Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    DZIEŃ 42/100

    Jedzie sobie chłop furmanką, zaprzęgniętą w jednego konia.
    Na wozie góra świeżo co ususzonego siana, a na stogu siedzi jego
    przyjaciel co mu w sianokosach pomagał i beztrosko sobie żuje źdźbło trawy.
    I tak powoli się wleczą poboczem drogi, kiedy nagle
    wyprzedza ich gość na Suzuki Bandit ale bez głowy.
    Jadą dalej i wyprzedza ich Kabriolet a tam siedzi para bez głowy.
    Chłop się tak zamyślił i krzyczy do przyjaciela:

    pokaż spoiler - Heniek! Popraw no bo się kosa poluzowała!


    #suchar #100dnisucharow
    pokaż całość

    odpowiedzi (53)

  • avatar

    Rodzina Huchthausens mieszkająca niedaleko Osterode am Harz ( centralne Niemcy ) jest najstarszą rodzina na świecie .Mieszkają w tej samej miejscowości od ponad ..3000 lat.Przed paroma laty archeolodzy znaleźli w pobliskiej jaskini oddalonej 2km od domu rodziny Huchthausens kości ludzkie z epoki brązu.Po pobraniu próbek DNA stwierdzono ze znalezione kości to przodkowie rodziny Huchthausens.

    Wprawdzie mój tag #ciekawostkizniemiec nie jest aż tak stary ale warty subowania . ( ͡º ͜ʖ͡º)

    https://www.noz.de/archiv/vermischtes/artikel/141497/vorfahren-von-niedersachsischer-familie-leben-seit-3000-jahren-am-gleichen-ort#gallery&0&0&141497

    #ciekawostkihistoryczne pozwolę sobie wstawić --) #gruparatowaniapoziomu
    pokaż całość

    odpowiedzi (28)

  • avatar

    Przeklejam z pewnej grupki ostrzeżenie dla #rozowepaski z #warszawa
    "W sumie nie wiem od czego zacząć, więc streszczę całą sytuację od początku. Jakieś pół roku temu zaczepił mnie jakiś chłopak nad Wisłą z takim tekstem: „hej, wybacz ze ci chwilę zajmę ale dwa tygodnie temu widziałem cię nad Wisłą, w poniedziałek widziałem cię o 9:03 na Wierzbnie, a teraz cię widzę 3 raz więc już musiałem zagadać”
    Wydało mi się to w chuj creepy że pamięta dokładną godzinę, w której mnie widział, ale po prostu powiedziałam że nie jestem zainteresowana, mam chłopaka i takie tam, po prostu coś żeby się odczepił. W końcu przestał za mną iść, ale jakieś 2-3 miesiące temu spotkałam go po raz kolejny, na początku nie ogarnęłam kto to, ale później sobie przypomniałam i zaczęłam zgrywać głupa, że z kimś mnie pomylił i w ogóle, ale nie chciał się odczepić, powiedział że „jestem taka wyjątkowa że z nikim by mnie nie pomylił”. Z miesiąc temu znowu go spotkałam ale skończyło się na gapieniu się na mnie. Dziś poszłam na uczelnię załatwić coś w dziekanacie i zgadnijcie kogo spotkałam. Tak, właśnie jego. Zachowywał się jakbyśmy byli jakimiś długoletnimi przyjaciółmi i wielce ucieszony mowi do mnie „co za spotkanie, cześć Karolina!”. Powiedziałam żeby się odjebal ode mnie bo to nie jest już nawet zabawne i spanikowana wyszłam stamtąd, godzinę wracałam do domu bo dostałam w chuj ogromnego ataku paniki."
    pokaż całość

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    odpowiedzi (115)