•  

    Tfw przez jeden mały pyłek tracisz zmysł węchu i wzroku, bo masz tak zatkany nos, że nic nie czujesz i przez cały czas swędzą cię oczy, więc ciągle je trzesz ( ͡° ʖ̯ ͡°) tak w ogóle to ciekawe co myśli sobie mój rozmówca jak nagle w trakcie rozmowy zaczynam przez parę minut trzeć oczy jak szalona, robiąc przy tym jakieś dziwne miny ehhhhhh dlaczego nie mogę być normalna (╥﹏╥) #alergia

    •  

      @Idesiku_Nago: niestety jest nas wielu... Spokojnie...

    •  

      @Idesiku_Nago: Telfexo 180 mg + Flixonase i po tygodniu zapomnisz o alergii.

    •  

      @Idesiku_Nago ja mam zmiany luszcycowe na tylku. Czasem jak mi sie łuska z naskorka zrobi to swedzi strasznie. Czuj ból jak mam chęć sie podrapać a ludzie patrza. Najlepiej wlozyl bym reke w majty i do dziela ( ಠ_ಠ)( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      @Idesiku_Nago: I tak najgorsze jest łaskotanie z tyłu podniebienia... Nie można nawet potrzeć ani podrapać, tylko chrząkać jak pojeb dla chwilowej ulgi! (╯°□°)╯︵ ┻━┻

    •  

      @greg1dime: taaaak Jezu to jest absolutnie najgorsze, bo z tym najciężej coś zrobić

    •  

      @Idesiku_Nago: mam to samo (╥﹏╥) iu nie tylko ja w pracy jak się okazuje, jest nas więcej

    •  

      @Obserwator_z_ramienia_ONZ: Flixonase niestety tak, przesiadłem się na niego z Buderhinu i zdecydowanie na plus. Telfexo można zastąpić droższym bezreceptowym zamiennikiem - dostępnym w dawce 120 mg - Allegra.

    •  

      @Idesiku_Nago ja wczoraj wieczorem nagle obie dziury 100% zapchane, litry wody z nosa i ten upał...

    •  

      @Vader-Poland: a jakieś inne pomysły niż Allegra? 2,3 lata temu działała bez zarzutu, od razu, a jakoś w tym roku mam combo za wszystkie lata bez alergii, dzisiaj wziąłem dwie tabletki Allegry, a z nosa nadal cieknie... ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      @qqhd: U mnie zaczęło działać po dobie. Rano wziąłem 120 mg, wieczorem 120 mg i na następny dzień po porannym 120 mg było już akceptowalnie.
      Aktualnie pylą trawy, będą pyliły do końca czerwca, więc musimy uzbroić się w cierpliwość.
      Tak czy siak uważaj na śluzówkę nosa. Ja po takim maratonie cieknącego nosa musiałem włączyć Flixonase bo mój nos nie chciał się samodzielnie zregenerować.
      Ale u mnie alergia atakuje jednocześnie nos, oczy, mózg itd.

    •  

      @Vader-Poland: Ja mam w miarę szczęście, gdyż tylko nos. Ale za to przez tydzień miałem tak zaschnięte wargi, kąciki ust przez to, że każda próba zjedzenia czegoś była równoznaczna z pęknięciami już zaschniętej tam krwi i kolejnymi ranami.

    •  

      @qqhd: Z doświadczenia wiem, że co 2-3 lata muszę zmienić lek na inny, bo przestaje być skuteczny.

    •  

      @greg1dime: po 2-4 latach powinieneś być już zdrowy.

    •  

      @DOgi: No co Ty, to tylko łagodzi objawy, ale planuję zacząć odczulanie w tym roku, to może za 2-4 lata faktycznie przejdzie.

    •  

      @DOgi: Serio, ja od 20lat zmagam się z allergią w miejszym lub większym stopniu. Tego sie nie da wyleczyć, mozna tylko załagodzić.

    •  

      @greg1dime: chuja tam zdrowy, 4 lata i jakieś 2 tysiące na szczepionki poszły w piździec, a ja jak umierałam tak umieram.. najpierw katowali mnie jakimiś doustnymi szczepionkami w kropelkach, nie daj się przypadkiem na to namówić, cała morda spuchnięta, nie mówiąc już o tym jak wszystko swędziało.
      Ja codziennie rano i wieczorem Telfast 180, przetestowałam już chyba wszytsko co jest dostępne na rynku i tylko to jakoś daje radę jeszcze. Drodzy mirkoalergicy, jak żyć (╯︵╰,)

    •  

      @DOgi: Nie wiedziałem, że teraz takie cuda są, muszę doczytać, bo brzmi interesująco.

      @dmnkv: No właśnie czasami ponoć takie odczulanie ma odwrotny skutek, dlatego z tym zawsze zwlekałem, bo bez lekarstw nie da się żyć przez pół roku, a po tych lekach, które próbowałem zawsze jestem przyćmiony i senny.

    •  

      Miałem reakcje alergiczne w pełnym tego słowa znaczeniu na pyłki traw przez dobre 10 lat życia, od 10 roku do 20 roku. Brałem różne lekki antyhistaminowe (bez recept), pomagały tylko doraźnie, a jeśli stężenie pyłków było ekstremalnie wysokie (sucho, gorąco, lekki wiatr - każdy alergik zna kombinacje) nie pomagały w ogóle. Nauczyłem się w końcu po prostu unikać dni na zewnątrz w taką pogodę, nosić ciągle okulary i generalnie nie wsadzać łap do oczu (na rękach też zostaje dużo pyłku, zamknięte koło kiedy trze się oczy). Znałem też i ludzi, którzy brali leki na receptę lub zdecydowali się na odczulanie.

      Po pierwsze, chyba wszystkie leki antyhistaminowe przekraczają barierę krew-mózg. Co bierzesz teraz z tym raczej Twoje ciało już nie rozstanie się do końca życia. Po drugie, ogólne osłabienie organizmu, pamiętam że zdarzyło mi się wypić niewielkie ilości alkoholu (patrz jedno piwo) przynajmniej parę razy kiedy brałem te leki i ... jest to tragiczny pomysł, bania jak po 300ml wódki. Osobiście czułem się ciągle zmęczony, przytłumiony z tendencja do powracających bóli głowy. W życiu nie wsiadłbym do samochodu po tych lekach, z czystej odpowiedzialności.

      Wyleczyłem się w końcu połączeniem dwóch rzeczy. Drastyczna zmianą diety - odrzucenie jakiegokolwiek przetworzonego żarcia np. słodycze czy 95% rzeczy które można kupić w kolorowych opakowaniach, przerzucenie się na stałą zrównoważoną dietę złożoną z produktów wyższej jakości. Przestałem w 100% jeść pieczywo - niezależnie jakie - oraz większość pozostałych produktów pochodzenia roślinnego jak np. nasiona słonecznika etc. Mięso, owoce i warzywa, sporadycznie łamiąc zasadę roślinnego pochodzenia i jedząc ciemny ryż/kasze. Dodatkowo, i tutaj już jest kwestia researchu na własną rękę (szczególnie że na Ciebie to może działać inaczej), ponieważ przechodziłem ten proces jakoś z ponad 5 lat temu nie pamiętam dokładnie, ale bodajże napar z bratka i pokrzywy robi cuda i jest zdecydowanie prostszy i tańszy niż farmaceutyki.

      Po roku nie pamiętałem że miałem jakiekolwiek uczulenie, teraz ciągle widzę zapłakane dzieciaki na ulicy i przypominam sobie, że też przez to przechodziłem, w najgorszych momentach bywałem bardzo blisko omdleniom z racji braku możliwości dostarczania wystarczającej ilości powietrza przez zatkane górne drogi oddechowe.

      Ogólnie wydaje mi się, że zmiana diety jest kluczowa :)

      +: s...................u