•  

    UNIA EUROPEJSKA CENZURUJE NAM INTERNET!

    Ostatnio wykop i reszta internetu zapłonęła informacjami o podobnej treści. Ludzie przerzucali się wizjami jak to urzędnicy zniszczą internet no i ogólnie to po tych zmianach “nie będzie niczego”.

    Trzeba jednak pamiętać, że internet jest mistrzem w przereagowywaniu i na sprawę warto czasem spojrzeć chłodnym okiem, gdy emocje troszeczkę opadną.

    Dlatego chciałem zrobić takiego posta, w formie FAQ, odpowiadającego na najczęstsze pytania i zarzuty.

    ***

    “Co teraz? Czy internet jest już ocenzurowany? Przecież odbyło się głosowanie.“

    Nie. Głosowanie odbyło się nad dyrektywą. Dyrektywa ma to do siebie, że najczęściej nie precyzuje spraw tak dokładnie jak ustawa, a jedynie wskazuje pewną ścieżkę prawną, w kierunku której kraje członkowskie UE powinny dążyć we własnym ustawodawstwie.

    ***

    ”To prawo jest nieprecyzyjne! Jak można tworzyć takie prawo, gdzie nic do końca nie jest ustalone!”

    Bo to jest dyrektywa. Dyrektywa, jest aktem prawnym UE, który ma wyznaczyć pewien cel dla krajów członkowskich, które one muszą osiągnąć własnym ustawodawstwem. Czyli dyrektywa musi być ogólna - ona określa tylko pewne założenia, a następnie to rząd każdego kraju UE będzie wprowadzał już znacznie bardziej precyzyjne ustawy regulujące dany temat, w oparciu o prawo krajowe.

    ***

    “Czy to prawda, że internet będą teraz cenzurować urzędnicy w Brukseli?“

    Nie. Dyrektywa nie wprowadza żadnej formy kontroli państwowej nad treściami w internecie. Treść artykułu 13, o którym mowa, jedynie nakłada na prywatne serwisy internetowe, gdzie większość treści generowana jest przez użytkowników, na wprowadzenie aktywnych filtrów, które będą wykrywały treści zgłoszone wcześniej jako naruszające prawa autorskie.

    ***

    “Ta dyrektywa zakazuje memów/coverów/gameplayów/streamów itp. Itd”

    Nie! Ta dyrektywa niczego takiego nie zakazuje. Ta dyrektywa jedyne co wprowadza, to dodatkowe narzędzie do zarządzania prawami autorskimi w internecie. Jeśli coś było dozwolone w kontekście praw autorskich, to nadal jest.

    ***

    Przecież wykop nie ma jak sprawdzić czy jakiś obrazek/filmik nie narusza praw autorskich kogokolwiek na ziemi! To jest niemożliwe!

    Owszem, i dyrektywa nie nakłada obowiązku takiego monitorowania. W treści jasno jest powiedziane, że monitorowanie ma się odbywać we współpracy z właścicielami praw. Czyli to nie wykop ma zakładać, że coś jest objęte prawami autorskimi, tylko właściciele praw muszą się zgłosić do wykopu i wskazać, że nie chcą, by treści, których są właścicielami, pojawiały się za darmo w serwisie.

    ***

    “TO JEST CENZURA!!! CENZURA JEST ZAKAZANA W KONSTYTUCJI!!!“

    Nie, to nie jest cenzura (w rozumieniu konstytucji). Cenzura istnieje wtedy, gdy to rząd/państwo ingeruje w to co można mówić w przestrzeni publicznej - czyli np. zakazuje krytykowania rządu.

    Prywatne portale mogą sobie “cenzurować” do woli - to dlatego na wykopie dostaniesz bana za pastę o kosmonaucie czy pewne sławne zdjęcia na polu pełnym zboża. Prywatne portale mogą sobie usuwać co tylko chcą, mogą wprowadzić akceptacje komentarzy przez moderatorów, mogą użytkowników banować, uciszać itp. Itd.

    W tym przypadku nie ma mowy o cenzurze dlatego, że filtrowanie nie będzie się odbywało pod kątem poglądów treści, a jedynie pod kątem łamania praw autorskich. Dodatkowo to nie rządy będą wpływały na to co filtry mają wyłapywać, a prywatni właściciele praw autorskich.

    ***

    “Dzięki temu będzie można cenzurować treści prawicowe/niewygodne dla rządzących!”

    Znowu nie. Powtórzę - dyrektywa nie zakłada żadnej ingerencji w bazę kontrolowanych treści przez polityków. Jeśli jakiś serwis będzie chciał usuwać treści dotyczące np. uchodźców, to może to robić i już teraz!

    ***

    “Ale ja jestem przyzwyczajony do tego, że wchodzę na Wykop/Kwejka/9GAGa/Reddita i widzę wszystkie interesujące mnie treści jak mi wygodnie!”

    Fajnie, ale twoja wygoda nie jest ważniejsza od praw autorskich twórców. To, że ty chcesz zobaczyć najnowszy rysunek twojego ulubionego artysty bez wchodzenia na jego stronę, nie oznacza, że on chce, żeby jego prace były powielane w nieskończoność w internecie.

    Oczywiście on może tego chcieć, i wtedy nic w tym temacie się nie zmieni.

    ***

    ”Słyszałem, że nie będzie można w internecie już wysyłać linków do artykułów, bez płacenia licencji”

    Nie. Linki będziesz mógł wysyłać i przesyłać tak jak chcesz. Ograniczenie pojawi się natomiast w tworzeniu tzw. snippetów - czyli automatycznie tworzonych “skrótów” lub “zajawek” artykułów. Obecnie wygląda to tak, że np. w serwisie internetowym wklejasz link do artykułu - następnie serwis automatycznie wchodzi na tego linka, pobiera z artykułu treść, zdjęcia i tworzy z niego tzw. “Snippeta”, którego długość ograniczona jest tylko przez ustawienia algorytmu. Może to być zarówno parę słów, jak i cały artykuł. To często sprawia, że nikt nie wchodzi na źródłowy artykuł, a zadowala się jedynie skrótem wyświetlonym w serwisie internetowym. Czyli użytkownik (jak i przychody z reklam mu wyświetlanych) pozostają w serwisie agregującym treści, a twórca artykułu nie widzi z tego grosza.

    ***

    ”Ale po co takie prawo? Przecież serwisy zarabiają na tym, że ktoś do nich linkuje!”

    Nie zawsze zarabiają. Ale jeśli uznają, że to im się opłaca, to nikt nie zmusza ich do pobierania opłat - mogą udostępniać je z darmową licencją. Dyrektywa daje im wybór.

    ***

    “Po wprowadzeniu tego prawa wszystkie serwisy ala wykop się zamkną, bo nikt nie będzie chciał płacić milionowych kar za obrazek, który wgrał jakiś użytkownik!”

    Dyrektywa ani słowem nie wspomina o żadnych karach. Nie oczekuje również, że automatyczne algorytmy będą w 100% skuteczne. Sama dyrektywa mówi, że środki kontroli muszą być “odpowiednie i proporcjonalne” - czyli nikt nie oczekuje sztucznej inteligencji, która rozpozna każde możliwe potencjalne naruszenie praw autorskich.

    ***

    “To jak to ma niby wyglądać gdy dyrektywa już wejdzie w życie?”

    Nikt tego dokładnie nie wie, bo proces legislacyjny się jeszcze nie zakończył, oraz, jak pisałem, dokładna implementacja będzie zależała od każdego z krajów członkowskich.

    Wg. mnie najprawdopodobniej będzie to wyglądało tak, że powstaną firmy, które będą, we współpracy z twórcami tworzyły bazy dzieł, które Ci twórcy będą chcieli chronić. Następnie te firmy będą współpracowały z portalami takimi jak Wykop czy Kwejk i przekazywały im informacje jakie treści mają ich algorytmy wyszukiwać.
    ***

    “Skoro ta dyrektywa nie jest taka straszna to dlaczego Wykop i inne serwisy tak nas bombardują informacjami o końcu internetu?!?”

    Jak mówi stare powiedzenie - jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Właściciele tych serwisów boją się dodatkowych kosztów i odpowiedzialności związanych ze zmianami. Dla nich oczywiście najlepsze jest utrzymanie status quo, gdzie użytkownicy dodają im treści, odpowiedzialność serwisu jest niemal zerowa i skupia się na odpowiadaniu na ew. maile poszkodowanych a reklamodawcy walą drzwiami i oknami by skorzystać na wyświetleniach nabijanych na cudzej twórczości.

    ***

    “Czy to znaczy, że protesty nie mają sensu?“

    I tak, i nie. Z jednej strony nie ma co krzyczeć o cenzurze i końcu internetu, bo to jedynie pokazuje brak poinformowania. Z drugiej - jak najbardziej należy naciskać na rządzących w Polsce, żeby wprowadzane przepisy na bazie dyrektywy były praktyczne, logiczne i z jednej strony chroniły prawa twórców, ale z drugiej też pozwalały na wolną wymianę informacjami i treściami w internecie.

    ***

    Podsumowując - każdy, kto korzysta trochę z internetu wie, że prawa autorskie w Internecie są, delikatnie mówiąc, nierespektowane. Obecnie walczenie z naruszeniami praw odbywa się głównie ”reaktywnie” - tzn. gdy ktoś wstawi na serwis plik objętymi prawami autorskimi, to właściciel tych praw musi ten plik znaleźć, zgłosić go właścicielowi serwisu, a właściciel serwisu musi go usunąć. Cały ten proces może zająć godziny, dni, tygodnie a nawet i miesiące. W internecie to nawet minuty potrafią być wiecznością, w której dziesiątki/setki tysięcy osób mogą dany plik zobaczyć, pobrać i przekopiować na kolejne serwisy.

    Na takie przeczesywanie internetu i wysyłanie wszędzie pism mogą sobie tak naprawdę pozwolić tylko największe podmioty - duże firmy z działami prawnymi. Zwykły twórca, np. rysownik komiksów czy młody muzyk, musiałby poświęcić większość swojego dnia na walkę z tym, zamiast na tworzenie i swoją pasję.

    Dlatego UE chce wprowadzić walkę “aktywną” - tzn. Usunięcie pliku odbywałoby się w momencie próby jego wgrania, jeśli plik został wcześniej zgłoszony jako “zastrzeżony”. Wtedy wystarczy, że taki artysta zgłosi swoje pliki jako zastrzeżone, a systemy będą automatycznie wykrywały naruszenia praw autorskich. Oczywiście artysta nie musi tego zgłaszać, jeśli uważa, że swobodne dzielenie się jego twórczością jest dla niego korzystne - ma wybór.

    Ostatnie lata były w internecie prawdziwą złotą żyłą dla serwisów agregujących treści - Wykop, Reddit, Kwejk, Imgur, Bezlitosne, Jebzdzidy, Sadistic itp. itd. Dla nich sytuacja była idealna, bo użytkownicy dodawali do tych serwisów treści bez żadnego patrzenia na prawa autorskie, a serwisy jedynie zbierały pieniądze od reklamodawców. Okazjonalnie tylko musieli coś usunąć, jak dostali zgłoszenie lub ew. podać policji adres IP dodającego. W tym czasie prawdziwi twórcy nie dość, że nie widzieli z tego ani grosza, to jednocześnie tracili kontrolą nad swoimi dziełami, podczas gdy właściciele serwisów spijali śmietankę.

    Ta dyrektywa ma to zmienić. Serwisy agregujące treści nie upadną, ale nie będą mogły robić tego tak jak teraz - czyli 0% odpowiedzialności i 100% zysków. Jeśli jakiś twórca się do nich zgłosi i powie, że nie chce, by jego prace były wrzucane do ich serwisu i wyświetlane za darmo, nabijając kasę z reklam portalowi, to będą musieli tego pilnować - proste i uczciwe.

    Wszystkim, którzy chcieliby wyrobić własne zdanie na ten temat, zamiast słuchać internetowych mądrali - sugeruje przeczytanie dyrektywy samemu - dostępna jest w języki polskim pod tym adresem:
    https://eur-lex.europa.eu/legal-content/PL/TXT/HTML/?uri=CELEX:52016PC0593&from=EN

    #neuropa #polska #internet #art13 #technologia #antyart13

    źródło: biauek.jpg

    •  

      @rzep:
      Może wkleisz to do pokazywarki i wrzucisz na znalezisko?

      Wprawdzie w komentarzach będzie rakowisko, szczególnie ze strony osób, które dyrektywy nie czytały, a przepisów prawa i tak by nie zrozumiały, ale może dotrze do kogoś więcej...

    •  

      @rzep: Mniej kasy na rogale dobrze zrobi Michauowi bo strasznie się na nich spasł.

      źródło: wykop.pl

    •  

      @rzep: Rozum i Godność Człowieka - sprawa wyjaśniona jasno i klarownie, dziękuje pan rzep w imieniu użytkowników wykop.pl

    •  

      rząd każdego kraju UE będzie wprowadzał już znacznie bardziej precyzyjne ustawy regulujące dany temat, w oparciu o prawo krajowe.

      @rzep: przy jakości prawa, jakie w Polsce powstaje, to tego obawiam się najbardziej.

    •  

      @rzep: Trochę mało wyobraźni w tym tekście. Już teraz jest tak, że prowadząc całkowicie legalną działalność, mieszczącą się w dozwolonym użytku wg polskiego prawa (które, nawiasem mówiąc, niemal wprost pozwala na robienie memów), twórcy internetowi spotykają się z blokowaniem ich treści (np. na Youtube) lub przekierowywaniem zysków z ich wyświetlania do właściciela utworu pierwotnego. Odwoływanie się w takich sytuacjach do internetowego giganta stosującego na całym świecie (lub co najmniej w Unii) te same zasady niezależnie od lokalnego prawa ma nikłe szanse powodzenia. W praktyce jest to ograniczanie sfery dozwolonego użytku bez jej formalnego zmniejszania. Wszystko to w imię interesów korporacji wbrew interesowi zwykłych użytkowników i drobnych twórców.

    •  

      @rzep: Ja bym przy obecnej władzy się jednak obawiał, czy przy wprowadzaniu tych przepisów nie dadzą sobie jakiejś furtki do inwigilacji obywateli.

    •  

      @rzep Obawiam się implementacji tego w Polsce. Niestety ale nasz rząd kocha wprowadzając prawo unijne dodać do niego kupę dziadostwa na swój użytek wycierając sobie mordę UE.

    •  
      Taur via iOS

      +11

      @rzep:
      Może wkleisz to do pokazywarki i wrzucisz na znalezisko?

      Wprawdzie w komentarzach będzie rakowisko, szczególnie ze strony osób, które dyrektywy nie czytały, a przepisów prawa i tak by nie zrozumiały, ale może dotrze do kogoś więcej...

      @GordonLameman3: podpisuję się pod tym pomysłem.
      A na chwilę obecną łapcie po plusie i wpis niech leci w gorące :)

    •  
      r......7

      +6

      “Dzięki temu będzie można cenzurować treści prawicowe/niewygodne dla rządzących!”

      Znowu nie. Powtórzę - dyrektywa nie zakłada żadnej ingerencji w bazę kontrolowanych treści przez polityków. Jeśli jakiś serwis będzie chciał usuwać treści dotyczące np. uchodźców, to może to robić i już teraz!

      @rzep: szkoda

    •  

      @Czajna_Seczen: Owszem, istnieje takie ryzyko - ale nie ma rozwiązania idealnego. Nie zgadzam się jednak, że jest to wbrew interesowi drobnych twórców - to właśnie wadą obecnego stanu rzeczy jest to, że mali twórcy mają niemal zerowe możliwości ochrony swoich praw intelektualnych w internecie.

      Drobny twórca nie ma działu prawnego, którzy przeczesuje internet pod kątem jego twórczości, wysyła wezwania do usunięcia, a następnie pozwy do prokuratury.

    •  

      @rzep: Lap plusy, zasłużyłeś.

      źródło: wykop.pl

    •  

      @rzep: Wstaw jako znalezisko. Jestem ciekaw czy nie wypieprzą tego po wejściu na główną.

    •  

      Może wkleisz to do pokazywarki i wrzucisz na znalezisko?

      Wprawdzie w komentarzach będzie rakowisko, szczególnie ze strony osób, które dyrektywy nie czytały, a przepisów prawa i tak by nie zrozumiały, ale może dotrze do kogoś więcej...

      @GordonLameman3: Omijam główną jeśli się da :)

    •  
      byl_sobie_aniol

      +1

      @rzep: Uj z internetem...

      pokaż spoiler Ważne że lewaków boli dupa ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      To niech ktoś da dobry tytuł i wrzuci post na mirko jako znalezisko. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @wykop @a__s Zakładam że tak informacyjny i pożyteczny wpis też przypniecie na główną? ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      @rzep: @Magromo: Obawiam się - że w momencie gdy @m__b @wykop @a__s pojawiaja sie tresci, gdzie nie zgadzaja się rogale, zazwyczaj są one ukrywane/usuwane i użytkownicy giną w platynowych okolicznościach. Dlatego na wszelki wypadek zrobiłem kopie zapasową.

    •  

      Niech ktoś zrobi kopię, bo podejrzewam, że Bialkov zaraz usunie, bo atencja mu się nie będzie zgadzała.

      Poza tym ta dyrektywa unijna wciąż może być dla nas szkodliwa- pamiętajmy, że to antywolnościowe, antyludzkie komuchy zajmą się wprowadzaniem ich w życie w naszym kraju, odbiorą nam wolność w stopniu znacznie wykraczającym poza dyrektywy Unii, a potem wszystko zrzucą na zgniły, kapitalistyczny zachód, tj. UE. A bezmyślne Wykopki przyklasną jądrami.

      A pamiętacie, kto sprawił, że obecnie służby czy policja w Polsce nie potrzebują już nakazu, aby dowolnie nas inwigilować w sieci? PRLiS.

    •  

      Zakładam że tak informacyjny i pożyteczny wpis też przypniecie na główną?

      @Magromo: ja myślę, że tak. @rzep zrób proszę znalezisko

    •  

      @k1fl0w: Udzielam Ci nieodpłatnej licencji na zrobienie jeśli chcesz ;)

    •  

      @rzep: korzystając z licencji chciałem wrzucić do edytora tekstów własnych i dodać, postanowiłem jednak zrobić link do Twojego wpisu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      https://www.wykop.pl/link/4390049/unia-europejska-cenzuruje-nam-internet-ostatnio/

    •  

      @rzep: Najgorsze, że ludzie panikują i kręcą małysza, a jak faktycznie będzie ryzyko zagrożenia wolności internetu to wszyscy to zleją myśląc, że to kolejny fałszywy alarm.

      +: Magromo
    •  

      @rzep: Bardzo słusznie. Wspieramy przekaz jak tylko możemy. Jedna uwaga - linkujesz do starej wersji dyrektywy (z 2016). Po zmianach dyrektywa łagodnieje - niestety nie zostala jeszcze przetłumaczona na język polski.

      Link: https://eur-lex.europa.eu/legal-content/EN/TXT/PDF/?uri=CONSIL:ST_9134_2018_INIT&from=EN

    •  

      @rzep: Właśnie a propos tej nowej dyrektywy przypomniało mi się słynne zdjęcie Agaty Dudy w dziwnej pozie dygającej przed biskupem - zdjęcie stało się światowym memem, było tysiące razy repostowane na różnych portalach ze śmiesznymi obrazkami, a autor w wywiadzie przyznał, że praktycznie nic na nim nie zarobił. Zarobiły tylko strony internetowe, na które użytkownicy je wrzucali. Jednak byłoby fajnie, gdyby dzięki tej dyrektywie twórcy oryginalnych treści mogli odnosić korzyści z ich popularności.

    •  

      @rzep: Świetna robota. Może trochę odkłamię to te bzdury na głównej o cenzurze. Białek się boi o kaskę i manipuluje kręcąc aferę ponad wszelką miarę i nie przedstawiając żadnych faktów a jedynie siejąc panikę.

    •  

      powinny dążyć we własnym ustawodawstwie.

      @rzep: są zobowiązane dążyć*

    •  

      @rzep:

      Fajnie, ale twoja wygoda nie jest ważniejsza od praw autorskich twórców.

      Moim zdaniem jest, jak wrzucasz coś do neta to licz się z tym że to będzie kopiowane. EOT

      +: Sdfowsky, Dezyderat +3 innych
    •  

      Moim zdaniem jest, jak wrzucasz coś do neta to licz się z tym że to będzie kopiowane. EOT

      @B44M: Co za idiotyczne, komunistyczne myślenie.

    •  

      @rzep: Właściwie… dlaczego raz piszesz, że dyrektywa nie jest w żaden sposób wiążąca, a innym, że daje wybór twórcom treści? Czy to się nie wyklucza?

      Druga rzecz… wspomniani wcześniej drobni twórcy — tych mamy dwa rodzaje:
      1) Ci, którzy tworzą rzeczy całkowicie własne (na przykład Linsdey Stirling)
      2) Ci, którzy nagrywają recenzje, covery, let's playe i całą masę innych przekazów, które jednak bazują na czyimś źródle (na przykład Studio Accantus, które swoją drogą miało ostatnie problemy z automatem YT).
      Kolega @Czajna_Seczen zdaje się wspominał przede wszystkim o tym drugim rodzaju twórców, których źle zaimplementowana dyrektywa może uderzyć całkiem mocno (już i tak mają na bakier z takimi platformami jak YT, którego automat do rozpoznawania zapożyczeń potrafi być bardzo irytujący).
      Ty natomiast odpowiadając mu, skupiłeś się na ich prawach jako twórców, zapominając o tym, że żeby być twórcami muszą w jakiś sposób korzystać z dozwolonego użytku (który może być znacznie ograniczony przy pomocy implementowania tej właśnie dyrektywy), z którego akceptowaniem już są problemy w internecie jako takim (zwłaszcza na dużych platformach)

    •  

      Problemem jest to, że ktoś stwierdzi że dane zdjęcie ma zniknąć z internetu, bo mu się nie podoba (przykładowo słynne zdjęcia Beyonce) i w tym momencie jak to można nazwać jak nie cenzurą. Poza tym filtry nie są idealne i będą blokować treści, które nie powinny zostać zablokowane. Jeżeli się gdzieś mylę, to mnie oświećcie.

    •  

      Problemem jest to, że ktoś stwierdzi że dane zdjęcie ma zniknąć z internetu, bo mu się nie podoba (przykładowo słynne zdjęcia Beyonce)

      @hugepotato: Ale wiesz, że bez posiadania praw autorskich do tego zdjęcia to chuja wymuszą?

      +: ostr, qwerte
    •  

      @rzep: Dzięki za napisanie tego FAQ, przywróciłeś mi wiarę w poziom użytkowników wykopu.

    •  

      @hugepotato @rzep same w sobie filtry są przerażające, jak będą filtrowac kazde zdjecie, kazdy link, dosłownie wszystko to poziom inwigilacji jaki teraz znamy to będzie niczym w porównaniu gdy wejdzie ta nowa ustawa

    •  

      @Helsantonio_Montes: brzmisz jakbyś sądził, że już teraz facebook, czy google nie przepuszczał wrzucanych treści przez swoje algorytmy filtrujące XD

    •  

      @Marbarella: jednak na tym zdjęciu zarobiły też dzieci, na aukcji WOŚP z dedykacją od prezydentowej poszło za 200 tys. albo i więcej

    •  

      @rzep: I bardzo dobrze, że prawa autorskie są nierespektowane i powinno tak zostać. Jeżeli każdy, byle cieć, będzie mógł pozwać wykop, bo jego mem się tu pojawił, to wykop będzie zmuszony do cenzury. Takie konsekwencje powoduje ta ustawa, a jutro idę palić opony, aby to gówno nie weszło.

    •  

      @rzep: opisałeś mechanizm, który wygląda dokładnie jak znany z YT system copyrightingu. Na temat tego jak niesprawiedliwy jest ten system wypowiadał się chyba każdy kanał na YT. Jest masa opowieści o tym jak firmy zarządzające licencjami wykorzystują dziury w tym systemie, jak siłowo przejmują dochody z filmów mimo braku praw, jak mali twórcy padają z powodu blokady źródła dochodów na podstawie niewłaściwych roszczeń, bo YT woli zablokować fundusze i przekazać je na rzecz agregatorów licencji, niż walczyć z ichniejszymi prawnikami w sądzie. Opowieści o niesamowitej opieszałości YT w decydowaniu o tym komu przysługują dochody można znaleźć bez większego problemu. Były wielkie akcje jak WTFU mające na celu walkę z niesprawiedliwością tego mechanizmu. A poniżej jeden z najbardziej skrajnych przykładów wykorzystania takiego mechanizmu prawnego, wyśmiany głęboko na YT.

      Ale ciul, to tylko dyrektywa, i to jeszcze bardzo luźna, spokojnie! Możemy mieć w nosie doświadczenia innych i wprowadzić u w EU ten sam burdel ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Dodam że obecnie wszystkie te rzeczy ktore wymieniles, autor moze zrobic w swietle obowiazujacego prawa.

      źródło: youtube.com

    •  

      @rzep:

      Wszystkim, którzy chcieliby wyrobić własne zdanie na ten temat, zamiast słuchać internetowych mądrali -

      Kilku internetowych mądrali może jednak warto posłuchać tutaj.

      +: nehemiah, piwniczak
    •  

      Właściwie… dlaczego raz piszesz, że dyrektywa nie jest w żaden sposób wiążąca, a innym, że daje wybór twórcom treści? Czy to się nie wyklucza?

      @matthosu: Gdzie pisze, że nie jest wiążąca? Pisze, że jeszcze nie weszła w życie...

    •  

      Jeżeli każdy, byle cieć, będzie mógł pozwać wykop, bo jego mem się tu pojawił, to wykop będzie zmuszony do cenzury.

      @niepodszywamsiepodbiauka: Nie będzie mógł.

    •  

      Dodam że obecnie wszystkie te rzeczy ktore wymieniles, autor moze zrobic w swietle obowiazujacego prawa.

      @qwarqq: Nie może, nie może zażądać od wykopu, by filtrowali wgrywane treści pod kątem jego dzieł.

    •  

      @6c6f67696e Przepuszcza ale tylko google i Facebook czy yt, ale pomyśl trochę, bedziesz miec tak na kazdej jednej, byle gównianej stronce, wszędzie wszystko filtrowane

    •  

      @rzep:

      jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze.

      Czyli potwierdza się to, co kilka dni temu zasugerował pewien użytkownik. Cała afera jest sztucznie nadmuchiwana przez Michaua, bo mu się mogą zacząć rogale nie zgadzać( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Sam wpis piękny, rigcz aż się wylewa( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @rzep: może zarządzać usunięcia każdego pojawienia się, nikt mu nie broni, to funkcjonuje bez problemu obecnie.

      Jeszcze obecnie sprawdziłem: Content ID dla małych twórców jest niedostępne, YT pozwala blokować filmiki tylko posiadaczom dużej ilości licencji. Wynika to z bardzo prostego powodu, przy udostępnieniu tego mechanizmu wszystkim doszło by do całkowitej blokady tego serwisu przez copyright trolling na masową skalę. Do zabawy obecnie dopuszczają jedynie agregatorow licencji, którzy swoją kasę za to biorą. I tak będzie w EU, jak będziesz chciał bronić swoich praw, to wystąpienie w pojedynkę o swoje prawa będzie na maxa utrudnione, bo w każdym innym wypadku internet by zwyczajnie "stanął" pod zatrzęsieniem fałszywych roszczeń. Dyrektywa ta nie tworzy nic innego, jak bardzo dochodową gałąź gospodarki legislacyjnej, kosztem twórców i odbiorców.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora wpisu

    •  

      Przepuszcza ale tylko google i Facebook czy yt, ale pomyśl trochę, bedziesz miec tak na kazdej jednej, byle gównianej stronce, wszędzie wszystko filtrowane

      @Helsantonio_Montes: no tak, bo wcale dyrektywa nie przewiduje proporcjonalności środków w zależności od wielkości strony dx. Nie mówiąc, że art 13 jest wymierzony w strony, które działają na zasadzie treści dodawanych/tworzonych przez użytkowników

    •  

      @qwarqq Jet Crew pousuwali większość filmow przez te filtry XD

      +: qwarqq
    •  

      Nie będzie mógł.
      @rzep: Będzie, bo już to może zrobić, ale obecne podstawy prawne są wątłe. Tu masz to jasno sprecyzowane:

      Państwa członkowskie zapewniają wdrożenie przez dostawców usług [wykop], o których mowa w ust. 1, mechanizmów składania skarg i dochodzenia roszczeń
      Powtórzę dochodzenia roszczeń.

    •  

      @rzep:

      Dyrektywa ma to do siebie, że najczęściej nie precyzuje spraw tak dokładnie jak ustawa, a jedynie wskazuje pewną ścieżkę prawną, w kierunku której kraje członkowskie UE powinny dążyć we własnym ustawodawstwie.

      Jak dla mnie słowa typu "wskazuje" i "powinny" zdecydowanie brzmia jak niewiążące.
      Zwrot:

      najczęściej nie precyzuje spraw tak dokładnie jak ustawa
      wskazuje na nieprecyzyjność (akty prawne jako takie nie mogą być precyzyjne).
      Innymi słowy powiedziałeś, że sama w sobie dyrektywa nie wiąże obywateli krajów członkowskich dopóki nie wejdą przepisy w jego państwie.

      Czyli… jako taka dyrektywa, nie może nic dać obywatelowi. Bo to zapewnią mu dopiero akty prawne.

    •  

      może zarządzać usunięcia każdego pojawienia się, nikt mu nie broni, to funkcjonuje bez problemu obecnie.

      @qwarqq: Przekleje to co już napisałem w oryginalnym wpisie, bo najwyraźniej nie chce Ci się nawet czytać zanim zaczniesz dyskutować:

      _Gdy ktoś wstawi na serwis plik objętymi prawami autorskimi, to właściciel tych praw musi ten plik znaleźć, zgłosić go właścicielowi serwisu, a właściciel serwisu musi go usunąć. Cały ten proces może zająć godziny, dni, tygodnie a nawet i miesiące. W internecie to nawet minuty potrafią być wiecznością, w której dziesiątki/setki tysięcy osób mogą dany plik zobaczyć, pobrać i przekopiować na kolejne serwisy.

      Na takie przeczesywanie internetu i wysyłanie wszędzie pism mogą sobie tak naprawdę pozwolić tylko największe podmioty - duże firmy z działami prawnymi. Zwykły twórca, np. rysownik komiksów czy młody muzyk, musiałby poświęcić większość swojego dnia na walkę z tym, zamiast na tworzenie i swoją pasję._

    •  

      Jeżeli każdy, byle cieć, będzie mógł pozwać wykop, bo jego mem się tu pojawił, to wykop będzie zmuszony do cenzury.

      Nie będzie mógł

      Będzie, bo już to może zrobić, ale obecne podstawy prawne są wątłe. Tu masz to jasno sprecyzowane:

      @niepodszywamsiepodbiauka: Każdy może pozwać każdego z byle gównem ale to nie znaczy, że zostanie to przez sąd rozpatrzone. I ta dyrektywa nic tu nie zmieni.

      Bo "byle cieć" bez praw do treści udostępnianych przez serwis (musi jeszcze uzasadnić, że jego mem obejmuje prawo autorskie) to raczej nie skorzysta z przepisów do dochodzenia roszczeń bo żadne mu nie przysługują.

    •  

      @rzep: Mój błąd… z jakiegoś powodu nie mogę edytować… "(akty prawne jako takie nie mogą być precyzyjne)" — powinno być "akty prawne powinny być maksymalnie precyzyjne"

    •  

      @GordonLameman3: @k1fl0w: Właśnie w znalezisku kłócę się z człowiekiem, który twierdzi, że kłamie w pierwszym pytaniu, bo dyrektywa już "w pewnym sensie obowiązuje", mimo, że sama dyrektywa nie została jeszcze finalnie przegłosowana, nie mówiąc o polskich ustawach opartych na niej.

      I to on dostaje plusy, pomimo, że kłamie w żywe oczy :)

      Dlatego omijam główną, bo tam liczy się zgodność z poglądami, nie z prawdą.

    •  

      @Songbird: No kurwa! Dojebać mu wonsa i już Polak Janusz jak malowany :D

    •  

      wskazuje na nieprecyzyjność (akty prawne jako takie nie mogą być precyzyjne). Innymi słowy powiedziałeś, że sama w sobie dyrektywa nie wiąże obywateli krajów członkowskich dopóki nie wejdą przepisy w jego państwie.

      Czyli… jako taka dyrektywa, nie może nic dać obywatelowi. Bo to zapewnią mu dopiero akty prawne.

      @matthosu: I tak i nie. Kraje członkowskie są zobowiązane do wprowadzenia odpowiednich praw realizujących dyrektywę. Jeśli tego nie zrobią po tym, gdy dyrektywa wejdzie w życie, to teoretycznie obywatel może powoływać się bezpośrednio na dyrektywę.

    •  

      Właśnie w znalezisku kłócę się z człowiekiem, który twierdzi, że kłamie w pierwszym pytaniu, bo dyrektywa już "w pewnym sensie obowiązuje", mimo, że sama dyrektywa nie została jeszcze finalnie przegłosowana, nie mówiąc o polskich ustawach opartych na niej.

      @rzep: Właśnie widzę. Spróbuję pomóc, ale to jakaś masakra.

    •  

      @rzep:

      Przekleje to co już napisałem w oryginalnym wpisie, bo najwyraźniej nie chce Ci się nawet czytać zanim zaczniesz dyskutować:

      oho, argumenty się kończą, zaczynają się wycieczki osobiste. ale skoro już w te rejony zachodzimy, to polecam ćwiczenia z rozumienia czytanego tekstu, bo to co mi przykleiłeś potwierdza dokładnie to co mówię. Tylko że ci mityczni "najwięksi" to będą tak naprawdę firmy agregujące prawa autorskie od twórców, którzy im je będą sprzedawać za ułamek kwoty należnej im za dzieło, po to by te firmy mogły efektywnie egzekwować automatyczną cenzurę. Ta dyrektywa tworzy dla nich szeroki rynek, kosztem twórców, odbiorców, właścicieli serwisów itd.

      Ja nie mówię że jestem przeciwny prawom autorskim, ja tylko mówię, że ta dyrektywa to pieprzony bubel wysmarowany pod dyktando firm które licencjonowaniem będą się zajmować.

      Już nawet o prawach cytatu i jak to jest gwałcone za pomocą automatycznego egzekwowania praw autorskich nie będę wspominał. Ale wiem wiem, artysta sprzedający licencję za grosze korporacji to spoko i tak ma być, ale niezależny dziennikarz omawiający czyś filmik to najgorsze zło pod słońcem i należy go dojechać.

    •  

      oho, argumenty się kończą, zaczynają się wycieczki osobiste.

      @qwarqq: Nie wycieczki osobiste, ale jeśli stosujesz argumenty, do których ja się odniosłem we wpisie, na który odpowiadasz, to pokazuje to brak szacunku.

    •  

      @6c6f67696e: no to pomyśl co będzie jak pójdą krok dalej :)

    •  

      @rzep przejrze to za kiła godzin bo jestem AFK, a z telefonu strasznie nie wygodnie korzystać się z wypoku

    •  

      Ale wiesz, że bez posiadania praw autorskich do tego zdjęcia to chuja wymuszą?

      @6c6f67696e: Kurła, jakoś to nie jest problemem na Youtubie, żeby wywalić kogoś innego filmik na podstawie nieprawdziwego DMCA, więc identyczny "abuse" byłby w tym systemie. Plus jeszcze to, że Youtube coś może zmienić w miarę szybko, bo są prywatną firmą, a jak będą dziury w tym co wygrzmoci UE to poprawki wejdą lata po fakcie jeżeli w ogóle.

    •  

      Plus jeszcze to, że Youtube coś może zmienić w miarę szybko, bo są prywatną firmą, a jak będą dziury w tym co wygrzmoci UE to poprawki wejdą lata po fakcie jeżeli w ogóle.

      najprędzej dziury mogą być w implementacji w prawie krajowym a nie tym co "wygrzmoci EU".

      Kurła, jakoś to nie jest problemem na Youtubie, żeby wywalić kogoś innego filmik na podstawie nieprawdziwego DMCA, więc identyczny "abuse" byłby w tym systemie.

      Jeśli nie ma w dyrektywie sankcji za bezzasadne domaganie się usunięcia materiału ze strony to może powinieneś napisać do jakiegoś europosła żeby się tym zajął.

      @hugepotato:

    •  

      @Marbarella: ogarnij ustawę o Prawie Autorskim, opcje w/g niej są dwie:
      - albo użytek był na potrzeby memów i wtedy nie zarobił bo ustawa przewiduje takie wykorzystanie bez licencji
      - albo użytek był w kontekście informacyjnym i autor wtedy bez problemu może wysyłać wezwania do zapłaty, do każdego kto użył, a jak nie to sąd jest formalnością

      z tym że ta cała sytuacja z tym zdjęciem z Agatą Dudą ma niewielki związek z Art 11 i 13

    •  

      @rzep: Na to czekałem. Doświadczenie internetowe podpowiadało mi, że takie nakręcanie afery to w rzeczywistości nic specjalnego

    •  

      @rzep: Problemem wydaje się w mojej ocenie kwestia automatycznego filtrowania ponieważ wymusza ona na twórcach takich rozwiązań pewnej elastyczności, tak aby np zmiana rozmiarów obrazka lub jego formatu nie wpływała na możliwość detekcji naruszenia. Ale tutaj zaczyna sie problem dotyczący od którego momentu dzieło mozna uznać za osobne. Czy np namalowanie obrazu innym stylem jest jeszcze naruszeniem czy rozpatrujemy to jako osobne dzieło. Inne problemy mogą dotyczyć tekstu. Wielu osobom jest znany problem automatycznego systemu detekcji plagiatów przy oddawaniu prac dyplomowych. System ten potrafi zakwalifikować sekcje literatury jako plagiat, przez co wymaga on interpretacja przez człowieka. A teraz sama stracha tylko że zamiast pracy dyplomowej jest post na Reddicie/Wykopie gdzie manualne sprawdzanie wyników jest niemożliwe do zrealizowania. Wiec dopóki nie będzie istniał system zapewniający wolność pracy twórczej/wypowiedzi przez co wynika ze miałby 0 fałszywie pozytywnych oznaczeń naruszeń prawa autorskiego to ta ustawa godzi w moją wolność wypowiedzi.

      +: yodek
    •  

      @rzep: Dodaję komentarz, aby wrócić w dowolnym momencie do tego wpisu.

      +: kotke02
    •  

      @rzep: Wspomniałeś, że nie wiesz jak będzie wyglądała implementacja, ale już teraz można stwierdzić, że jeśli nie będzie to "darmowy" twór rządowy (opłacany przez wszystkich obywateli w podatkach), to na pewno nie będzie darmowy w sektorze prywatnym. Ktoś te firmy zajmujące się agregacją dzieł będzie musiał opłacić. Albo wykop za "łaskę filtrowania swoich plików", albo twórcy dodający swoje dzieła.

      No a jeśli takich firm powstanie dwieście + 2 tysiące zagranicznych - czy należało będzie przeprowadzić integrację z każdą z nich? W końcu jak twórca zastrzeże swoje dzieło w jednej, chciałby, by ta informacja byłą przestrzegana w ramach UE.

      +: yodek
    •  

      @m__b masz ty rozum i godność człowieka?

    •  

      Obecnie wygląda to tak, że np. w serwisie internetowym wklejasz link do artykułu - następnie serwis automatycznie wchodzi na tego linka, pobiera z artykułu treść, zdjęcia i tworzy z niego tzw. “Snippeta”, którego długość ograniczona jest tylko przez ustawienia algorytmu. Może to być zarówno parę słów, jak i cały artykuł. To często sprawia, że nikt nie wchodzi na źródłowy artykuł, a zadowala się jedynie skrótem wyświetlonym w serwisie internetowym. Czyli użytkownik (jak i przychody z reklam mu wyświetlanych) pozostają w serwisie agregującym treści, a twórca artykułu nie widzi z tego grosza.

      @rzep: zacytuję sam siebie

      Cały pic polega na tym, że taki wypok zarabia na wyświetlanych reklamach obok treści które pochodzą z zewnątrz i których nagłówek, opis czy zdjęcie często są kopiowane z automatu - pewnie z meta znaczników. Sęk w tym, że na dalszą stronę generującą wyświetlanie reklam użytkownik może nie chcieć wejść, bo już przeczytał wystarczająco na dany temat.

      Taki agregator, chcąc nie chcąc, jednak generuje dodatkowy ruch na te podlinkowywane strony, co widać po regulacjach z Hiszpanii, gdzie Google się wycofało z Google News, a obroty wydawców z wyświetlanych reklam poleciały na łeb.

    •  

      @rzep: czy taki wypok nie może się odwołać do dyrektywy unijnej dotyczącej prawa cytatu? bo wydaje się że stoi ona w sprzeczności do obecnie procedowanej

      Google ma większy problem, bo nie zezwala na komentarze

    •  

      wbrew interesowi zwykłych użytkowników i drobnych twórców.

      @Czajna_Seczen:
      Nie zawsze wbrew:
      https://youtu.be/t7tA3NNKF0Q

      +: rzep
    •  

      same w sobie filtry są przerażające, jak będą filtrowac kazde zdjecie, kazdy link, dosłownie wszystko to poziom inwigilacji jaki teraz znamy to będzie niczym w porównaniu gdy wejdzie ta nowa ustawa

      @Helsantonio_Montes: Ekhem, wiesz, że to jest robione ciągle i ciągle kto ma te dane i dostęp do nich? xD Jestem niemal pewny, że będzie wykorzystywana funkcja skrótu (tzw. hash pliku czy linku) bo żaden serwis nie ma tyle hajsu, aby bawić się w analizę bezpośrednią a'la wyszukiwarka obrazów Google'a czy TinyEye. A pewnie skończy się na tym, że właściciele będą musieli bardziej reagować na zgłoszenia właścicieli praw i zacznie się copyright trolling.

      Wystarczy, że link będzie ukryty pod skracaczem (a algorytm nie ogarnie funkcji jego rozwijania) i będzie już innym tworem, tak jak delikatnie przerobiony obrazek nie będzie kopią 1:1. Prawdą jest, że cenzurę trzeba zwalczać ile można, ale nie jest to do końca jakieś nowatorskie i jestem niemalże pewny, że wiele z takim algorytmów jest wykorzystywanych w dużych serwisach do profilowania użytkowników.

    •  

      Dodaję na przeczytanie jutro w pracy.
      #########

    •  

      @rzep: NO i dziękuje, czytałem dyrektywę i coś tam chujowo wszystko było napisane xD Ale teraz już wiem, dzięki, nie trzeba nic robić, nawet nie ma po co, bo przecież nie chodzi o to by ograniczac wolność :_)

    •  

      No a jeśli takich firm powstanie dwieście + 2 tysiące zagranicznych - czy należało będzie przeprowadzić integrację z każdą z nich?

      Nie będzie trzeba przeprowadzać integracji z żadną, tylko wtedy trzeba będzie samemu się zająć obsługą wniosków o usuwanie treści oraz filtrowaniem kolejnych wrzucanych materiałów w zależności od wymagań poszczególnych posiadaczy praw.

      W końcu jak twórca zastrzeże swoje dzieło w jednej, chciałby, by ta informacja byłą przestrzegana w ramach UE.

      Chcieć może pytanie tylko czy firmy będą to oferowały

      @Xodet:

    •  

      Problemem wydaje się w mojej ocenie kwestia automatycznego filtrowania ponieważ wymusza ona na twórcach takich rozwiązań pewnej elastyczności, tak aby np zmiana rozmiarów obrazka lub jego formatu nie wpływała na możliwość detekcji naruszenia. Ale tutaj zaczyna sie problem dotyczący od którego momentu dzieło mozna uznać za osobne. Czy np namalowanie obrazu innym stylem jest jeszcze naruszeniem czy rozpatrujemy to jako osobne dzieło. Inne problemy mogą dotyczyć tekstu. Wielu osobom jest znany problem automatycznego systemu detekcji plagiatów przy oddawaniu prac dyplomowych. System ten potrafi zakwalifikować sekcje literatury jako plagiat, przez co wymaga on interpretacja przez człowieka.

      @mackar: Zgadzam się, jest tu wiele spraw jeszcze do ustalenia i to będzie rola zarówno UE (finalne głosowanie planowane jest na koniec roku) a później implementacji tego przez krajowy parlament.

      UE wyznacza cel - twórcy muszą mieć narzędzia do kontroli tego jak wykorzystywane są ich dzieła, i muszą mieć możliwość niewyrażenia zgody na dalszego kopiowanie ich dzieł na stronach typu wykop.

      A teraz sama stracha tylko że zamiast pracy dyplomowej jest post na Reddicie/Wykopie gdzie manualne sprawdzanie wyników jest niemożliwe do zrealizowania. Wiec dopóki nie będzie istniał system zapewniający wolność pracy twórczej/wypowiedzi przez co wynika ze miałby 0 fałszywie pozytywnych oznaczeń naruszeń prawa autorskiego to ta ustawa godzi w moją wolność wypowiedzi.

      A brak tej ustawy godzi w prawo własności twórców - tak się możemy przerzucać.

      Celem jest stworzenie systemu, który z jednej strony pozwoli Ci korzystać z dozwolonego użytku przewidzianego w ustawie o prawach autorskich, a z drugiej - zapewni twórcom (małym i dużym) prawo do kontroli nad swoimi dziełami.

    •  

      Wspomniałeś, że nie wiesz jak będzie wyglądała implementacja, ale już teraz można stwierdzić, że jeśli nie będzie to "darmowy" twór rządowy (opłacany przez wszystkich obywateli w podatkach), to na pewno nie będzie darmowy w sektorze prywatnym. Ktoś te firmy zajmujące się agregacją dzieł będzie musiał opłacić. Albo wykop za "łaskę filtrowania swoich plików", albo twórcy dodający swoje dzieła.

      No a jeśli takich firm powstanie dwieście + 2 tysiące zagranicznych - czy należało będzie przeprowadzić integrację z każdą z nich? W końcu jak twórca zastrzeże swoje dzieło w jednej, chciałby, by ta informacja byłą przestrzegana w ramach UE.

      @Xodet: Po pierwsze - zwrócę tylko uwagę, że jeszcze mocno spekulujemy.

      Nie sądzę, że implementacja ze wszystkimi byłaby konieczna - to byłoby w interesie firm chroniących praw autorskich, żeby np. połączyć się z Wykopem. Dzięki temu artysta, który chciałby z góry zastrzec swoje dzieła na dużej liczbie portali będzie mógł współpracować właśnie z tą firmą, a nie zgłaszać się do każdego serwisu po kolei.

    •  

      @rzep:
      Jak głosowali nasi?

    •  

      @rzep Objaśnione, dzięki, możesz odlatywać kapitanie

    •  

      @rzep: jestem za tą ustawą, może wykop w koncu pierdolnie.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @rzep: Bardzo słusznie. Wspieramy przekaz jak tylko możemy. Jedna uwaga - linkujesz do starej wersji dyrektywy (z 2016). Po zmianach dyrektywa łagodnieje - niestety nie zostala jeszcze przetłumaczona na język polski.

      @rzep @LiberalniDemokraci: Ten link to też nie jest aktualna wersja. Szukałem intensywnie i wersji z poprawkami przegłosowanymi 20.06 nie znalazłem, prawdopodobnie pełny tekst nie został jeszcze nigdzie opublikowany. Przypuszczam, że będzie tu jako nowa kropka: https://eur-lex.europa.eu/procedure/EN/2016_280

      Wg. Julii Redy Art. 11 i Art. 13 zostały przyjęte w kształcie takim jak tu: https://juliareda.eu/wp-content/uploads/2018/06/voss.pdf, patrz komentarze pod https://juliareda.eu/2018/06/not-giving-up/.

    •  

      Czyli jest tak jak myślałem. Masz plusa.

    •  

      Wszystko dobrze napisane, ładnie się czyta i rozumie

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @rzep: rzep kocham cie miloscia platoniczna, u r my hero

      proud to be jewish

    •  

      @rzep wszystko super ale piszesz jakbyś mógł wrzucić np najnowszych Avengersow na yt i mógł na tym zarabiać. Nie zrobisz tego bo prawo autorskie działa i raz, że Cię znajdą, a dwa to dostaniesz pozew na taki hajs, że się do końca życia nie wuplacisz.
      Prawo autorskie działa i jeśli chcesz to jesteś nim chroniony już teraz.

    •  

      @rzep Dyrektywa w takiej formie jest głupia i szkodliwa. Wystarczy pomyśleć o kilku możliwych przypadkach:
      - Ktoś robi sobie zdjęcia i zamieszczam na mojej stronie, informuję wykop (i Onet, i WP, i kogo jeszcze? wszystkich muszę informować?) że nie chce żeby były one zamieszczane na w/w stronach. Do czego się to sprowadza? Każde zdjęcie jakie ktoś będzie wrzucać musi być sprawdzone czy aby nie narusza moich praw. A zdjęcie nie musi być powielone 1-1, może być zmodyfikowane, skomopresowane itd
      - Ktoś pisze sobie bloga i informuję w/w strony ze nie chcę żeby moje teksty były zamieszczane na nich. Tekst można zamieścić jako link, tekstową kopię ale i screen strony. O ile linki jest dosyć prosto sprawdzać to każdy wrzucony tekst / obrazek musi być sprawdzony czy nie narusza moich praw. Co to będzie oznaczać z perspektywy w/w serwisów? Na wszelki wypadek dużo więcej tekstów i zdjęć będzie nieprzepuszczana czy to przez filtry automatyczne czy ręczne. Bo lepiej ocenzurować wiecej niesłusznie niż coś przepuścić i liczyć się z potencjalnymi problemami. Tak będzie wyglądać w rzeczywistości ta "nieszkodliwa" dyrektywa. Bo im większy portal tym więcej takich blokad będzie musiał stosować. Przejdzie ta dyrektywa, ludzie się przyzwyczają I wyjdzie kolejna, bardziej restrykcyjna. Bo skoro nie da się wprowadzić acta za jednym zamachem to trzeba stosować metodę gotowania żaby.

    •  

      @rzep: wystąpił w TV? wystąpił.. to po co drążyć temat? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      Fajnie, ale twoja wygoda nie jest ważniejsza od praw autorskich twórców. To, że ty chcesz zobaczyć najnowszy rysunek twojego ulubionego artysty bez wchodzenia na jego stronę, nie oznacza, że on chce, żeby jego prace były powielane w nieskończoność w internecie.

      @rzep: a o tym kiedykolwiek słyszał?

      https://pl.wikipedia.org/wiki/Efekt_Streisand

      Internet był, jest i będzie zawsze niepokorny.

    •  

      djęcie stało się światowym memem, było tysiące razy repostowane na różnych portalach ze śmiesznymi obrazkami, a autor w wywiadzie przyznał, że praktycznie nic na nim nie zarobił.
      @Marbarella: Dzialy prawne Wykopu i innych podobnych serwisow po wprowadzeniu nowej dyrektywy napewno zaczna wyszukiwac, kontaktowacsie z autorem kazdego wrzucanego mema oraz negocjowac z nimi warunki uzycia ich dziel.
      Mysle, ze raczej to oleja i dla autorow finansowo nic sie nie zmieni, a jedynie nikt nie zobaczy ich dziel.

    •  

      Dzialy prawne Wykopu i innych podobnych serwisow po wprowadzeniu nowej dyrektywy napewno zaczna wyszukiwac, kontaktowacsie z autorem kazdego wrzucanego mema oraz negocjowac z nimi warunki uzycia ich dziel.

      @piwniczak: To autor będzie musiał skontaktować się z Wykopem.

    •  

      to możesz włożyć sobie między bajki i nie sugerować takich bzdur ludziom. Snippety są sugerowane przez serwer docelowy, czyli jak wklejasz na facebooku linka do radiozet to radiozet mówi facebookowi jak stworzyć tego snippeta. Są do tego różne standardy, możesz pokazać innego snippeta facebookowi, twitterowi, wykopowi czy komu chcesz co chcesz. poza tym, te snippety trzeba sobie zaprogramować po swojej stronie CMSa, a nie są tworzone automagicznie jak sugerujesz.

      Owszem, jest sugerowany, ale nie ma obowiązku by portal tylko z tego korzystał. Możesz spokojnie zrobić mechanizm tworzenia snippetów, który będzie kopiował i cały artykuł i go wstawiał na twój serwis.

      Z tym właśnie miał problem Google News.

      Jak chcesz je blokować to możesz to zrobić już obecnie ze 100% skutecznością:

      >1. nie tworzyć ich po stronie swojego serwera
      >2. zablokować boty w robots.txt disallow: /


      Nie, to nie gwarantuje 100% skuteczności.

      Kolejny czynnik, to prawo stworzy whitelist i blacklist zaufanych domen. Powiedzmy że radiozet teraz chce od facebooka 500k PLNów za wygenerowany ruch pomiędzy 2008-2018, domena automatycznie trafia na blacklistę która jest wpółdzielona pomiędzy facebookiem, googlem, twitterem i paroma innymi, biznes zabity na ament. Na whitelist wylądują domeny korporacji które z takim ruchem nie mają żadnego problemu i inne korpo wiedzą że nigdy nie dostaną rachunku za linkowanie do treści, czyli ci najbogatsi.

      Dlaczego niby domena ma trafiać automatycznie na blacklist wszystkich firm? Z jakiej paki? Google dogadał się z AFP w temacie snippetów, zamiast straszyć ich blacklistowaniem.

      Kolejny punkt, chyba kompletnie nie rozumiesz jak działają prawa autorskie. Nic nie należy do "twórców" - wszystko należy do wydawców. Ja pracuję jako programista i w umowie mam zapis że kod który piszę w firmie należy do firmy, nie mogę go wynosić na swój komputer ani w inne miejsce. Inni muzycy czy dziennikarze mają takie same zapisy. Jak dziennikach publikuje tekst na stronie zdupy.pl to prawa autorskie do tekstu należą do zdupy.pl, jak gitarzysta nagrywa płytę w studiu to nagranie i prawa autorskie należą do studia i wydawcy. Z tego wszystkiego ci biedni twórcy o których tak walczycie mają jakieś 5% brutto. Prawa autorskie nie należą i nie służą twórcom, za to świetnie służą lobby i wydawcom. O patologiach tego systemu już świetnie przekonaliśmy się podczas rozmów Donalda Tuska w sprawie ACTA, pamiętam ok. 6 godziny rozmów (które trwały ponad 9h) wypowiedziała się jedna pani, która jest twórczynią, narzekała że ACTA zmiecie jej marginalne zarobki do kosza, a organizacje które mają ją ochronić jak ZAIKS odmówiły jej współpracy ponieważ jest zbyt małym twórcą i nic nie znaczącym. Jak myślisz co stanie się teraz?

      Piękna walka z chochołem. Tak, jak pracujesz twórczo dla kogoś, to prawa autorskie należą do twojego pracodawcy - tak działają umowy.

      Ale masz też całą masę niezależnych twórców, którzy tego co robią, nie robią na etacie dla kogoś. Graficy, rysownicy, muzycy, filmowcy wypuszczają olbrzymie ilości contentu do którego prawa mają tylko oni.

      Do obrazka wrzucam screenshota kodu źrodłowego strony wygenerowanej przez radiozet.pl który pokazuje że ten serwer dobrowolnie wygenerowało te snippety, dlatego to prawo jest kompletnie oderwane od rzeczywistości a ten argument chyba celowo napisałeś żeby przekonać nim osoby ani troche nie obeznane z tym tematem.

      Ale rozumiesz, że jak strona chce pozwalać na snippety to nowe prawo jej tego nie zabrania? Jeśli radiozet będzie chciało by linki do ich artykułów w formie snippetów były w sieci, to nic się w tym temacie nie zmieni?

      @interface:

    •  

      wszystko super ale piszesz jakbyś mógł wrzucić np najnowszych Avengersow na yt i mógł na tym zarabiać. Nie zrobisz tego bo prawo autorskie działa i raz, że Cię znajdą, a dwa to dostaniesz pozew na taki hajs, że się do końca życia nie wuplacisz.
      Prawo autorskie działa i jeśli chcesz to jesteś nim chroniony już teraz.


      @neuromancer:

      Piszę o tym w moim wpisie:

      Podsumowując - każdy, kto korzysta trochę z internetu wie, że prawa autorskie w Internecie są, delikatnie mówiąc, nierespektowane. Obecnie walczenie z naruszeniami praw odbywa się głównie ”reaktywnie” - tzn. gdy ktoś wstawi na serwis plik objętymi prawami autorskimi, to właściciel tych praw musi ten plik znaleźć, zgłosić go właścicielowi serwisu, a właściciel serwisu musi go usunąć. Cały ten proces może zająć godziny, dni, tygodnie a nawet i miesiące. W internecie to nawet minuty potrafią być wiecznością, w której dziesiątki/setki tysięcy osób mogą dany plik zobaczyć, pobrać i przekopiować na kolejne serwisy.

      Na takie przeczesywanie internetu i wysyłanie wszędzie pism mogą sobie tak naprawdę pozwolić tylko największe podmioty - duże firmy z działami prawnymi. Zwykły twórca, np. rysownik komiksów czy młody muzyk, musiałby poświęcić większość swojego dnia na walkę z tym, zamiast na tworzenie i swoją pasję.

      Dlatego UE chce wprowadzić walkę “aktywną” - tzn. Usunięcie pliku odbywałoby się w momencie próby jego wgrania, jeśli plik został wcześniej zgłoszony jako “zastrzeżony”. Wtedy wystarczy, że taki artysta zgłosi swoje pliki jako zastrzeżone, a systemy będą automatycznie wykrywały naruszenia praw autorskich. Oczywiście artysta nie musi tego zgłaszać, jeśli uważa, że swobodne dzielenie się jego twórczością jest dla niego korzystne - ma wybór.

    •  

      Dyrektywa w takiej formie jest głupia i szkodliwa. Wystarczy pomyśleć o kilku możliwych przypadkach:

      @kosmiczny_maupiak: Nie jest.

      - Ktoś robi sobie zdjęcia i zamieszczam na mojej stronie, informuję wykop (i Onet, i WP, i kogo jeszcze? wszystkich muszę informować?) że nie chce żeby były one zamieszczane na w/w stronach. Do czego się to sprowadza? Każde zdjęcie jakie ktoś będzie wrzucać musi być sprawdzone czy aby nie narusza moich praw. A zdjęcie nie musi być powielone 1-1, może być zmodyfikowane, skomopresowane itd

      Owszem, algorytmy je sprawdzą. Tak samo jak np. możesz robić reverse image search w Googlu czy w innych serwisach.

      Jak zmodyfikujesz zdjęcie tak, że algorytm go nie wykryje to przejdzie przez niego i tyle. Algorytmy mają być skuteczne "proporcjonalnie" - nikt nie oczekuje 100% identyfikacji każdej przeróbki.

      - Ktoś pisze sobie bloga i informuję w/w strony ze nie chcę żeby moje teksty były zamieszczane na nich. Tekst można zamieścić jako link, tekstową kopię ale i screen strony. O ile linki jest dosyć prosto sprawdzać to każdy wrzucony tekst / obrazek musi być sprawdzony czy nie narusza moich praw. Co to będzie oznaczać z perspektywy w/w serwisów? Na wszelki wypadek dużo więcej tekstów i zdjęć będzie nieprzepuszczana czy to przez filtry automatyczne czy ręczne. Bo lepiej ocenzurować wiecej niesłusznie niż coś przepuścić i liczyć się z potencjalnymi problemami. Tak będzie wyglądać w rzeczywistości ta "nieszkodliwa" dyrektywa. Bo im większy portal tym więcej takich blokad będzie musiał stosować. Przejdzie ta dyrektywa, ludzie się przyzwyczają I wyjdzie kolejna, bardziej restrykcyjna. Bo skoro nie da się wprowadzić acta za jednym zamachem to trzeba stosować metodę gotowania żaby.

      Jakimi problemami? Niektórzy ciągle dyskutują o tej Dyrektywie, jakby tam był zapis, że algorytm musi być w 100% skuteczny, a jak przepuści treść to z automatu dostajesz miliard euro kary.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @rzep "walka aktywna" to nic innego jak wprowadzenie cenzury. Nawet jeśli nie bezpośrednio to tworzysz mechanizm który w przyszłości może być wykorzystany do np blokowania wszystkich wpisów o emigracji bo jakiś marksista przy władzy uzna, że tak jest lepiej.
      Podaję jaskrawy przykład żeby uwidocznic nadużycia do jakich może dochodzić gdy przystosujesz serwisy do takiego działania. Politycy już dawno pokazali, że nie działają w naszym imieniu z resztą historia ludzkości to ciąg wydarzeń gdzie wąskie grono osób u władzy realizuje swoje partykularne interesy. Nie mogę więc uznać, że stworzenie mechanizmu cenzury nie będzie potencjalnie wykorzystywane w kierunku zduszenia możliwości wolnej wypowiedzi.
      Jestem za ochrona praw autorskich, ale powinniśmy zmieniać prawo i sądownictwo. Próba lansowania narracji, że w imię ochrony jakiś praw mamy zrezygnować z części wolności to najgorsze zło. Internet musi być wolny.

    •  

      "walka aktywna" to nic innego jak wprowadzenie cenzury.

      @neuromancer: Oczywiście, że nie. Nikt nie monitoruje treści pod kątem poglądów.

      Nawet jeśli nie bezpośrednio to tworzysz mechanizm który w przyszłości może być wykorzystany do np blokowania wszystkich wpisów o emigracji bo jakiś marksista przy władzy uzna, że tak jest lepiej.

      Tzw. argument równi pochyłej.

      "Jak damy kobietom prawo głosu, to zaraz znajdzie się ktoś, kto będzie chciał je dać również zwierzętom!"

      Jak ktoś będzie chciał wprowadzać cenzurę, to ją wprowadzi - obecne prawo niczego takiego nie robi. Protestowanie przeciwko temu to jak protestowanie przeciwko policji, bo teoretycznie rząd może ją wykorzystać do wprowadzenia terroru i zamykania niewygodnych ludzi.

      Jestem za ochrona praw autorskich, ale powinniśmy zmieniać prawo i sądownictwo. Próba lansowania narracji, że w imię ochrony jakiś praw mamy zrezygnować z części wolności to najgorsze zło. Internet musi być wolny.

      Internet nie jest "wolny". W internecie też rządzi prawo i należy go przestrzegać - a jeśli nie jest przestrzegane, to wprowadzane są mechanizmy kontrolne, gwarantujące poprawę tego.

      Rząd PiS nie tak dawno stworzył rejestr stron zakazanych - jakoś nie widziałem takich protestów wtedy, krzyków o cenzurze i osób mówiących, że teraz strony o hazardzie, a niedługo strony krytykujące partię.

    •  

      @Marbarella ty w ogóle wiesz co piszesz? Twój komentarz jest idealnym do gatunku #shitwykopsays. Autor nie zarobił na tym zdjęciu, bo cały dochód z niego poszedł na WOŚP i właśnie dzięki promocji w Internecie w memach jego wartość podczas licytacji osiągnęła 200 tys. zł .

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      Dzialy prawne Wykopu i innych podobnych serwisow po wprowadzeniu nowej dyrektywy napewno zaczna wyszukiwac, kontaktowacsie z autorem kazdego wrzucanego mema oraz negocjowac z nimi warunki uzycia ich dziel.

      @piwniczak: To autor będzie musiał skontaktować się z Wykopem.

      @rzep: Jakies zrodlo tej rewelacji? Artykul 13 mowi o automatycznych systemach sprawdzania contentu w trakcie jego uploadowania. Jezeli automatyczny system nie pozwoli na publikacje mema, to autor nawet sie nie dowie, ze ktos go probowal zamiescic na Wykopie. Ergo nie zarobi na nim.
      Opcje kontaktu z Wykopem i zarobienia na ich dziele amatorscy lub polamatorscy autorzy maja obecnie.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      Niesamowite. Po plusach można uznać, że 1100 ludzi tutaj uważa, że dyrektywa przeszła, a głosowanie dopiero na przełomie roku. Co wy przyszłość znacie?

    •  

      @rzep dziekuje Panu za ten wpis.

      Chlopaki, odkrecamy malysza!

    •  

      @rzep:

      "walka aktywna" to nic innego jak wprowadzenie cenzury.

      @neuromancer: Oczywiście, że nie. Nikt nie monitoruje treści pod kątem poglądów.

      Ależ to jest wprowadzenie mechanizmu cenzury, na zasadach jako żywo przypominajcych "Raport mniejszości".
      Dlaczego akurat prawa autorskie są tak ważną dziedziną, że chyba jako jedyne mają być chronione w sposób prewencyjny?

      Nawet jeśli nie bezpośrednio to tworzysz mechanizm który w przyszłości może być wykorzystany do np blokowania wszystkich wpisów o emigracji bo jakiś marksista przy władzy uzna, że tak jest lepiej.

      Tzw. argument równi pochyłej.

      "Jak damy kobietom prawo głosu, to zaraz znajdzie się ktoś, kto będzie chciał je dać również zwierzętom!"

      A to jest argument ad absurdum.

      Argument jest jak najbardziej uzasadniony.
      Umocowanie takiej infrastruktury sprzedanej jako do obrony "praw autorskich" umożliwie łatwe podpięcie dowolnego innego "algorytmu".
      Szczególnie, że wiemy że prace nad takimi rozwiązaniam sa prowadzone i są już w tej chwili stosowane na różnych portalach.

      https://steemit.com/news/@activistpost/mozilla-joins-george-soros-s-efforts-in-launching-a-strike-against-fake-news

      "The “Mozilla Information Trust Initiative” comes just as an automated real-time fact-checking engine dubbed the “bullshit detector” was demonstrated in London.

      The group that created the fact-checking engine, Full Fact foundation, is backed by Omidyar and our favorite billionaire tycoon Soros.

      The organization stated its software is “capable” of spotting lies in real-time and was used to fact-check a live debate at the House of Commons. How that objective was achieved isn’t clear since it’s likely automated A.I., but algorithms are not 100% accurate."

      Internet nie jest "wolny". W internecie też rządzi prawo i należy go przestrzegać - a jeśli nie jest przestrzegane, to wprowadzane są mechanizmy kontrolne, gwarantujące poprawę tego.

      Prawa autorskie nie są jakąś nadrzędną wartością, której nalezy podporządkowywać swobodę wypowiedzi i rozpowszechniania informacji.

    •  

      @rzep: Zgadzam się, że prawo w internecie również powinno być przestrzegane, ale weź pod uwagę, że np kradzież w internecie nie równa się kradzieży w realu. I nie powinny być wyciągane takie same konsekewencje.

      Poza tym Tadeusz Zwiefka musi odejść z PE.

    •  

      >biauek.jpg
      ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @rzep:
      Generalnie zgadzam się z argumentami które przedstawili @destruktiv_komando i @interface.

      Dyskusja na ten temat nie powinna (IMHO) odbywać się nie na poziomie bezpośrednich efektów samej ustawy ale na jej pośrednich skutkach i długofalowym oddziaływaniu. Inaczej gubisz najważniejsze czynniki które są obecne w polityce międzynarodowej od kiedy tylko człowiek zaczął tworzyć cywilizacje. Zaraz do tego przejdę.
      Jestem takim samym przeciwnikiem indeksu stron zakazanych jak tych dyrektyw i mam podobne zastrzeżenia do niego samego. Być może temat nie był zbyt medialny żeby go "podłapać" ale uważam, że rząd PiSu udowodnił nim, że ma takie same zapędy jak poprzednie władze i niczym nie różni się od "eurokarów".

      Wrcacając do meritum - rozpatruje artykuły 11 i 13 w szerszym spektrum - mając w pamięci zapędy polityków którzy tworzą klany przy korycie, pamiętając, że w międzynarodowej polityce nie ma przyjaźni, są tylko interesy czy wreszcie mam świadomość tego, że gigantyczne koncerny medialne mają olbrzymi kapitał i nie są nastawione na zysk obywatela ale swój własny.

      Ochrona praw autorskich to taki sam temat jak pedofilia czy terroryzm, mają zaciemnić obraz - czy ktoś Ci powie, że jest za wolnością dla pefofilskich treści albo swobodą w Internecie dla terrorystów? Nie. Tak samo jak dla pirackich treści czy właśnie np ISIS. Ale czy warto ograniczać naszą wolność (bo umówmy się - nakaz by algorytmy w jakiś wysublimowany sposób miały decydować za nas czy coś może być napisane czy nie jest bezpośrednim ograniczeniem swobód) w imię X? Gdzie X wpisz co chcesz - pedofilię, bezpieczeństwo, prawa autorskie. Moim zdaniem nie.
      W obecnej formie internet nie jest wcale anonimowy. Służby jeśli tylko chcą mogą monitorować praktycznie całą Twoją aktywność.

      Oczywiście, że nie. Nikt nie monitoruje treści pod kątem poglądów.

      Tak, jeszcze nie.
      Choć przyznasz, że mając do usług infrastrukturę która monitoruje wszystkie komentarze na wszystkich serwisach TECHNICZNIE masz możliwość dołożyć kolejną rugowaną myśl/idee/koncept?
      Więc mając na uwadze wszystko co powiedziałem (historię ludzkości opartą na konfiliktach, złą wolę polityków czy też interes koncernów) to kto zagwarantuje, że politycy nie będą mieć możliwości adaptacji swojej infrastruktury o kolejne cenzurowane treści? To jest to co mnie najbardziej uderza w całej sprawie.

      Jak ktoś będzie chciał wprowadzać cenzurę, to ją wprowadzi

      Generalnie dla mnie ten protest jest też czymś w rodzaju barometeru - chciałbym żeby kiedyś świat polityki wyglądał tak, że osoby na najwyższych stołkach "robiły po gaciach" na myśl tego, że działają wbrew woli suwerena bo wiedzieli by, że społeczeństwo surowo ich oceni za swoje działania. Dlatego też nie będę patrzył biernie jak ci którzy powinni być "głosem obywateli" sukcesywnie od lat robią wszystko żeby dusić wolność i ogłupiać społeczeństwo.
      Rolą policji nie jest represjonowanie społeczeństwa. Mam nadzieje, że nie wrócimy nigdy do tych niechlubnych czasów. Problemem nie jest też ona sama ale (podobnie) osoby na szczycie które wydają rozkazy, a ta służba musi je wykonywać. Dlatego właśnie przy okazji tego typu wydarzeń należy punktować hipokryzję polityków którzy wycierają gęby pustymi sloganami w rodzaju "wolność, demokracja, sprawiedliwość" i oceniać ich za czyny, a nie słowa. Być może doprowadzi to do tego, ze owa policja będzie bardziej piętnować tych których powinna - ludzi wyłudzających VAT, obsadzanie "swoich" na stołkach, przyjmujących łapówki, działających na szkodę państwa. Walka z policją to głupota sama w sobie - bo walczysz ze skutkiem, a nie przyczyną.
      Tak samo tutaj. artykuły są do bani jak dla mnie - lakoniczne i próbują wytoczyć drogę legislacyjną na totalnie zły tor. To ludzie za nimi stoją i moim zdaniem wszyscy powinniśmy pamiętać przy wyobrach o wszystkich których nazwiska pojawią się przy tych artykułach.

    •  

      jeden z tych wpisów, przy których żałuję, że na mikro nie ma minusów

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      rzep jak zwykle w punkt. tak trzymaj stary ( ͡° ͜ʖ ͡°)