•  

    Oto kary za drugą rundę ACLeague Motorsport Capsule GT3 Cup, 90-minutowego wyścig na Spa-Francorchamps:

    Grupa Pro:

    pokaż spoiler Lucjan Próchnica: 2xO + 1pk
    Alfred99: DQ z R3, R4
    Norbert: DQ

    -----
    Grupa Semi:

    pokaż spoiler Roscoe: 1xO + 1xO
    Suszkin: 1xO + 1pk
    ArekGR: 1xO + 1xO + 1pk
    Wojciech Klimek: 2xO + 1pk
    Dvo: 1xO + 1pk
    Cryptone: 1xO
    Shutah: DQ + 1pk
    Poziokat: DQ
    Worms14pl: DQ
    Dmnick: DQ

    -----
    Grupa Am:

    pokaż spoiler Miszelek: 3xO + 1pk
    Xaah90: DQ + 1xO + 1pk
    Gfh: 3xO
    Mostnewest: 2xO + 1px
    Stefano Terazwino: 2xO + 1pk
    KrzysiekGT: DQ
    Nino: DQ

    -----
    Grupa Rookie:

    pokaż spoiler KoZi: DQ + 2pk + start z pitlane w kolejnym wyścigu
    MateushZ89: 2xO + 1pk
    Paweł Sobocinski: DQ + 1xO
    Zdrojson: DQ
    Sadek: DQ
    Tarec: DQ
    IDKrzych: DQ

    -----
    Ewentualne odwołania odnośnie kar za R2 prosimy składać w komentarzach poniżej z wyraźnym zaznaczeniem prośby o ponowne rozpatrzenie sytuacji i swojej argumentacji.

    -----------------------------

    Oto decyzje odnośnie odwołań kar z pierwszej rundy:
    Pimpeek - zniesienie kary 1pk
    Mostnewest - utrzymanie kary 2xO(edytowane)
    - - - - - - -
    #acleague

    •  

      @ACLeague: a fellowes ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @ACLeague: zupełnie nie rozumiem mojej kary... Jechaliśmy łeb w łeb i przy dojeździe do zakrętu @Cryptone zahamował za wcześnie i w ostatniej chwili pościł hamulec. Gdyby dalej hamował nie doszło by do INCYDENTU! Moim zdaniem zostawiłem mu wystarczająco dużo miejsca, szczególnie, że zaraz potem następny zakręt był w lewo i nie mogłem sobie pozwolić na szerszy wjazd.
      Proszę o ponowne rozpatrzenie incydentu!

    •  

      @ACLeague: Prośba o ponowne rozpatrzenie mojej sytuacji. Rozumiem że DQ dostałem za niezjechanie do pitlane na karę, tak? Otóż karę zarobiłem na ostatnim zakręcie (przed szykaną) ostatniego okrążenia. Na szykanie przepuściłem kierowcę za mną o czym wyjaśniałem w poście z podsumowaniem. Doliczenie 15-20sek (ZJAZD do alei) rozumiem, ale żeby od razu DQ? ;/

    •  

      KoZi: DQ + 2pk + start z pitlane w kolejnym wyścigu

      @ACLeague: Już myślałem, że kary będą znowu gównianie, a tu proszę - za zjebanie wyścigu 8 czy 10 osobom kolega w końcu dostał START Z PITLANE I 2 PUNKTY KARNE!
      Ha, masz za swoje kolego - może następnym razem się zastanowisz dwa razy przed zepchnięciem kogoś na bandę ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @HakEros: No nie do końca wyjaśnia, bo w regulaminie powinien być zapis o tym, że kary nie można odbyć na ostatnim okrążeniu. Na niektórych torach jest to po prostu niewykonalne, szczególnie jeśli cięcie nastąpi na ostatniej szykanie. Tak jest m.in. na Spa. Uważam, że kary DQ za ostatnią szykanę na ostatnim okrążeniu powinny być anulowane. Szczególnie, że są nieadekwatne do popełnionych czynów, bo koleś który mnie rozwala i powoduje spadek na koniec stawki dostaje 1xO i 1pk, a ktoś inny za to, że akurat złapał PLP na szykanie dostaje DQ.

    •  

      @ACLeague: za co dostałem DQ? to jakaś pomyłka? naprawde niewiem.

    •  

      @Norb1: Niepoprawna wersja PLP: > [Norbert]: PLP: running version 1.22 by ACL,3-50-7-True-1.3-0.9-1-1-85-1-0,1,2,3

      A tyle razy mówione było na discordzie żeby sprawdzać to dokładnie :(

    •  

      @dj_sasek: przed wyścigiem ze 2 dni pobrałem z dysku ligowego paczke alikacje 1.0, i zaktualizowałem plp, bo za wyścig 0 tez miałem DQ, a na dysku nie pojawiła się nowsza paczka niz 1.0 wiec miałem najaktualniejsze, no to nie rozumiem

    •  

      DQ miałem za wyścig 1, nie 0

    •  

      @ACLeague: Prośba o ponowne rozpatrzenie mojej sytuacji. Karę zaliczyłem na ostatnim zakręcie, nie miałem jak zjechać do Pitstopu, nie zyskałem żadnej pozycji, bardzo proszę o ponowne rozpatrzenie i zniesienie DQ.
      Rozumiem doliczenie jakiś sekund, ale żeby od razu DQ.
      Bardzo dziękuję.

    •  

      @drfugaz: z tego co widze jak kolega opisal, kara byla na zakrecie przed szykana wiec do pitu bylo mozna wjechac... Pozdr

    •  

      Ostateczne kary za R2 @ Spa-Francorchamps z odwołań:

      @Roskoe - kara bez zmian; nie zostawienie wystarczającego miejsca przeciwnikowi na zakręcie, kolizja.
      @nino_onin - kara bez zmian; zignorowanie kary z ostatniego okrążenia, która została nałożona przed wjazdem do pitów. Zgodnie z regulaminem "Karę przejazdu przez boksy należy odbyć niezwłocznie, przy najbliższym przejeździe obok wjazdu do alei serwisowej. Niewykonanie kary skutkuje dyskwalifikacją z danego wyścigu."
      @worms14pl - zamiana kary na 1xO; kara przejazdu przez boxy została nałożona na ostatnim okrążeniu po minięciu wjazdu do boxów bez możliwości jej odbycia.

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Przypomniala mi sie jedna #rakcontent sytuacja z czasow kiedy pracowalam z lasia typowa #logikarozowychpaskow Mam przypięty do kluczy fragment poroża jelenia, ktoregos dnia kolezanka zauważyła to i jak dowiedziała sie co to jest zaczela wyzywac mnie od morderców i ludzi bez serca. Nie moglam dosc do slowa, zeby powiedziec jej, ze jelenie naturalnie gubią poroże, no gadala jak nakręcona i uwierzyła dopiero kiedy pokazalam jej Wikipedię xD Oczywiscie poza tym wszystkim nic nie przeszkadzalo jej nosic skórzanych butow i torebek. xD To byl jeden z lepszych dni w moim zyciu xD
    #takbylo #niewiemjaktootagowac #pracbaza #heheszki
    pokaż całość

    odpowiedzi (57)

  • avatar

    Na wstępie chciałem podziękować wszystkim obserwującym mnie jak i mój tag #sziszucontent (który został tagiem autorskim - dziękuje @a__s), a także każdemu plusującemu i komentującemu - to strasznie miłe. W dzisiejszym odcinku przedstawię wam odrobinę dłuższą historię i myślę, że format naprzemienny (po jednych krótkich historyjkach i jednej długiej na tydzień) przyjmie się u mnie już na stałe.

    1. Trasa nie do Poznania (pozwolę sobie ominąć szczegóły tej podróży)

    Pod ostatnim wpisem pojawiło się trochę komentarzy na temat tego, że część z was liczyła na jakieś ostrzejsze historie. W dzisiejszej opowieści postanowiłem zaspokoić tych, których historia z małpką nie urzekła, ale z drugiej strony obejdzie się bez podania trasy i relacji.

    Jak zapewne część z was wie konduktorzy do swojej pracy nie mogą nosić żadnej broni (mimo np. posiadanego przeze mnie pozwolenia na broń) - czy to pałek, pistoletów czy nawet gazu. Wiąże się to z ogólnymi przepisami jak i regulaminem co sprawia, że nie raz w przypadku nakrycia złodzieja w pociągu (szczególnie nocnych relacji) jedyne co można zrobić to zgłosić to odpowiednim służbom. Przy próbie zatrzymania takiej osoby bardzo często konduktorzy czy kierownicy ponoszą po prostu obrażenia i nie jest wskazane interweniowanie.

    Ogółem sytuacja wygląda tak, że gdy złodziej pojawia się w pociągu to grozi drużynie konduktorskiej ("Panowie już skończyli swoją pracę, teraz ja zaczynam moją"). Nasze postępowanie powinno wyglądać tak, że wracając do przedziału (do kierownika) powinniśmy zbudzić część pasażerów jednocześnie nie wywołując paniki. Na miejscu poinformować kierownika by ten mógł zgłosić to do służb na następnej stacji.

    W ostatnich miesiącach zaczęły pojawiać się nasze własne PKP'owskie biura bezpieczeństwa, w których to pracują byli policjanci czy ochroniarze. Chodzą oni po cywilu po pociągach i sprawdzają czy nie ma takiego złodzieja - w przypadku gdy to konduktor się na niego natknie to on może, a nawet powinien zgłosić to do nich. Oni się już tym zajmują po swojemu i praktyk biura nie będę opisywał, bo to nie jest tematem mojego wpisu. Teraz takie sytuacje, których doświadczyłem nie mają miejsca (w większości).

    Gdy już rozjaśniłem wam sytuacje mogę zacząć opisywać swoją przygodę - ponad rok temu miałem sytuacje, gdzie podczas nocnej kontroli biletów natknąłem się na łysego Sebka w czapce, który kazał mi "spierd****, bo on tu pracuje". Gdy zacząłem się wycofywać z wagonu i budziłem ludzi pod pretekstem kontroli (a wie Pani, nie skasowałem biletu, jeśli mógłbym prosić i tak dalej) ten typek podszedł do mnie na wysokości toalet i wyjął spod bluzy nóż mówiąc mi, że jak go wk***ię to zasadzi mi kosę i skończy się kozaczenie. Sytuacja nieprzyjemna i przede wszystkim niebezpieczna. Gdy gość macha przed Tobą nożem, a wokół nie ma nikogo kto mógłby zareagować i pomóc człowiek zapomina o regulaminie.

    Patrzę pod nogi, a tam leży gaz pieprzowy. Cud, ale na szczęście przy szkoleniu zdarzało się nam o takich cudach słyszeć. Szybkim ruchem go podniosłem i przycelowałem gościowi w twarz i na moje szczęście udało się. Było dość głośno, szczególnie ze strony tego gościa, dlatego część pasażerów wyszła zobaczyć co się stało, a ponieważ było to już pomieszczenie za drzwiami poprosiłem pasażerów by nie wchodzili, za to pomogli mi skontaktować się z kierownikiem. Ten wezwał odpowiednie służby, które na następnym postoju zajęły się sprawcą. Mimo użycia gazu strumieniowego w żelu wagon musiał zostać odłączony od składu pociągu co wiązało się z pewnym opóźnieniem. Ja już dalej nie pojechałem. To była jedyna sytuacja, w której ja sam, a konkretniej moje życie było w pewnym sensie zagrożone, dlatego nie życzę nikomu takich przygód.

    Na moje szczęścia sytuacja ta przeszła bez większego echa w PKP, bo były to moje początki. W raporcie napisałem tak jak tu - gaz znalazłem na podłodze i użyłem go do obrony własnej. Wtedy pracowałem jeszcze w innej sekcji niż Wrocławskiej.

    W razie pytań ogólnych zapraszam do komentowania. Jeśli chodzi o pytania dotyczące sytuacji wyżej wolałbym odpowiadać w wiadomości prywatnej. Następny wpis pojawi się na początku przyszłego tygodnia, o ile przeżyje swoje urodziny (które mam jutro ( ͡° ͜ʖ ͡°)), a mi pozostaje życzyć wam miłego weekendu.

    #truestory #zlodzieje #pkp
    pokaż całość

    odpowiedzi (43)

  • odpowiedzi (29)