Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Od dziś film Projekt Lunik można oceniać na Filmwebie. Chciałem poprosić wszystkich, którzy widzieli go i mają tam konto o wystawienie swojej oceny (po wiadomościach od Was i odbiorze filmu wierze, że będą to głównie oceny pozytywne). Film ocenić można tutaj.

    Oceny są dość ważne, bo z tego co wiem często ilość osób które widziały film oraz ich odbiór jest brany pod uwagę przy okazji różnych nagród, festiwali, itp. Od czasu ostatniego zwycięztwa w GVA dostaliśmy nominację do OFFeliady w #gniezno (prawdopodobnie tam będę, więc może jakieś wykoppiwo) i podobno mamy dostać jakieś kolejne nominacje. Wiem, że film ma wiele braków pod kątem technicznym i ogólnie wiele dokumentów jest zrobionych lepiej, ale widziałem po niektórych naszych konkurentach, że mimo iż są to filmy zrobione dobrze to często są "o niczym" więc liczymy, że nadrobimy tematem :)

    Dopiero dziś będę w domu po swojej ponad 100 dniowej podróży (wracając zahaczyłem jeszcze o WykopParty w Poznaniu, chciałem podziękować wszystkim, których tam spotkałem i z którymi miałem okazję porozmawiać chociaż chwilę!). Wczoraj odebrałem nagrodę Grand Video Awards za Projek Lunik. Dzięki temu, że statuetce towarzyszy też nagroda finansowa (4k - jakieś podatki) pracę nad anglojęzyczną wersją przybrały tempa i myślę, że już w przyszłym miesiącu będziemy mogli wypuścić wersję z angielskim lektorem.

    Mam też małe ogłoszenie, z racji że w przyszłości chciałbym zrobić kolejny dokumentalny film (muszę do tego czasu trochę kilogramów zrzucić i poćwiczyć starcia bezpośrednie ( ͡° ͜ʖ ͡°) na wszelki wypadek) postanowiłem uruchomić tag, w którym będę informował co jakiś czas pisał na temat takich produkcji (nie będzie to często, więc może kolejny wpis dopiero za kilka miesięcy). Zapraszam do obserwowania #dokumentymg78

    #projektlunik
    pokaż całość

    odpowiedzi (64)

  • odpowiedzi (15)

  • avatar

    W mojej #pracbaza zdarzyła się, całkiem niedawno, zabawna(?) sytuacja. W czymś a'la biuro obsługi klienta (fakturowanie, umowy itp.) siedziała sobie młoda dziewczyna, stażystka, pracująca za jakieś tam niewielkie pieniądze (miałem z nią mało do czynienia, ale podobno kumata i sympatyczna). Koniec pierwszej umowy wypadał jej jakoś zaraz po wakacjach. Dziewczyna wiele razy pytała się przełożoną, czy będzie dla niej umowa, na ile może liczyć itp. Przełożona zbywała ją tekstami typu "spokojnie, będzie dobrze, damy radę".

    Pod koniec tegoż okresu kierowniczka przyszła do niej i oznajmiła, że jest dla niej umowa. No i tu szok, bo dziewczyna stwierdziła, że umowy nie podpisze, bo już ma inne plany - wyjazd za granicę. Nieśmiało rzuciła między wierszami, że miała dosyć niepewności i proszenia się, i umowy nawet nie zamierza oglądać, bo już się zobowiązała. W związku z czym idzie na pozostały urlop i po urlopie wróci załatwić formalności i fru na wyspy.

    Dziewczyna poszła na urlop, i wyszedł problem - w okresie wakacyjnym, kiedy młodsza część działu była na urlopie, w biurze zostały dwie stare Grażyny i ta właśnie młoda. I wtedy też, do programu do fakturowania weszła jakaś spora aktualizacja/nakładka, ponoć zajebiście istotna. Z rozmowy wyszło, że Grażyny na szkolenie nie poszły, bo po co im te komputry, i wysłały młodą. I od tamtej pory, młoda wszystko w tym programie robiła, Grażyny siedziały na dupie i piły kawę. Młoda sobie poszła i okazało się, że nikt programu do faktur nie kuma, także młodzi bo jest zupełnie inny niż poprzedni i każdy się boi dotykać, bo nie wiadomo jak poprawki nanosić na ewentualnie źle wystawioną fakturęXD

    Grażyny dostały opierdol, wykonawca stwierdził, że on szkolenie już robił i nie wie kiedy będzie mógł zrobić następne a instrukcji jako takiej nie stworzył XDD. No i wnioski - trzeba szybko demydż kontrol. Po kilku dniach młoda wróciła z urlopu pozabierać papiery z kadr i swoje graty z pokoju. Przyszła do pokoju i nawiązał się taki dialog:
    K(ierowniczka): O dzień dobry Pani Aniu, hihi, jaka Pani wypoczęta hihi (wazelina mocno)
    A(nia): No, dzień dobry, zabieram swoje rzeczy i już mnie nie ma.
    K: Noo, ale może by Pani przemyślała, bo wie Pani, tą umowę to mozna ponegocjować, stawkę podnieść...
    A: Ale już mówiłam, zobowiązałam się, wyjeżdżam za parę dni do Anglii, zresztą część moich rzeczy już tam pojechała.
    K: No... Trudno... Szkoda, takiego pracownika tracić, szkoda, bo wie Pani, tutaj z tym programem są problemy... No koleżanki sobie nie radzą, faktury zalegają...
    A: (olewcze milczenie)
    K: To ja Pani Aniu hihi miałabym taką prośbę do Pani... Bo ja już rozmawiałam z naszymi informatykami że by się tak dało... Jakby Pani była już w tej Anglii, to mogłaby coś Pani, hihi, wieczorem pomóc koleżankom w tym programie?

    Ania uśmiechnęła się serdecznie i odpowiedziała:

    pokaż spoiler Chyba Pani na głowę upadła


    Podniosła torbę ze swoimi rzeczami i wyszła.
    #pracbaza #logikarozowychpaskow #czujedobrzeczlowiek i chyba trochę #rozowykorposwiat
    pokaż całość

    odpowiedzi (82)