•  

    55022 - 88 - 75 = 54859

    Ekipa wykopowa z południa w swojej wyprawie po Polsce dotarła w moje wspaniałe rejony, to podjechałem się spotkać. Z @metaxy przejechałem przez 2 dni z ~75km, z @Mortal84 ... postałem chwilę pod sklepem, bo odbijał wcześniej na pociąg ¯\_(ツ)_/¯ Nie było okazji pogadać dłużej, ale mimo, że widzieliśmy się 1 raz, to tak czytając już przez kilka lat jego wpisy i opisy tras pod #rowerowyrownik, to miałem wrażenie, że już go wcześniej znałem ;)

    Dzisiaj dosyć deszczowa przejażdżka z @metaxy, no ale nie przeszkodziło to nam zwiedzić kilka fascynujących atrakcji w okolicznych gminach. Lekki fail z niedziałającymi, ruskimi bateriami, które podrzuciłem do licznika @metaxy, lekki fail z trasą, nie ogarnąłem, że aż takie roboty drogowe są w moim własnym mieście... No ale dalej, mimo deszczyku, bardzo przyjemnie się kręciło po wioseczkach.

    W tym tygodniu to już 163km!
    #rowerowyrownik #ruszmirko

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: i.imgur.com

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Trzy krótkie opowiastki z zagranicy, które w Polsce by się nie wydarzyły:

    1. Po przyjeździe do Irlandii i znalezieniu roboty potrzebowałem samochodu. Znalazłem ogłoszenie na jakiegoś rzęcha, dzwonie, umawiam się na jakimś TESCO parkingu, szybkie sprawdzenie - biorę, typek wyciąga dowód rejestracyjny i wypisuje dane na ostatniej stronie, po czym ją wyrywa i mi wręcza z kluczykami. Jeżdżę sobie do roboty już kilka dni, gdy w końcu zatrzymuje mnie Garda, pokazuje wyrwany papierek... - proszę jechać.
    Kilka dni później przychodzi koperta z urzędu z wnioskiem do wypisania. Na poczcie zero opłaty stempel "free post". Kolejne kilka dni przychodzi dowód rejestracyjny (tablice pozostały stare) i kolejny wniosek, na wszelki wypadek, gdyby nastąpiła jakaś pomyłka np w nazwisku.

    2. 2 kwietnia 2005r. Po całym dniu "zasuwania" w zieleni miejskiej w Holandii (dwa lata przed otwarciem granic dla pracowników z polski to stawki tam były że hoho) postanawiam z kumplem z pracy przejść się do coffeeshopu The Grass Company - jak mnie pamięć nie myli. Za 1,5 Euro kupiłem zapakowanego hermetycznie gibona wielkości i grubości takiej, że w Polsce pewnie z 5 by skręcili. Jaramy sobie całkowicie legalnie, pełna kultura, pepsi, alkoholu tam nie sprzedawali, ludzie grają na automatach, śmieją się... aż tu nagle zaczynają bić dzwony we wszystkich kościołach w Tilburgu. 21.37 ,wyszedłem, stoję, patrzę w niebo i mimo iż już od wtedy dawno ateistą byłem smutno się zrobiło. Wielki polak jednak był.

    3. Wracamy na zieloną wyspę. Po utracie roboty składam wniosek o zasiłek. Zaraz po tym żona znajduje lepszą robotę więc szybka wyprowadzka na drugi koniec Irlandii. Ja kilka miesięcy dorabiam na czarno, aż w końcu łapie legalną fajną robotę. Odbieram pocztę, a tam właścicielka poprzedniego naszego mieszkania odesłała nam naszą korespondencję. Przeglądam. "W celu dostania zasiłku proszę się zgłosić tam i tam w terminie pół roku wcześniej".
    No super sobie myślę. Ale idę z tym papierem do urzędu w nowym mieście, tłumacze pani z okienka co i jak, czekam, przychodzi urzędnik, zaprasza do biura, robi mi herbatę i pyta czy potrzebuje tłumacza. Wyjaśniam co i jak, pokazuje papier - proszę się nie martwić - słyszę. - Odezwiemy się.
    Mijają dwa tygodnie dostaje pismo by udać się na pocztę w celu odebrania zaległego zasiłku. Szybko poczta, miła pani mi kilka tys Euro do ręki wypłaca.

    Czwarta w bonusie historia bo mi się przypomniała.

    4. Pewien stary dobry kumpel Czech, wielki fan rege, dzwoni, ze będzie w Cieszynie. W sumie niedaleko to jadę. Siadamy na rynku w Czeskim Cieszynie on wyciąga blanta i jara. Ja już wtedy nie mogłem palić bo z lekami co łykałem THC dobrze się nie dogaduje. Więc tak siedzimy, on jara, podchodzi policjant:
    - przesiądźcie się dalej, żeby nie tak na widoku...
    ...i sobie poszedł.

    #ciekawostki #takaprawda #neuropa i chyba trochę #zalesie
    pokaż całość

    odpowiedzi (56)

  • avatar

    Siedzę sobie ostatnio na weselu obok dziewczyny z #podlasie, więc co by wyjść na człowieka obytego w świecie pytam ją uprzejmie "podać dla ciebie sałatkę", a ona spojrzała na mnie z namysłem i powiedziała "tak, podaj mi proszę".
    Oszukaliście mnie.

    #zalesie #gownowpis

    odpowiedzi (53)

  • avatar

    #anonimowemirkowyznania
    TL:DR Nie ufaj kobiecie, szczególnie jak ci mówi, że zatankuje samochód.

    Wzięła wczoraj wieczorem nasz jedyny, właściwie tylko mój samochód, bo nagła sytuacja zmusiła ją do pojechania do psiapsiółki którą tego samego dnia rzucił facet.
    Ja rano do zrobienia prawie 90km w jedną stronę. Jedyne o co prosiłem to żeby zatankowała samochód.

    Teraz jakie mi combo zafundowała. Z przyjaciółką wypiły wino więc wróciła taksówką samochód zostawiając pod domem psiapsiółki. To jeszcze nic zanim walnęły wino to pomogła jej przewieźć parę gratów do rodziców bo psiapsióła się wyprowadza od niebieskiego. Tak mi opowiadała. Ale to ja muszę dymać pół miasta taksówką po swój samochód, żeby jeszcze odkryć, że rezerwy wystarczyło na dojechanie do wyjazdu z parkingu osiedlowego a potem z kanistrem muszę zap.....ć po benzynę na stację taksówką żeby tylko podjechać na tankowanie i stracić godzinę po to by się spóźnić do pracy i dostać zjebę od szefa.

    Jak bym jeszcze dostał mandat za prędkość to chyba bym udusił różową. I teraz pierdolnięcie z przytupem, OBRAZIŁA się na mnie bo ją okrzyczałem, nosz k...a ona chyba zaraz dołączy do swojej przyjaciółki jako singielka.
    Ta jej przyjaciółka którą dobrze znam to jest dopiero typowa logika różowych, ja się jej facetowi zupełnie nie dziwię, że kopnął ją w tyłek. Jak dziś nie usłyszę choć odrobiny skruchy od swojej różowej i nie zamigocze tam iskra rozumu to autentycznie mówię jej, że ma się pakować i wyp...ć, nie zamierzam się z pustakiem męczyć całe życie i brać na klatę jej fanaberii.

    Ciśnienie najbardziej skoczyło mi po jej "no przecież nic takiego się nie stało", nosz k..a!

    #logikarozowychpaskow #zalesie

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Nie siedź w domu w ferie i w wakacje
    pokaż całość

    odpowiedzi (142)