•  

    Bardzo ciekawy temat z bardzo ciekawego kanału youtube analizujący historyczne wykonania klasycznych utworów i jak się one różnią od współczesnej praktyki wykonawczej.
    Zmusza to do pewnej refleksji, że to co teraz słyszymy w nagraniach to niekoniecznie to co kompozytorzy mieli na myśli, tylko kwestia gustu współczesnych wykonawców.
    Osobiście jestem prawie pewny, że w przyszłości "nasze" wykonania będą uważane za anachroniczną ciekawostkę.

    #muzyka #muzykaklasyczna #muzykapowazna

    źródło: youtube.com

    •  

      @laoong: Bardzo, bardzo ciekawy filmik. Faktycznie, dzisiejsze wykonania są "sterylne" i "zdystansowane", ale w sumie nigdy nie zastanawiałem się, czy to moda i praktyka wykonawcza, zawsze zakładałem, że to efekt profesjonalizacji. Jak przypominam sobie teraz starsze nagrania, których miałem okazję słuchać, to faktycznie rzucają się w uszy dokładnie te rzeczy, o których mówiono w filmiku. W przyszłości będę patrzył na takie nagrania zupełnie inaczej, bo do tej pory fluktuacje dynamiczne i agogiczne uważałem za (niezamierzony?) chaos, a wybębnianie melodii za brak subtelności. Inna sprawa, że trochę winy można zrzucić na technikę rejestrowania dźwięku sprzed lat, która pewnie co nieco zniekształca.

    •  

      @laoong: @alkan: To ja jeszcze polecę motzno ten kanał o podobnej tematyce. Gość nie dość, że opowiada, to jeszcze publikuje własne nagrania.

      pokaż spoiler Swoją drogą Patetyczna na klawikordzie to jedna z ciekawszych rzeczy, jakie słyszałem :P

      źródło: youtube.com

    •  

      @akrmzow: W sumie mam mieszane uczucie co do "historyczności" tego wykonania. Beethoven komponował na fortepian, a nie klawikord, więc raczej ten pan idzie trochę za daleko.

    •  

      @laoong: za to komponował na klawesyn ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      pokaż spoiler w tym patetyczną


      pokaż spoiler A wrzucałem to raczej ciekawostkę, niż przykład :P


      pokaż spoiler A koleś sam się z tego trochę tłumaczy w opisie.

    •  

      @akrmzow: Z tym pour le Clavecin to bym brał to z przymrużeniem oka, bo to raczej zabieg wydawcy niż intencja kompozytora - chciał maksymalizować grono potencjalnych odbiorców, a domniemam, że na początku XIX wieku w pokaźnej liczbie salonów stały jeszcze klawesyny. Za to klawikord to trochę inna bajka - jego przestano używać już w baroku. Ale przyznam, że granie Beethovena na klawikordzie ma więcej sensu (i w sumie uroku) niż na klawesynie.

    •  

      @akrmzow: No w sumie doczytałem, że jakąś tam niszę miał nawet w XIX wieku, więc OK, nie czepiam się ¯\_(ツ)_/¯

      +: akrmzow

Gorące dyskusje ostatnie 12h