•  

    Test pianki: Dlaczego nie warto okłamywać dzieci
    Jak okłamywanie dzieci może zaszkodzić ich psychice i rozwojowi? Pokazuje to "test pianki", czyli eksperyment psychologiczny ukazujący zdolność dzieci do odłożenia gratyfikacji.

    Znalezisko: https://www.wykop.pl/link/4323291/test-pianki-dlaczego-nie-warto-oklamywac-dzieci/

    #gruparatowaniapoziomu #wojnaidei #psychologia #ciekawostki #nauka #kultura

    źródło: youtube.com

    •  

      @wojna_idei: Fascynujące jest to, że to jeden z najlepszych testów psychologicznych jakie istnieją. Ma bardzo dużą wartość predykcyjną.

    •  

      @wojna_idei: Moim zdaniem to zbyt łatwe wyciąganie wniosków.

      Wiemy tylko tyle, że istnieje korelacja między wynikami w dzieciństwie a w późniejszym okresie. Drugi eksperyment bada tylko chwilowy wzrost jednej zmiennej, tj. ile dziecko czeka x minut po złamanej obietnicy. Może to być bardzo chwilowy efekt (ale wcale nie musi! po prostu eksperyment w żaden sposób tego nie dowodzi).

      Równie dobrze może być tak, że dziecko mając dzieciństwo przewidywalne totalnie nie odnajdzie się w świecie, w którym nie zawsze składane obietnice są dotrzymywane.

      Poza tym ile człowiek w czasie dzieciństwa otrzymuje obietnic? Od rówieśników, rodziców, dziadków, nauczycieli, ciotek, a nawet reklam.

      Zróbmy analogiczny eksperyment (tym razem myślowy, ale z wynikami równie przewidywalnymi jak ten drugi zaprezentowany): zawieźmy dziecko przed jakieś super miejsce (Legoland/park rozrywki cokolwiek). Ale powiedzmy mu, że tam nie pójdziemy. I sprawdźmy, czy będzie potrafił powstrzymać się przed zjedzeniem pianki. Prawdopodobnie także zanotujemy wzrost natychmiastowych zjedzeń pianki. Czy to oznacza, że nie możemy dziecku odmawiać?

      Albo idąc dalej: każmy się dziecku uczyć przez godzinę. A potem sprawdźmy czy zje podstawioną piankę, czy jednak poczeka na drugą. Też prawdopodobnie więcej dzieci zje od razu, chociażby dlatego, że będą chcieli sobie wynagrodzić w tym przypadku - długi czas nauki, w pierwszym - brak pójścia tam gdzie chcą. Czy wniosek powinien być z tego taki, że nie powinniśmy wymagać nauki od dzieci?

      Czy dorośli nie nagradzają siebie, także w najbardziej absurdalnych sytuacjach? (zjem coś słodkiego, bo w pracy coś się stało niefajnego).

      Być może za tym, że dzieci powstrzymują się od jedzenia pianek i lepszym wynikom w przyszłości, stoi jakiś czynnik genetyczny, którego nie jesteśmy w stanie długoterminowo modyfikować, a jedynie chwilowo, jak w eksperymencie z filmu, czy w dwóch moich eksperymentach myślowych.

      Oczywiście w całym moim poście chodzi głównie o fragment 2:49 "to znaczy, że cecha (...) może zostać wytrenowana". Ten eksperyment tego nie dowodzi, choć daje podstawy do dalszych (długoterminowych jak te pierwotne) badań. Choć byłyby one bardzo trudne, może nawet niemożliwe.

      Jeszcze nie mam dzieci, ale gdybym je miał starałbym się je uczyć, że nie zawsze obietnica może zostać spełniona. Choćby ze względu czynników losowych. A już tym bardziej próbowałbym uzmysłowić, że ryzyko jest inne w każdej sprawie i zależne od osoby, która je składa. Nie możemy uczyć dziecka, że świat jest prosty, łatwy i zawsze przyjazny, gdy tak nie jest.

Gorące dyskusje ostatnie 12h