•  

    Błędem nowicjusza jest niedocenianie niepełnosprawnych podczas walki. Wielu spośród nas spojrzy na osobę na wózku i pomyśli: „Jak niby ma mnie pokonać kaleka?”. Myślisz, że wystarczy wetknąć jakiś kij pomiędzy koła i gdy wózek będzie unieruchomiony z łatwością wyprowadzisz perfekcyjny kop z półobrotu prosto w twarz przeciwnika? GÓWNO PRAWDA. Górna połowa ciała takich ludzi wygląda jakby wyszła spod dłuta antycznego rzeźbiarza. To naukowo udowodnione, że ok. 85% inwalidów na wózkach potrafi gołymi rękoma rozerwać konia. „Zajdę więc go od tyłu” myślisz. GÓWNO PRAWDA. Drobnym skinieniem nadgarstka koła jego wózka obrócą się ku tobie z ponaddźwiękową prędkością (niby skąd czasem możesz usłyszeć te grzmoty mimo ładnej pogody). Ups, teraz to oni są za tobą. A co to za dziwny przedmiot w ich ręku? Ups, to chyba twój kręgosłup. Czyżbyś tego nie zauważył? W sumie możliwe, w końcu lol, jesteś martwy. Czemu? BO WŁAŚNIE CI ZAJEBALI KRĘGOSŁUP. Teraz mogą nim zastąp swój, nieco mniej użyteczny i odejść, nie odjechać w pokoju. Zajebista robota. Jakby już wcześniej nie byli niezniszczalni. Miejmy nadzieję, że w obliczu zwycięstwa okażą oni nieco łaski...

    #niepelnosprawni #pasta

    Gorące dyskusje ostatnie 12h

    • avatar

      ROZSTRZYGNIĘCIE
      Dwa lata temu w tym wpisie mówiłem że zawołam plusujących - i tak robię. Werdykt jest taki, że jednak większośc flagowców największych marek (xiaomi, huawei, apple, samsung) NIE MA gniazdna mini-jack. Co prawda nie jest to jedyne stosowane rozwiązanie, ale wśród flagowców najpopularniejszych marek widać że moda się utrzymała ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      no może oprócz samsunga

      miłego dnia
      pokaż całość

      odpowiedzi (105)

    • odpowiedzi (16)

    • avatar

      DZIEŃ 12/100

      Pewien iluzjonista pracował na statku wycieczkowym na Karaibach.
      Widownia się zmieniała, więc tydzień po tygodniu pokazywał te same sztuczki.
      Jedynym problemem była papuga kapitana, która oglądała te numery tak długo,
      że powoli zaczynała rozumieć, na czym polegają.
      Raz zaczęła wołać w czasie pokazu: "Patrzcie! To nie ten sam kapelusz!", "Patrzcie! Chowa kwiaty pod stół!"
      Magik był wściekły, ale nie mógł nic zrobić, bo jednak była to papuga kapitana.
      Pewnej nocy statek zderzył się z innym i zatonął.
      Magik ocknął się sam, dryfujący na kawałku drewna, na którym siedziała również papuga.
      Oboje się nienawidzili, więc nie odzywali się do siebie słowem.
      I tak mijał dzień za dniem. Po tygodniu papuga wreszcie mówi:

      pokaż spoiler - Dobra! Poddaję się! Gdzie jest statek?!


      #suchar #100dnisucharow
      pokaż całość

      odpowiedzi (78)