Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Mirek(?) spod tagu #dupeczkizprzypadku złapany na gorącym uczynku przez POTĘŻNEGO koksa xD

    #heheszki

    odpowiedzi (164)

  • avatar

    Strona internetowa: Bałdzo psepłasam, ale płosę... cy mógłbyś wyłącyć ad blocka? utsymujemy się z łekłam i nie kcemy, zebyś puacił za nase treści.
    Ja; No dobra wyłączam ublocka
    Strona internetowa: POBIERZ TERAZ WTYCZKĘ ZAREJESTRUJ SIĘ ZA DARMO NA WOJNY KUTASÓW PE EL BZIKAJ SAMOTNE MAMUŚKI W TWOJEJ OKOLICY

    #zakazdymrazem #internet #lacunacontent pokaż całość

    odpowiedzi (37)

  • avatar

    No i końca nadszedł czas.

    pokaż spoiler Czteroletni związek legł w gruzach, bo różowa zabalowała.


    Różowy chciał pojechać na weekend z psiapsiółkami na Mazury, to pojechała.
    Przecież jako kochający i dbający facet nie będę jej trzymał na łańcuchu - #pdk chciałoby się powiedzieć.
    Pojechała, wróciła, szybko zleciało.
    Ale coś zaczęło mi nie grać po jej powrocie. Dziwnie się uśmiechała, dziwne spojrzenia.
    Myślałem, że może mi się zdaje, ale że mam wścibską naturę to spróbowałem pociągnąć ją za język.

    No i zacząłem od wypytywania, jak było na wyjeździe, czy dobrze się bawiła.
    Zaczęła mi odpowiadać ogólnikowo, bez ekscytacji jak zawsze to robiła, więc zapaliła mi się lampka, że coś jest na rzeczy.
    No i ciągnę i ciągnę i ciągnę, ale nic.
    W pewnym momencie wypaliłem, że nasza wspólna znajoma, Ala, widziała je tu i tu, bo też tam była - znałem lokalizację po Snapchacie. Była to moja zarzutka, ale zadziałała.
    Zrobiła się blada, patrzyła na mnie z przerażeniem, a ja ze stoickim spokojem pytam czy nie ma mi czegoś do powiedzenia.

    No i wybuchła płaczem, zaczęła się mieszać, przepraszać, że ona nie chciała, że za dużo wypiła, że koleżanki sobie balowały a ona sama siedziała - powodów tyle, że nie sposób zapamiętać.
    Dalej nie wiedziałem dokładnie co się stało, więc ponownie zapytałem czy nie ma mi czegoś do powiedzenia.
    Odparła, że za dużo wypiła, że nie pamięta, że chyba pocałowała jakiegoś faceta - chyba, może, nie wiem, masło maślane.

    No i przechodząc do finału.
    Kazałem jej się spakować i wynieść natychmiast.
    Zaczęło się proszenie, błaganie, skomlenie, płacz.
    W końcu się spakowała, wsiadła w samochód i pojechała w siną dal.

    Miejsce miało to wczoraj.
    Przyznam, że jakoś mną nie rzuca na boki jeżeli chodzi o żal, złość czy cokolwiek, staram się sobie to racjonalizować i co mnie dobija tutaj to logika tego wszystkiego.
    Jeżeli nie była szczęśliwa, brakowało jej czegoś, zawsze można powiedzieć, zapytać, pogadać. Jeżeli nie, to powiedzieć wprost, że to nie działa, dziękuję i cześć.

    Kolejną rzeczą, która mnie wkurwiła i wkurwia do teraz, że w parę godzin po całym zajściu, mój telefon napierdala, bo każdy znajomy, każda znajoma, psiapsi itd, chce mi powiedzieć, że ŹLE postąpiłem. Że jak mogłem tak postąpić.
    Że trzeba usiąść i porozmawiać. Że to nic wielkiego. Że każdy popełnia błędy.
    Debile potrafią nawet dzwonić o 3 nad ranem by zapytać co się odjebało.

    Idę na siłownię się wyżyć.

    P.S. - czy naprawdę nie warto być wiernym?

    #zwiazki #logikarozowychpaskow #rozowepaski #zdrada #niebieskiepaski no i klasycznie #tfwnogf
    pokaż całość

    odpowiedzi (317)