Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Mirki, okazuje sie ze jest jeden sprawny urząd w Polsce - mianowice PIP. Znajoma pracowala w przedszkolu jeden dzien jako "dzien probny", zostala nawet przyjeta ale nie mogla sie dogadac wiec podziękowała. Oczywiscie pracowala ten jeden dzień bez umowy a grazyna biznesu nie chciala zaplacic. Kolezanka sie wkurwila i napisala maila do pipu ze skarga. Po tygodniu mail od Grażyny, ze zaprasza po umowe za prace za dzien ten i ten. Po kilku dniach przelew. Po jakichś trzech tygodniach od zgloszenia odezwal sie do niej pip z info ze otrzymali od pracodawcy skan umowy i potwierdzenie przelewu i dziękują za zgłoszenie.
    Moral z tego prosty, nie dawajcie sie ruchac januszom biznesu tylko walczcie o swoje bo pip ich dojedzie.
    #januszebiznesu #pracbaza #warszawa
    pokaż całość

    odpowiedzi (25)

  • odpowiedzi (5)

  • avatar

    Kurki są u mnie od 3 tygodni, nieśność stada regularnie rośnie. W tym momencie wynosi 10% (niesie się 5 kur), z czego dwie zaczęły się nieść wczoraj i przed wczoraj.
    Jajka od kur które dopiero co zaczęły się nieść są śmiesznie malutkie: 35-40 gram, za to kury które zaczęły się nieść jako pierwsze znoszą już jaja prawie jak dorosłe ptaki: 60-65 gram. To świetny wynik jak na kury w wieku 22 tygodni. Zaobserwowałem również ciekawą rzecz, odnośnie wpływu żywienia na wielkosć jaj - kury które do jedzenia mają włączoną również śrutę sojową, dają zauważalnie większe jajka. Ta sama kura, jedząca żywność bez dodatku soi znosi jaja 50 gram, a kiedy włączy jej się do jadłospisu soję, po dwóch-trzech dniach wielkosć jaja od tej samej kury to 60-65 g. Wielkość jaj u kur które krócej się niosą, po włączeniu soi do jadłospisu również zauważalnie się poprawia.

    Z takich ciekawostek, zrobiłem kurom na wybiegu piaskownicę. Nic wielkiego, w jednym rogu wybiegu wysypałem około 400 kg piasku, kury owszem, dość chętnie korzystają z możliwości zażycia 'kąpieli', ale zauważyłem, że zdecydowanie bardziej wolą kąpać się w miejscu w którym sobie same wybiorą. Znajdują sobie miejsce, skrupulatnie dobrane wg tylko sobie znanych kryteriów, kopią w nim dołek i kładą się w nim. Nie niepokojone przez nikogo potrafią tak przeleżeć nawet kilka godzin.

    Dodatkowo udało mi się wreszcie skosić im wybieg do końca, i od wczoraj mają już do dyspozycji pełne 500m2. Trochę mi się z tym zeszło, ponieważ w między czasie odmówiła posłuszeństwa moja podkaszarka, i byłem zdany na tradycyjną, ręczną kosę której nigdy wcześniej nie używałem. Poszło mi całkiem nieźle, rozwaliłem tylko pierścień i kosisko (nie pytajcie jak), ale po dokupieniu metalowego osprzętu, szło lepiej niż najdroższym stihlem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Nie chcę zapeszać, ale zainteresowanie wiejskimi jajkami w okolicy przerosły moje oczekiwania - nie zdążyłem nawet nikomu powiedzieć, że jajka będę sprzedawać a już chętnych było więcej niż kury są w stanie wyprodukować (nawet jak wszystkie zaczną się nieść!). Zaczynam się zastanawiać nad dokupieniem jeszcze 50 sztuk, ale z decyzją się wstrzymam dopóki mi to pierwsze stadko nie zacznie się regularnie całe elegancko nieść.

    #kurkazpodworka
    pokaż całość

    odpowiedzi (135)