•  

    84279 - 370 - 233 - 103 = 83573

    Czwartek
    Start wyprawy @metaxy "dookoła" Polski jak zawsze zaczyna się do Warszawy. W tamtym roku towarzyszyłem i w tym roku też postanowiłem, chociaż @metaxy nie ułatwił zadania, bo wyznaczona trasa przebiegała dalej od Łodzi niż w roku ubiegłym. A więc wyjazd o 3 rano z Łodzi by samotnie przejechać ponad 150 kilometrów, przez Tomaszów Mazowiecki, Opoczno i Końskie, w okolice Skarżyska Kamiennej. Na szczęście wszystko szło bez problemów i do Suchedniowa, gdzie planowany był postój w najlepszej restauracji dla kolarzy, czyli McDonaldzie, dotarłem przed ekipą z Krakowa, więc mogłem się powoli toczyć w ich kierunków obserwując tracking na #endomondo. Oczywiście spotkania z @metaxy na trasie nie zaczynają się od cześć, a od sprintu powyżej 40 km/h - tak było w tamtym roku i tak było teraz.
    Docieramy do McDonalda gdzie w końcu można się przywitać i poznać nowe osoby - a peleton w tym roku okazała się naprawdę okazały - było ponad 20 osób. Gdy wszyscy się posilili ruszyliśmy dalej z krótkimi przerwami na stacjach w celach uzupełnienia bidonów. Za Radomiem podczas jednego z takich postojów dojeżdża #szosowawarszawa w składzie @masash, @mikkeler, @oskar1100, @theDOG i @tytyrytek. Ruszamy dalej do Warki gdzie czeka @rdza - po krótkim postoju lecimy już bez postojów do Warszawy by zdążyć na pociągi. Po drodze w okolicach Gassów dołącza jeszcze @negrobella - szczerze powiedziawszy nie wiem o co chodzi z tymi zachwytami z Gassami. Szybki przejazd ulicami przez Warszawę i docieramy pod Pałac Kultury. Udało się bez problemów zdążyć na pociągi.
    Pozdrawiam wszystkich z #rowerowykrakow @metaxy, @Cymerek, @wspodnicynamtb, @banan77 @mihal34 @Wilier @pe__pe @Mortal84 oraz @baczy i @mosci_K - na pewno wszystkich nie wymieniłem za co przepraszam pominiętych.
    Powrót pociągiem i około 22 melduję się w domu.
    Rekord życiowy poprawiony o ponad 80 kilometrów, a przy okazji rekordy życiowe w czasie przejazdu dla 50km, 50mil, 100km i 100mil.

    Piątek
    Start po 7 na dworzec Łódź Widzew by odebrać @Dewastators, który przyjechał pociągiem z Wrocławia, by potowarzyszyć chłopakom podczas ich wyprawy. Ruszamy przed 8 i planujemy przechwycić ekipę w Skierniewicach - czasu mamy dużo a @Dewastators chce zobaczyć trochę okolic, więc jedziemy bocznymi drogami po pagórkach zahaczając między innymi o kolejkę wąskotorową w Rogowie. W Skierniewicach mały postój na jedzenie i uzupełnienie zapasów i jako że mamy zapas czasu postanawiamy ruszyć do Bolimowa, gdzie czekamy na @metaxy. W sześcioosobowym składzie @metaxy @Mortal84 @Cymerek @mosci_K @Dewastators i ja ruszamy dalej fotografując po drodze parowóz i czołg w Skierniewicach, czołgi i samolot w Lipcach Reymontowskich i dalej przez Głowno, Stryków i Zgierz do Aleksandrowy, gdzie czekają pozostali z ekipy #rowerowalodz: @Zelazko_MPM @sargento i @sim_co. I takim 9 osobowym peletonem docieramy do Konstantynowa, gdzie chłopaki mają nocleg. @sim_co odprowadza @Dewastators na pociąg do Pabianic, @Zelazko_MPM towarzyszy @mosci_K do Lutomierska w jego drodze do domu, a ja z @sargento wracamy do Łodzi.

    Niedziela
    Wyjazd pociągiem o 5.21 do Kutna, by odprowadzić kawałek @Cymerek, który kończył wyprawę i wracał pociągiem z Warszawy do domu. Po 7.30 żegnam się z @metaxy i @Mortal84 i z @Cymerek ruszamy w kierunku Łowicza. Jechaliśmy spokojnym tempem +30km/h gadając i obserwując burzowe chmury po lewej strony. Jeszcze szybki postój w Maurzycach na zdjęcie z pierwszym na świecie spawanym moście stalowym i docieramy na Orlen w Łowiczu, gdzie łapie nas burza. Ponad godzinę musieliśmy przeczekać na stacji jak przestanie grzmieć i błyskać. Jako że czas naglił postanowiłem jechać już w kierunku domu pomimo deszczu, więc żegnam się z @Cymerek i ruszamy w swoje strony.
    I zaczął się koszmar - po zmianie kierunku wiatr który pomagał wcześniej zmienił się na #wmordewind, dodatkowo przez pierwsze 15 km padało, czasami też grad. Gdy przestało padać i udało się złapać jakiś rytm jechania złapałem kapcia przed samym Strykowem. Do wszystkich zainteresowanych - teraz opona jest założona zgodnie z kierunkiem ;) Później już tylko pagóreczki i melduję się zgodnie z zakładanym planem o 13.30 w domu na obiad.

    Jeszcze raz dzięki wszystkim za mój najlepszy rowerowy weekend w życiu - i liczę, że uda się chociaż z niektórymi spotkać w najbliższej przyszłości.

    P.S. chyba mogę dodać #jechalemzmetaxy

    600km w 2 dni

    #300km - numer 1
    #200km - numer 1
    #100km - numer 10

    #zaliczgmine - wpadło 31 nowych gmin

    W tym tygodniu to już 706km!
    #wykoptribanclub #rowerowyrownik #ruszlodz #100km #200km #300km #100km #200km #100km

    Wpis dodany za pomocą tego skryptu

    pokaż spoiler Najlepszy, bo darmowy
    Jest do wszystkiego więc... Jest dobry!
    Samo liczy, to chyba magia
    Skrypt się nie myli, to inni się mylą
    Będą z tego ładne wykresiki
    Powiedzcie mamie, powiedzcie babci, niech odejmują!

    źródło: YDXJ0245-01.jpeg

Gorące dyskusje ostatnie 12h