•  

    Black Sabbath (1963)

    Dzisiaj kolejny film od Bavy, tym razem jednak będzie troszkę więcej czytania, bo "Black Sabbath", czy jak kto woli po polskiemu "Czarne święto" jest mieszaniną moich dwóch ulubionych gatunków: horroru i noweli filmowej. Zapraszam!

    1) "The Telephone"

    Nowelka opowiada o prostytutce Rosy, która po dniu ciężkiej pracy wraca wieczorem do swojego mieszkania. Tam dziewczyna otrzymuje serie dziwnych telefonów...

    Szczerze powiedziawszy moim zdaniem jest to najsłabsza historia w całym filmie, co wcale nie oznacza, że jest zła, wręcz przeciwnie. Mamy tu bowiem do czynienia z prawdziwym krótkometrażowym giallo, czyli fani czarnych rękawiczek znajdą tutaj coś dla siebie. Bava nie mógł sobie również odmówić genialnego twistu fabularnego, o którym z przyczyn oczywistych wam nie opowiem. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Moja ocena: 7/10

    2) "The Wurdalak"

    Tym razem przenosimy się do XIX-wiecznej Rosji. Tam poznajemy Vladimira d'Urfe, młodego szlachcica, który podczas swojej podróży natyka się na pozbawione głowy zwłoki z nożem wbitym w serce. Mężczyzna zabiera ostrze i postanawia poszukać schronienia w przydrożnej chacie...

    Chyba najlepsza historia, z całego dzieła pana Bavy, a w zasadzie jego wariacja na temat wampirów i mitycznych potworów. Klimat jest idealny, panuje tu atmosfera tajemniczości i grozy, a jeśli dodamy do tego świetną scenografie, no można się zakochać nie powiem. Przysłowiową "wisienką na torcie" jest oczywiście Boris Karloff (a.k.a. Monstrum Frankenstein'a), który swoim aktorstwem przyćmiewa resztę ekipy.

    Moja ocena: 8/10

    3) "The Drop of Water"

    Ostatnia już historia opowiada o pielęgniarce, która ma przygotować ciało zmarłej kobiety do pogrzebu. Korzystając z okazji dziewczyna wykrada truposzce pierścień...

    No trzeba tutaj oddać charakteryzatorom, ze wykonali kawał dobrej roboty i jeżeli mi nie wierzycie, to odpalcie sobie tą historyjkę o 3 w nocy i gwarantuje, że już nie zaśniecie. Co do samej historii to po giallo i wampirach Bava postanowił teraz zająć się duchami i złymi mocami. Ogólnie jest całkiem spoko, momentami rzeczywiście to wszystko wydaje się takie przydługawe, ale efekt końcowy robi swoje.

    Moja ocena: 7/10

    To by było na tyle, gorąco polecam, bo po tylu latach film dalej daje rade, nie nudzi, a historie w nim przedstawione potrafią zaangażować widza i momentami przestraszyć.

    Jeśli chcecie więcej, to zapraszam pod tag #nwjaktonazwac.
    #horror #giallo #film #ogladajzwykopem #filmnawieczor #gruparatowaniapoziomu

    źródło: 33977-black-sabbath-0-230-0-345-crop.jpg