieco odrabiać. Dojeżdżam chyba do 17-tej pozycji ale nastaje czas na tankowanie i wymianę opon. Wyjeżdżam z boxu na ok. 22 pozycji, wbijam się z powrotem trochę w górę. Na kilka okrążeń przed końcem zaliczam spina na T4 (podjazd pod górę w lewo) i mnie obraca. Nie zdążyłem zawrócić nim zaczyna dojeżdżać czołówka więc stoję w miejscu bez żadnego ruchu żeby nie popsuć im wyścigu. Pomiędzy kolejnymi częściami peletonu są na tyle małe przerwy, że nie zdążę zawrócić więc tylko stoję i patrzę jak mnie wszyscy mijają. Finiszuję na 27 pozycji.

      +: Plupi
    •  

      @mrfloyd: Ale pieknie opisane :D Mógłbym to czytać i czytać :) NIe martw się @mrfloyd jeszcze wiele razy poczujesz mój oddech na plecach w tym sezonie :D

      +: mrfloyd