•  
    nint

    +315

    Chciałam tylko oficjalnie podsumować zmianę w #capus
    Utył. Wybielił się. Odzyskał pogodę ducha.

    Dzień 15.
    OSTATNI.


    Gdzie finalnie zostanie?
    U Mojej mamy jako kot wychodzący.

    Jak się będzie nazywać?
    Przekazałam Mamie wasze propozycje, zobaczymy które "chyci".

    Jak mu się żyje w domu?
    Drze ryja pod każdym oknem, bez przerwy próbuje uciec lub wyegzekwować wypuszczenie. Znaczy też teren więc dom mojej mamy nie pachnie różami. Wypatrujemy kastracji jak gwiazdki z nieba. Dlatego też została podjęta decyzja, że zostanie u Mojej mamy, chyba ciężko by mu odebrać "wychodzącą" naturę, a ja z 1 piętra w centrum miasta nie mam jak dać mu spacerować.

    Gdzie śpi?
    Od dzisiaj oficjalnie w łazience, jest duża, ma z 5 metrów kwadratowych + blaty i okno do wyglądania.
    Także koniec z metrową klatką.
    Będzie powoli poznawać tereny do zamieszkania tak by opanować szkody, bo i drapie, i znaczy, wiec typowe baby steps.

    Co powiedział weterynarz?
    Jeszcze nic, umówieni jesteśmy na jutro, cały komplet szczepień dla kota wychodzącego, wyciąganie zszywek z kota i umówię się na kastracje od razu. Liczę na dużo tekstów "WOW NIE POZNAŁEM GO" ;) Ale tu szału i nowości nie będzie, kilka zastrzyków, kilka zachwytów, trochę golenia dredów i do domu ;)

    Czy pozna Wacik?
    Nie. Nie ma sensu stresować kotów jeśli nie będą razem żyć na co dzień.

    Jak ja się czuję?
    Dzisiaj przyjęłam 4 szczepionkę wiec 80% wścieklizny za mną i 30% zastrzyków na tężca.
    Minusem tego, że przyjęłam ją dzisiaj jest to, że siedzę w pracy i "czekam skąd pierdolnie", wróżę sobie gorączkę w okolicach 13:00 a złe samopoczucie od południa :P Idę też dzisiaj na kontrolę do dentysty popołudniu, mam wrażenie, że zęby mi się nieco ustabilizowały ale może to być jedynie optymizm i przyzwyczajenie, ze się chwieja :P

    Jak Niebieski przeżyje stratę Capusia?
    Na tyle źle, że ugrałam adopcje 2 kota :P uznaliśmy, że skoro już się nastawiliśmy na dwa to czemu jakiemuś pierdkowi małemu nie dać domu? Na tony kociaków teraz szuka chaty więc najprawdopodobniej któryś z nich trafi do nas jako towarzysz życia i wrzód na Waciej dupie.

    Czy Wacik schudła?
    Wg wagi tak, ponad 0,5 kg, z wyglądu? Utyła. :| Idź Pan w chj z tym kotem.
    Karma odchudzająca po 50 zł za kg jakaś weterynaryjna, ważona i mierzona a ta chyba siedzi i wypełnienie z kanapy wpierala by dalej tyć.

    No i chyba tyle w tagu ;)
    Pozdrawiam i dzięki za towarzystwo.
    Czasem wam dam jeszcze znać ale już nie ma sensu was atakować prawie codziennie.
    To już tylko biały jęczący kot.

    MIŁEGO DNIA MIRCY :)
    JESTEŚCIE STRASZNIE SPOKO. (。◕‿‿◕。)

    źródło: 2 tygodnie.jpg