•  

    Nagranie czterech egzoplanet wokół gwiazdy HR 8799

    W 2008 roku miała miejsce pierwsza bezpośrednia obserwacja planet poza naszym układem,
    wykryto wówczas trzy z czterech widocznych na powyższej animacji.

    Nagranie stworzone ze zdjęć które powstawały przez 7 lat przy pomocy teleskopu Keck

    Gwiazda HR 8799 - na nagraniu w centrum, zasłonięta przysłoną aby swoim blaskiem nie zaślepić obserwacji -
    jest niewiele większa od naszego Słońca oraz ok. 5 razy jaśniejsza,
    oddalona jest od nas o 129 lat świetlnych i ma tylko ok. 60 milionów lat.

    Planety natomiast posiadają masę od 4 do 10 razy większą niż Jowisz (z tego względu nazywane są Super-Jowiszami),
    natomiast ich orbity wynoszą kolejno 50, 100, 190 i 465 lat
    oraz oddalone są o ok. 15, 24, 38 i 68 AU (odległość Słońce-Ziemia) od gwiazdy.
    Orbity trzech bliższych planet są synchroniczne w stosunku 1:2:4, więc wydaje się,
    iż układ jest stabilny, ale ta informacja nie znalazła jeszcze potwierdzenia.

    Poruszają się w dysku złożonym z pyłu oraz małych obiektów, podobnego do naszego pasa Kuipera,
    z tą różnicą, iż wypełnia on całą odległość od 0 do 1000 AU oraz zagęszcza się w odległościach 145-430 AU.

    Żadna ze współczesnych teorii na temat powstawania planet nie tłumaczy w jaki sposób tak duże planety mogłyby powstać w tak znacznej odległości od gwiazdy.

    #kosmos #kosmosboners #nasa #astronomia #eksploracjakomosu #ciekawostki #nauka #gruparatowaniapoziomu

    GIF

    źródło: jasonwang.space (2.45MB)

    •  

      ich orbity wynoszą kolejno 50, 100, 190 i 465 lat

      @Morit:

      chyba dni??

    •  

      @henry-jest: Zobacz GIFa i zwróć uwagę na daty

    •  

      @henry-jest: Te orbity są w latach a nie dniach. W lewym dolnym rogu masz daty. Widać że ten gif to przedział od roku 2009 do 2016.

    •  

      Żadna ze współczesnych teorii na temat powstawania planet nie tłumaczy w jaki sposób tak duże planety mogłyby powstać w tak znacznej odległości od gwiazdy.

      @Morit:

      źródło: wykop.pl

    •  

      @Morit: > Poruszają się w dysku złożonym z pyłu oraz małych obiektów, podobnego do naszego pasa Kuipera,
      z tą różnicą, iż wypełnia on całą odległość od 0 do 1000 ...
      Hm, czy ja dobrze rozumiem ze wlasciewie te obiekty nie spalniaja w takim razie nowej definicji planety bo nie wyczyscily swojego otoczenia z innych obiektow?

    •  

      @woland666: Nie spełnia dla kryteriów na Ziemi. Za mało wiemy o kosmosie, aby stworzyć kolejną, odrębną tezę na temat takich planet.
      Ale na pewno nimi są. Obiekty w Pasie Kuipera, to odłamki lodu i skały, a to są planety gazowe - dość pokaźne.

      Poza tym nie musi to być cała długość maksymalna. Być może są to takie skupiska odłamków, które wędrują między planetami, albo tworzą zbite grupy. Niestety ale nie możemy teraz tego zaobserwować.

    •  

      @woland666: Na to wychodzi.
      Dlatego prawdopodobnie dodano informacje o zagęszczeniu, które już jest poza orbitami planet,
      ale dalej widzę, że "dusty disk like the Solar Kuiper belt" zaczyna się od 6 AU i jest jednym z najbardziej masywnych dysków jakie znaleźliśmy..
      Dlatego też naukowcy zastanawiają się nad stabilinością układu, pomimo, że planety wykazują rezonans orbitalny - masa dysku może zakłócić cały system.
      Dodatkowo ledwo mieszczą się w definicje planet, bo jeszcze trochę masy i były by brązowymi karłami.

    •  

      @Morit: wspaniały post, jeśli możesz wrzucaj więcej proszę takich ciekawostek

    •  

      ma tylko ok. 60 milionów lat.

      co tak mało, to tyle co nic.

    •  

      @Morit: Jak to jest, że 4-10 razy większe od Jowisza i nie zachodzi w nich fuzja? Zawsze myślałęm, że Jowisz to taka gwiazda-niewypał, że wystarczyłoby dodać jeszcze ze 2 łyżeczki materii i dałby radę coś tam posklejać we wnętrzu?

    •  

      @lawicko: A to bardzo nieprawidłowe określenie.

      Brązowe karły, określane jako nieudane gwiazdy zaczynają się od ok. 13 mas Jowisza (do aż 80), a to "tylko" obiekty, które są zdolne do syntezy deuteru i to też tylko "chwilowo", wodór jest niewzruszony..

    •  

      @Morit:

      > Gwiazda większa od naszego Słońca
      > Planety posiadają masę od 4 do 10 razy większą niż Jowisz
      > Dysk złożony z pyłu oraz małych obiektów, który zaczyna się od 6 AU, kończy na 1000 AU i jest jednym z najbardziej masywnych dysków jakie znaleźliśmy
      ...
      >ma tylko ok. 60 milionów lat


      (ʘ‿ʘ)

      tak w sumie, to ten układ dopiero się tworzy ( ͡º ͜ʖ͡º)
      ciekawe jak będzie za jakieś kilka miliardów lat wyglądał ( ͡° ͜ʖ ͡°) czy któraś z tych planet wchłonie ten pas, a może i sąsiednią planetę, zwiększając swoją masę i stanie się drugą gwiazdą w układzie? czy może tak sobie będą krążyć po kraniec dziejów..? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      +: kwanty
    •  

      @henry-jest: Lat. Jakby to były dni to ta najdalsza orbitowałaby z prędkością ok. 1700000 kM/H.

    •  

      @Morit: Mała poprawka: pierwsza bezpośrednia obserwacja planety pozasłonecznej to rok 2005 i 2MASS J1207b o masie 5+/-1 mas Jowisza.
      publikacja

      źródło: cdn.eso.org

      +: ZukA07B
    •  

      na nagraniu w centrum, zasłonięta przysłoną aby swoim blaskiem nie zaślepić obserwacji

      @Morit: Co to za przysłona? Ona jest bezpośrednio w teleskopie?

    •  

      @Skrzypibut: J1207b orbituje wokół brązowego karła, a nią wokół gwiazdy i przez to nie została uznana za "prawdziwą egzoplanete"..

      @Marcinnx: A na jakiej podstawie uważasz, że układ się dopiero tworzy? Skoro orbity są w rezonansie to wygląda na to, że upadku jest juz stabilny i wystarczająco rozwinięty.

      @av18: Najprawdopodobniej przesłona jest już fizycznie w teleskopie, ale nie mam co do tego pewności.
      "Zasłanianie" gwiazd any obserwować ich okolice nie jest niczym nowym ani niesamowitym.

    •  

      @Morit: takie moje przypuszczenia w sumie, głównie ze względu na młody wiek gwiazdy i znaczącą ilość "nieposprzątanego" pyłu przez grawitację większych obiektów wydaje mi się, że sporo tam się może jeszcze zmienić ( ͡º ͜ʖ͡º)
      albo planety posprzątają dysk i zwiększą swoją masę, a przez co też grawitację, albo gwiazda stanie się bardziej aktywna i już ta stabilność układu może zostać zachwiana ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Morit: Masz rację, zapomniałem że to nie gwiazda a brązowy karzeł i przez to towarzysz nie pasuje do aktualniej definicji planety. A możesz powiedzieć jak Ty określiłbyś taki obiekt? Swoją drogą ciekawe, że planety orbitujące pozostałość po gwieździe uznaje się za "prawdziwe" a te wokół brązowych karłów lub swobodne już nie.

    •  

      @Morit: @Skrzypibut: 2MASS J1207b był pierwszą planetą widzianą w podczerwieni. W świetle widzialnym pierwszy raz zobaczono Dragona który obiega Fomalhaut.

    •  

      @Skrzypibut: Tu nie chodzi o to jak by określić, bardziej chodziło o to, że skoro nie było obserwacji w ogóle, to uznanie tej pierwszej nie było takie proste. Definicje są ciężkie i tak na prawdę nie mamy spójnej definicji na planety, to wciąż jest są stosunkowo świeże odkrycia.
      I zgodnie z ówczesną definicją egzoplanetą miała obiegać gwiazdę, taka sytuacja nie miała miejsca.
      Równie dobrze można się kłócić czy Pluton jest planetą i zdania również są podzielone ;)

      pokaż spoiler Nie, nie jest :P

      Ja mam osobiście większe problemy z nazywaniem pewnych satelitów księżycami -
      takie kilkukilometrowe kartofle, jak Pandora, Prometeusz czy inne małe gówna,
      które nawet kształtu kuli nie są w stanie osiągnąć to zwykły kosmiczny gruz...
      i potem mamy sytuacje gdzie Jowisz i Saturn mają w sumie ponad 100 "księżyców",
      a w kolejce kolejne dziesiątki czekają na potwierdzenie...

      @Bool1410: Ogłoszenie wykrycia planety Fomalhaut b (nazwanej później Dagon, nie Dragon) miało miejsce dokładnie tego samego dnia co układu wokół HR 8799 i jest uznawane jako druga bezpośrednia obserwacja w historii, chociaż fakt, iż jest to rzeczywiście planeta nie jest w dalszym ciągu udowodniony i są spore wątpliwości.

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Ten kitku ma chyba dla mnie questa

    odpowiedzi (8)

  • odpowiedzi (22)

  • avatar

    Podjeżdżam pod klub. Wysiadam. Poprawiam marynarkę. Jest rok 1985. Jesteśmy w Miami. Jest ciepło. Jest ciepła, letnia noc. Wieje wiatr od morza.
    Mijam kolejkę do wejścia i podchodzę do bramkarza.

    - Detektyw Mrozinsky - mówię do niego. I pokazuję blachę Miami PD.
    - OK - odpowiada bramkarz. I wpuszcza mnie do środka. Wchodzę.
    Schodzę schodami do głównej sali. Na parkiecie tańczą kurwy, złodzieje i dilerzy. Podli ludzie, ale przynajmniej muzyka jest dobra. Phil Collins. Lubię Phila Collinsa.
    Odbezpieczam swojego Glocka w kaburze pod białą marynarką i idę do baru.
    Przywołuję barmana.
    - Rum z colą - mówię do niego.
    - Rum z colą? - pyta.
    - I z wódką.
    - Rum z colą i wódką.
    - I z ginem.
    - Rum z colą, wódką i ginem.
    - I z whisky.
    - Rum z colą, wódką, ginem i whisky.
    - Podwójny.
    Wyjmuję z kieszeni papierosy. Zapalam. Rozglądam się. Mój uchol Pachuco powinien już tu być. Ale nigdzie go nie widzę. Podchodzi do mnie jakaś tleniona Kubanka.
    - Cześć, cukierku - mówi do mnie.
    - Cześć, słodka cipko - odpowiadam.
    - Mam na imię Leticia.
    - Brzydko. Będę na ciebie mówił Marzena.
    - Jak?
    - Marzena.
    - OK.
    Zamawiam jej drinka. Rum z colą, wódką, ginem i whisky. Podwójny. Pijemy.
    - Lubisz się zabawić? - pyta Marzena.
    - Uwielbiam - odpowiadam. - W każdej wolnej chwili zamykam się w sypialni i układam puzzle.
    - Jesteś zabawny.
    - Już to słyszałem.
    - Masz piękne oczy.
    - To też już słyszałem.
    - Twoje włosy pachną wspaniale.
    - To dlatego, że je myję.
    - Chodźmy do łazienki.
    - OK.
    Idziemy z Marzeną do łazienki. Zamykamy w kabinie. Całujemy. Mam ochotę wyjąć z kabury mojego Glocka i opróżnić cały magazynek. Ale Marzena mnie odpycha.
    - Muszę ci coś o sobie powiedzieć - mówi.
    - Jesus Christ - odpowiadam. - Nie rób tego.
    - Muszę, detektywie. Wiesz, tak naprawdę nie jestem Leticia.
    - Oh, fuck.
    - Nawet nie jestem kobietą.
    - What?
    - Jestem gorylem.
    Marzena rozpina bluzkę. To był kostium. Kostium kobiety. W środku był goryl. Rozbiera się, idzie podpierając się rękami w kąt łazienki i siada przy perkusji.
    - Posłuchaj tego - mówi.
    I gra wejście bębnów do piosenki „In The Air Tonight”. Boże, jak pięknie to gra. Zapalam papierosa. Słucham. I can hear it. I can hear it in the air tonight.
    #pasta #cotusieodpierdala
    pokaż całość

    odpowiedzi (37)