•  

    Zombi 2 (1979)

    Słowem wstępu, przepraszam, że ostatnio nic się nie odzywam, ale #matura i inne sprawy więc sami rozumiecie. Dziś kolejne dzieło od Fulci'ego, a zarazem klasyk i przykład jak powinno się robić prawdziwe Zombie Movie. Zapraszam!

    Pewnego dnia w Zatoce Hudson grupa ratowników znajduje samotnie dryfujący jacht należący do zaginionego w tajemniczych okolicznościach naukowca. Wewnątrz statku ekipa odnajduję prawdziwego żywego trupa, który rzuca się na jednego ze stróży wodnego prawa ( ͡° ͜ʖ ͡°). Wiadomość o tym incydencie wstrząsa całą Ameryką, a córka zaginionego naukowca, wraz z dziennikarzem Peterem, etnografem Brianem i Susan postanawiają odnaleźć ojca dziewczyny.

    Ogólnie początkowo film miał być taką fanowską kontynuacją "Dawn of the Dead" reżyserowanego przez "ojca umarlaków" George A. Romero. Stąd też "2" w tytule (jakby ktoś się zastanawiał). Sam nie wiem co o tym filmie mógłbym teraz powiedzieć, żeby go wam polecić. Na pewno nie jest to dzieło dla osób którzy poszukują szybkiego kina pełnego akcji i humoru, fabuła rozwija się dość długo, ale warto poczekać. Jego mocą stroną na pewno jest soundtrack, który pamiętam i nucę do dziś, a na moim profilu na FW katuje nim każdego kto przegląda mój profil (znaczy katowałem, bo jak to na FW bywa, trzeba ponaprawiać to co dobre i działa). Efekty są niesamowite, a przykładem niech będzie podwodna walka Zombiaka z rekinem, tego nawet nie trzeba widzieć, żeby wyobrazić sobie jaka epicka jest ta scena. Podsumowując: bardzo polecam, szczególnie dla fanów wszelakich Zombie Movies.

    Moja Ocena: 10/10

    Szczęśliwego Piątku Trzynastego!
    Jeśli chcecie więcej, to zapraszam pod tag #nwjaktonazwac.
    #horror #film #ogladajzwykopem #filmnawieczor

    źródło: ZPM.jpg

Gorące dyskusje ostatnie 12h