•  

    149031 - 351 = 148680

    O trzy dni przyśpieszona trasa urodzinowa.

    Pierwotnie planowana na środę 16 maja, ale raz, że @metaxy oddaje wtedy rower do serwisu przed wyprawą (a jechanie takiej trasy na starym BH z pękniętą rama raczej nie byłoby zbyt mądre), a dwa, że prognozy pogody na ten tydzień nie zapowiadają się optymistycznie. Plusem też niewątpliwie był skład, bo zamiast we dwóch, jechaliśmy w sześciu.

    Tak więc pobudka o 4.00 nad ranem, ale niespecjalnie mnie to ruszyło, bo i tak przez cały tydzień wstawałem o podobnej godzinie do pracy. Kawa, nieśpieszne śniadanie i o 5.30 wyjeżdżam. Aż do Skawiny lecę DK 44. Normalnie bym się na to nie zdecydował, ale o tej porze ruch jest znikomy. Ekipę #rowerowykrakow spotykam w Świątnikach Górnych, a jadą w składzie: @metaxy, @Cymerek, @38kemor, @ToroToro i Radek.

    @38kemor niestety dosyć szybko się z nami żegna, bo czas pozwala mu tylko na setkę. Przez kolejne 60 km jedziemy więc w pięciu. W Tymowej z kolei opuszcza nas Radek, który powrót zaplanował sobie północną stroną, a my rozpoczynamy bardzo fajny podjazd składający się z kilkunastu serpentyn. Na mapie wygląda niczym naciągnięta sprężynka.

    Zapora na jeziorze Rożnowskim była obowiązkowym punktem programy tej trasy. Robimy fotki i można ruszać na poszukiwania otwartego sklepu, bo w bidonach zaczyna już wysychać, a i jakaś cola z lodzikiem też by siadły.

    Jeszcze tylko jeden większy podjazd i już jesteśmy w Nowym Sączu, gdzie od razu kierujemy się do naszej ulubionej jadłodajni. Niedawno widziałem na głównej wysoko plusowany komentarz, że jedzenie z McD wcale nie jest gorszej jakości niż to z marketów, a może i nawet lepsze, bo używają najwyższej jakości składników. Uspokojony tym faktem zjadłem trzy cheeseburgery i dwie porcje frytek.

    Wyjeżdżając z miasta zahaczamy jeszcze o rynek, a przez następne 45 km mentalnie przygotowujemy się już na podjazd w Laskowej, uznawany za jeden z najtrudniejszych w Polsce i chyba najbardziej stromy. Niecałe 900 metrów ze średnim nachyleniem 19% mówi samo za siebie.
    @metaxy i @Cymerek byli tam w zeszłym roku, więc wiedzieli czego się spodziewać. Podjazd już w zasadzie od pierwszych metrów atakuje tak mocnymi procentami, że trzeba wręcz leżeć na kierownicy, żeby nie podniosło przedniego koła. Dzielnie walczyłem na przełożeniu 34x28, trzymając się zaraz za Rafałem, ale musiałem poddać ostatnie 200 metrów po tym jak kadencja spadła mi poniżej 40 obrotów i po prostu nie dałem rady już tego przepchnąć. A samo pchanie roweru pod taką górę też jest niezłym wyzwaniem i nawet nie było dużo wolniej niż jazda :D
    Zdecydowanie trzeba tam następnym razem pojechać zaopatrzonym w kasetę 32t i bardziej na świeżo, a nie z 220 km w nogach.

    Kawałek za Tymbarkiem zarządzamy sobie ostatnią przerwę na tankowanie i colę. Żegnamy się w Myślenicach. Krakusy na północ, a ja na zachód przez Lanckoronę (nowy asfalt na serpentynach!) i Wadowice. Choć nogi nie kręciły już tak ochoczo na podjazdach, to i tak wracało się nieźle z lekkim wiatrem w plecy.

    350 km i 4200 metrów przewyższeń, czyli w cyferkach trasa bardzo podobna do maratonu Tour de Silesia, w którym będę startował za 2 tygodnie. Jeśli uda się go przejechać w mniej więcej takim samym czasie, to będę bardzo zadowolony.

    #mortalszosuje - moje relacje z dłuższych przejazdów

    #rowerowyrownik #szosa #wykopcanyonclub #100km #200km #300km (nr 3)

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: Rożnów.jpg

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Podobno nie można chlać na #wykopparty kiedy ma się kota. Można, ale trzeba wrócić, żeby dać mu żreć. To się nazywa odpowiedzialność.
    #wy #pokazkota #koty

    odpowiedzi (45)

  • avatar

    #anonimowemirkowyznania
    Witam drogie Mirki.
    Taka sytuacja, która miała w sumie nie ujrzeć światła dziennego.

    Jakieś 2 tygodnie temu zawitałem do jednego z klubów znajdujących się w #katowice którego nazwa zaczyna się na B. Zostałem tam napadnięty przez kilku pijanych kolesi i nic by w sumie się nie stało gdyby jeden z nich nie rozbił mi szklanki na głowie, a drugi nie pociął nożem. TAK NOŻEM.
    Panowie, którzy rzucili się na mnie (powód? wyrywałem laske jednego z nich, co oczywiście jest nieprawdą, po prostu tańczyłem gdzieś w pobliżu, a nawet gdyby to nie oblikuje do takich wyczynów), bili nawet ochroniarzy, którzy "próbowali mi pomóc". Zanim jakiś pro elo koks z mirko napisze mi ze moglem sie nie dać, niech sam stanie przeciwko 5 najebanym kolesiom i wyjdzie bez szwanku.
    Oczywiście pogotowie (krwawienie dość mocne, mam wypis, jeśli ktoś chce to wrzucę zdjęcie), policja. Na moment zdarzenia uznałem że nie do końca wiem co się stało, przez to że zostało uderzony szklanką w głowę i dość obwicie pobity to nie będę składał żadnego zawiadomienia.
    Ogólnie sprawę sobie odpuściłem jako że nie chciałem tracić czasu, robić problemów sobie + klub w którym byłem 3 czy 4 razy wcześniej był w porządku.
    Jednak dziś po około dwóch tygodniach przychodzę na miejsce ze znajomymi z dośc dalekich stron i zostaje wyproszony na wejściu przez ochroniarza (dośc kulturalnie o dziwo), a potem przez panią sprzedającą bilety (tutaj mniej kulturalnie), z argumentem "po ostatniej akcji Cie nie wpuszczam". Od Pani usłyszałem gorsze słowa, ale lepiej nie cytować.

    Tak tej sprawy zostawić nie mogę, zostałem tam pobity (z wypisu z pogotowia mam wypisane iż zostałem zaatakowany nożem) i po jakimś czasie TO JA NIE MOGĘ WEJŚĆ DO KLUBU.

    Normalnie pewnie sprawę bym ostatecznie olał, stało się, ale takiego traktowania nie przepuszczę. Nie robiłem żadnych problemów klubowi, nawet nie wspomniałem nazwy zeznając na policji, a tu takie coś. Co mogę zrobić? Gdzie się udać? Nie popuszczę tego.

    #anonimowemirkowyznania

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy studenckie - bogata oferta przez cały rok
    pokaż całość

    odpowiedzi (35)

  • odpowiedzi (8)