Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • odpowiedzi (26)

  • avatar

    Koleżanka z pracy przyszła po kilkudniowym urlopie z orbrączką na palcu - nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie to, że nikt nie wiedział, że ona ma brać teraz w ogóle jakiś ślub bo nic nikomu nie powiedziała. Takiego poruszenia w korpo nie było nigdy, nigdy. Do naszego działu zleciało się chyba z 1/4 korpo, nawet faceci byli poruszeni tą wiadomością XD. Dziewczyny zaczęły maglować koleżankę i wypytywać dlaczego nic nikomu nie powiedziała, jak wyglądała ceremonia, co miała na sobie, jakie były zaproszenia XD itp. Koleżanka raczej skąpiła inf. o ślubie no ale coś tam powiedziała.
    Teraz połowa dziewczyn z naszego działu obrabia jej dupę i doszły do wniosku, że chyba ona wcale nie jest taka szczęśliwa bo normalna dziewczyna chwaliłaby się wszystkim że bierze ślub a ona nic nie mówiła. Dowiedziałem się, że koleżanka i jej mąż być może mają jakieś długi albo że obje słabo zarabiają bo to dziwne jest, że po ślubie poszli po prostu do restauracji na obiad i że było tylko ponad 20 osób, więc pewnie albo ich nikt nie lubi albo są jakimiś odludkami, którzy nie mają żadnych znajomych no i one na jej miejscu ubrałyby sukienkę a nie damski garnitur. a ona nie ma insta ani fb więc nawet dziewczyny nie będą mogły nidzie zobaczyć zdjęć - ja tego wszystkiego i jeszcze innych bzdur musiałem słuchać bo siedziałem obok. Teorii spiskowych było co niemiara XD.
    Wchodzę teraz do kuchni, siedzi kilka kumpli i co słyszę? Tak, gadali o ślubie tej koleżanki. Ej Antek słyszeliśmy, że ta Mirabelka od was miała ślub, dziewczyny z naszego działu o tym mówią, ona taka raczej cicha, hehehe, raczej taka dziwnaczka hehe nic nikomu nie powiedziała, hehe co ona taka tajemnicza, po co robi z tego taką tajemnicę hehehe, pewnie narzeczony brzydki hehe... Kutwa niby dorośli ludzie...z kim ja tu pracuje.

    #niebieskiepaski #logikaniebieskichpaskow #rozowepaski #logikarozowychpaskow
    pokaż całość

    odpowiedzi (98)

  • avatar

    Prowadzenie biznesu handlowego w Polsce:

    -kontakt z klientem
    -potrzeba wypstrykania się przed nim z całej wiedzy, kontaktów, rozwiązań
    -oferta na marży jednocyfrowej, bo konkurencja, bo będziemy współpracować, bo dopiero się rozwijam
    -f-ra - jaki termin płatności pasuje ? 45 dni ? OK !! Na dobry start
    -realizacja, dostawa, obsługa po sprzedażowa, odebranie zwrotów, załatwienie ewentualnej reklamacji
    .
    .
    .
    .
    - dzień zapłaty,
    - tydzień po,
    - dwa tygodnie po: uprzejmy telefon co z kasą - odpowiedz: tak, tak... już, już
    - trzy tygodnie po terminie. j/w
    - cztery tygodnie, wysłanie wezwania do zapłaty
    - pięć tygodni: jest !! ale na razie telefon od klienta o treści: Ale wy mi czegoś takiego nie wysyłajcie !! Nie będziecie mnie straszyć wpisem do KRD itp..... Ale wiem pan termin dawno minął itp.. Ale przecież ja płacę, zawsze płacę !

    -siedem tygodni po: telefon - co z kasą !? Wczoraj poszła, na 100%, żona puszczała
    -pojutrze: nie ma jeszcze u was ? jak to nie ma ? Płaciłem, sprawdzę
    -kolejne 5 dni z rzędu - brak kontaktu, zero, nic.

    -mija ósmy tydzień - windykacja wynikająca z umowy z firmą ubezpieczającą płatności, AWANTURA !!
    Robicie ze mnie złodzieja, ja zawsze płacę nic nikomu nie ukradłem, możecie mnie pocałować, co się wam wydaję itp !!

    PŁACI !!!!!

    Mija miesiąc i słyszysz, z 'rynku' że masz chujową obsługę i jesteś cyt 'nastawiony skrajnie nieprzyjaźnie do klienta, gorzej jak za (werbel) komuny' ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Szacunek wszystkim ludziom uczciwego biznesu w tym Chlewie!!

    #pracbaza #januszebiznesu #finanse #truestory
    pokaż całość

    odpowiedzi (134)