Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Ależ mnie wkurwiają dzisiejsi „mężczyźni”.
    Wsiadam dziś do pociągu, pytam gościa czy miejsce obok niego jest wolne, a ten mruczy coś pod nosem niezrozumiałego. Już czuję, że spierdoks, a koszulka z Gwiezdych Wojen i opaska z WOŚP na nadgarstku to potwierdza.
    Dobra zajmuję miejsce. Mam ze sobą małą walizkę, którą próbuję wrzucić na półkę. W sumie nie jest taka ciężka, ale 161cm here i nie sięgam.
    Facet wszystko widzi i robi wielkie NIC. Musiałam go poprosić o pomoc i ok, pomógł, no ale ludzie. Jak widzę, źe ktoś ma problem to mu pomagam a nie czekam na zbawienie, a już szczególnie gdy ma się 180cm/80kg.

    I wiem, zaraz pojawią się komentarze o tym, że mamy równouprawnienie, więc od razu mówię - równość wobec prawa nie ma nic do bycia uprzejmym.

    #zalesie #logikaniebieskichpaskow #logikarozowychpaskow #niebieskiepaski #rozowepaski #pkp #pociagi
    pokaż całość

    odpowiedzi (136)

  • avatar

    #anonimowemirkowyznania
    Miałem serdecznego przyjaciela. Mój przyjaciel był mi naprawdę bliski, jak brat. Kilka miesięcy temu wpadł on w poważne kłopoty. Stracił dosłownie wszystko łącznie z mieszkaniem.
    Ponieważ zawsze byliśmy sobie bliscy przygarnąłem go chwilowo do siebie, dosłownie przyprowadziłem go z ulicy. W tym momencie powodziło mi się świetnie, więc mogłem sobie pozwolić na utrzymanie jeszcze jednej osoby na kilka nocy, w końcu przyjaźń swoje prawa ma. Dałem mu wszystko co potrzebował, wiarę, spokój, użyczyłem mu samochód, kupiłem mu nawet gitarę, bo wiem że z całego dobytku za nią tęsknił najbardziej.
    Jednak to co zrobił coś we mnie zabiło. Przyłapałem go z moją żoną. Po jego minie widziałem, że nie wiedział co ze sobą zrobić. Chciałby się rozpłynąć, uciec, gdzie się da.
    Wyrzuciłem go z domu. To było jakiś tydzień temu. Od innego znajomego (spotkał go przypadkiem), wiem że teraz ciągle pije wino, pije aż do dna. Siedzi nocami po knajpach i próżno czeka dnia. Jak sam mówi, nie może spać spokojnie, bo przyjaźni prawa zna i wie że je złamał.
    Nie wiem co robić. Jak wyrazić to, co czuję jak wytłumaczyć, czym jest dla mnie przyjaźń ta. A raczej była. Nie rozmawiałem z nim od tamtej pory.
    Nie rozmawiałem też z żoną, mijamy się w ciszy. Nie wiem co robić, ani co myśleć.

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Nie siedź w domu w ferie i w wakacje
    pokaż całość

    odpowiedzi (25)

  • avatar

    Dla tych wszystkich którzy piszą że trolluje. Zdjęcie pochodzi z internetowego wniosku o stypendium socjalne. Tyle wynosił dochód w mojej rodzinie na głowe, tu nie ma żadnego ukrywania dochodu, rzeczywiście musiałem za tyle przeżyć miesiąc podczas gdy moim rówieśnicy dostawali tyle miesięcznie od rodziców. Wychowywała mnie samotnie matka która żałowała że mnie urodziła. No i w jaki sposób ja nie mam być spierdoliną? Kiedy ja jedyne co pamiętam z dzieciństwa to skostniałe ręce z zimna i dogrzewanie się piecykiem elektrycznym firmy adler. Wiecie że pierwszy telefon kupiłem sobie za zaoszczędzone pieniądze w 2 liceum? I to jeszcze kupiłem jakaś zwykła nokie w czasach kiedy już były smartfony. Nic dziwnego że nikt nie chciał ze mną trzymać w szkole. Mówią że cierpienie uszlachetnia a wiecie co? gówno, całe moje życie to cierpienie a nie czuje się szlachetny
    #przegryw #spierdolenie #zalesie #bieda
    pokaż całość

    odpowiedzi (97)