Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • odpowiedzi (20)

  • avatar

    Ja pierdole, wczoraj przeżyłem załamanie. Nie sądziłem, że facet jest w stanie przez babe aż tak sie poniżyć i dać sobie wejść na głowe.

    Razem z kumplem byliśmy u innego kumpla. Ma on taką kanciape w kamienicy gdzie sobie gramy na gitarkach, palimy blanciki itp. Piętro niżej jest jego mieszkanie, w którym mieszka ze swoją przyszłą żoną (za kilka mcy ślub). Dawno sie nie widzieliśmy i tak sobie heheszkowaliśmy, paliliśmy gibona, piwko no i ogólnie elegancko, sam ten ziomek zaproponował. 22:00, dzwoni jego dziewczyna kiedy wraca, bo chce iść spać. On mówi, że niedługo, dawno sie z nami nie widział, chce pogadać z kumplami. Spoko. Po pół godziny przyszła na kontrole, wbija, postała z nami chwile, też heheszki, pełen luz. Przed 23 kolejny telefon kiedy będzie, no dobra, zaraz. Po 23 wpada policja. Materiału już nie mieliśmy więc bez przypału ale poszedł donos, że jesteśmy za głośno (byliśmy cicho). Przypadkowo sie wystrzelali, że donos złożyła owa pani jego dziewczyna :) pewnie myślała, że zostanie anonimowa i idiotka chora była, że po kilku miesiacach gosc chcial dluzej z nami posiedzieć. Jak trzeba być spierdolonym żeby nasłać policje na wlasnego chlopaka do tego ryzykujac, ze moze mial gdzies jeszcze materiał i by go zgarneli razem z nami. A, ziomek też jest przegrany, bo grzecznie pod bucikiem wrócił do domu. Koniec #niecoolstory #truestory #niepasta #logikarozowychpaskow pokaż całość

    odpowiedzi (26)

  • odpowiedzi (7)