Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    #anonimowemirkowyznania
    Witajcie, Czwarta część emocjonujących przygód kobiety bez rozumu i idioty bez oczu, zaczynamy.
    Poprzedni wpis. https://www.wykop.pl/wpis/32896209/anonimowemirkowyznania-w-nawiazaniu-do-tego-wpisu-/

    Wołam plusujących poprzedni wpis:

    pokaż spoiler @Tuptol, @Pawelvk, @kryienox, @hortu, @Centuri0n, @RR_Woda, @skybot, @monstergagarin, @Sehee, @helga-von-klusken, @zeus92, @golip, @Ow3n, @Prospero88, @NiebieskiePomarancze, @Bolczewski, @Jasiu780, @freejah, @neo_1995, @agio2010, @Djodak, @Arciszek, @Pojebion, @siemando, @lau_, @Operator_Pieca_Kaflowego, @File_not_found, @Ixiliam, @notoniewiem, @Greensie, @adriszy, @grzegorz-bak-104, @czerwona_herbata, @WybuchowyCzajnik, @Micho13, @Fin4l, @SirYabol, @kepa0, @Marcinox, @Lupusisko, @Tata_Dealera, @amidala, @Pisq, @mycat, @Majki93, @troglo_patol, @To-masz, @Leshak, @Pettev, @neskaaa7, @TenTemuATamtenTamtemu, @Boros, @psychku, @surival, @HighlandCattle, @kkk240, @Bart96, @Xurius, @Crea, @tempname0626, @Snejki, @Kris515, @ricco93, @TheAryX, @Bogdan23, @rs87, @alicjaxoxo, @Izaack, @tomekg0, @serilek, @eze_von_chiel, @Scyzorro83, @utlv_, @Arcziii, @ElManiure, @Jelonke, @wybrzeze_klatki_schodowej, @Reniferus, @Reezu, @danielolbrychski, @ogrim, @Male_kitku, @Shadou, @Goritz, @Major-Kajor-00jor, @Aiseq, @barto00, @bukem, @czuczek, @seriwreck, @Seamaster, @janek137, @Balack, @stolpin, @good_veneer, @gasu_kurobikari, @100piwdlapiotsza, @danek01, @tomzaw83, @Zihzy, @M2M6, @wilk132, @cwksfizu, @Peperoo, @SzlachcicPolny, @lubie_spac, @szuchal, @depmod, @witekwg, @MazurMD, @3ricCar7man, @alien256, @sakara, @qbiszon8, @Nowa-ja, @Esth, @czasem_troche_mi_sie_nudzi, @sypazrw, @nrtab, @dalkus1988, @krzysztoww, @Dol_Guldur, @Worsley, @m1a87z, @Madragor, @shenlon, @hipeq, @maffbuc, @reason, @PanFlips, @BenitoM, @Najzsuiram, @Wojtassw, @czarny288, @pelson96, @xxxxxxxxD, @mmws, @iRickGrimes, @Scare3byk, @arturb1922, @lukas2401, @kot2202, @sqim, @ku_bek, @WarsDman, @chkm8te, @Rruuddaa, @underworld, @KaenKania, @asadfd, @PeteGlorious, @FATHER_TIME, @Winry_Rockbell, @gryzli6, @Stefaniak91, @apanonar, @jaReckii4, @Limek, @Zooltan, @tellet, @papabless, @CzarnkowskiePiwo, @sebczan93, @kere, @jumbson, @Leorio3_3, @kumkumrere, @Pinek, @wykorro, @skiskap, @antonio09712, @Joze, @karolhh, @djbbl, @monox12, @rezyserzycia, @Apollo_Vermouth, @Siepa, @kacperlol11, @4rtu, @cale_zycie_drugi, @Krado, @karol-ligeza, @HaroRakeshHere, @pawliuczenko, @KrzyzaczeQ, @ciezkiprzekaz, @Lokharam, @Kocimir, @BladyJestem, @Haseoh, @Bobowicz, @Mobby, @EchoVirus, @AshesOfTheSun, @lol_cat, @Shmit, @kolekcjonerblaszanychszyb, @Paaai, @KIruko, @GeTxReZ, @marcin110987, @MatiHanys, @Paparappa, @pmichallo98, @Drzemka_w_cieniu_drzew, @raafiki, @arktos_na_plazy, @lsxol123, @notoriousmcgregor, @ippawel, @tieto, @Domisz, @sernik333, @BeznogiKastrat, @PanG, @Bulosiek, @szklarnik, @zjedzarbuza, @Cryolite, @granczos, @Mr_Swistak, @evilcozord, @Loren, @xVolR, @rosomaczysko, @far_away, @zajo22, @Wooferek, @nataliaby91, @lekkonieobecny, @brnek, @Tomaszowy, @poratujPan, @LokiLu, @ffly, @kurazjajami, @arcctgx, @RakNaWspak, @MAC-ias, @Anarchia96, @typowywykopek, @i_am_a_doctor, @wlochatybart, @dariaf93, @BulaGaming, @drrryn_drrryn, @fidel, @NiSziq, @MarkJ, @Mk19, @kaceha, @dzaku, @Owghard13, @Waffenek, @Azumix, @Laskolnikov, @drukarka, @Bichow, @Gr4barz, @grzelu666, @SlothPL, @rtg_, @Asgarddd, @kareneus, @LastSeason, @Blizz4rd, @hehehehempgru, @Minister_Braku_Kultury, @JasnahKholin, @admin_admin, @piaskun87, @SpawaczPolimeru, @calydzienkucam, @zdupydomordyzaur997, @atay, @kosmaty92, @Freddy_dilla, @ronbii, @alonsoxx, @aras-ilestam, @Politoksykoman, @Dzbanan, @Naiken, @Pawel4freak, @hiszpanski_konkwistador, @Anty_Chryst, @Kozak475, @Rang3r, @ananasowyFiflak, @ZaklinaczPomaranczy, @Leithain, @iRoX, @SpokojnyLudzik, @Century, @arkadiusz-siecinski, @biegne_bo_nogi_bolom, @zamore, @oscarus, @malinq, @samFTW, @Paula04, @QWRtaW5pV3lrb3B1VG9DaW90YUlDaHVq, @Mazuro26, @Wobbuffet, @WillyJamess, @mirko_KroKop, @efedrina, @KrowkaAtomowka, @MechanicznaPitaja, @aleks0814, @koniec1mprezy, @BeepBeep, @pieczarrek, @LarsOnsanger, @Kedarpl, @grzylen, @michalo1219, @fallenjudge, @Kabonn, @wagus1, @afe1, @zielu33, @Dapson, @kierv, @phalaenopsis, @PlackiChaosu, @Domis08

    Będzie trochę brudów z życia i aktualizacja sytuacji. Dziś spałem najgorzej od początku tej historii, może dlatego, że to się wreszcie dostaje do mojej świadomości. Namacalny brak jej obecności w moim życiu staje się faktem a wspólne mieszkanie nie ułatwia tego rozstania. Ale decyzja zapadła nie ma powrotu. Szczególnie gdy wczoraj wieczorem przygotowując się na kolejny wpis zacząłem sobie przypominać jej wszystkie debilizmy. Nie odezwała się od wczoraj, być może przyjedzie dziś o 19:00 z minionem...znaczy kolegą.

    Ledwo miesiąc po rozstaniu z poprzednią byłą, poznałem obecną antagonistkę historii mojego życia, miła przebojowa i uśmiechnięta no i do tego w pakiecie uroda. Czego więcej oczekiwać, wtedy jeszcze nie wiedziałem,że rozumu.
    Wiecie ten typ, szalona ale z uśmiechem, to tak na prawdę w jej przypadku definicja idiotki bez rozumu, teraz to wiem. W jej życiu nie było refleksji. Skończyła gównostudia, nie mam zamiaru pisać jaki kierunek, bo instant shitstorm, ale tam się dostaje papierek, że się było a potem nikt nic nie umie, z resztą niech o poziomie jej inteligencji świadczy fakt, że kiedyś mieliśmy "drobną" sprzeczkę o to, że słońce jest gwiazdą, znaczy się ja wiem ale ona się upierała, że nie. Przy tym tak broniła swojego stanowiska a ja nie ustępowałem, że doszło do kłótni. Dlaczego nie odpuściłem zapytacie, bo chciałem wlać trochę rozumu to tej durnej pały, żeby potem nie otwarła paszczy z takimi mądrościami wśród ludzi. Do dziś nie wiem czy wytłumaczyłem czy nie. A wiecie od czego strefa gazy nosi swoją nazwę? Bo tam gazują ludzi (badum tsss).

    Rok życia z nią był zajebisty, no jak prawie w każdym związku, wiecie: poznawanie swoich ciał, swoich zainteresowań, rozmowy, pitu pitu. Tyle, że jeszcze nie mieszkaliśmy razem bo ja wynajmowałem kawalerczynę inaczej tego nazwać nie można, gdyby mi nie zależało na godności karton na jakimś chodniku miałby podobny metraż. Postanowiłem coś zmienić w swoim, życiu i z głupa wysłałem CV do innej oddalonej o 90km firmy. Dostałem odpowiedź zaproszenie na rozmowę i dostałem pracę.
    Jak się mój status zmienił, zaproponowałem wspólne zamieszkanie bo mogłem coś wynająć. Wtedy z jej ust padło, że ona nie chce się tak daleko przeprowadzać. No więc wynająłem mieszkanie w obecnym miejscu i tak mieszkaliśmy razem rok a ja dojeżdżałem 90km dzień w dzień, 5 dni w tygodniu czasem 6. Zaczęło mi to doskwierać.
    Na moją propozycję by zmienić miejsce zamieszkania, wtedy już wiedziałem, że trzeba z nią delikatnie. Wpadła w euforię, no jasne przeprowadźmy się ale 40 kilometrów w drugą stronę, bliżej jej rodziców. Zacząłem się rozglądać po pokoju, czy nie ma gdzieś ukrytej kamery. Zacząłem podejrzewać, że w ciągu tego roku miała jakiś wylew i ośrodki w mózgu mają trudności w komunikacji stąd niedobory rozumu na większa niż zwykle skalę. No ale nie, gdzie tam jak ja się myliłem ona zaargumentowała to faktem takim: że ja przecież i tak dojeżdżam 90km do pracy to przecież 40 więcej nie zrobi mi różnicy. Jeszcze nagonkę zaczęła u swoich rodziców i u znajomych, że możemy przecież ale ja nie chcę prawie wyszło na to, że ja się chciałem przeprowadzić ale jak się dowiedziałem, że bliżej jej rodziców to odmówiłem czyli, że nie lubię przyszłych teściów.

    I tak dla spokoju ducha stwierdziłem, że pierdolę, zostajemy tu gdzie jesteśmy i będzie przynajmniej spokój, jej za to puściłem ściemnioną informację o niepewnej sytuacji firmy i że muszę się wstrzymać z wydatkami bo nie wiadomo jak się potoczy, łyknęła na szczęście i temat został wpieprzony do szuflady z nalepką "nie ruszać"

    Patelnie rozpierdolu. Tak mógłbym zatytułować opowiadanie o tym jak nieodpowiedni człowiek na nieodpowiednim miejscu z nieodpowiednimi narzędziami i z nieodpowiednim mózgiem napędza sprzedaż patelni teflonowych na świecie. Wiecie co jest głównym "know how" w używaniu patelni z teflonem? No, nie można na niej używać nieodpowiednich narzędzi czyli metalowych sztućców, noży widelców itp. No jakoś jej zakuta aczkolwiek ładna pała nie potrafiła tego zakodować. Powtarzałem tłumaczyłem, kupiłem zestaw szpatułek drewnianych, ni chuja. Ta patelnia więcej od niej rozumiała. Im więcej zdzierała teflonu tym więcej oleju trzeba było lać. Czara się przelała jak się jej coś przypaliło na patelni i dopierdoliła jej myjką metalową szorując jak by dostała wścieklizny. No to tego samego dnia pojechaliśmy po patelnię, ah byłbym zapomniał obraziła się jak się zapytałem, po co ją myła myjką metalową przecież to jest teflon (w głowie komentarz narratora "do kurwy nędzy"), a bo coś tam a bo nie schodziło a bo......

    Kupiliśmy nową patelnię, dostała instrukcję jak się obchodzić. Z tym, ze ja ponad 11 godzin dziennie spędzałem poza domem, to i rzadko jadałem obiady w domu, w tym czasie ona mogła się dowolnie pastwić nad AGD. Wracam po pracy do domu, robię herbatę otwieram szafkę by wyjąć kubek, widzę, że nowa patelnia ocieka na suszarce i rzuca mi się w oczy, że patelnia, która ma raptem 24 godziny, ma rysy i to nie tam jedną czy dwie, no kurwa jak by ktoś szlifierką drift po patelni robił, no miedzioryt polskich rzek i autostrad.
    Jak mnie kurwica wzięła, no ale jej rany po wczorajszym opierdolu jeszcze świeże, zagryzłem zęby kazałem jej się zbierać pojechaliśmy do sklepu. Cały czas miała wyraz twarzy ryby próbującej znaleźć wzór na liczby pierwsze, ja się nie odzywałem bo otwarcie ust skutkowałby wylaniem się takiej ilości gówna, że nie ma na świecie szambowozu który by to potem pozbierał. Wręczyłem jej i powiedziałem, masz to jest prezent dbaj o niego. W tym momencie była definicją "WTF" na wikipedii. Jej rozum nie łączył faktów nic a nic.

    2 patelnie w 24 godziny Mój życiowy rekord.

    Skaza na życiu, rysa na samochodzie. Pożyczanie jej samochodu powodowało u mnie nadciśnienie i syndrom niespokojnych nóg. Cokolwiek się stało ona niewinna, ale szantaż emocjonalny robił swoje, więc schemat się powtarzał. Odkryłem na samochodzie rysę, nie wróć, odkryłem na samochodzie ślad jakby pies z kolcami w dupie tarł nią o bok mojego auta. Jak myślicie winna czy nie, no oczywiście, że niewinna. Ona w tej scenie schodzi w obłoku mgły na chmurze ubrana w światło. Z uśmiechem gdy ptaki niosą jej wianek i mówi: " jam niewinna ". Nic w tym jej planie nie grało, nic a nic, no jeszcze się broniła tym, że to się mogło stać na parkingu w nocy. Taaaaaa samochód stał tuż obok chodnika stroną od której była rysa no i pies z kolcami w dupie musiałby mieć ją w kolorze błękitnym, bo taki lakier został na rysach. Ona wtedy cały dzień korzystała z samochodu a jak wróciła do domu to miała ten taki dziwny styl bycia, taki: co tam u ciebie, jak ci minął dzień mam ochotę na jakiś film "MOŻE BYĆ SCIENCE FICTION" Słowo klucz, bo nienawidziła tego gatunku. Mój wewnętrzny Rutkowski od razy połączył fakty, winna jak Komorowski zbrodni na języku Polskim. Ciche dni mode On. Nie uczyło to mojej pani odpowiedzialności za to uczyłem ją, że z wszystkiego można się w życiu wykręcić: płaczem, zaprzeczaniem, proszeniem i ostatecznie fochem o zamykaniu przeprawy przez cipin dolny nie wspominam nawet.

    Fly Away- Lenny Dronitz. Żona znajomemu sprawiła zajebisty prezent, mianowicie drona, dziś sobie nie jestem w stanie przypomnieć nazwy, zbyt traumatyczne przeżycie. No ale utkwiła mi cena w głowie bo to ważne było z punktu widzenia mojego portfela. I dłuższej kwarantanny w cipinie dolnym. No więc znajomy testował drona i uczył się nim latać już przed swoimi urodzinami, bo jako zapalony fotograf hobbysta chciał się nam nie tylko pochwalić na urodzinach ale też zrobić jakieś fajne ujęcia i użyć sprzętu zgodnie z przeznaczeniem. Pokazał nam jakie dron ma funkcje oraz, że zaprogramował mu szybki start. Po wciśnięciu guzika dron dosłownie strzelał w powietrze na wysokość ponad 3m a potem ustawiał się na wysokości 2m i tak wisiał gotowy do innych poleceń. Porobił zdjęcia odłożył drona i sobie siedzimy, alkohol szumi, my pijemy kobiety piją. Wtem słychać wziuu! jeb! dup! trzask! i krzyki kobiet. No atak terrorystyczny jak nic, tylko jakie znaczenie strategiczne może mieć ogródek mojego znajomego? Zaraz się wszystko klaruje moja rzuca pilota na ziemię, co się stało jak się stało? Milion pytań . Ta zaczyna ryczeć, zanosi się, ona nie chciała, nie wiedziała. To po ch...j to brałaś do ręki pomyślałem w pierwszym odruchu, no tak alkohol zrobił swoje to i odwaga się znalazła. Natomiast co się stało przedstawię wam niczym Wołoszański w sensacjach XX wieku.
    Tego dnia tuż po zachodzie słońca, ludzie siedzący na ogródku znajdującym się tuż obok domu właściciela drona jeszcze nie wiedzieli, że dzisiejszy dzień będzie tym w którym większość z nich nabierze lęku przed dronami a przede wszystkim stracą nadzieję na istnienie rozumu u kobiety OPa.
    Włączyła drona wzięła pilota w łapę i wcisnęła szybki start tak to w skrócie, no a że dron siedział sobie grzecznie pod namiotem altanki, to wykurwił w niego z impetem od razu stracił na stelażu dwa śmigła a pozostałe na pełnym ciągu rzuciły nim w stolik roznosząc imprezę w drobny pył. Teraz pewnie powiecie, że nie wiedziała, że tak się stanie. No jasne, że nie wiedziała. Przyszła jak znajomy prezentował drona bo jak coś kosztuje 5k no to już jest godne uwagi. Ale poszła pierdolić z innymi różowymi zanim znajomy doszedł do opcji szybkiego startu bo się tym zwyczajnie znudziła. Taka tam zabawka dla facetów. Więc zapamiętała jak włączyć i myślała, że już ma koncesję na latanie dronem.

    Oddawałem znajomemu w ratach, wstyd mi było, żeby naprawiał drona i narażał się, że rzęch będzie niesprawny mimo wielu napraw i inwestycji, więc kazałem mu kupić nowego. A ha obraziła się, że postanowiłem oddać koledze za "zabawkę" I przez 3 miesiące nie dostawała ani grosza. Bo "kto jest dla mnie ważniejszy, kolega czy ona"

    Wystarczy tego, jak będzie zainteresowanie to opowiem jeszcze resztę smaczków. Bo te wpisy robią się za długie.
    Na pytanie jak z nią tak długo wytrzymywałem sam się zastanawiam ale istnieje nieoficjalna teoria, że nie wchodziliśmy sobie w drogę, tzn pomagało nam w związku nie bycie razem przez większość czasu, czyli moje dojazdy i odległość pozwalająca choć trochę oczyścić umysł z toksyczności. Wiecie jak się jest na wsi to wkurwia zapach gnoju ale jak się wróci do miasta to zaczyna się i za tym tęsknić. Tak to sobie sam teraz tłumaczę.

    Oczywiście różowe tutaj, nie wszystkie ale część prezentuje dokładnie ten sam schemat myślenia, albo nie wyłożę wszystkiego na ławę, albo znajdą rzeczy do których można się dojebać i bronić mojej byłej. Ona też tak odwracała winę.
    Ale ja nie mam miejsca we wpisach, by były dla was klarowne do ostatniej litery, inaczej musiałbym zrobić rozpiskę na encyklopedię powszechnego spierdolenia.

    W następnym odcinku: Jak kot sąsiadki dostał przez nią sraczki i osrał dwa mieszkania, wrócimy do sprawy gówna na samochodzie, jak zatrzasnęła kluczyki w samochodzie oraz jak przejebała je w zaspie. Jak się zmieszczę.

    #zwiazki #zalesie #logikarozowychpaskow

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Nie siedź w domu w ferie i w wakacje
    pokaż całość

    odpowiedzi (188)

  • avatar

    PKP zrobiło mi dzisiaj dzień (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    Wchodzę do pociągu, zajmuję miejsce, do odjazdu jakieś 5 min. Nagle drzwi się otwierają i wpada jakiś ciapak. Cały zdyszany podbija do konduktora i zaczyna się dialog (co ciekawe potrafił się posługiwać łamaną polszczyzną):
    Ciapak: Dzień dobry, czy można bilet?
    Konduktor: Uuu nooo, troche późno Pan przyszedł, ale można.
    Ciapak wyjmuje kartę, ale zanim zdążył się odezwać konduktor powiedział, że nie można płacić kartą, niech leci szybko do kasy i tam kupi. Śniady kolega spojrzał na konduktora z lekką dozą niepewności i zapytał czy na pewno chwilę poczeka na co ten odparł, że jest jeszcze chwila czasu, niech biegnie.
    Drzwi otworzyły się, ciapak wybiegł, a konduktor jak gdyby nigdy nic:

    pokaż spoiler rzekł przez krótkofalówkę "Pociąg numer ... gotów do odjazdu". I pojechalismy ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    a mógł mu przecież wystawić taki do opłacenia w ciągu 7 dni xD


    #pkp #heheszki
    pokaż całość

    odpowiedzi (138)

  • avatar

    Zaprosiłem dzisiaj różowa do domu i zaczynam tego żałować, bo od wejścia mój stary już robił jakieś podsmiechujki i szukał albumu z zdjęciami po całym mieszkaniu.

    To w ogóle dziwne bo normalnie rzadko odchodzi od komputera ale dzisiaj uznał że to super okazja by coś zmienić w swoim życiu.

    Szkoda tylko że teraz słyszę jak siedzi pod drzwiami i mówi coś do siebie o wyłączonych korkach i oliwieniu drzwi śmiejąc się przy tym jak mały świniak.

    Mirki, pomocy, co robić? Przecież ona zaraz mnie wyśmieje przez ten jego cyrk.

    #kiciochpyta #zwiazki #tatabordowiecniebiega #pdk
    pokaż całość

    odpowiedzi (31)