Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Mirki, z kim rozmawiać, do kogo pisać w sprawie weryfikacji konta jako prawdziwe?

    odpowiedzi (55)

  • avatar

    #zdrowie #rak #nowotwory

    Minął już ponad tydzień od mojego przyjazdu do szpitala. Skończyłem właśnie komplet badań i wypisują mnie do domu.

    Zanim jednak napiszę co u mnie, chciałem żebyście przeczytali o moim sąsiedzie z sali. Starszy pan, JB, był już kiedy przyjęli mnie na oddział (wtorek). Mało chodził, był przygłuchy, przyjmował tlen i kontaktował (nawet ograniał obsługę telefonu). Na początku nawet zagadywał. A już w sobotę, czekałem na korytarzu 2h, aż zgodnie z procedurami mogli wywieźć jego ciało. Kto z Was jest wierzący i ma ochotę, niech zmówi za niego "Wieczny odpoczynek" (lub odpowiednik). Wiem, że to szpital i takie rzeczy się dzieją, jednak obcowanie tak bezpośrednio z kostuchą mrozi krew w żyłach (zmarł obok mnie, kiedy ze słuchawkami na uszach oglądałem film w łóżku obok, dopiero pielęgniarka która przyszła zmienić kroplówkę się zorientowała).

    A jak moje zdrowie? Mam komplet badań (bez kolonoskopii bo ta okazała się niepotrzebna):
    USG jąder - czysto
    Gastroskopia - pobrane próbki wrzodu przełyku do badania
    Tomografia od szyi do miednicy - wniosek z opisu: rozsiana chorobą nowotworową że startem w przełyku (zajęta wątroba i prawa nerka).

    Tak, czeka mnie najprawdopodobniej dłuższa napierdalanka z rakiem (czy czymkolwiek to jest). Lekarz w szpitalu, mówił, że to stadium już nieuleczalne, ale po szybkich konsultacjach z onkologami wiem, że w szpitalu muszą nastawić cię na najgorsze, żeby potem było lepiej. Czekamy na histopatologię i opinię specjalistów od leczenia. Dzięki mojej kochanej żonie od jutra zaczynam maraton konsultacji z uznanymi profesorami i chirurgami specjalizującymi się w takich przypadkach. Mamy też kontakt do Wieliszewa, w którym pewnie będziemy chcieli mnie leczyć (chyba że któryś z profesorów weźmie mnie na Banacha lub Wawelską). Na razie psychicznie się trzymam, choć pewnie pójdę na konsultację do psychologa, żeby upewnił mnie w przekonaniu, że powinienem iść z podniesioną przyłbicą i pieśnią bojową na ustach.

    A jaka to pieśń bojową? Pamiętam te wszystkie artykuły o puszczaniu muzyki klasycznej dzieciom w brzuchu matki. Zastanawiałem się czy nie pierdolnąć rakowi sesji z Judas Priest, żeby się wziął i zawinął xD

    Będę dalej pisał jak wygląda moja walka (a zamierzam ją wygrać jak trener Złotek Andrzej Niemczyk: "to rak nie wytrzymał ze mną"; chociaż może nie będę na wszelki wypadek palił tyle cygar i pił tyle whisky). Do dalszych wpisów dodam swój tag, który możecie wybrać w ankiecie, także zawołam jeszcze raz (chyba że chcecie być też wołani).
    pokaż całość

    odpowiedzi (225)

  • avatar

    Ogółem w #pracbaza #it mam ogarniętych ludzi, ale zdarzy się czasem taki dzban, że witki opadają. Mamy panią sprzątaczkę, która zajmuje się dwa razy dziennie przestrzenią wspólną, tj. kuchnią, koszami na śmieci. Ładuje zmywarkę, ogarnia, potem wyjmuje, wynosi śmieci. Dzisiaj było sporo kartonów. Wbijam do kuchni, oczywiście „dzień dobry” do pani sprzątaczki (co też jest niestety rzadkie). Widzę, że się siłuje z kartonami, bo nieporęczne, źle złożone. Pani zakłopotana prosi o pomoc - żeby jej podać róg kartonu, coby sobie mogła lepiej chwycić. No to bez wahania pomagam, pani dziękuje i wychodzi, tyle. A znajomy pod nosem „no pewnie, najlepiej ich wyręczać... to jest jej praca”. Osłupiałam. Serio? XD taka zwykła bezinteresowna, nie wymagająca wysiłku pomoc jest uwłaczająca? Ludzi poznaje się po tym jacy są dla osób, które uważają za „gorsze”. Pracowałam w gastro 1,5roku i plułam do burgerów ludziom, którzy wykłócali się o 2zł i traktowali mnie jak śmiecia (tak naprawdę nie plułam). Laska, która rozbicie przez siebie piwa skwitowała słowami „hehe ups, to teraz dostanę drugie?”. Normalna ludzka skrucha każe chociaż przeprosić, bo w dużym ruchu narobiła mi roboty, ludzie deptali tą kałużę nie patrząc pod nogi xD to moja praca, wiem, ale jakoś jak wyślesz maila za późno i wstrzymujesz czyjąś pracę to przepraszasz albo podeślesz linka ze stack overflow koledze, mimo że to jego praca. Trochę się odpaliłam tymi flashbackami z gastro, wiem. Ale uważam, że każdy powinien czegoś takiego doświadczyć, jeśli sam nie umie dojrzeć do uprzejmości #zalesie pokaż całość

    odpowiedzi (66)