Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • odpowiedzi (24)

  • avatar

    #anonimowemirkowyznania
    Miałem serdecznego przyjaciela. Mój przyjaciel był mi naprawdę bliski, jak brat. Kilka miesięcy temu wpadł on w poważne kłopoty. Stracił dosłownie wszystko łącznie z mieszkaniem.
    Ponieważ zawsze byliśmy sobie bliscy przygarnąłem go chwilowo do siebie, dosłownie przyprowadziłem go z ulicy. W tym momencie powodziło mi się świetnie, więc mogłem sobie pozwolić na utrzymanie jeszcze jednej osoby na kilka nocy, w końcu przyjaźń swoje prawa ma. Dałem mu wszystko co potrzebował, wiarę, spokój, użyczyłem mu samochód, kupiłem mu nawet gitarę, bo wiem że z całego dobytku za nią tęsknił najbardziej.
    Jednak to co zrobił coś we mnie zabiło. Przyłapałem go z moją żoną. Po jego minie widziałem, że nie wiedział co ze sobą zrobić. Chciałby się rozpłynąć, uciec, gdzie się da.
    Wyrzuciłem go z domu. To było jakiś tydzień temu. Od innego znajomego (spotkał go przypadkiem), wiem że teraz ciągle pije wino, pije aż do dna. Siedzi nocami po knajpach i próżno czeka dnia. Jak sam mówi, nie może spać spokojnie, bo przyjaźni prawa zna i wie że je złamał.
    Nie wiem co robić. Jak wyrazić to, co czuję jak wytłumaczyć, czym jest dla mnie przyjaźń ta. A raczej była. Nie rozmawiałem z nim od tamtej pory.
    Nie rozmawiałem też z żoną, mijamy się w ciszy. Nie wiem co robić, ani co myśleć.

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Nie siedź w domu w ferie i w wakacje
    pokaż całość

    odpowiedzi (25)

  • avatar

    Ależ mnie wkurwiają dzisiejsi „mężczyźni”.
    Wsiadam dziś do pociągu, pytam gościa czy miejsce obok niego jest wolne, a ten mruczy coś pod nosem niezrozumiałego. Już czuję, że spierdoks, a koszulka z Gwiezdych Wojen i opaska z WOŚP na nadgarstku to potwierdza.
    Dobra zajmuję miejsce. Mam ze sobą małą walizkę, którą próbuję wrzucić na półkę. W sumie nie jest taka ciężka, ale 161cm here i nie sięgam.
    Facet wszystko widzi i robi wielkie NIC. Musiałam go poprosić o pomoc i ok, pomógł, no ale ludzie. Jak widzę, źe ktoś ma problem to mu pomagam a nie czekam na zbawienie, a już szczególnie gdy ma się 180cm/80kg.

    I wiem, zaraz pojawią się komentarze o tym, że mamy równouprawnienie, więc od razu mówię - równość wobec prawa nie ma nic do bycia uprzejmym.

    #zalesie #logikaniebieskichpaskow #logikarozowychpaskow #niebieskiepaski #rozowepaski #pkp #pociagi
    pokaż całość

    odpowiedzi (130)