Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Tak mi się przypomniało, że w klasie 1-3, jak przygotowywaliśmy się do komunii świętej, trzeba było zdawać pełno modlitw.

    Niektórzy na koniec mówili "ament" zamiast "amen"

    Ksiądz, żeby wyprowadzić z błędu powiedział, że ament po hiszpańsku znaczy osioł, więc jeśli ktoś kończy modlitwę słowem ament, to mówi na boga osioł XDD

    No i tutaj wkroczyłem ja. Miałem w domu taką obrazkową książeczkę, w której były zwierzęta w różnych językach świata. Było to moje pierwsze zetknięcie z obcym językiem, więc wykułem dosłownie wszystko i znałem wiele zwierząt w różnych językach.

    Wyrwałem się do odpowiedzi, że to nie prawda, bo osioł po hiszpańsku to "burro" a nie jakiś tam "ament"
    Pamiętam że ksiądz spojrzał na mnie z "toro" i coś tam wydukał, że się pomylił bo jednak z portugalskiego bo kraje obok siebie i języki podobne. Ja oczywiście znów go naprostowałem, że po portugalsku to też "burro"
    Ten już widać że lekki wkurw i dojebał coś na wzór, że przeprasza bo wiele lat był na misjach i chodziło mu o język filipiński.

    Na to już nie miałem nic do powiedzenia :(

    Dopiero dziś sobie o tym przypomniałem, więc myk na google translate i co widzę? Że mie kurde oszukał, bo osioł po filipińsku to "asno"

    #bekazkatoli
    pokaż całość

    odpowiedzi (37)

  • odpowiedzi (30)

  • avatar

    zdrastwujtie słońce

    odpowiedzi (13)